pytałam już kobiety " na kobiecie "jaka jest ich najdrozsza rzecz bielizniania i czy kupują drogą bieliznę ,
twierdzą że to strata kasy , przyznaje ze tez tak myśle i zazwyczaj zadowalam się outletowa bielizną ceny max 50 zł stanik , dziś kupiłam koszulke za ponad 270 zł ( to jest cos w rodzaju halko-gorsetu

i to jest aktualnie najdrozsza rzecz w mojej bielizniarce.
Wy kupujecie droga bieliznę czy uwazacie że nie warto ?
BTW mój mąz jest zachwycony moim zakupem hehe