godeliva Re: Watek luźny - o praniu 05.10.10, 17:41 Nie bardzo wierze , czy uwagi "co komu do tego", czy "nic mnie to nie obchodzi" nie zalatuja pseudo luzackim stylem. Bo co, ze nie wypada myslec,, czy lepiej nie wtykac nosa, bo mozna sobie narobic biedy i odkryc cos co nie misci sie w naszych normach, wiec lepiej nie wiedziec, czy tez, ze od samego spekulowania , w swoim domu, powstana plotki? Dla mnie to oczywiste , ze jak cos wisi miesiac na balkonie , to kazdy w miare inteligentny czlowiek zaczyna kalulowac: wyjechali?, zmarli?, zapomnieli?, flejtuchy? (choc pranie z natury rzeczy powinno byc czyste). Ze ludzie zyja wiemy, ze pranie juz brudne tez. Tak na logike i wbrew pozorom podejrzewalabym, ze sasiedzi to lenie i flejtuchy. Juz bym sie zastanawiala, jak sprawdzic, czy wkrotce moimi sasiadami nie beda tez np. karaluchy? Jesli kogos urazilam , to trudno!. Odpuszcze jak poda okolicznosci lagodzace ten brzydki domysl , tzn np.,ze nie mogl sie dowlec do balkonu !. Odpowiedz Link Zgłoś
permanentne_7_niebo Re: Watek luźny - o praniu 05.10.10, 17:43 gku25 napisała: > Co byście pomyślały o sąsiadach, u których od ponad miesiąca wisi pranie na bal > konie? O, nie zdjęli prania. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskakielbaska Re: Watek luźny - o praniu 05.10.10, 19:44 Pomyślałabym, że czas się czymś zająć skoro zwracam uwagę na pranie sąsiadów - nawet jeśli byłoby jaskrawe. Odpowiedz Link Zgłoś
anyaa77 Re: Watek luźny - o praniu 05.10.10, 20:25 To to pikuś. Mnie rozwala wywieszanie prania przy minusowej temperaturze, a nie jest to przypadek odosobniony. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Watek luźny - o praniu 06.10.10, 00:05 a ja uwielbiam! Potem sie tak przyjemnie lod wykrusza, zwlaszcza ze swetrow. I swetry sie nie wyciagaja... Odpowiedz Link Zgłoś
agusiah Re: Watek luźny - o praniu 09.10.10, 00:15 Sublimacja. Czyli parowanie ciał stałych. Odpowiedz Link Zgłoś
clapton1985 Re: Watek luźny - o praniu 05.10.10, 20:41 Pomyślałabym, że nie stać ich na żaluzje albo rolety i jakoś się ratują. Odpowiedz Link Zgłoś
culebre Re: Watek luźny - o praniu 05.10.10, 20:41 Że przynajmniej od tego prania nie wali na kilometr Dulską małomiasteczkowo perorującą o "przegięciu i szczycie lenistwa". Że współczuję im sąsiadki, wścibskiego moherowego babska które nie tylko bezustannie filuje przez okno zamiast zająć się swoim koszmarnie pustym życiem, to jeszcze smaruje paszkwile na forum. Małej, wrednej, zawistnej gestapowczyni, której własne dziecko już jest zaniedbane wychowawczo i zapewne przez rzeczone okno niebawem wypadnie/wpadnie w złe towarzystwo z dopalaczami, podczas gdy durna mamunia snuje teorie o praniu rodem z kioskowego dreszczowca za PLN 2.99. I że pod choinką najbardziej ucieszyłaby cię lornetka + zestaw małego szpiega/obrończyni krzyża. Jak sama widzisz, nie tylko tobie wyobraźnia działa w ramach najczarniejszych scenariuszy... Odpowiedz Link Zgłoś
anmoko Re: Watek luźny - o praniu 05.10.10, 21:49 Moze chcieli sie tej starej poscieli pozbyc, ale im szkoda wyrzucic? Pomysleli "stara jest, wysłużona, do wyrzucenia, ale niech sie troche przewietrzy na balkonie, roztocza z niej wyleca, moze sie jeszcze do czegos nada, zobaczymy" I tak wisi sobie, bo nikt nie osmiela sie podjac meskiej decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Watek luźny - o praniu 06.10.10, 00:03 A u mnie w ogrodzie pod plotem stoi wielkie kartonowe pudlo po jakims sprzecie. Od maja stoi bo chlopu sie nie chce wyrzucic, a teraz jest juz brudne i "nie bedzie go latowal do samochodu (do kubla na smieci nie wejdzie). Powiedzial, ze czeka az sie rozpusci, a ta cholera rozpuscic sie nie chce, tylko troche klapla. Zobaczymy jak przezyje zime. Niestety sasiedzi nic nie mysla bo stoi w takim miejscu, ze nie maja prawa go widziec. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Watek luźny - o praniu 06.10.10, 00:25 Zona czeka az maz ruszy tylek i zlozy pranie. Odpowiedz Link Zgłoś
shigella Re: Watek luźny - o praniu 06.10.10, 00:42 > Co byście pomyślały o sąsiadach, u których od ponad miesiąca wisi pranie na bal > konie? Ciągle to samo W zasadzie to mam gdzies co wisi u sasiadow (sprawdzic czy nie ksiadz), o ile kazde mieszkanie ma wydzielony licznik wody i sami placa za powtorne pranie. Nic mi do tego, ich sprawa. U mnie kawalek prania wisi od zeszlego tygodnia, bo uparcie nie chce wyschnac, a mokrego do szafy nie wsadze. Obchodzi mnie, czy sasiedzi sprzataja po psach, nasluchuje jak pies skomle lub dziecko ryczy (czy aby sie jakas krzywda nie dzieje), ostatnio rozdzielalismy z chlopem pare, ktora po pijaku zaczela sie ostro klocic (udalo sie ). W domu mam lekki balagan, ale wszelkie szescionogi sa eksterminowane, nie stanowimy zatem rozsadnika. Odpowiedz Link Zgłoś
orangewhatever Re: Watek luźny - o praniu 06.10.10, 09:48 to jest na pewno jakaś instalacja artystyczna, a Ty się nie znasz na sztuce. lol. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso pomyślałabym... 06.10.10, 23:25 ..." Jak ten chłop z taką babą wytrzymuje"p Czyz to nie oczywiste, że to wina kobiety?p Odpowiedz Link Zgłoś
minia0000 Re: Watek luźny - o praniu 08.10.10, 23:14 ...że właściciele nie żyją, a ci na balkonie to duchy Odpowiedz Link Zgłoś