Już urlop za mną, nie ma po co zyć w tym roku. Przyjaciółka
wsciekła, bo maz urywa się jej na weekend z kolegą do Włoch. Telefon
do mnie, wylewanie żali, ogólny smutek i nostalgia. Zaczęłam grzebac
w lotach, a tu Eldorado. Mediolan za 50 PLN w obie strony. Alicante
z stówę i.... jedziemy do Barcelony na 3 dni w pazdzierniku. Stówka
za podróż tam i z powrotem. Jestem podniecona jak pietnastolatka, a
tu tyle jeszce rzeczy do zobaczenia. Sardynia, Neapol-za 60 EUR,
gdzie ja do tej pory byłam,że nie latałam? Nie wiem w sumie, co tam
zobaczyć, jak się poruszać, ale znajdę w necie. Wszystko tu znajdę
Latacie tak sobie spontanicznie? Zeby nie było, żaden Krezus ze
mnie, muszę zacząc odkładać od dziś na swoja zachciankę.