Dodaj do ulubionych

jaki cel w smoku

17.11.10, 10:21
no właśnie. Mój Młody ma niespełna 4 miesiące i jest typowo piersiowy, smoka nie uważa, nie lubi, wypluwa itd. Więc sprawa prosta, nie chce to mu nie wciskam. Tylko jak przekonać o tym jedną z babć?? Ona uważa, że już powinien ssać smoka, bo skoro pakuje do buzi ręce i wszystko co mu w nie wpadnie to lepiej dać mu smoczka. I nie pomaga tłumaczenie, że smoki są powodem krzywego zgryzu, zaburzają odruch ssania no i przede wszystkim zdarza się że potem trudno oduczyć. Powinien mieć smoka i koniec. Nawet nie potrafi dokładnie mi wyjaśnić po co?? Bo wszystkie dzieci używają. Może wy drogie koleżanki wyjaśnicie mi po co wasze dzieci ssały smoki?? Czy jako usypiacze, zatyczki, bo w szpitalu wciśnięto i czy w innym celu? Nie uważam, że to coś złego, po prostu ciekawi mnie jak wygląda sprawa ze smoczkowymi dziećmi, gdyż ja takiego nie posiadam smile
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:24
      Bo jak ssała to nie płakała.Miałam do wyboru pierś lub smoczek.Wybór był prosty.
      • nowi-jka Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:34
        powtórze za gryzelda71
        Bo jak ssał to nie płakał.Miałam do wyboru pierś lub smoczek.Wybór był prosty
        • memphis90 Re: jaki cel w smoku 20.11.10, 23:17
          > powtórze za gryzelda71 i nowi-jka
          > Bo jak ssał to nie płakał.Miałam do wyboru pierś lub smoczek.Wybór był prosty
    • zazou1980 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:27
      smok to najlepszy przyjaciel mojej córki, uspakaja ją, zamyka buzię jak się awanturuje, daje mi błogą ciszę...
    • tommama Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:28
      u nas w szpitalu wcisnęli, a potem położna srodowiskowa kazała po pół godzinie od cycka odstawiać i zatykać smoczkiem, bo silny odruch ssania. Efektem było zaburzenie techniki ssania i koniec z karmieniem piersią plus uzależnienie od smoczka. Syn ma dopiero 4 miesiące i całe szczęście świat zaczyna go intersować na tyle, że zdarza mu się zapominać o smoczku. Mam nadzieję, że uda mi się go szybko oduczyć. A przy drugim dziecku tego błędu nie popełnię smile
    • mondovi Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:31
      mój syn nie miał smoczka nigdy, ja za to byłam smoczkoholiczką na całego - uspokajacz przede wszystkim, błogość, błogość i jeszcze raz błogość - z tego co pamiętam, a używałam dłuugo.
    • mimka23 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:35
      Jestem przeciwniczką smoczków- w ogóle, bez względu na to czy dziecko ssie pierś czy nie. Uważam, że są to zapychacze do buzi, byle tylko dzieciak nie płakał. Mnie też rodzina, a w szczególności moja mama krytykowała że nie daję smoczka, ale postawiłąm na swoim i syn nigdy nie miał w buzi tego wynalazku. Dziś ma perzynajmniej prosty zgryz, Ja korzystałam ze smoczka do czwartego roku życia i żaden ortodonta nie potrafi mi pomóc. Także postanowiłąm, że nie zrobię tego swojemu dziecku. W rodzinie mam chłopca ponad 2 letniego, który nadal korzysta ze smoczka. Górne zęby jak u królika, dolne cofnięte, ale rodzice nie widzą problemu, więc co się będę wtrącać. Jak raz próbowałam, to wzieli mnie za dziwaczkę.
      • gryzelda71 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:40
        No tak,bo smoczek albo wcale,albo do pełnoletności.Moje ssały rok.Wyrzuciłam i już.Żadnych problemów nie było,ze zgryzem tez.
        • mimka23 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:44
          Dlatego jak już ktoś się na to decyduje, to musi mieć świadomość, że potem trzeba ustalić granicę, do kiedy. Ja w wieku 4 lat jeszcze bym possała, a co, może nawet do podstawówki bym tak ssałasmile Mama wzięła się na sposob i jak ulepiłyśmy bałwana, to zaproponowała, żeby mu wsadzić do buzi. Potem płakałam, że chcę smoczka z powrotem, wróciłyśmy do bałwana, ale smoczek mu wypadł, mama przydepnęła nogą i mi wcisnęła kit, że wilki porwały smoka. I tak przebiegł mój odwyk.
          • gryzelda71 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:47
            No to masz uraz do dziś widzęwink
            • krapheika Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:47
              Zalezy od dziecka,moj syn smoczka mial od poczatku,dzieckiem byl butelkowym,kolo roku zaczal go potrzebowac tylko do spania,teraz w wieku 20miesiecy dalej usypia ze smokiem,ale teraz jak zasnie to go wypluwa.Ostatnio potrafi i bez smoka wieczorem zasnac.Smiem twoerdzic,ze 2roku zycia sam z siebie odstawi smoczek.Zgryz ma prosty i ladny,kroliczych zebow braktongue_out
      • lacitadelle Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:46
        > Jestem przeciwniczką smoczków- w ogóle, bez względu na to czy dziecko ssie pie
        > rś czy nie.

        Nie zgodzę się, jeżeli dziecko nie jest piersiowe, to niech choć ma ten substytut (niezaspokajanie potrzeb dziecka na tak wczesnym etapie to nic dobrego, a potrzeba ssania u większości maluszków jest ogromna), oczywiście bez popadania w przesadę (non stop w buzi i do czterech lat).
    • iwoniaw Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:35
      Żadne z moich dzieci nie miało smoczka ani przez minutę. Żyją i mają się świetnie. Gdyby np. wyły godzinami i nic oprócz smoka nie działało, to zapewne by używały. Niemniej jednak są przykładem na to, iż nie, nie wszystkie dzieci używają! Tymczasem babcia niech sama sobie smokiem zatka buzię w chwili, gdy zamierza wygłosić kolejną poradę w temacie - wpłynie to zbawiennie na stosunki rodzinne i nerwy kilku osób.
      • e_r_i_n Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:41
        Potwierdzam - nie wszystkie dzieci używają. Moje nie używało, ponieważ nie uważam, że to jest coś potrzebnego. Potrzebę ssania zapełniała pierś.
    • lacitadelle Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:37
      Smoczek to substytut piersi (a nie na odwrót, jak wielu zakręconym przez naszą cywilizację się wydaje), dzieci mają silną potrzebę ssania, nie tylko w celu najedzenia się, ale właśnie uspokojenia, błogości, bliskości. I to przez kilka lat (tutaj dużo zależy od dziecka, niektóre bez problemu po roku rezygnują ze ssania, innym jest trudno po trzech latach).

      Ja w rozpaczy (syn dużo bardzo płakał, a ja już nie miałam siły karmić, a trochę też byłam zmanipulowania do myślenia, że za długo nie powinnam) próbowałam małemu synkowi wcisnąć smoczek, nawet kilka różnych modeli, ale on akurat nijak do substytutu nie dał się przekonać.
    • annvangier Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:38
      kiedy moja miala 4 miechy tez tak myslala, potem bylo mleko modyfikowane, i zabkowanie- wiec przy zasypianiu na chwile ma, ale juz mysle ja tego powli oduczac,
      co do uspokajania zauwazylam ze głaskanie i ukochany pluszak tez daja rade
    • asia_i_p Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:50
      Ja z innej strony - moja córeczka też smoczka nie chciała i nie używaliśmy nigdy. Nauczyła się za to ssać rączkę i tu przewaga smoczka jest wyraźna - odzwyczajanie od smoczka jest dużo łatwiejsze niż odzwyczajanie od ssania palca.
      • turzyca Re: jaki cel w smoku 21.11.10, 13:30
        asia_i_p napisała:

        > Ja z innej strony - moja córeczka też smoczka nie chciała i nie używaliśmy nigd
        > y. Nauczyła się za to ssać rączkę i tu przewaga smoczka jest wyraźna - odzwycza
        > janie od smoczka jest dużo łatwiejsze niż odzwyczajanie od ssania palca

        Ale nie ma gwarancji, ze w trakcie odzwyczajania od smoczka dziecko nie odkryje substytutu w postaci palcow. I kiszka blada, efekt dokladnie taki sam.
    • ewcia1980 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:51
      jak do babci nie docieraja argumenty to po co dyskutujesz????
      to troche bezsensowne.

      a w jakim celu smok??
      bo uspokajał moja córke
      bo pomagał zasnac
      smoczek zgryzu nie popsuł
      odsmoczkowanie trwało jeden dzien
      wiec ja przeciwniczka smoczka nie jestem

      synka tez chciałam przyzwyczaic do smoka
      ale nie chciał
      no i trudno
      wiec jest bezsmoczkowy.
    • jakostak5 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:52
      przed urodzeniem dziecka myslalam, ze nie bede dawac smoka. dziecko bylo piersiowe bardzo dlugo, ale dostawalo tez smoka. jako uspokajacz, na spanie w nocy. w dzien tez na spanie. albo jak sie budzilo w srodku nocy juz po skonczeniu karmien nocnych. wiec ten smok byl w stalym uzyciu. dziecko odzwyczailo sie samo coraz mniej smok byl potrzebny az poszedl w zupelna odstawke. zgryz jest prosty. odruch ssania nie byl absolutnie zaburzony jak mowie dziecko bylo piersiowe bardzo dlugo. z oduczeniem jak sie okazalo nie bylo problemu. wiec o ile nie majac dziecka uwazalam ze smok sensu nie ma to teraz radze zeby tego smoka nie demonizowac. jesli dziecko nie potrzebuje to swietnie ale rozne te dzieci sa. znam dziecko bezsmokowe z krzywym zgryzem, sprawa genetyczna. czy smok by jeszcze zaszkodzil to nie wiem, ale z dzieci smokowych z krzywym zgryzem znam tez tylko jedno i tez ten zgryz odziedziczony. babci powiedz, ze dziecko smoka nie uzywa i nie chcesz zeby bylo przez kogokolwiek przyzwyczajane. proste chyba.
      • moofka Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 10:56
        bo smok jest najłatwiejsza metoda uspokojenia dziecka
        niestety równiez najmniej korzystną
        • gryzelda71 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:00
          > bo smok jest najłatwiejsza metoda uspokojenia dziecka

          Dlatego ją wdrożyłam.Nie zaobserwowałam strat,więc powtórzyłabym bez wahania.
          • moofka Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:12
            teaz uzywalam ale bardzo krotko i glownie na spacerach
            w domu na luzie moglam do cycka przykleic, na spacerach potrafil sie drzec jak orangutan i bywal przydatny, ale dzieci tez mialam raczej bezsmoczkowe - nie przepadaly
            w zasadzie o smoczkach mam zdanie jak najgorsze
            za szkodliwe uwazam u noworodkow czy dzieci starszych,
            • gryzelda71 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:24
              No ja do czasu z tym cyckiem mogłam.Jednak czasem musiała siku np zrobić.Tez na spokojnie.
              I zdanie mam takie,że przydatny.Moim nie zaszkodziło.
          • jakostak5 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:21
            z mojego doswiadczenia smok nie byl 'najlatwiejsza' metoda uspokojenia. kilka innych tez musialam stosowac a smok byl przydatny w pewnych sytuacjach. efektow ubocznych nie widze, ale moze jeszcze nie zostalam uswiadomionawink
        • lacitadelle Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:02
          moofka napisała:

          > bo smok jest najłatwiejsza metoda uspokojenia dziecka
          > niestety równiez najmniej korzystną

          No niestety, znam z forum jeszcze mniej korzystne - np. zostawianie dziecka samego do wypłakania (jak się zmęczy płaczem, to się uspokoi).
    • pierwsze-wolne Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:20
      Moje obydwie dziewczyny miały "silna potrzebę ssania" smile Starszej dawałam smoka, wręcz pediatra mi poradziła, bo od smoka łatwiej dziecko oduczyc niz od np. palca (nie obetnę przecież wink)... Niestety z młodszą łatwo nie było - smoka nie tolerowała - miała silną potrzebę ssania, ale mamy wink i taki przytulak jest do tej pory, a ma już prawie 3 lata (na szczęście już się odessaławink)
    • hayet Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:23
      jedna z moich corek ssala smoka, ze dwa miechy. tylko na spacerach bo strasznie wyla nie chciala lezec w wozku, ze smokiem przysypiala-ale to tez nie zawsze i nie na dlugo. sama wyplula i wiecej nei wziela
      druga ani razu nei ssala smoka
      rece pchala i czasem teraz tez pcha bo jej zeby ida
      powiedz jednej z babc, ze nie chcesz zeby twojemud ziekcu na sile smoka wciskala bo nie widzisz potrzeby, gdyby jej kto tak cos do buzi wciskal a ona by oponowla czy bylaby szczesliwa? moze zrobcie taka probe i wcisnij jej smoka do buzi
    • gryzelda71 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:26
      A i jeszcze jedna rzecz.Ja do smoka nie przyzwyczajała.Najnormalniej w świecie dziecko zassała za pierwszym razem.Nie wiem po co miałabym mocować się z noworodkiem jakby nim pluł.
    • burza4 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:30
      Młoda ssała, osobiście uważam, że lepiej smoczek niż palce, nie wierzę żeby smoczek miał większe znaczenie dla zgryzu niż geny, poza tym - jeśli już wpływ istnieje - to ssanie kciuka wpływa tak samo.
      Smoczek jako działał jako uspakajacz, w sensie takim, że korzystając z niego nie musiałam robić za dodatek do piersi. Młoda jadła 15-20 minut i zasypiała, a nie mamlała godzinami pierś hobbystycznie.
      Nie budziła się w nocy między karmieniami, nie kwękała. W rezultacie po tygodniu od urodzenia przesypiała 6 godzin ciurkiem, potem miała rytm jedzenia koło 23 i raz w środku nocy, dała matce żyć. Potrzebę ssania rozrywkowego dawał jej smoczek, ja nie byłam tak uwiązana i umęczona.
      Oduczyła sie w parę dni, pomogło sprytne "zgubienie".
      • sylki Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:45
        Gdy dziecko ma dużą potrzebę ssania, to lepiej dać dziecku smoka niż pozwolić na przyzwyczajanie się do ssania kciuka czy też innego palca. Smoczka łatwiej zabrać niż rękę smile
        Zresztą mam przykład jak zgubny wpływ może mieć na zgryz ssanie palca przez dziecko sad
        Dziewczynka ma prawie 5 lat i ok 7 mm różnicy w zgryzie między górną a dolną szczęką. Jednym słowem paluszków jak króliczek marchewki nie jest w stanie zjeść.
    • june_girl Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:35
      Smok dla dziecka jest namiastką matki (w sensie, bliskości, uspokojenia, ukojenia). Niektóre dzieci potrzebują też przytulanek bez których nigdzie się nie ruszą. Spełniają one taką samą funkcję - są niezbędne dla prawidłowego rozwoju. Jeżeli dziecko tego nie potrzebuje to znaczy po prostu, że zaspokajasz jego potrzebę bliskości i luz. A co do takiego modnego podejścia "bezsmoczkowego" to słyszałam opinię, że pieniądze zaoszczędzone na smoczkach warto odłożyć na późniejszą terapię dla dziecka, bo za jakieś kilkanaście lat prawdopodobnie będzie jej potrzebowało.
      • moofka Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:47
        a ktoz tę światłą opinie o terapii wydał?
        • june_girl Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:55
          Psycholog, profesor jeden z najlepszych w Polsce specjalista od psychopatologii, psychoterapeuta z wielotetnim stażem - to jedna osoba. A usłyszałam ją na wykładzie z zaburzeń osobowości właśnie.
          • hayet Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:30
            a jakies imie i naziwsko mozna prosic...bo chcialabym poczytac o tej opinii.jesli mozna

            rozumiem,z e nawet jak dziecko nie chce smoka to na sile trzeba mu go wciskac, tak? bo inaczej zaburzenia osobowosci ma murowane w przyszlosci? big_grin
            jesli smoczek jest namiastka mamy...ja bym polemizowala
            • june_girl Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:43
              Nazwisko wysyłam Ci na priv, nie wiem czy ta pani ma ochotę figurować z imienia i nazwiska jako ekspert na forum smile
              Nie, właśnie nie o to chodzi smile Z dzieckiem nic na siłę. Powyżej był taki post, nie pamiętam czyj o dwójce dzieci. Jedno dziecko smoczkowe a drugiemu potrzebę bliskości zaspokajał kontakt z mamą - dziecko przytulaste jak określiła mama. I ok. Tak ma być. Po prostu niektórym dzieciom wystarcza dawka mamy w postaci czystej smile a dla niektórych to za mało. Stąd kocyki, smoki, przytulanki...
              Sprecyzuję, smoczek nie jest namiastką mamy jako takiej jest namiastką poczucia bezpieczeństwa jakie daje mama (lub inna ważna dla dziecka osoba).
              • moofka Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:52
                smoczek daje poczucie bezpieczenstwa? surprised
                • hayet Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 13:36
                  zieki za mejla, zaraz zerkne

                  czy smoczek daje poczucie bezpieczesntwa..nie jestem przekonana, ciekawe co na to maluszki z domow dziecka czy szpitali pozostawione sobe same..wiem,z e to hardcore bo dziecko w normalnym domu ma jednak troche czulosci tam nie, ale nie jestem przekonana co do takeigo stwierdzenia.
                  kazdy ma intuicje i zna swoje dziecko , wie co jest dla neigo najlepsze.
                  • june_girl Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 14:26
                    Dzieci z domów dziecka, opuszczone a także z normalnych rodzin ale "przerzucane" między opiekunkami, tak że nie mają szans na przywiązanie się do nikogo, w ogóle nie mają zapewnionego poczucia bezpieczeństwa nawet na bazalnym poziomie. Sama pewnie wiesz, że nie wystarczy dziecku dać jeść, zmienić pieluchę i wykąpać żeby było szczęśliwe (polecam poczytać o eksperymencie Harlowa z rezusami). W takiej sytuacji nic nie zastąpi ważnej osoby dla dziecka, bo takiej osoby po prostu nie ma. Dzieci będą te braki kompensować sobie w inny sposób na późniejszych etapach życia.
                    Żeby była jasność ja nie twierdzę, że smok jest panaceum dobrym na wszystko a każda matka, która nie daje smoka to zło wcielone. Po prostu niektóre dzieci go potrzebują i nie dawanie smoka tylko dlatego, że modne jest wychowanie bezsmoczkowe, i nie bo nie, i nie bo na forum napisali że nie trzeba albo nie bo moje dziecko musi być twardzielem już od urodzenia powoduje, że pewne potrzeby dziecka są niezaspokajane i mogą w przyszłości skutkować zaburzeniami osobowości. Ale tak jak napisałaś, jeżeli matka kieruje sie własną intuicją to wie (czuje) czego potrzebuje jej dziecko i to właśnie mu zapewnia. Inaczej, kiedy kieruje się aktualną modą/radami koleżanek etc. i na siłę wprowadza je w życie nie oglądając się na dziecko. Wtedy robi mu olbrzymią krzywdę.
            • sarling Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:45
              Bo smoczki mja takie śliczne rysuneczki...
              Co za bezsensowne pytanie.
              Jeden używa inny nie.
            • lilka69 hayat-mieszkasz w polsce? 17.11.10, 13:00
              • hayet a co? chcesz mnie odwiedzic? ;) 17.11.10, 13:34

                • lilka69 Re: a co? chcesz mnie odwiedzic? ;) 18.11.10, 16:17
                  masz zaskakujace imiona dzieci jak na polske, wtedy bylyby pretensjonalne ale jesli mieszkasz za granica wtedy imiona maja uzasadnienie.
                  • hayet Re: a co? chcesz mnie odwiedzic? ;) 20.11.10, 20:54
                    pretensjonalne? jestes pierwsza osoba tak uwazajaca wink
                    mieszkam w pl, maz cudzoziemiec
          • moofka Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:50
            big_grin
            a czym uzasadnial ze jak smoka nie possiesz to zwichrowany bedziesz?
      • mondovi Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:42
        jestem ciekawa źródła tych rewelacji.
        • june_girl Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:51
          Np. teoria relacji z obiektem, psychologia self, psychologia rozwojowa...
          Trzeba trochę poczytać smile Ale warto.
          • mondovi Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:57
            och, jakie wyzwanie. możesz podać konkretne tytuły i autorów? z ciekawości pytam
            • june_girl Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 14:32
              Kilka nazwisk: Otto Kernberg, Margaret Mahler, Helen Bee, Robert Schaffer etc.
              Ale wiesz, niespecjalnie chce mi się teraz szukać przystępnych tytułów... Jak to mówią: "google twoim przyjacielem". Naturalnie jeżeli Cię to w ogóle interesuje.
              A jeżeli niespecjalnie to chyba nie warto zadawać sobie trudu. Zawsze przecież można wiedzieć najlepiej ze wszystkich smile. Niezależnie od tematu.
    • anmoko Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 11:43
      Co to w ogole za pomysl, ze musisz wymyslec jakis argument dla babci!? Babcia jest od rozpieszczania, a nie od wychowywania. Podziekuj za rady i powiedz, ze bedziesz wychowywac tak, jak Ci serce i intuicja dyktuje.
      Moja corka tez byla piersiowa - bezsmokowasmile Kilka razy robilam podejscia z roznymi smoczkami - moze polubi, ale nie polubila, to dalam spokoj. Ma jedno jedyne zdjecie ze smoczkiem: cudnie na nim wyglada, jak prawdziwa dzidzia! big_grin
    • mikas73 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:02
      Starszy nie ssał - wypluwał więc nie dawałam.
      Młodszy, jako niemowlę bardzo marudny, zassał a ja miałam chwilkę spokoju. Odsmoczkowany w wieku 18 mes. - odcięcie końcówki, od pierwszego milimetrowego cięcia smok przestał smakować. Było: "niania (smoczek) beeee" i tak się skończyło. Zęby nie królicze - to chyba geny decydują o czymś takim.
    • lejla81 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:09
      Bo bez smoczka nie chciał spac. Wyrzuciłam po roku i szlus. Nie jestem przeciwniczką smoczków, ale z drugiej strony dziwią mnie dzieci czteroletnie ze smoczkami w buzi i w wózkach.
      • kocianna Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:14
        Ja się zgadzam z sylki. Moja 3-miesięczna Młoda ssała namiętnie kciuk. Dostała smoczka, bo smoczek zabiorę, a kciuka nie utnę.
        Po miesiącu-dwóch potrzeba ssania nie była już tak silna, smoka Młoda wypluła sama z siebie i paluchów do gęby nie pchała (w każdym razie nie po to, żeby je ssać).
    • dadagun Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:11
      Miałam tylko jeden w rodzinie przypadek, gdy dziecko tak się przyzwyczaiło
      do smoczka, że jak mu odebrano, to zaczęło ssać kciuk i ssało do wieku dorosłego.
      Nie wiem czy do konca przyczyną był ten brak smoczka. Chłopak do tego potrzebował również poduszki-jaśka i ssąc ten kciuk trzymał przy ustach róg poduszki. Zawsze więc rogi były uślinione.
      Ale co do tematu po co smoczek, to dla mnie jest to dość logiczna sprawa jeśli
      dziecko potrzebuje. Nie rozumiem natomiast wciskania dziecku smoczka już od
      pierwszych dni bo tak trzeba, mimo, że dziecko nie przejawia potrzeby ssania go.
    • czar_bajry Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 12:20
      Wytłumacz że dzieci piersiowe smoka nie używają- nie znają go.
      A najlepiej to nic nie tłumacz tylko powiedz że Ty swojemu dziecku smoka nie dajesz i tyle.
    • elan-o100 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 13:45
      moj syn tez smoka nie chcial, cohc probowalismy z roznymi ksztaltami. moja mama jak do nas przyjechala, byla oburzona: jak to? nie umiecie dziecka nauczyc ssac smoczek? no i probowala przez kilka dni....bezskutecznie. tak wiec nie wszystkei dzieci lubia smoczki.
      jednak musisz uwazac na kciuki, bo dziecko, ktore smoczka nie ssie na pewno sprobuje ssac kciuk i w ten sposob szukac uspokojenia, ukojenia. moj syn zaczal w wieku okolo 3-4 miesiecy, od samego poczatku wlaczylismy z tym nawykiem, az w koncu przestal.
      tak wiec jesli nie chce smoczka - to nie, ale uwazaj na nawyk ssania kciuka, bo jak dziecko jest starsze to smoczek mozna wyrzucic a kciuka niestety nie!
    • truscaveczka Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 13:50
      Smoczki przezywają renesans a coraz więcej fachowców (ortodontów, logopedów i innych) zaczyna mówić, ze smok jednak okej jest. Ja sama nie wiem - używam smoczka, gdy Młody się za bardzo rozpłacze i nie łapie piersi z tego płaczu - ze smokiem uspokaja się dość szybko i nadaje się do przystawienia do piersi.
      Argument o "wszystkich" dzieciach używających smoka jest tak śmieszny, że aż głupi wink Tego typu argumentację słyszę co i raz - na przemian z "wszyscy ortopedzi/pediatrzy/dietetycy zalecają/zabraniają" wink I odpowiadam "To ciekawe, nasz pediatra mówi na odwrót..."
    • 18_lipcowa1 Re: jaki cel w smoku 17.11.10, 14:29
      Ja też nie uważałam żeby był potrzebny, dopóki nie stałam się sama smoczkiem.
      Wtedy go po prostu dałam, a sama odetchnęłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka