Dodaj do ulubionych

ZLE MI:((((((((((((((((((((((((((-POMOZCIE!!

18.04.04, 13:08
CZESC CHCIALABYM SIE DORADZIC,WYZALIC.....
MAM TAKA SYTUACJE...MOJ FACET JEST ZAGRANICA ALE JUZ WE SRODE BEDZIE ZE MNA
WRESZCIE...JESTEM W 39 TYG.CIAZY I PO PORODZIE PRZEPROWADZAM SIE DO
NIEGO...TYLKO ZE....
BYLAM W SOBOTE W MIESZKANIU BO JEGO MAMA ZADZWONILA ZEBYM PRZYSZLA BO SZYKUJE
WSZYTKO DLA MALENSTWA
NO I POSZLAM Z BABCIA(MAMY NIE MAM PONAD MIESAC TEMU ZMRALA:
(((((((((((((((((()
GDZY ZASZLISMY Z BABCIA NO SPOKO ZACZELISMY GADAC Z TESCIOWA MOJA PRZYSZLĄ I
NAGLE TAK MI W SERCU ZAKULO ZABRAKLO MAMYsad(((((POPROSTU WYC MI SIE CHCIALO
BOSZ....WIECIE CZEGO SIE BOJE NAJBARDZIEJ....BO JEGO MAMA BEDZIE Z NAMI PRZEZ
JAKIS CZAS ZE JAK WYJDE ZE SZPITALA BEDE CIAGLE WYC ZE MAMY MI BRAK...ZE BEDE
MIALA DEPRESJE...CIAGLE SOBIE TLUMACZE..Z.E MUSZE BYC SILNA...ALE TA RANA PO
STRACIE MAMY ODNAWIA SIE...BOJE SIE ZE SIE ODNOWI JAK URODZE DZICKO ZE JAK
BEDE ROBILA...COS PRZY DZIECKU TO BEDZIE MI JEJ BRAK...CHCE MI SIE TERAZ
WYC...OJCIEC PO SMIERCI MAMY ZALAMAL SIE PIJE JESCCZE NIM SIE MARTWIE MARTWIE
SIE BABCIA JAK SIE WYPROWADZE Z DOMU CZY ONA DA SOBIE RADE SAMA RACZEJ NEI
BEDZIE SAMA BO JEST SIOSTRA A ONA SIE UCZY I JAK WYCHODZI RANO TPO WRACA
WIECZOREM...JAK NIEDOPUSCIC DO DEPRESJI POMOZCIE...
JAK SOBIE RADZIC...JAK TLUMACZYC...
LICZE NA WASZA POMOC PROSZEEEEEEEEEEEEEEE
Obserwuj wątek
    • izabela9 Re: ZLE MI:((((((((((((((((((((((((((-POMOZCIE!! 18.04.04, 13:15
      mama22 współczuję ci z całego serca. Może to co napiszę jest banalne ale musisz
      być silna....nikt już nie cofnie czasu a żyć trzeba dalej tymbardziej że
      niedługo będziesz miała kogoś dla kogo będziesz najważniejszą osobą na świecie
      dla swojego maleństwa.Wiem żenie jest ci łatwo ale spróbuj myśleć
      optymistycznie i dostrzegać te dobre strony życia.Trzymaj się!
    • l.e.a Re: ZLE MI:((((((((((((((((((((((((((-POMOZCIE!! 18.04.04, 13:29
      Twój ból jest czymś oczywistym, rana po stracie Twojej kochanej mamy jeszcze
      się nie zagoiła, jest świeża, daj sobie czas, to zbyt głęboka rana. Być może
      narodziny Twojego dziecka pomogą Ci w smutkach, być może bedziesz częściej się
      usmiechać patrząc na synka lub córeczkę - oby tak właśnie było. Jeżeli Twój
      smutek będzie trwał zbyt długo, a Ty poczujesz, że nie dajesz sobie radę
      doradzam wizytę u psychologa.
      Życzę Ci spokoju i cudownych narofdzin dziecka, wszystko się ulozy słonko, o
      mamie nigdy nie zapomnisz ale właśnie dla niej, męża i swojego dziecka bądx
      szczęśliwą.

      pozdrawiam ciepło - lea
    • purzyki Re: ZLE MI:((((((((((((((((((((((((((-POMOZCIE!! 18.04.04, 13:31
      Kochana Przyszła_Mamo! Nie wiem nawet to mam napisać. Chciałam tylko, żebyś
      wiedziała że trzymam za Ciebie kciuki. Nawet nie potafię wyobrazić sobie siebie
      w takiej sytuacji... Twoja Mama na pewno bardzo Cię kochała i to jest
      najważniejsze. I niedługo bedziesz miała cudowną kruszynkę obok siebie...
      Wiem, że łatwo pisać takie banały jeżeli sytuacja nie dotyczy nas osobiście,
      ale uwierz mi, że strasznie mnie pouszył twój list. Mam nadzieję, że nie będzie
      aż tak źle jak sobie wyobrażasz. Pozdrawiam!
    • mamanatali Re: ZLE MI:((((((((((((((((((((((((((-POMOZCIE!! 18.04.04, 14:08
      Mamo22,nawet nie wiem co napisać.Wiedz,że też trzymam kciuki i mam nadzieję,że
      twoje maleństwo będzie twoją wielką radością.Musisz być silna,dla tego
      maluszka,który już za chwilę się pojawi na świecie.Z całego serca życzę Ci,żeby
      wszystko się dobrze ułożyło.Powodzenia.
    • unruzanka Re: ZLE MI:((((((((((((((((((((((((((-POMOZCIE!! 18.04.04, 16:49
      Bardzo Ci współczuję...I to nie są tylko słowa. Też przez to przeszłam. Mój
      tata umarł na 5 dni przed narodzinami mojej córeczki Oleńki sad((. Myślałam, że
      sobie nie poradzę z tym wszystkim: śmierć taty, moja zagrożona ciąża, gestoza,
      przedwczesny poród mojej córci, ciągły strach o jej życie, potem obawa o jej
      zdrowie.Bardzo często dopadał (i dopada nadal) mnie taki przeogromny żal, że
      taty nie ma już na tym świecie. Mnie pomogło to, że jestem osobą wierzącą.
      Często myślę, że tak to jest na tym swiecie: tato umarł, ale urodziła się
      Oleńka, życie za życie...Wiesz, musisz skupić się na tym, co masz: dziecko,
      swojego mężczyznę, babcię, ojca (może coś się zmieni, kiedy pojawi się
      wnuczek/wnuczka, tak stało się z z moim teściem).
      Trzymaj się cieplutkosmile))
      pozdrawiam
      Ania i Ola (22.01.2004)
    • walker22 Re: ZLE MI:((((((((((((((((((((((((((-POMOZCIE!! 19.04.04, 00:32
      Cześć... czytałam Twego posta przy temacie wyjazdu i samotności bez męża.. Nie
      będę powtarzać tego co o sobie napisałam tam, możesz przeczytać, ale od razu
      pomyślałam, że do Ciebie napiszę..
      Myślę, że wizyta u psychologa jest tym, co moze pomóc, tylko pewnie z czasem w
      39 tygodniu może być kiepsko.. Myślę, że teraz powinnaś się skupić na porodzie,
      bo też nic innego Ci nie pozostaje, ale po, jeśli będziesz miała ku temu
      dogodne warunki, spróbuj spotkać się z jakimś mądrym psychologiem. (jeśli
      jesteś z Warszawy, mogę podać Ci jakieś kontakty)
      Pozdrawiam cieplutko, i jeśli tylko masz ochotę pisz na priva.
      • pesteczka5 Re: ZLE MI:((((((((((((((((((((((((((-POMOZCIE!! 19.04.04, 01:14
        Kochanie,
        nie powinno tak być, tyle złego na raz!
        Nie wiem, jak Cię choć odrobinę podnieść na duchu... Myślę, ze Twoja mama jest
        teraz przy Tobie, może ta myśl będzie Ci pociechą? Jeśli jest w ogóle To, W Co
        wierzymy, w tych chwilach na pewno będzie bardzo blisko Ciebie...

        Kochana Przyszła Mamo, czas narodzin naszych dzieci jest czasem, kiedy wszystko
        sprzysięga się, by pomóc młodej matce. Natura wyposaża nas w niezwykłą siłę,
        uwierz w to, na pewno to poczujesz! Życzę Ci z całego serca, żebyś w ten
        niezwykły czas poczuła przypływ siły, mądrości, mocy, spokoju i poczucia, że
        dasz radę. Że mimo wszystko nie jesteś sama.

        Westchnę do Góry za Ciebie i Twoje dziecko, za Twojego Tatę i za pamięć Twojej
        Mamy.
        Żeby wszystko, na co nie masz wpływu, ułożyło się najlepiej jak możliwe i jak
        nawet niemożliwe.
        Przytulam Cię z całego serca do serducha.

        Kasia
    • koleandra Będzie dobrze 19.04.04, 08:31
      To bardzo smutne ale pomyśl, że jak będziesz juz miała swoje ukochane dziecko,
      ono będzie dla Ciebie najważniejsze a Ty dla niego. Na pewno będzie bolało ale
      myśle, że nie aż tak bardzo ponieważ dzieciątko ukoi Twój ból, będziesz je
      mogła czule przytulić a o swojej mamie pomyślisz, że czuwa nad Wami z "góry".
      Trzymaj się mocno!! Jak będzie Ci bardzo źle to pisz, będzie Ci lżej bo tutaj
      jest wiele osób które Cię pocieszą i będą z Tobą myślami.
      • przyszla_mama22 Re: Będzie dobrze 19.04.04, 09:40
        DZIEKUJE DZIEWCZYNY ZA MILE SLOWA...WIEM ZE MAM WAS I ZE ZAWSZE DORADZICIE I
        POCIESZYCIE...MARTWIE SIE O TATE...BO NAPRAWDE Z NIM ZLE...JAKOS SIE TRZYMAM
        BYNAJMNIEJ STARAM SIE TRZYMAC...MAM NADZIEJE ZE DUZO WSPARCIA MI DA MOJ FACET
        JAK PRZYJEDZIE BO TERAZ OD NIEGO ALEZY DUZO ABYM SIE SUPOKOILA ODPOCZELA....NIE
        WIEM CO PISAC...POPROSTU ZLE MIsad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka