Dodaj do ulubionych

pani da spróbować !

15.01.11, 15:12
Właśnie byłam w sklepie kupowałam na stoisku mięsnym wędliny i babka, która kupowała obok poprosiła o ukrojenie plasterka wędliny jakiejśtamwędzonej do spróbowania.
Sprzedawczyni jej odmówiła, powiedziała, że to nie jest degustacja i że jej nie wolno tak częstować klientów.

Pani zaczęła się awanturować, że to droga wędlina i ona nie kupi kota w worku.
Sprzedawczyni konsekwentnie odmawiała, aż pani zażądała rozmowy z kierownikiem.

Obciach według mnie,
A wy prosicie o spróbowanie różnych produktów, odmawiają wam czy dają degustować?
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 15:15
      A co kierownik zrobił?
      • lykaena Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 19:10
        A tego to już nie wiem, wszak sklep to był nie kino wink
        • kawka74 Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 19:42
          Czasem różnica między jednym a drugim jest bardzo płynna, ja bym poczekała i popatrzyła ;p
          • lykaena Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 19:49
            Ale scena długa była - już i tak tę kiełbasę tam wybierałam aż się mąż później zdziwił czemuż to tyle rodzajów przyniosłam ale po 5 plasterków - aż stwierdziłam czas na antrakt i poszłam na alkohole, gdzie żadne indywiduum nie żądało degustacji, a szkoda.
            • kawka74 Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 22:33
              No właśnie - uj z kiełbasą, dlaczego nie można spróbować wina?
              Albo proszku do prania - te teoretycznie lepsze nie są tanie, a jeśli plamy się nie spiorą?
              A co z serami z górnej półki, kto mi zwróci kasę, jeśli mi nie będą smakowały?
              Nie będę przecież kupowała kota w worku. ;p
    • kali_pso Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 15:18

      Sama nigdy nie proszę, ale gośc w warzywniaku zawsze czymś częstuje rozwalając mnie tekstami typu:" Takich mandarynek to pani w życiu nie jadła"smile
      Chocbym była skonana po całym dniu, nie sposób się nie uśmiechnąć....
      • schiraz Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 15:24
        W mojej małej wsi sprzedawczynie same proponują spróbowanie:" No, niech Pani spróbuje jaka dobra!"ale wynika to z tego, że tu się wszyscy znają. W innym sklepie bym się nie odważyła prosić.
        ------
        Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
      • gryzelda71 Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 15:25
        Tak w małych warzywniakach zdarzają się takie sytuację,ze nieproszeni coś zachwalają i częstują.W hipermarketach często widuje jak panowie(bo najczęściej panowie)zjadają a to mandarynkę,a to pomidorka pewnie żeby ocenić smak.
        Nie proszę nigdy o plaster na spróbowanie.No chyba,że to jakaś promocja i jestem zainteresowana.
    • kozica111 Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 15:24
      Wg mnie degustacja powinna być dopuszczona, ale wiadomo jak to w Polsce - przychodziliby i tacy co chcieliby się tylko najeść, w końcu degustować można i 30 rodzajów wędlin...
      Z drugiej strony aż się serce kraje jak człowiek widzi babcie co w supermarkecie ukradkiem zjada michałka którego można sobie na wagę samemu naładować sad
      • krapheika Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 15:27
        Nie prosze, sami daja, co uwazam za bardzo mily gest.Dodatkowo zawsze dostaje jakis plasterek czy bulke za free da dzieciabig_grin on sie najada za jedna wizyta w supermarkeciebig_grin
        Uwazam,ze w interesie sprzedawczyni jest zachwalac produkt, przeciez nie musi dawac calej szyny do sprobowania, wystarczy kawalek plasterka.Tez nie lubie kupowac kota w worku.
        • ylunia78 Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 21:03
          krapheika napisała:


          > Uwazam,ze w interesie sprzedawczyni jest zachwalac produkt, przeciez nie musi d
          > awac calej szyny do sprobowania, wystarczy kawalek plasterka.Tez nie lubie kupo
          > wac kota w worku.

          No tak...ale wiesz?jedna,druga piata i dziesiąta poprosi o spróbowanie tego plasterka a sprzedawczyni potem będzie ze swojego płacić.Niestety czasami jest tak,że ni hu,hu im nie darują...ni grosza brakującego w kasie.
      • amoreska Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 15:48
        Cytatprzyc
        > hodziliby i tacy co chcieliby się tylko najeść, w końcu degustować można i 30
        > rodzajów wędlin...


        Z pewnością. A następnie rozgorzałyby dyskusje na podobieństwo tej o czytaniu CAŁYCH książek w empikach.
    • manuela72 Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 15:52
      W małych sklepach sprzedawczyni jest zainteresowana tym, żeby zachwalać towar, bo często od obrotu zależy jej premia. I może sama proponować degustację, tym bardziej, że często dostawcy dają parę deko więcej na "ubytki". A pni w markecie...cóż, z obrotu ma guzik, a przy inwentaryzacji rozliczana jest z każego deka.
    • kropkacom Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 16:05
      > Obciach według mnie,

      Tia, wszystko jest obciachem tongue_out Rozumiem chęć spróbowania. Biorę jednak pod uwagę, że sklep może prowadzić politykę "nie częstowania".
      • mamakasienki1 Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 16:32
        nigdy nie prosiłam o nic na spróbowanie, głupio by mi było.
        Kupując wędlinę nawet najdroższą wychodzę z założenia,że płacę za jakość i nigdy się nie zawiodłam. Nie oszukuję się, że polędwica za 19 zł/kg będzie dobra. Wolę wybrać taką za 40 zł za kg i droższą. W końcu nie kupuję całego kilograma tylko kilka lub kilkanaście plastrów na 2-3 dni do jedzenia na bieżąco.
        • kropkacom Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 17:28
          > nigdy nie prosiłam o nic na spróbowanie, głupio by mi było.

          A co jest głupiego w chęci poznania smaku wędliny? Droga też potrafi być fatalna. Wiem bo najczęściej kupuje te z górnej półki i po kilku niewypałach znalazłam to co nam smakuje. I często nie kupuje 2-3 plasterków ale więcej i zamrażam.
      • lykaena Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 19:12
        Ale nie proszenie o ukrojenie plasterka jest dla mnie obciachem tylko kłótnia, wygrażanie i wzywanie kierowniczki.
        To nie jej prywatny folwark.
    • madzioreck Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 16:49
      Nie, nie proszę. Chociaż na bazarku niedaleko mojego domu ma stoisko dwóch takich chłopaków, i często sami dają kawałek czegoś, kiedyś poprosiłam o kilogram jakichś nie za słodkich jabłek, gość "przekręcił" jabłko na pół, pół dał mnie, a drugie pół sam wszamał wink

      A swoją drogą dziwią mnie wypowiedzi typu "w interesie sprzedawczyni jest dać do spróbowania"... w interesie sprzedawczyni jest przede wszystkim nie wylecieć z pracy, i jeśli jej nie wolno, to nie da, normalne chyba.
      • ylunia78 Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 21:08
        madzioreck napisała:

        > Nie, nie proszę. Chociaż na bazarku niedaleko mojego domu ma stoisko dwóch taki
        > ch chłopaków, i często sami dają kawałek czegoś, kiedyś poprosiłam o kilogram j
        > akichś nie za słodkich jabłek, gość "przekręcił" jabłko na pół, pół dał mnie, a
        > drugie pół sam wszamał wink

        tak...bo przede wszystkim taki co stoi na bazarku,bądź Pani w małym sklepie,stoi "za ladą" u siebie i wtedy w jej interesie jest zachwalanie towaru.Bo wie,że jak ma coś dobrego,to bardziej opłaca jej się dać spróbować,aniżeli zachwalać tylko mówieniemsmile
        >
        > A swoją drogą dziwią mnie wypowiedzi typu "w interesie sprzedawczyni jest dać d
        > o spróbowania"... w interesie sprzedawczyni jest przede wszystkim nie wylecieć
        > z pracy, i jeśli jej nie wolno, to nie da, normalne chyba.

        no właśnie...Co to znaczy"ma obowiązek"?
        niektórzy niestety wychodzą z takiego założenia i potem sceny robią..."bo im się należy...!"
    • lola211 Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 16:56
      Sama raczej nie prosze, za to czesto jestem namawiana do spróbowania, gdy pytam, czy smaczne.No ale to sie dzieje w delikatesach,gdzie czesto sa degustacje i nikt problemu ze skrawka wedliny robil nie bedzie.A juz taka odpowiedz jak owej ekspedientki jest nie do pomyslenia.Dlatego miedzy innymi kupuje w tym sklepie, nie jestem narazona na upokarzajace akcje.
      W spozywczym tak mnie czestuja twarogiem, bo zanim kupie chce wiedziec czy z pewnoscia jest taki jakiego oczekuje.Owocow nie degustuje, bo nie jadam niemytych, chyba ze to np mandarynka.
    • drinkit Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 17:48
      Próbowanie to dobry pomysł - np. w sklepach z serami w Holandii jest to praktykowane - ale wyobrażam sobie że w Polsce co niektórzy rzucaliby się jak na darmowe jedzenie. Chociaż czasem na bazarach można spróbować winogrona czy inne czereśnie.
    • gagunia Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 19:19
      Nigdy nie proszę o spróbowanie, bo nie odczuwam takiej potrzeby. Ale zdarza mi się, że sprzedawczyni sama proponuje kawałek kiełbasy, wędliny kiedy np stoję z mężem i debatujemy którą wziąć.
      Zaś co do degustacji -w tesco jest osobne, małe stoisko wędliniarskie (poza tym głównym - mięsno-wędliniarsko-serowym). Prawie zawsze są tam wystawione wędliny, chleb i smażone kiełbaski do degustacji. Przerażające jest w jakich ilościach ludzie to pochłaniają. Nieraz widziałam ludzi zmiatających to jedzenie jak na kolację - pół tacy na raz. Niektórzy potrafią stać przy stoisku i po prostu jeść do syta. Jak dzikusy.
      • andaba Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 19:37
        Próbuję tylko jednej rzeczy - twarogu na sernik, bo mój mąż grymaśny jest w tym względzie i serek musi być niekwaśny.
        Nigdy mi nie odmówiono degustacji (ostatnio zresztą nie próbuję, bo upatrzyłam sobie mleczarnię, która robi twaróg jak należy).
        • bi_scotti Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 20:21
          Awanturowac sie, oczywiscie, nie nalezy ale prosba o sprobowanie produktu jest jak najbardziej normalna. Ja mam zawsze problem z wyborem fety czy gatunku jablek - jak najbardziej potrzebuje sprobowac zanim sie zdecyduje, co mi akurat tego dnia odpowiada smile
          Wiekszosc ekspedientek i tak proponuje degustacje gdy widzi, ze klient niezdecydowany albo oczekuje jakichs sugestii. Nie spotkalam sie z odmowa ukrojenia kawalka na sprobowanie ani wobec mnie, ani wobec jakiegos innego klienta.
    • anorektycznazdzira Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 20:15
      nie proszę, bo jakoś tego nie lubię. Durnota opisanej sceny polega na tym, że mamy wolny kraj i właściciel sklepu może sobie ustalić jakie chce zasady (w granicach prawa) a obrażona paniusia może galopem wylecieć do konkurencji, jak jej się nie spodobają. Sklep ma to skalkulowane w obrębie zysków i strat generowanych przez określone zasady. Natomiast robienie tam obory, wyciąganie kierownika i walka do upadłego o plasterek- faktycznie, śmieszne bo głupie.
    • a.nancy Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 21:08
      poprosić to nie obciach. awanturować się - to obciach.
    • paniczarnaowca Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 21:35
      Ja oczywiscie nigdy nie prosze, ale czesto ekspedientki w marketach same daja do sprobowania (dodam, ze mieszkam poza granicami PL).

      W przypadku jednak, gdy byla to naprawde droga wedlina chyba dalabym sprobowac.
    • gacusia1 [...] 15.01.11, 22:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lolinka2 Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 22:35
      Wędliny i sery w większości sklepów (w tym w marketach na stoiskach) proponowano mi do spróbowania.
    • jak_matrioszka Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 22:40
      Szczecin, Real: sery dostaje na sprobowanie bez proszenia, na wedline sie zalapalam raz. Sama nie prosze, ale slyszalam innych proszacych o mozliwosc sprobowania i zawsze prosbe spelniano bez ociagania. Najadajacych sie w ten sposob nie widzialam. Mozliwe ze trafiaja mi sie wyjatkowe zmiany, bywam tam zadko (nie mieszkam).
    • bombastycznie Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 22:45
      w sklepie typu jakiś market nigdy o to nie proszę, ale na targu to już owszem, z resztą na targu warzywnym sprzedawcy sami się oferują żeby coś spróbować, bardzo często próbuję śliwki gdy kupuję je na placek i nie ma w tym nic dziwnego bo bardzo dużo osób próbuje, ale tylko na targu, w sklepach się z tym nie spotkałam
      • ceide.fields Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 23:29
        We Włoszech na halach targowych i delikatesach to standard, podobnie w Hiszpanii. Tak samo w Polsce przed wojną.

        Dziś mamy schamienie obyczajów i handel w skali przemysłowej. Towar pięknie wygląda, a samkuje jak smakuje.

    • franczii Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 23:54
      Kosztowanie to wdlug mnie zaden obciach. No ale ja we Wloszech mieszkam. Czesto daja do skosztowania jakis ser, wedline nawet w supermarkecie. Owoce na targu zawsze. A kiedy dopytuje o gatunek jakiegos nieznanego mi sera czy wedlin to nie zdarzylo sie zeby mi nie zaproponowali kosztowania.
      • miaowi Re: pani da spróbować ! 15.01.11, 23:57
        Jeżeli coś jest wyłożone, to znaczy że możnaa skosztować. Jeżeli nie - nie proszę.
        • czar_bajry Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 00:54
          W moim Leclercu pani na wędlinach sama mnie częstuje jak jest coś nowego i dobregosmile
          W innych sklepach czasami proszę o próbkę pasztetu nigdy mi nie odmówionosmile
    • lipsmacker Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 02:30
      U nas przyjete ze sie degustuje, ale to Australia.
    • feniks_z_popiolu Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 05:32
      nie jest obciachem poprosić o kawałek do spróbowania; obciachem natomiast jest awanturowa się w przypadku odmowy.
      inna rzecz,że obciachem jest też odmówić spróbowania, jeśli klient jest niezdecydowany kupić - nie kupić.
    • lineczkaa Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 10:50
      Nie proszę o spróbowanie, ale w sklepach, których "nie znam" i panie mnie nie kojarzą, kupuję "na dziecko". Czyli "a czy według pani ta wędlina będzie dobra dla dziecka? moja córka ma wrażliwy żołądek i musimy na jej dietę uważać". Do tego mina pełna miłości, empatii i ukrzyżowania i pani od razu zmienia nastawienie z "to wszystko jest świeże" na "tego to ja bym nie brała, ale zaraz coś przyniosę". Może mało to fair, bo moja wędlin nie jada, ale mam procentowo większą pewność, że to co położę na kanapkę będzie zjadliwe wink.
    • burza4 Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 12:06
      Wkurzają mnie roszczeniowe osoby, w sklepie również.

      Jak się chce spróbować, to można sobie kupić 2 plasterki, od tego się nie zbiednieje, nawet jak wędlina droga. Dla paniusi koszt zbyt wysoki, ale dla sklepu cżęstowanie tłumu klientów to już nie problem?

      Jak nie ma degustacji, to nie ma co się napraszać. Dla mnie to żebranina.
    • w_miare_normalna Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 16:33
      Nie, nigdy nie zdarzyło mi się wpaść na tak głupi pomysł.
    • izabellaz1 Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 21:20
      Mnie zazwyczaj bez proszenia dają próbować produktu.
      Może wyglądam tak wyrafinowanie wink albo zwyczajnie nie mają zakazu częstowania smile
    • donkaczka Re: pani da spróbować ! 16.01.11, 21:34
      w niemczech norma za to jest czestowanie dzieci kawalkami kielbasy, buleczkami itp
      i to nie plasterek, ale kroja konkretne kawalki do lapki
      dzieciaki sie juz tak rozpuscily, ze leca na stoisko, chocby zaraz po obiedzie byly
      a kolezanki corka srodze byla w polsce rozczarowana, gdy w miesnym nie dostala kielbaski do reki wink co kraj to obyczaj, ale klienta zachecic warto
      za to awantury sa obciachowe, fakt
      moze pani nie chciala wedliny kupowac, tylko pary po ciezkiej pracy spuscic? sa i tacy..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka