Dodaj do ulubionych

moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - have fun

07.10.10, 11:19
W EMPIKU NA DZIALE INFORMACJA
- Przepraszam, gdzie stoi hip-hop?
(chwila namysłu)
- Na hip-hopie.

DIALOG TELEFONICZNY, JA ODBIERAM
- Dzień dobry, tu kurier jestem u Pani pod drzwiami już 2 dzień z rzędu a Pani nie ma!!!!!!!
- A czy nie mógł Pan zadzwonić zanim Pan przyjechał?
- Nie proszę Pani, bo ja nigdy nie wiem kiedy mogę przyjechać.

W MEDICOVER, JESTEM W 9 mc
- pediatra na wizycie ze starszym synem: niech się Pani zaraz po porodzie zaszczepi przeciwko grypie
- moja ginekolog: proszę się zaszczepić teraz nie czekać do porodu, ciężarne powinny się szczepić w pierwszej kolejności
- internista który kieruje na szczepienie: a dlaczego chce się Pani szczepić w ciązy? (ostatecznie przyznaje że nie ma przeciwskazać i wysyła mnie do pielęgniarki na sam akt zastrzyku)
- pielęgniarka: PANI W CIĄŻY NA SZCZEPIENIE????

Życie jest piękne... smile
Obserwuj wątek
    • skanke z mężem: 07.10.10, 11:51
      dlaczego nie wstawiłeś prania?- nic nie mówiłaś?
      wstaw pranie, ok?- nie mów mi co mam robić. itp.
    • fossetta Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 07.10.10, 12:04
      O szczepieniu jest najlepsze-mistrzostwo swiata!...i komu wierzyć?..
      • nutka07 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 15:07
        W ogole sie nie szczepic smile
        Ja bym tak zrobila.
        • lolinka2 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 09.10.10, 13:02
          raz jeden, właśnie w ciąży, zaszczepiłam się p-w grypie
          Niedługo po porodzie po raz pierwszy w życiu zachorowałam na.... GRYPĘ smile
    • kitty4 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 07.10.10, 13:03
      " W EMPIKU NA DZIALE INFORMACJA" yyyyyy- co to oznacza " na dziale" stałaś na dachu tego działu czy co ?
      • karra-mia Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 07.10.10, 13:49
        serio nie zrozumiałaś?
        • rosapulchra-0 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 10:03
          serio to wyrażenie 'na dziale' jest niepoprawne w języku polskim. serio, serio.
      • taylorhayes Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 07:47
        kitty4 napisała:

        > " W EMPIKU NA DZIALE INFORMACJA" yyyyyy- co to oznacza " na dziale" stałaś na d
        > achu tego działu czy co ?

        Nam strzelać nie kazano. — Wstąpiłem na działo
        I spojrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.
        Artyleryji ruskiéj ciągną się szeregi,
        Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;
        • melmire Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 15:14
          Wyobrazilam sobie wstapienie DO dziala smile widok bylby gorszy smile
    • kunegunda32 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 07.10.10, 15:13
      Ja (słodkim głosikiem): Kochanie czy rozumiesz po polsku?
      TŻ: Tak a co?
      Ja: A może ja się nieprecyzyjnie lub nie zrozumiale wyrażam?
      TŻ: Nie, skądże.
      Ja: to wyjaśnij mi proszę dlaczego, skoro ja Cię od 2 lat proszę żebyś nie wyrzucał zużytych torebek od herbaty do zlewu, ciągle znajduję je w zlewie?
      TŻ: Zapomniałem, a po za tym jak pakuję zmywarkę to ciągle ktoś mi przerywa!
      Ręce mi opadły.
      • taylorhayes Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 07:45
        No przecież to oczywiste, że jak mąż pakuje zmywarkę to powinna panować nabożna cisza, a jak już zakończy to powinien zostać odegrany hymn. smile)
        • niutaki Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 09:19
          o tak, jak moj cos zrobi w domu, prosta banalna cznnosc to jakoby swiat zbawil... big_grin
        • kunegunda32 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 19:07
          Oprócz tego czerwony dywan i dzieci w strojach ludowychwink
          • niutaki Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 09.10.10, 19:55
            kunegunda32 napisała:
            i dzieci w strojach ludowychwink
            z chlebem i solabig_grin
        • truscaveczka Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 09.10.10, 09:02
          Nooo, jak mój mąż pakuje zmywarkę, to ma na uszach słuchawki od mp3 - żeby mu NIKT nie przerywał big_grin
    • osa551 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 09:17
      Moje zderzenia z TPSA:

      Rok 2004, kupiliśmy dom z linia telefoniczną, w zasadzie z dwiema liniami, tylko jedną właścicielka miesiąc temu odłączyła. Piszę pismo do TP SA, bo chcę podłączyć tę drugą linię (kabel sterczy ze ściany) - po miesiącu dostaje odpowiedź - NIE MA MOŻLIWOŚCI TECHNICZNYCH ...........

      Rok 2010, w trakcie remontu, ktoś przeciął kabel telefoniczny TPSA do naszego domu. Zgłaszam do TP SA konieczność podłączenia, dostaję rachunek za telefon i odpowiedź, "NIE MA MOŻLIWOŚCI TECHNICZNYCH PODŁĄCZENIA TELEFONU< jeśli podpisze pani aneks do umowy, podłączymy w ciągu 10 miesięcy", za co w takim razie dostałam równocześnie rachunek? za abonament telefoniczny, telefonu który nie istnieje bo nie ma możliwości technicznych jego podłączenia, to że działał ostatnie 20 lat nikogo nie interesuje- bo kabel trzeba ciągnąć do mojego domu 50m ....., zamiast go znaleźć w ziemi przy domu i podłączyć.
    • atowlasnieja Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 09:25
      odpieram od kuriera przesyłkę dla mamy. Policzyli trochę więcej więc dokładam.
      Mama - skąd wzięłaś pieniądze?
      Ja - ze swojego portfela.
      Mama - Jak to? Przecież ja swój portfel miałam przy sobie!

      Siostra przed ciążą pyta lekarza co jeszcze zbadać
      Wyśmiał ją, kazał się brać do roboty
      W ciąży dostała po uszach za nie zbadanie na toxo
    • mikas73 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 10:11
      Jestem w pracy, telefon od syna:
      Syn: „Mamo zaciąłem się w windzie!!!"
      Ja : „To stukaj w drzwi i wołaj głośno o pomoc”
      Syn: „Nie mogę, tu jest napisane „ZACHOWAJ SPOKÓJ” „
      • halapta Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 11:39
        mikas73 napisała:

        > Jestem w pracy, telefon od syna:
        ...

        hehe, ten kawał ma już długą brodę
        • mikas73 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 11:59
          > hehe, ten kawał ma już długą brodę

          Naprawdę ? Nigdy nie słyszałam... Szkoda ..bo to moja ulubiona anegdotka o moim starszaku smile może to od naszej historii ? big_grin

          A rzecz miała miejsce w Opolu, 2 lata temu i żeby było śmieszniej był wtedy u mojego byłego męża i dzwonił do mnie - 200 km dalej (?), na moje pytanie dlaczego nie zawoła taty, który był w mieszkaniu pare pięter wyżej, odpowiedział "bo tata spi..." big_grin

          A na końcu okazało się, że winda po prostu stanęła a nie zaciąła się, wystarczyło otworzyć drzwi... ale to zakręcenie mojego syna to po mnie smile
          • joxanna o windzie 08.10.10, 22:24
            Pewnego dnia zacięliśmy się w windzie: mąż, ja (piąty miesiąc ciąży) i 1,5 roczna córka. W muzeum, w Paryżu, w niedzielę.

            1) Najpierw zadzwoniliśmy do serwisu (numer w windzie). Pani odebrała i poinformowała nas, że jest niedziela, ale zapewniła, że zobaczy co da się zrobić. Nie brzmiało to przekonująco i szczerze mówiąc, trochę nas to zaniepokoiłosmile.

            Zaczęliśmy dzwonić i wołać i znalazła się obsługa muzeum. Trudno powiedzieć co robili - co jakiś czas jeździliśmy w górę i w dół i stawaliśmy między piętrami z otwartymi, albo zamkniętymi drzwiami.

            2) A żeby dodać nam otuchy, co jakiś czas do nas zagadywali. Tyle, że rozmowę rozpoczynali (jakoś przecież trzeba rozpocząć) od wezwania: 'halo, czy jeszcze tam jesteście?", co nas za każdym razem rozluźniałosmile

            W końcu tyle wykombinowali, że po kilku godzinach, jak już był czas zamykania muzeum i obsługa chciała iść do domu, to otworzyli windę na siłę, łomami i z wysokości 2 metrów skakaliśmy w objęcia obsługi (mąż, ja, dziecko i wózek).

            Technik nie dojechał.
    • iwles Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 15:28

      też dawne przejścia z TEPSĄ

      nowe osiedle, nowy blok, zamieszkały od kilku tygodni. Pytam w Tepsie, kiedy wreszcie założą telefon, na co pani mówi, że ma informację z wczoraj, że brak możliwości technicznych - blok niezamieszkały.
      Jak to niezamieszkały, kiedy ja tam mieszam już 2 miesiące ?
    • echtom Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 21:45
      Ostatnio miałam dziwne starcia z bankami.
      1. Zagapiłam się przy wypłacie i bankomat połknął mi stówę - pechowo bankomat nie mojego banku, lecz innego, w którym nie płacę prowizji. Złożyłam reklamację w swoim, bo zdążyło mi ściągnąć stówę z konta, poszłam do tego od bankomatu. Usłyszałam, że u nich juz nie muszę zgłaszać. Ok, pytam więc nieśmiało, co dalej i kiedy odzyskam kasę. I słyszę:
      - Proszę pani, w tej sprawie banki będą prowadzić korespondencję na szczeblu centralnym.


      2. Mam pełnomocnictwo do konta mamy. Poszłam wypłacić troche kasy z funduszu i dowiedziałam się, że zgodnie z unijną dyrektywą muszę zrobić jakiś durny test. Ok, zrobiłam, wracam po tygodniu, kasy niet. Okazało się, że mama jako właściciel konta musi zrobić ten durny test osobiście. A ja do dziś nie mogę pojąć, jak to możliwe, że będąc pełnomocnikiem mogę teoretycznie ogołocić jej konto, a nie mogę za nią dopełnić jakiejś durnej formalności.

      --
      Mieliście do wyboru wojnę lub hańbę. Wybraliście hańbę, a wojnę i tak będziecie mieli."
      W. Churchill
      • anta1981 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 08.10.10, 22:16
        Od 3 miesięcy proszę mojego żeby przykręcił półkę która się poluzowała. Na moje nalegania słyszę - Ok przynieś wkręty, wiertarkę, klucze to Ci pokażę co masz zrobić!!!

        Z TPSA to też długa historia o podłączenie internetu walczyliśmy przez 10 LAT!!! A ostatni rok wyglądał tak, dzwonimy na błękitną linię pani mówi że jest możliwość podłączenia mamy tylko iść do salonu podpisać umowę, idziemy do salonu pani mówi że jednak takiej możliwości nie ma. Dzwonimy znowu na BL możliwość jest coś tym w salonie się pomyliło, dzwonimy do salonu- tak możemy przyjechać wszystko załatwimy, jedziemy do salonu- to jakaś pomyłka jednak nie podłączą. W końcu mój się tak wk...ił i zrobił taką awanturę że hoho. Dodatkowo pani w salonie chciała nas wkręcić w umowę na telefon a nie na internet.
    • szyszunia11 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 09.10.10, 00:35
      u ginekologa - poszłam na cytologię. Siedzę juz na fotelu, pani prawie zabiera się do wykonania zadania, w w ostatniej chwili mnie jeszcze pyta: pani współżyła?
      - nie
      - w ogóle nigdy?
      - no nigdy
      Cisza. Konsternacja.
      - pani nie współżyła i pani chce zrobić cytologię??
      - no chcę...
      - to prosze poczekać.
      Czekam. Pani poszła po siły fachowe...
      • truscaveczka Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 09.10.10, 09:05
        Eeee? Cytologia u dziewicy? Ja dobrze rozumiem? To ja się nie dziwię, że się dziwiła wink
        • lolinka2 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 09.10.10, 13:07
          mnie, dziewicy, robiono cytologię co roku
          usunięto jajnik
          badano raz na 2 tyg.

          I za każdym razem szok: PANI JEST DZIEWICĄ????
          z "forów" jakie dostałam: przed operacją nie potraktowano mnie dopochwowo jodyną w ramach odkażania (uznano, że nie ma mnie po czym odkażać tongue_out)
    • deodyma Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 09.10.10, 08:36
      juz jakis czas temu maz mowi do mnie pewnej soboty tak:
      - ty wiesz, ze Mikołaj (nasz syn) powiedzial przed chwila slowo!
      ja- a jakie to bylo slowo???
      maz-no powiedzial jakies slowo, ale ja juz nie pamietam jakie to bylo...
      ja-no jak to nie pamietasz? to sobie przypomnij. co powiedzial?
      maz-nie pamietam juz dokladnie, ale to chyba po angielsku bylo...
      najpierw mi szczeka opadla do samej ziemii a potem poplakalam sie ze smiechubig_grin
    • sadosia75 Re: moje ostatnie starcia z rzeczywistoscia - hav 09.10.10, 13:23
      W aptece kupuje vit. b w plynie.
      Pan farmaceuta
      - nie ma vit. b w plynie
      ja
      -jak to nie ma?przeciez wiem, ze jest kupowalam ( wyciagam na dowod buteleczke )
      pan
      - no tak ja wiem, ze jest
      ja
      - to co mi pan wmawia, ze nie ma?
      pan
      - nie ma dzis, jutro bedzie bo jest dostawa.
    • taylorhayes pouczenie 28.10.10, 15:47
      W STRAŻY MIEJSKIEJ
      - Dzien dobry mam od panstwa wezwanie.
      - Czy pani wie, że po pani auto mógłby przyjechać holownik? (bardzo grozny pan)
      - Proszę pana jak ja dzwonię, żeby holownik odholował samochody ktore blokują wjazd do mojego garazu to zawsze jest jakis problem wiec niech mnie pan nie straszy. Bardzo prosze przestać mnie łajać bo naprawde nie mam na to sily, tylko wstawić ten mandat za 100 pln i 1 pkt za to, że 5 dni przed porodem stanęlam na durnym zakazie parkowania pod szkolą od 8 do 20 bo nie bylo innego miejsca w poblizu mojego domu, przyszlam sie przestawic o 9.30 a wy zrobiliscie mi zdjecie o 8.55 [dluga i dramatyczna przemowa w duchu "jestescie poslancami diabla"]
      - To nie ja stawiam znaki. Nie bede juz nic mowil i niech pani tez juz nic nie mówi.
      - Dobrze.
      - POUCZAM PANIĄ. DO WIDZENIA.

      ???

      [na marginesie: poprzednio kajałam się i przepraszalam czolgając sie przed strazniczka (foto zobili wtedy o 8.30) i nie dalo sie absolutnie pouczyc bo jak jest zdjecie to musi byc mandat...]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka