orientalizacja
09.11.10, 01:36
Zainspirowana wątkiem o stanikach rzędu 100zl, napisze jak to jest u mnie.
4 lata temu urodziłam. Od tamtej pory mam jeden stanik, który mój biust podtrzymuje (byl przed ciążą, w czasie i po)+ 5 dupiastych staników, które tylko zasłaniają biust- piersi wiszą w nich, wychodzą z nich, kręcą się, wypadają.. To takie szmateczki za 5zl sztuka..
Mam tez spodnie. Markowe spodnie WRANGLER. Od 11 lat. Po ciąży moja figura się zmieniła, wiec spodnie mnie opinają, robią mi siniaki, guzik wbija sie w ciało..Ma kolosalne wybrzuszenie, gdy w nie wchodzę i.. zasłaniam je bluzka-najnowsza bo roczną.
Kosmetyki mam siotry. Te których nie używa, ktore jej nie podobają. Czyli tusz i 2 cienie. Miałam jeszcze lajnera, ale.. wysechł.
Tak to juz jest od lat przeszło 8. Od 8 lat zaciskam pasa, bo spłacam kredyt. Kredyt spłacam, bo zaciągnęłam go na nasz wspólny dom i byloby ok. gdybym w 2006r. nie urodziła bliźniąt, mając juz bliźnięta, nie stracila pracy i nie pracowal tylko maz.
Czasu mam sporo dla siebie, ale nie na tyle duzo bym mogla isc do pracy.
Jako bieta nie kupuje sobie nic.
Wszystko jest stare.
Wszystko jest niemodne.
Moja jakosc zycia spadla.
A samopoczuce wraz z nim.
Nie kupuje nie tylko sobie nic, ale i domowi, domownikom...
Godziłam sie na to, ale 2 miesięcy juz nie jestem w stanie, dzielic tej ladnej pensji mezza na 8 kawałków-wliczając w to dom, dzieci, siebie, raty.. Cos peklo. Gdybysmy byli tylko we 4, żylibyśmy naprawdę fajnie. W 6 tak się nie da. Nie mogę sobie kupić stanika, bo jedno choruje. Jak choruje jedno to choruja wszyscy-lacznie z mężem, ktory chorować nie moze. Ciagie, ciagle sa jakies opłaty. Nie moge wejsc do sklepu i połakomić sie na najtańszy kosmetyk, bo.. nie stac mnie. Przez to sie nie maluje. Xo z tego, ze rachunki mam płacone, gdy.. chodzę w spodniach sprzed 10 lat.. To nie ma końca. Nie widze finiszu. Dzieci sa za male, rosna a z nimi potrzeby. A ja te lepsze lata przechodzę w dziurawym staniku, ze juz nawet wstydzę się tak pokazać mężowi. To jakieś fatum. Nie mam nic nowego. Wszystko jest stare. Wstrętne. Bola mnie piersi, gdy ze stanika wyłazi fiszbina.
kredy splacimy za jakies 20 lat. Lwia czas budzetu na niego idzie, ja za te lata, bede mogla nosic worek, bo to nie bedzie robilo roznicy!!!
Sam kredyt nam tak nie dowala tylko dzieci. Codzienne oplaty. Zycie.