Dodaj do ulubionych

Znowu szkoła

08.10.10, 12:36
Pisze bo jestem zła , a gdzie tu się wygadać jak nie na emamie...
Jestem mamą chłopca z zaburzeniami autystycznymi który w tym roku rozpoczął edukacje w klasie integracyjnej szkoły podstawowej.
Chciałam Was zapytać czy nauczyciel ma prawo mnie rozliczać z dzialan jakie podejmuję jesli chodzi o terapie dziecka ? Czuje sie wciąż strofowana i rozliczana z tego co robimy , pani nauczyciel wspomagający w szkole integracyjnej prawi mi morały wciąż się wymądrza i kieruje mnie do swoich koleżanek terapeutek , wymaga bym dawała jej kontakty do terapeutów dziecka. Czy tak powinien wyglądac kontakt nauczyciela z rodzicem? Zamiast ja czuwac nad tym czy moje dziecko ma fachową pomoc ze strony szkoły to szkoła mnie rozlicza z moich działań ,przyjęła rolę kontrolera , podczas gdy cały ciężar opieki edukacji spada na mnie bo rozpisano dziecku rewalidacje 2 x po 45 minut dziennie. Nie chcę konfliktów , ostatnie na co mam ochotę to szarpanina ale coś tu chyba nie gra.
Obserwuj wątek
    • yoka1 Re: Znowu szkoła 08.10.10, 12:40
      nie wypowiem się fachowo, ale nie powinna tak wyglądać, bo to nie współpraca.
      • kocianna Re: Znowu szkoła 08.10.10, 12:51
        Szczera rozmowa z n-cielem wspomagającym, z wyjaśnieniem wzajemnych oczekiwań, nie agresywna w tonie, powinna pomóc. Przygotowując się do rozmowy, załóż dobrą wolę drugiej strony - nawet jeśli w to nie do końca wierzysz, wyłuszcz sprawę tak, jakbyś była pewna, że oni robią wszystko, żeby pomóc Twojemu dziecku. I zapewnij ich, ze Ty też robisz wszystko, i ustalcie, jak współpraca ma wyglądać.
        Jeśli nie pomaga, trzeba chyba zmienić szkołę - nie zazdroszczę.
        Oni mogą pomyśleć, że - jak rodzice chłopca z sąsiedniego wątku - umywasz ręce, i stąd te wymagania i ton, który odbierasz jako napastliwy i wymądrzający się.
        • alanis11 Re: Znowu szkoła 08.10.10, 12:55
          Jak to ja umywam ręce skoro cały ciężar zarówno opieki jak i edukacji dziecka spada na mnie , bo przeciez nie na szkołe on ma z nią kontakt dwie godziny lekcyjne dziennie które wywalczyłam bo panie miały ochotę sprawic mu nauczanie indywidualne w domu które wiemy jak wygląda w praktyce.
        • nangaparbat3 Re: Znowu szkoła 08.10.10, 12:59
          A może można zmienic nauczyciela wspomagającego gdyby nie pomogło?
    • nangaparbat3 Re: Znowu szkoła 08.10.10, 12:57
      Nie ma prawa rozliczac, nie ma prawa wymagac, nie ma prawa żądac telefonu do terapeuty.
      A tu masz artykuł o pracy nauczyciela wposmagającego:
      www.edukacja.edux.pl/p-5692-nauczyciel-wspomagajacy-w-procesie-edukacyjno.php
      • alanis11 Re: Znowu szkoła 08.10.10, 13:03
        Jak zatem postępować z panią która przyjęła tego typu postawę i gotowa była mnie niemal zjesc gdy zapytałam po co niby mam jej dostarczać kontakt do specjalistów , rozlicza mnie i sugeruje że zle/ lub nie działam , to niebywałe.
        • kocianna Re: Znowu szkoła 08.10.10, 14:31
          Ty wiesz, jak wygląda sytuacja u Ciebie. Szkoła tego nie wie. Szkoła jest przyzwyczajona do rodziców, którzy mówią: mnie się należy to, to i to, waszym zadaniem jest zsocjalizowanie mojego dziecka, skończyłam 4 klasy podstawówki, więc to wy macie się znać na dysfunkcji mojego dziecka, a w ogóle to ja haruje od rana do nocy, a dziecko przecież czyste do szkoły chodzi, to co wy ode mnie chcecie.

          Szkoła nie jest przyzwyczajona do rodzica, który o dysfuncji swojego dziecka wie więcej, niż standardowy szkolny psycholog, o nauczycielu nie wspominając (hahaha, jak wspominam swoje szkolenia z ADHD na radach pedagogicznych... śmiech na sali - a jakby nie patrzeć, dzieciaków z ADHD trafia się co najmniej dwóch w każdej klasie). Szkoła - wiem, to smutne - ma doświadczenie, że jeśli rodzic się nie zwierza i nie daje kontaktu do terapeuty, to znaczy, że tego terapeuty nie widział na oczy i nie zwierza się, bo nie ma z czego, bo posadził dzieciaka na huśtawce na cały dzień, żeby się można było spokojnie napić.

          I niestety - to Ty musisz udowodnić, że nie jesteś wielbłądem, dla dobra własnego dziecka. Tak nie powinno być, ale taka jest rzeczywistość. Bywa, że nauczyciel wspomagający i rodzic się nie dogadują, mają różne podejścia do sprawy - mają do tego prawo. I wtedy taki układ należy zmienić, czyli poprosić o innego nauczyciela.

          To Ty bądź ta mądrzejsza, spokojniejsza, bardziej opanowana.
          • verdana Re: Znowu szkoła 08.10.10, 15:22
            Nie, to nie do końca tak. Szkoła bardzo często po prostu zrzuca obowiązek na rodzica. mam troje dzieci z dysleksją. Szkoła, jeśli chodzi o nauczenie takich dzieci pisania po prostu umywa rece (cóż, to jeszcze mogę zrozumieć), natomist uwaza, ze ja jestem odpowiedzialna za to, ze moje dziecko pisac nie umie. Gorzej - to samo miałam z większością reedukatorek, ktore usilowały rozliczyć mnie nawet z czasu wolnego oraz uznawały, ze jesli dziecię nie robi postepów, to wina jest li i jedynie po stronie dzieciecia (leniwe) i matki (niedbała). przy czym z gory zakladano, ze klamię - dziecko z opinią nie dlatego pisze "ktury", ze ma dysortografię, ale dlatego, ze siedzi przed telewizorem, zamiast czytać. I na pewno nie czyta, choćbym ja przysięgala, że nic innego nie robi.
            To samo jest w tym przypadku - nauczyciel usiluje od razu odsunąć od siebie odpowiedzialność za ewentualne niepowodzenia i postawic matke w sytuacji petenta.
            Wtedy ma władze i nic nie musi.
            • alanis11 Re: Znowu szkoła 08.10.10, 15:41
              Dokładnie jestem stawiana w roli petenta i rozliczana zaś nauczyciel wspomagający stawia się na pozycji kontrolera który tak na prawdę nic nie musi ,odpowiedzialnosc za to że nie potrafi trafić do mojego dziecka nawiązac z nim kontaktu zrzuca na mnie jako matkę bo zapewne odpowiednio nie rehabilituję mojego dziecka , jakbym działała to ona nie miałaby problemów więc szkoła jest od kontroli tutaj.
              • c2h6 Re: Znowu szkoła 08.10.10, 15:49
                alanis11 napisała:

                > Dokładnie jestem stawiana w roli petenta i rozliczana zaś nauczyciel wspomaga
                > jący stawia się na pozycji kontrolera który tak na prawdę nic nie musi ,odpowie

                Przejdź do ataku smile Zacznij mieć pretensje o słabe postępy dziecka (choćby nawet były zupełnie nieprawdopodobnie duże wink ) Jak oni spróbują się bronić - oskarż ich o próbę wykręcenia się od odpowiedzialności i zrzucenia winy. Jak będą się dalej wykłócać - zagroź pismem do kuratorium smile
                • alanis11 Re: Znowu szkoła 08.10.10, 16:01
                  Zdaję sobie sprawę że mogłabym zburzyć pani spokój i przekonanie iż ona tu rządzi bo nie jestem siedmiolatkiem z jej klasy tylko mam siedmiolatka w jej klasie i jest to dziecko szczególnie a placówka w koncu integracyjna nie tylko z nazwy ale serio ja nie mam ochoty na szarpaninę i konflikty ,oczekuje zwyczajnie normalnego rzeczowego podejscia do sprawy czy na prawde nadal w PL szkołach jest to niemożliwe bez bicia piany ?
            • nangaparbat3 Re: Znowu szkoła 08.10.10, 20:09
              dziecko z opinią nie dlatego pisze "ktury", ze ma
              > dysortografię, ale dlatego, ze siedzi przed telewizorem, zamiast czytać. I na
              > pewno nie czyta, choćbym ja przysięgala, że nic innego nie robi.

              Żeby było smieszniej, dziecko nie będące dyslektykiem może spędzac życie przed telewizorem, a "który" i tak napisze poprawnie.
          • nangaparbat3 Kocianna 08.10.10, 20:06
            z tego co piszesz wynika, że Autorka wątku powinna nauczycielkę wspomagającą terapeutyzowac po prostu.
            Coś w tym jest sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka