Wracaliśmy dzisiaj z wycieczki szkolnej. Byłam ja i druga nauczycielka. Dzieci jak to dzieci, darły się, gadały, ale wg mnie najgorsze jest w takiej sytuacji, że wstają,wychodzą ze swoich miejsc. Bardzo tego pilnowałyśmy. Druga nauczycielka wstała żeby pogadać z uczniami i jedna dziewczynka oparła się na oparciu siedzenia tyłem do jazdy. Ja patrzyłam do przodu, ale kątem oka widziałam i słyszałam (uchem oczywiście) potężny klaps w pupsko. Dziewczynka miała minę nietęgą i masowała pupę

Jak się popatrzyłam to przekręcała się do przodu.
Nauczycielka wybrała super moment, z przodu nikogo nie było już więcej, tylko ta dziewczynka, no i myślała pewnie, ze nic nie widzę. I tak myślę czy coiś tym robić? Najgorsze, ze podejrzewam, że w tej szkole częściej zdarzają się takie numery, niestety.
Nie jestem trollem, jestem dość aktywna na tym forum pod innym nickiem.