morgen_stern 07.02.11, 12:03 kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,48634,8930592,Terapie_dla_naiwnych.html Dobre, znalazły się tu nawet słynne "lamblie" Ze swej strony dodałabym jeszcze płukanie jelita grubego z "kilogramów zalegającej masy kałowej" oraz całą homeopatię. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sadosia75 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:12 to ja dodam jeszcze nacieranie dziecka cebula co by bylo zdrowsze. Nie bedzie ale cuchnac bedzie i to okrutnie. smarowanie dziecka tluszczem zwierzecym ( najlepiej kocim ) podobno ma to uchronic dziecko od ospy robienie zimnego kompresu z czosnku i burakow. tez g...o daje Odpowiedz Link Zgłoś
malila Ja bym jeszcze 07.02.11, 12:19 poczytała o kosmetycznych terapiach dla naiwnych. Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:20 Zabrakło jeszcze stawiania baniek. No chyba, że już nikt w to nie wierzy i nie praktykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:47 Ja wierze i stosuje i chwale sobie Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:31 poecia1 napisała: > Zabrakło jeszcze stawiania baniek. No chyba, że już nikt w to nie wierzy i nie > praktykuje. oj bańki to akurat pomagajaMoja teściowa od zawsze stawiała swoim dzieciakom bańki zawsze pomagały. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 14:06 O tak, z checia poczytam o dowodach anegdotycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:22 ale lecznicze efekty stawiania baniek są udowodnione Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:31 Masz link do tych badań/wynikow? Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:33 nie-mam wiedzę ze studium medycznego Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:42 tak-jedno z lepszych w Polsce poszukam linków w wolnej chwili a ty-że tak spytam-masz merytoryczną wiedzę popartą wykształceniem czy tylko tak po prostu wątpisz? Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:47 Jestem sceptykiem z braku dowodow, rzecz jasna. Interesowalem sie tematem, szukalem potwierdzen, jakichkolwiek badan, itd. ale internety milcza, milcza, milczą. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:59 A, tam milcza. Pelno tego, moze nie orginalnych publikacji ale wmiare wiarygodnych leksykonow terapi leczniczych. np: www.cancer.org/Treatment/TreatmentsandSideEffects/ComplementaryandAlternativeMedicine/HerbsVitaminsandMinerals/cupping Wniosek jeden: nie maja naukowo potwierdzonego dzialania leczniczego. Ot, jak masaz + placebo. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:00 Nie, nie zrozumialas - chodzilo mi o publikacje potwierdzjace skutecznosc. Te, ktore ja obalaja oczywiscie bez problemu mozna znalezc. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:03 a tak właściwie to dlaczego ja mam tobie cokolwiek udowadniać?... ja wiem,że bańki działają,wiem jaki jest tego mechanizm-i mnie to wystarczy.a ty sobie bądź sceptykiem-w sumie co mnie to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:06 No wiec jaki jest mechanizm? Bo na zdrowy, "skazony nauka" rozum wlasnie mechanizm ich dzialania wskazuje na to, ze ...nie dzialaja. (Poza wywolaniem siniakow, rzecz jasna). Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 11:26 O mechanizmie działania baniek piszą tak: Wytworzone w bańce podciśnienie, poprzez drażnienie receptorów skóry, na zasadzie odruchu poprawia zakłóconą uprzednio czynność określonego narządu wewnętrznego. Działanie baniek polega ponadto na stymulacji układu immunologicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 11:41 To fajne. O plastrach oczyszczajacych pisza tak: Składniki zawarte w Plastrach (...) rozgrzewają skórę, powodując rozszerzenie porów, w efekcje nagromadzone toksyny i zanieczyszczenia pod wpływem ciśnienia osmotycznego są "wyciągane" na zewnątrz ciała. Wiarygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:08 Oto wlasnie logika altmedowca: "nie musze nic udowadniac, ja WIEM, ze dziala". Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:15 ale ja już napisałam,że niczego nie muszę udowadniać.twój sceptycyzm i brak wiary kompletnie mnie nie obchodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 18:18 Ja powiem wiecej, nie tyle nie musisz, ale wrecz NIE MOZESZ udowodnic Odpowiedz Link Zgłoś
zefiryna.czarna oszukali mnie! 09.02.11, 00:03 Jak nie ma w internecie , to znaczy , ze nie istnieje! Chyba spale moj dyplom ze szkoly! Jak mozna bylo nam taka ciemnote wciskac w studium medyczym , a wszystkie te mechanizmy brzmialy tak wiarygodnie... Kurcze, egazmin panstwowy z takich farmazonow chyba malo wazny. Ale ze tez oni, te nauczyciele, nie wstydza sie tych zabobonow powtarzac! Na neurologii tez klamali???? Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata9 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 21:04 Zastosowałam całą serię baniek, rozpisaną dziecku przez pulmunologa. Podziałało. Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:37 W mojej przychodni lekarka starej daty "zapisywała" dzieciom na zapalenie oskrzeli okłady z kapusty. I też podobno pomagało. Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata9 Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 07:15 1. Nasz pulmunolog zdecydowanie do "starej daty" nie należy. 2. Nie wiem, czy i komu pomogła kapusta (na zapalenie piersi pomaga z całą pewnością). Nam kuracja z baniek pomogła. Bez "podobno". Obserwując własne dziecko i znając rodzaj oraz przebieg jego chorób bez problemów jesteś w stanie ocenić wpływ terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 11:17 Moj horoskop mowi, ze masz racje. Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata9 Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 11:51 Ba, żeby się jeszcze bardziej utwierdzić możesz spokojnie zerknąć w szklaną kulę Odpowiedz Link Zgłoś
uczula Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 17:57 od 4 lat lecze u siebie wszelkie przeziebienia tylko i wylacznie bankami. Glownie dlatego, ze w tym okresie karmilam malego alergika i okazalo sie, ze nawet moje krople do nosa nie sa wskazane. Zostalam z niczym jesli chodzi o leki bo: -antybiotyki odpadaja -syropy odpadaja *uczulaly go* - domowe sposoby typu czosnek, miod, mleko - odpadalo bo wszystko go uczulalo. zostaly tylko banki. i o dziwo - pomogly. jak stosuje juz pierwszego dnia gdy czuje sie gorzej - to wystarczy raz, jezeli przeczekam to potem trzeba stosowac wiecej razy (do 3 max co drugi dzien) i to dziala. Nawet na chore zatoki. od momentu gdy stosuje banki - nie stosuje antybiotykow, bo nie trzeba mozesz mowic, ze to placebo, ale jesli tak - to pomysl, jak bardzo oszukuja mnie lekarze i koncerny farmaceutyczne, bo jak na razie po bankach nie mam ZADNYCH efektow ubocznych a niewatpliwie wyzdrowialam. poecia1 napisała: > Zabrakło jeszcze stawiania baniek. No chyba, że już nikt w to nie wierzy i nie > praktykuje. > > Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 18:20 Koncerny oczywiscie oszukuja, ale nie w temacie altmedowym. Efekt placebo nie jest wina koncernow - chcesz oskarzac je o oszustwo, bo pomoglo Ci masowanie misami i woskowanie uszu?... Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:21 Ciekawe bo ostatnio ogladalam program na Discovery gdzie wlasnie w sznowanej amerykanskiej klinice pani lezala z pijawkami na ręce. Martwica dloni wskutek jakis tam bakterii.I te pijawy pomagaly ukrwic dlon.I pomogly. Takie artykuly tez sa super rzetelne. ps.homeo dziala.Strasznie mi przykro,ale dziala Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:30 > ps.homeo dziala.Strasznie mi przykro,ale dziala Pewnie, że działa. Placebo też działa. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:57 > Pewnie, że działa. Placebo też działa. zwłaszcza u dziecka które nie ma pojęcia co to placebo... Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:07 na mojego syna działa krem do rąk- jak np mowi, ze go cos boli, uderzy sie etc- cokolwiek- a ja mu smaruję"lecznicza maścią" Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:14 ha, ha kiedyś podopiecznej na koloni dawałam witaminę c na "złamany kręgosłup" i była mi strasznie wdzięczna że tak szybko się zrosło...ja nie piszę o sytuacji kiedy coś czyli objawy czy ból ustępuje normalnie wraz z upływem czasu... Moim maścią nie smaruję w takich sytuacjach, wystarczy buziak w bolące miejsce i od razy przechodzi Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:26 znam alkoholiczkę, ktora dostaje "esperal" w proszku- raz na 3 miesiace i dzieki temu autentycznie przestała pic ...choc ma podawany proszek przeciwbolowy- taki najzwyklejszy Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:32 Moja kuzynka kupuje swojej babci "lecznica wode" dzieki,ktorej babcia zachowuje swietny stan zdrowia. ow "lecznicza woda" to zwykla przegotowana kranowa w duzych brazowych butelkach do kupienia w aptece Najwiecej problemu stwarzaly naklejki na butelkach. ale dobra drukarka i tasma klejaca uporaly sie z tym. i tak jak dziala "lecznica woda" tak samo dziala homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:37 sluchajcie- jak moj mąż ( przeciwnik zarcia wegetarianskiego)- czul mieso mielone w wegetarianskiej lasagne ( bo mu to wmówiłam) to jestem w stanie uwierzyc we wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:42 i to jest efekt Placebo, nie zawsze możliwy do uzyskania zwłaszcza u noworodka, niemowlęcia, małego dziecka. Nigdy w życiu nie zrezygnowałabym z medycyny konwencjonalnej na rzeczy niekonwencjonalnej ale czasami można się wspomóc przecież. Na moje dzieci działał viburcol uspokajająco i kojąco nie byłam w stanie wmówić skuteczności niemowlakowi a po viburcolu spały jak zabite Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:50 Akurat u dzieci tio wyjątkowo łatwo o placebo. Wystarczy, że opiekun/ka poda cokolwiek i powie, że to na bolace brzuszek/główkę/paluszek, i często jest po sprawie. Dziecko wierzy dużo silniej, niż dorosły, który z natury jestbardziej podejrzliwy, poza tym wie, że niektóre lekarstwa nie działają. I zna pojęcie "placebo". Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:57 Mgła ja nie piszę o kilkulatku.... Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata9 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 21:08 No właśnie. U mnie homeo też wzbudza mieszane uczucia, ale drosetux (czy jak to się tam pisze) u dzieciaków działał... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 19:57 Na moje dzieci działał vibur > col uspokajająco i kojąco nie byłam w stanie wmówić skuteczności niemowlakowi > a po viburcolu spały jak zabite Pewnie z powodu zawartej tam belladonny, czyli wyciągu z wilczej jagody... Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 20:00 > Pewnie z powodu zawartej tam belladonny, czyli wyciągu z wilczej jagody... a nie placebo??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:54 ale esperal nie jest lekiem samym w sobie, któy ma leczyć alkoholizm, tylko ma wywoływać strach przed reakcją organizmu po spożyciu alkoholu, kiedy jednocześnie przyjmuje się esperal. Chodzi o samą świadomość, że może coś się stać, gdy wypije, dopóki myśli, że to espreal, to po prostu się boi spożywać Odpowiedz Link Zgłoś
madame_zuzu Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:56 Cytataneta-skarpeta napisała: > na mojego syna działa krem do rąk- jak np mowi, ze go cos boli, uderzy sie etc- > cokolwiek- a ja mu smaruję"lecznicza maścią" haha na mojego tez to działa Na wszlekie " boleści" i te zwykłe i pouderzeniowe Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:20 Placebo właśnie dlatego działa, że nie masz pojęcia, co to jest placebo Dziecko dostaje "lekarstwo" i to "lekarstwo" mu pomaga. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:29 moja tesciowa twierdzila wielokrotnie, ze nie MOZE pic kawy latte bo ma skoki cisnienia- ktore leczy homepatią oczywsice mam dla niej bezkofeinową, ale raz sie pomyliłam, ona wypiła i jeszcze zachwalała, ze taka smaczna i dzieki temu ze bezkofeinowa to nic sie nie dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:44 Dziecko dostaje "lekarstwo" i to "lekarstwo" mu pomaga. Proste. tak, zwłaszcza u trzymiesięczniaka działa... Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 23:39 > Dziecko dostaje "lekarstwo" i to "lekarstwo" mu pomaga. Proste. > > tak, zwłaszcza u trzymiesięczniaka działa... Placebo w tym wypadku działa ale na rodzica. Dał dziecku "lekarstwo" to po pierwsze jest spokojniejszy (co dziecko wyczuwa i nie jest to bez znaczenia), po drugie wypatruje pozytywnych symptomów i we wszystkim dopatruje się działania "leku". Znam rodziców, którzy homeopatią "leczą" dzieci z autyzmu i "widzą działanie". Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 08:08 i co sto jedyna terapia jaką stosowali/stosują? spytam za franczii czemu pozostałe nie zadziałały na zasadzie placebo? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 09:17 Ale w przypadku leku konwencjonalnego tak samo jest wypatrywanie pozytywnych skutkow dzialania, tak samo jest wiara w to, ze kuracja zadziala, tak samo jest wiekszy spokoj rodzica. A mimo tego nie zawsze taka kuracja jest skuteczna, skuteczna w sensie skutkow dlugotrwalych bo nie sztuka "wyleczyc" pakujac w dziecko silne leki co miesiac. Zreszta nawet jesli to tylko efekt placebo to najwazniejsze jest to, ze dziala, ze choroba zostala pokonana sila wlasnego organizmu, bez skutkow ubocznych. Same pozytywy w tym widze. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 09:53 przytaczane tu byly przyklady dzialania homeopatii, ale z zanzczeniem ze zmiana dotyczyła tez spospobu odzywiania i generalnie "zdrowszego stylu zycia"- tak to nazwijmy czesto wlasnie w tym jest problem Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:28 Zgadza sie, moi znajomi, ktorzy sie skutecznie u homeopaty lecza zmienili rowniez sposob odzywiania. Nie jakos drastycznie ale jednak pewne nawyki trzeba zmienic. Ale to wedlug mnie nie jest istotne bo mnie nie chodzi o to, zeby kogos przekonac o cudownym dzialaniu kuleczek, z tego co widze, homeopatia w wydaniu znajomych to wlasnie ogolny sposob na zycie a nie samo lykanie proszkow. Dla mnie istotne jest to, ze mozna uporac sie z choroba bez silnych lekow i bez skutkow ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:58 tylko nie mozna wkladac do jednego wora homeopatii i naturalnych sposobow leczenia, zr\drowej diety, zmiany sposobu zycia. sama jestem totalną przeciwniczką antybiotykow- moj syn wziął raz jak był mały i powiedzialam nigdy wiecej- ma 9 lat- znalazalm lekarza, ktory nie przepisuje na wszystko antybiotykow i mocnych lekow u Was problem jest pewnie tez taki, ze syn ma zmasakrowany uklad im. od antybiotykow i robi sie koło zamkniete Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:07 tylko nie mozna wkladac do jednego wora homeopatii i naturalnych sposobow lecze > nia, zr\drowej diety, zmiany sposobu zycia. Z tego co sie zorientowalam w leczeniu homeopatia dieta jest nieodzowna. Kolezance z chorymi zatokami homeopata jako czesc kuracji zalecil diete, na ktorej byla prawie rok. Zaflegmiona corka innej kolezanki tez dostala diete od pediatry homeopaty. U mojego syna w kolo zamkniete wpadlismy w grudniu kiedy pierwszy raz zachorowal na zapalenie ucha. Do tego czasu nie chorowal, w poprzednich latach przeziebial sie, miewal zapalenie gardla i jakos wychodzil. W tym roku sie nie moze wykaraskac bo wiecznie zaglucony. Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:29 > sama jestem totalną przeciwniczką antybiotykow- moj syn wziął raz jak był mały > i powiedzialam nigdy wiecej > u Was problem jest pewnie tez taki, ze syn ma zmasakrowany uklad im. od antybio > tykow i robi sie koło zamkniete po jedyny razie antybiotyków ma zmasakrowany układ odpornościowy? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:38 mamand napisała: > > u Was problem jest pewnie tez taki, ze syn ma zmasakrowany uklad im. od a > ntybio > > tykow i robi sie koło zamkniete > > po jedyny razie antybiotyków ma zmasakrowany układ odpornościowy? > myslalam ze bierze regularnie. jesli raz to faktycznie to nie to- ale znam dzieci co sa faszerowane antybiotykami regularnie- w efekcie chorują coraz czesciej Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 18:53 > Ale w przypadku leku konwencjonalnego tak samo jest wypatrywanie pozytywnych sk > utkow dzialania, tak samo jest wiara w to, ze kuracja zadziala, tak samo jest w > iekszy spokoj rodzica. No oczywiście, tylko, że w przypadku leku konwencjonalnego oprócz "wiary pacjenta" jest również rzeczywiste działanie terapeutyczne, którego nie ma w przypadku homeopatii. > Zreszta nawet jesli to tylko efekt placebo to najwazniejsze jest to, ze dziala jak działa to dobrze a jak nie działa bo rodzice zamiast rzeczywiście leczyć dziecko pakują w niego wodę z cukrem z "pamięcią" to juz dobrze nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 22:23 > No oczywiście, tylko, że w przypadku leku konwencjonalnego oprócz "wiary pacjen > ta" jest również rzeczywiste działanie terapeutyczne, Powinno byc ale nie zawsze jest. A wtedy kiedy dzialanie terapeutyczne nie wystapi to ani chybi powinien zadzialac efekt placebo a tu nic z tego. Mam na swiezo, niestety, kuracja konwencjonalna u mojego dziecka, zero efektow dzialania terapeutycznego i nawet marnego placebo. > jak działa to dobrze a jak nie działa bo rodzice zamiast rzeczywiście leczyć dz > iecko pakują w niego wodę z cukrem z "pamięcią" to juz dobrze nie jest. Mowa byla o efekcie placebo wiec chyba o takich przypadkach kiedy rezultaty sa. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 22:24 > jak działa to dobrze a jak nie działa bo rodzice zamiast rzeczywiście lec > zyć dz > > iecko pakują w niego wodę z cukrem z "pamięcią" to juz dobrze nie jest. Zreszta w czym ma byc gorsza nieskuteczna terapia wody z cukrem od nieskutecznej terapii lekiem konwencjonalnym? Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 22:49 > Powinno byc ale nie zawsze jest. A wtedy kiedy dzialanie terapeutyczne nie wyst > api to ani chybi powinien zadzialac efekt placebo a tu nic z tego. no przecież efekt placebo występuje tylko u pewnego odsetka pacjentów. Inaczej wystarczyłoby na cokolwiek (np. raka) podać cokolwiek i ludzie przestaliby umierać. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 22:55 Chyba sie jednak wybiore do tej pediatry homeopatki. Az mnie korci, zeby sie dowiedziec, czy moje dziecko podatne na efekt placebo homeopatii bo na konwencjonalna medycyne niezbyt podatne Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 23:22 Poza tym Marychna znam osoby, ktore z powodzeniem lecza sie homeopatia po tym, jak nie zadzialala medycyna konwencjonalna. Te osoby najwidoczniej sa bardzo podatne na efekt placebo. A skoro tak to efekt placebo powinien byl u nich wystapic juz w czasie leczenia konwencjonalnego a wystapil dopiero po zastosowaniu homeopatii Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 23:46 Dowod anegdotyczny nie jest dowodem. Wystarczy przeprowadzic badania kliniczne z podwojnie slepa proba i bedziemy mieli dowod na skutecznosc, lub jej brak, homeopatii. Jakos nikt nie siegnal po milion dolarow oferowany przez Randiego (oczywiscie firmy pseudofarmaceutyczne robia na wciskaniu ludziom kitu mega kokosy, wiec nikt o zdrowych zmyslach, wiedzac ze sprzedaje cukier, nie bedzie podkladal glowy). Boironowi nie zalezy na udowodnieniu skutecznosci swoich specyfikow, bo nie mialby jak. A prawo w przypadku lekow homeopatycznych jej nie wymaga. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 05:50 Dowod, dowod Ja nie pisze o dowodach ani badaniach klinicznych tym bardziej ze homeopata nie przepisuje ci jednego rodzaju kulek do zazywania przez x dni. Dostaje sie kuracje, w sklad ktorej wchodzi kilka a nawet kilkanascie elementow, ktore osobno stosowane g..no daja osobno a w kombinacji w przypadku niektorych osob DZIALAJA. Dlaczego dzialaja? Nie wiem ale dzialaja. W sposob, ktory jest dla mnie zagadka kombinacja kilku czynnikow stymuluje organizm, zeby sam sie bronil. Czy moze byc cos lepszego? Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 08:14 > Dostaje sie kuracje, w sklad ktorej wchodzi kilka a nawet kilkanascie elementow, ktore > osobno stosowane g..no daja osobno a w kombinacji w przypadku niektorych osob DZIALAJA Franczii, jakich elementów? W homeopatycznym "leku" więcej jest przypadkowych zanieczyszczeń wody czy cukru niż tych "elementów". Może i w przypadku niektórych osób działają - na mnie, jak już w tym wątku pisałam, podziałała skutecznie jedna wizyta u lekarza, który nie zrobił (z punktu widzenia medycyny) nic więcej niż inni lekarze, czyli przepisał mi standardowe leki (jakieś tabletki na katar + jakąś flegaminę czy ACC). I od tej pory mam spokój z zatokami, a minęło już dobrych kilka lat. I nawet, holender, nie pamiętam, jak się nazywał . Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 08:51 To fajnie ze tobie pomogla jedna wizyta. Ja sie z dzieckiem tluke trzeci miesiac po laryngologach. Wczoraj wieczorem kolejna wizyta, moj maly zaczyna 3 zapalenie ucha w ciagu ostatnich 2 miesiecy. Ma jeszcze szanse wykaraskac sie bez antybiotyku. Ale standardowe leczenie zeby pozbyc sie flegmy, ktora te zapalenia mu powoduje nie pomoglo. Dostalam tylko silniejsze leki, tym razem nebulizacje sterydem. Zobaczymy do czego nas to doprowadzi. Przysieglam sobie, ze jak tym razem nie pomoze to ide do homeopaty. Jak nie pomoze to przynajmniej nie bedzie mi zal ze laduje w dziecko tak silne leki. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 11:16 No tak, slynne polaczenie kulek z glukoza z kulkami z laktozy, prawie jak masc na szczury. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 09:29 franczii napisała: > Poza tym Marychna znam osoby, ktore z powodzeniem lecza sie homeopatia po tym, > jak nie zadzialala medycyna konwencjonalna. Te osoby najwidoczniej sa bardzo po > datne na efekt placebo. A skoro tak to efekt placebo powinien byl u nich wystap > ic juz w czasie leczenia konwencjonalnego a wystapil dopiero po zastosowaniu ho > meopatii efekt placebo wystepuje w pewnycyh warunkach moze bylo tak, ze do homeopatii podeszli z wyjatkową nadzieją, za tym poszły inne elementy typu dieta, wypoczynek- lekarz inaczej do nich podszedł, poczuli spokoj i nadzieje poza tym leki nie dzialają na 100% pacjentow nie pamietam ale zeby lek byl dopuszczony musi dzialac na ok 40% pacjentów- ale moge sie mylic Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 10:37 No to przeczytaj sobie jeszcze raz co napisalas, ze ich uleczylo Czy to nie jest fantastyczne, ze nie trzeba w siebie pakowac chemii i agresywnych lekow, zeby sie wyleczyc? Wystarczy wzbudzajacy zaufanie lekarz, dietka, wypoczynek. Nie dziwie sie ze ludzie, na ktorych to dziala chca za to placic. I tak sa do przodu nawet w porownaniu z tymi na ktorych leczenie konwencjonalne dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 11:09 Cytat> Czy to nie jest fantastyczne, ze nie trzeba w siebie pakowac chemii i agresywny > ch lekow, zeby sie wyleczyc? Wystarczy wzbudzajacy zaufanie lekarz, dietka, wy > poczynek. Tak, szczególnie, kiedy zachorujesz na raka. Czy są homeopatyczne leki onkologiczne? Dlaczego mam przeczucie, że nie? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 11:13 Czy są homeopatyczne leki onkologi > czne? podejrzewam, że coś się znajdzie, leki homeopatyczne są chyba na wszystko, byłam zadziwiona jak kiedyś w aptece czytałam..... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 17:12 Ale czemu od razu z grubej rury z rakiem wyjezdac Rozsadek i ocena wlasnych mozliwosci przede wszystkim Przyklady wyleczenia homeopatia w moim otoczeniu to jakies przewlekle i nawracajace stany zapalne zatok, drog oddechowych, nie smiertelne acz bardzo upierdliwe i tez wymagajace agresywnych lekow majacych mase skutkow ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 11:14 mi osobiscie nie przeszkadza to ze ludzi leczy homeopatia, tylko, ze mimo wiedzy nadal twierdzą, ze to leczy i płaca za to ciezkie pieniadze mojego meza ulecza goraca herbata z miodem- biedak nie został uswiadomiony, ze miod traci w goracej herbacie swoje drogocenne wlasciwosci i staje sie zdrowszym cukrem- nie mowie mu specjalnie tylko, ze ja wiem ze nie musze płacic 20 zł za 10 dawek i odnosnie homeopatii- kiedys mnie faszerowano oscillococcilum, ale jak zaczelam sie dowiadywac co to i z czym to sie je- to w zyciu tego nie kupie bo dla mnie to jest zwykle zdzierstwo. Tylko i wyłącznie ale podziwiam ludzi z głeboka wiarą, ktorzy mimo faktów i swiadomosci ze to sam cukier nadal wierzą, że to leczy Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 17:31 ale podziwiam ludzi z głeboka wiarą, ktorzy mimo faktów i swiadomosci ze to sam > cukier nadal wierzą, że to leczy Ale slowo wiara nire pasuje w kontekscie kiedy sa widoczne i namacalne efekty w postaci poprawy stanu zdrowia. Poprawa stanu zdrowia to jest wlasnie ten fakt, wiec o jakim braku faktow piszesz? Chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie sie uporczywie leczyl czyms co mu ulgi zadnej nie przynosi. A moze wedlug ciebie ludzie ktorym sie poprawilo po kuracjach homeo maja jakies zwidy? co do Oscillococinum to moja kolezanka daje to corce bo jej spada po tym goraczka nie 40 stopniowa goraczka towarzyszaca bakteryjnemu zapaleniu pluc bo na to nawet ona dala silny przeciwgoraczkowy ale przy wirusowkach, 39 stopni. Nie mam podstaw jej nie wierzyc. Fakt jest ze goraczka dziecku spada, nie wiem czy to efekt dzialania oscillococinum czy sily ducha i woli ale wedlug mnie to jest niewazne, wazny jest rezultat. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 17:43 Podanie leku i poprawa zdrowia po nim w jednym albo nawet w dziesieciu przypadkach nie dowodzi, ze lek dziala. Proba jednoosobowa to troche kiepska proba. Gdyby mozna bylo udowadniac dzialanie leku po kilku przypadkach wyleczenia, to nie potrzebne bylyby zmudne badania invitro, testy na zwierzetach, kilkutysieczno-osobowe proby, itd. Jasne, kolezanka moze sobie wierzyc, ze to wlasnie po cukrze polepsza sie jej dziecku. Tak jak pisalem wyzej - cukier krzepi. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 17:52 Nie prowadze badan ani prob. Nie porownuje obserwowanych przeze mnie wydarzen z badaniami klinicznymi. Jasne, kolezanka moze sobie wierzyc, ze to wlasnie po cukrz > e polepsza sie jej dziecku. Wedlug mnie niewazne w co sie wierzy, wazne jest, ze polepszenie jest faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 18:16 Polepszenie tak. Leczenie slodkimi kuleczkami nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:38 > zwłaszcza u dziecka które nie ma pojęcia co to placebo... No ale chyba placebo w ogóle lepiej działa u tych, co nie mają pojęcia, co to jest? Nb. placebo działa (mniej, ale niemniej działa) też u osób, które wiedzą, że dostają placebo. Ja już kiedyś pisałam, że z wielokrotnie nawracających dolegliwości (ból zlokalizowany w zatokach czołowych i uporczywy, bardzo dokuczliwy kaszel z wypluwaniem mnóstwa wydzieliny) wyleczyła mnie jedna wizyta u pewnego lekarza, który między wierszami zasugerował, że sobie wmawiam. Od kilku lat mam spokój, a bywało tak, że miałam noc nieprzespaną, bo zaraz po położeniu się dosłownie dusiłam. Niemniej nie jest to ani cud, ani jakieś nadzwyczajne zdolności tego pana - po prostu coś w jego słowach i zachowaniu odpowiednio podziałało na moją psychikę. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:59 > No ale chyba placebo w ogóle lepiej działa u tych, co nie mają pojęcia, co to j > est? pod warunkiem iż wierzą, że to coś im podane jest lekiem lub czymś co ma pomóc. Noworodek czy półroczniak nie bardzo ma tego świadomość, więc nie ma mowy o efekcie placebo w ich wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 14:09 o ile wyczytalam w necie to w ultoce napisane jest, zeby stosowac po 1 kilka razy dzinenie- ile to kilka? to nie ma tez slowa o objawach przedawkowania, skutkach ubocznych a to co oznacza- zwlaszcza, ze mozna stosowac to u malutkich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 14:15 Noworodek mógł wyczuć, że podawanie tego leku uspokaja ciebie. Malutkie dzieci są bardzo wrażliwe na nastrój matki. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:28 > Noworodek mógł wyczuć, że podawanie tego leku uspokaja ciebie a czemu mnie miałoby uspokajać zanim podziałało? dziecko miało kolkę, ząbkowało, było chore i niespokojne dostawało czopka w tyłek i się po nim uspokajało po czym zasypiało bez najmniejszego problemu. Czopka serwowałam mu ja, tata, babcia z tym samym skutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:35 Pytanie jest takie - gdybys nie podala to by sie nie uspokoilo? Dowod anegdotyczny nie jest zadnym dowodem niestety i nikogo (rozsadnego) nie przekona. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:47 > Pytanie jest takie - gdybys nie podala to by sie nie uspokoilo? nie nie uspokoiło by się, kilka razy czopka nie było i się jakoś nie uspokajało.... Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:54 I to dowodzi skutecznosci homeopatii. No wreszcie jakies wiarygodne badanie. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:59 to dowodzi skuteczności viburcolu w przypadku moich dzieci, skoro działał i nie musiałam podawać leków konwencjonalnych to chyba tylko się cieszyć nie? próbowałam kilku innych i nie działały a ten tak. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:03 Nie no, super, ale to w zaden sposob nie dowodzi skutecznosci medycznej tego nieleku. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:12 >ale to w zaden sposob nie dowodzi skutecznosci medycznej kiedy własnie dowodzi w przypadku moich jak i wielu innych dzieci zapewne tego ni > eleku. viburcol to lek przynajmniej jest zarejestrowany jako lek kupuje się go w aptece, podobnie jak wiele innych które nawet bez recepty nie są dostępne a receptę jak wiemy lekarz wypisuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:22 To jest paralek, to nie jest lek, zgodnie z prawem "nie wymaga dowodów skuteczności terapeutycznej ". Gdyby wymagane byly dowody skutecznosci, to oszustwo szybko by padlo. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:28 >Gdyby wymagane byly dowody skutecznosci to oszustwo szy > bko by padlo. ja mam dowody na swoich dzieciach a te dla mnie są najważniejsze co w takim razie z lekami dopuszczonymi do obrotu w przypadku których nie udowodniono skutecznosci lub wręcz szkodliwość i je wycofano w innych krajach a w Polsce można kupić? też paraleki? Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:54 Skoro sa szkodliwe w dawkach terapeutycznych, to powinny byc zakazane (oczywiscie biorac pod uwage zalety/wady, stopien szkodliwosci, itd). Przeciez ja nie bronie glupoty - chyba widac z poprzednich postow, ze probuja ja wyplenic. A naprawde wiara w pamiec wody to skrajny przejaw, moze nie glupoty, ale naiwnosci i niewiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:00 > Skoro sa szkodliwe w dawkach terapeutycznych, to powinny byc zakazane (oczywisc > ie biorac pod uwage zalety/wady, stopien szkodliwosci, itd). a jednak nie są i są zarejestrowane jako leki podobnie jak inne leki homeopatyczne którym akurat szkodliwości nie udowodniono (chyba ze coś sie zmieniło i nie pisze o kwestii gdy chory rezygnuje z leczenia konwencjonalnego na rzecz homeopatii i innych niekonwencjonalnych metod) A napr > awde wiara w pamiec wody to skrajny przejaw, moze nie glupoty, ale naiwnosci i > niewiedzy. ja nie wierzę, że każdy lek jest ósmym cudem świata i wiele konwencjonalnych moim dzieciom nie pomogło, nie pomogło wiele homeopatycznych a viburcol akurat na nich działał i ja nie muszę w to wierzyć bo to wiem, widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:09 I super. Tylko ze to nie sa leki Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 21:15 dobrze a więc na moje dzieci działał(bo teraz to nie mam pojęcia czy by działał) paralek o nazwie viburcol zarejestrowany jako lek homeopatyczny-kupowany w aptece. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 15:18 Powiadasz "wiara w pamiec wody to skrajny przejaw, moze nie glupoty, ale naiwnosci i niewiedzy"... Hmmm a niewiara w ten fenomen to co? Byc moze to samo? Ludzkie podejscie do wielu zjawisk opieralo sie na wierze (czyli niewiedzy, naiwnosci, i czym tam chcesz), zanim te zjawiska zostaly zbadane, udokumentowane i naukowo udowodnione... Dawno temu nikt nie mial pojecia o drobnoustrojach, elektrycznosci, wplywie Ksiezyca na zycie na Ziemi, co nie zmienia faktu, ze od jakiegos czasu zjawiska te sa dla wspolczesnego czlowieka oczywistoscia... Czy wiesz ze francuski laureat nagrody Nobla w dziedzinie medycyny pracuje nad "pamiecia wody"? Byc moze za kilka lat nikt juz nie bedzie smial drwic z homeopatii, gdyz zrozumiane zostana mechanizmy, ktore rzadza tym zjawiskiem? Poki co korzystaj i nasmiewaj sie dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 15:38 > Powiadasz "wiara w pamiec wody to skrajny przejaw, moze nie glupoty, ale naiwno > sci i niewiedzy"... Hmmm a niewiara w ten fenomen to co? Umiejętność korzystania z wiadomości z fizyki, teoretycznie przynajmniej nabywanych na wczesnych etapach edukacji. Tudzież ze zdrowego rozsądku, który jakoś odmawia wiary w tresowaną wodę, która zapamiętuje tylko jedne, niczym zgoła się nie wyróżniające substancje (dlaczego akurat wyciąg z kaczki, a nie mocz sikającego kloszarda?). >Ludz > kie podejscie do wielu zjawisk opieralo sie na wierze Jakich zjawisk? Drobnoustrojów i elektryczności? Ludzie wierzyli w drobnoustroje? > Czy wiesz ze francuski laureat nagrody Nobla w dziedzinie medycyny pracuje nad > "pamiecia wody"? Wow, kto niby? Gdzie tak powiedział? Co opublikował w tej dziedzinie? I dlaczego nad zagadnieniem fizykochemicznym ma pracować medyk? >ktore rzadza tym zjawiskiem Ależ nie ma żadnego "zjawiska". Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 15:51 Zanim przepiszesz jakas bujde, to moze troche sie w nia wczytaj? Po pierwsze, Jacques Benveniste nie byl laureatem Nobla, tylko Ig Nobla - niby tylko 2 litery, ale roznica jest przepastna. Po drugie, jego badania faktycznie byly wspierane przez niejakiego Briana Josephsona, laureata Nobla z fizyki. I faktycznie obaj twierdzili, ze udalo im sie zaobserwowac pamiec wody i UWAGA, UWAGA, przesylac te pamiec liniami telefonicznymi a takze Internetem (czyli mozna by bylo sobie leki homeopatyczne sciagac z pliku do szklanki - coz za rewolucja!). Po trzecie - badania te byly powtarzane kilkukrotnie przez niezalezne zespoly (m.in przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych) i w zadnym wypadku nie udalo sie potwierdzic tego fenomenu. W 2005 roku opublikowano prace dotyczaca dynamiki sieci wiązan wodorowych, z ktorej wynika, ze woda w stanie cieklym zachowuje swoja strukture maksymalnie przez 50 milionowych nanosekundy. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 16:31 > Po pierwsze, Jacques Benveniste nie byl laureatem Nobla, tylko Ig Nobla - niby > tylko 2 litery, ale roznica jest przepast Po czwarte, Benveniste, świeć Panie nad jego duszą, nie żyje od sześciu lat, więc trochę trudno mu nad czymkolwiek pracować. Choć w świecie, gdzie istnieje "pamięć wody" i działają substancje w rozcieńczeniu C200 to może możliwe, to by było nawet spójne. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 16:37 No tak, oczywiscie nie zyje, dlatego napisalem "byl", ale zalozylem, ze ktos tam z jego teamu moze nad tym jeszcze pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 22:38 Domyślam się, że wiesz. Wątpię jednak, by pani od rewelacji: "francuski laureat nagrody Nobla w dziedzinie medycyny pracuje nad "pamiecia wody"" o tym wiedziała. Zresztą dobra jesteś, że się domyśliłaś, o kogo chodzi, ja głupia zaczęłam zastanawiać się nad prawdziwymi noblistami. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 00:01 Troche poszperalem - byc moze autorce wpisu chodzilo jednak o innego naukowca, nazywanego "nowym Benvenistem": Luca Montagniera. Ten pan jest laureatem Nobla w dziedzinie medycyny (zdaje sie, ze za odkrycie HIV). Poki co jego badania sa rownie wiarygodne jak jego poprzednika - nie sadze zeby cos sie zmienilo. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 21:13 I faktycznie obaj twierdzili, ze udalo im sie z > aobserwowac pamiec wody i UWAGA, UWAGA, przesylac te pamiec liniami telefoniczn > ymi a takze Internetem (czyli mozna by bylo sobie leki homeopatyczne sciagac z > pliku do szklanki - coz za rewolucja!). Jak to czytam, to mam wrażenie, że panowie sobie jaja robili. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:38 A, o czopek chodzi. No to pewnie samo podanie czopka uwalniało gazy i pomagało na kolkę. Pusty czopek (znaczy, pusty czopek niż inny homeopatyczny pusty czopek) zadziałałby tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:48 no patrz a glicerynowy nie działał... Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:13 A ten homeopatyczny był jaki, jak nie glicerynowy? Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:30 To? www.i-apteka.pl/product-pol-2640-HEEL-Viburcol-N-x-12-czopkow.html Czopek z rumiankiem. Sporo rumianku. Co w tym homeopatycznego? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:39 viburcol jest lekiem homeopatycznym Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:47 Powtarzam - co jest homeopatycznego w czopku z rumiankiem? Jest tak homeopatyczny jak moja herbata. Czytałaś kiedyś skład tego "leku homeopatycznego"? Nie? No to proszę: Chamomilla D1 Czyli po naszemu: rumianek w stężeniu 1:10. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:56 to lek homeopatyczny złożony jest tam nie tylko rumianek i owszem skład czytałam bo zawsze to robię. Viburcol jest lekiem homeopatycznym a przynajmniej jest tak właśnie zarejestrowany zawsze możesz to zaskarżyć skoro jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:14 > to lek homeopatyczny złożony jest tam nie tylko rumianek i owszem skład czytała > m bo zawsze to robię. I nie przyszło do głowy, że cokolwiek zawierające wyciągi ziołowe w stężeniu 1:10 ( a nawet 1:100) nic wspólnego z homeopatią nie ma? Taa, cudeńka są zarejestrowane jako leki homeopatyczne. Nawet homeopatyczny węgiel (tak, węgiel medyczny, taki na zatrucia) znalazłam. Wszystko można widać sprzedać z "homeopatyczną" etykietką. Czekam na to, aż ktoś się struje 'homeopatycznym" wyciągiem z naparstnicy w stężeniu D1, może wtedy decydenci siedzący w kieszeni Boironu i tym podobnych zaczną myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:18 nie przyszło do głowy, że cokolwiek zawierające wyciągi ziołowe w stężeniu 1: > 10 ( a nawet 1:100) nic wspólnego z homeopatią nie ma? > najwidoczniej ma skoro udało się tak zarejestrować Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:35 Viburcol to koło homeopatii nie przechodził. Może działać uspokajająco - zawiera w końcu wyciąg z belladonny, ze skopolaminą. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:36 aaa czyli ten lek homeopatyczny jednak może działać? Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:47 Ale to nie jest lek homeopatyczny. To lek ziołowy a to chyba inna bajka. Walnij dziecku scopolan a będzie to samo (wiem, małym dzieciom się nie podaje). Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:50 Owszem jest homeopatyczny nie ziołowy. Któraś z koleżanek w tym wątku usiłowała mnie przekonać że w takim stężeniu działać nie ma prawa czyli co jednak może? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:51 dla ścisłości jest to lek homeopatyczny złożony, roślinny Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:53 To, że takie słowo pojawia się na opakowaniu nic nie znaczy. Ilość skopolaminy jaka znajduje się w jednym czopku jest wystarczająca, żeby wywołać efekt (bo działa w naprawdę niewielkich dawkach, to trucizna). Viburcol po prostu zawiera wyciągi z różnych roślin (między innymi babki, sasanki - chronionej zresztą), które są dobrze przebadane, znane są substancje, które w tych roślinach występują i skutki ich działania. Tyle, że generalnie dawki są śmieszne. Wyjątkiem jest ten wyciąg z belladonny, który może działać w naprawdę niewielkich stężeniach, dawka smiertelna u dzieci to 10 mg (zwłaszcza, że mówimy o niemowlętach). Te niewielkie stężenia (na moje oko ilość skopolaminy to jakieś 0,1 mikrograma, zależy jeszcze z czego te czopki są robione, czy z liści czy z nasion) plus rumianek i działa. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:56 > To, że takie słowo pojawia się na opakowaniu nic nie znaczy jak to nic nie znaczy? można sobie zarejestrować co się chce pod nazwą lek homeopatyczny? jeżeli tak to leki homeopatyczne jednak mogą działać na przykładzie viburcolu bo może rejestracja jako lek homeopatyczny dla wiekszośći nie oznacza że są homeopatyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 13:15 Tak, nic nie znaczy, bo nie można porównywać np. Viburcolu z Oscillicoccinum. To pierwsze można posądzać o jakiekolwiek działanie. To drugie to kompletna bzdura, a jedno i drugie jest nazywne lekiem homeopatycznym. Na tym to polega - by uwiarygodnić takie bzdety jak ten wyciąg z kaczki, firmy produkujące homeopaty sprzedają mieszanki ziołowe. Tak naprawdę podpierają się nimi, żeby przy okazji wcisnąć parę kitów. Te same zioła (czy wyciągi) można dostać bez etykiety "lek homeopatyczny", ale dla fanów lepiej brzmi. Napisałam, że gdybyć zamiast viburcolu podała scopolan i do popicia dała napar z rumianku też by zadziałało, tylko trzeba by dobrać odpowiednią dawkę. Jeśli podasz wyciąg z kaczki to efektu nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 13:22 Jak to dla fanów, przecież fanów jest niezwykle mało, więc nazwa lek konwencjonalny lepiej brzmi dla większości. Jakby było na tym napisane lek ziołowy też bym dziecku dała i cieszyła że pomaga chociaż usiłowano mnie przekonać ze wcale nie pomaga tylko to efekt placebo.... I nie wierzę, że wszystko można sobie zarejestrować jako lek homeopatyczny nawet jak tym lekiem homeopatycznym nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 13:34 ale to nie jest lek sprzedawany wyłącznie w naszym kraju a przytaczane tu było i 5 procent stosujących homeopatię gdzieniegdzie, wiec jaki sens miałoby rejestrowanie go jako homeopatyczny skoro można by było i pod lek konwencjonalny skoro może jednak działać jak sie okazało. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 13:43 leki homeopatyczne nie maja przeprowadzanych badan na skutecznosc- mają tylko nie szkodzic wiec moze o to chodzi? moze ziolowe leki musza przesc wiecej etapow badan etc? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 13:47 Oznaczałoby to, że pod nazwą lek homeopatyczny w takim układzie może być całkiem sporo działających leków nazwanych tak tylko z okazji łatwiejszej rejestracji.... aczkolwiek nie chce mi się wierzyć, że nie ma jakichś norm rejestracyjnych i można sobie zarejestrować wszystko co nie szkodzi jako lek homeopatyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 13:50 ale lek musi miec stezenie chyba max 1 :100 czy 1:1000 ja nie mowie, ze tak z pewnoscia jest- moze to po prostu obejscie prawa Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:51 Jak ma substancje czynne, to już nie jest lekiem homeopatycznym przecież Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:13 no ale viburcol akurat jest lekiem homeopatycznym, kupowanym w aptece, zarejestrowanym jako lek homeopatyczny a nie lek ziołowy/roślinny albo suplement diety. Może więc powinniśmy uściślić co to lek homeopatyczny najpierw żeby dywagować czy może pomagać czy nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:29 > Może więc powinniśmy uściślić co to lek homeopatyczny najpierw żeby dywagować > czy może pomagać czy nie.... UE zarejestrowała marchewkę jako owoc (by uprościć pewne procedury odnosnie dzemu marchewkowego). Czy to znaczy, ze mamy za kazdym razem uscislac, co rozumiemy przez termin 'owoc'? Co to jest 'lek homeopatyczny' i 'homeopatia', jest wiadome (sprawdz bodaj w Wikipedii), i o lekach homeopatycznych byla rozmowa. To ty dalas przyklad, jak sie okazuje, nie leku homeopatycznego (niezaleznie od tego, jak go tam sobie spryciarze nazwali), ale preparatu ziolowego, ktory owszem, moze dzialac (co nie znaczy, ze musi), jako ze stezenie substancji aktywnych ma bynajmniej nie homeopatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:45 To ty dalas przyklad, jak si > e okazuje, nie leku homeopatycznego owszem dałam przykład leku homeopatycznego. Wikipedia także leki roślinne przewiduje jako homeopatyczne. No i ktoś sugerował, że jak najbardziej stężenie ma homeopatyczne i działać nie może... Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 09:07 > Wikipedia także leki roślinne przewiduje jako homeopatyczne Gdzie? Bo w haśle "homeopatia" owszem, jest napisane, że "Do produkcji leków homeopatycznych używane używane są substancje pochodzenia zwierzęcego, roślinnego, mineralnego oraz syntetycznego" tylko że po takim rozdzieńczeniu, jakie zaleca homeopatia, wszystko jedno, czy tą substancją będzie sól kuchenna, krew, wyciąg z rumianku czy ptasie gie. W tymże haśle w Wikipedii masz na obrazku "ziołowy lek" homeopatyczny z bagna zwyczajnego w stężeniu, które gwarantuje, że w całym leku nie ma ani jednej molekuły pochodzącej z tego zioła. Na innym obrazku jest "lek" z arniką górską w stężeniu D6 - jeden do miliona. Porównaj, ile jest ziołowego wyciągu w lekach ziołowych - np. w Pyrosalu jest to 10 g wyciągu z różnych ziół na 100 g syropu. W specyfiku, o którym piszesz, jest wyciąg z rumianku w stężeniu 1:10 (czyli nie homeopatycznym) i belladonny w stężeniu 1:100 (najwyższym przez homeopatię stosowanym, ale jeszcze zawierającym substancje czynne - przy czym belladonna zawiera silnie działające alkaloidy), stosowanej m.in. do leczenia kolki i schorzeń żołądkowo-jelitowych. Czy jest to więc lek homeopatyczny, czy ziołowy? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 09:18 Gdzie? Bo w haśle "homeopatia" owszem, jest napisane, że "Do produkcji leków ho > meopatycznych używane używane są substancje pochodzenia zwierzęcego, roślinnego > , mineralnego oraz syntetycznego" no właśnie w tym haśle, substancje pochodzenia roślinnego są chyba roślinne?? Porównaj, ile jest > ziołowego wyciągu w lekach ziołowych - np. w Pyrosalu jest to 10 g wyciągu z ró > żnych ziół na 100 g syropu. W specyfiku, o którym piszesz, jest wyciąg z rumianku w stężeniu 1:10 (czyli ni > e homeopatycznym) i belladonny w stężeniu 1:100 (najwyższym przez homeopatię st > osowanym, ale jeszcze zawierającym substancje czynne - przy czym belladonna zaw > iera silnie działające alkaloidy), stosowanej m.in. do leczenia kolki i schorze > ń żołądkowo-jelitowych no widzisz a z jakiegoś powodu pyrosal jest lekiem ziołowym a nie homeopatycznym a viburcol nie jest lekiem ziołowym tylko homeopatycznym ale oczywiście procedura rejestracji nawaliła najwidoczniej i został błędnie zarejestrowany co wnikliwe forumki spostrzegły natychmiast bo przecież ci tępoty odpowiedzialne za rejestrację pojęcia nie mają Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 10:21 > no właśnie w tym haśle, substancje pochodzenia roślinnego są chyba roślinne? Nie widzisz róznicy między stężeniem 1:10 czy 1:100 a 1:1000000 (czyli D6) czy jeszcze kilka rzędów wielkości mniejszym? W tym samym haśle jest napisane, że "Homeopaci używają również nosodes (od greckiego nosos czyli choroba) sporządzonych z zainfekowanych lub patologicznych produktów takich jak kał, mocz, plwocina, krew oraz inne tkanki". Równie dobrze mozna stwierdzić, że "leki" homeopatyczne są robione z kału i moczu. A Viburcol został zarejestrowany jako "lek homeopatyczny" czy ma napisane na etykiecie, że jest lekiem homeopatycznym? Jesteś pewna, że w rejestrze produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu czynione są takie rozróżnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 10:59 Nie widzisz róznicy między stężeniem 1:10 czy 1:100 a 1:1000000 (czyli D6) czy > jeszcze kilka rzędów wielkości mniejszym? oczywiście, że widzę Równie dobrze mozna stwierdzić, że "leki" homeopatyc > zne są robione z kału i moczu. owszem jeżeli w składzie leku będzie występować krew, kał lub mocz to można tak stwierdzić Jesteś pewna, że w rejestrze produktów > leczniczych dopuszczonych do obrotu czynione są takie rozróżnienia? "Uszczegółowiono zasady etykietowania produktów leczniczych oraz stwierdzono, iż ”muszą być one zidentyfikowane przez odniesienie na etykiecie, w sposób jasny i czytelny, o ich homeopatycznym charakterze” Status prawny leków homeopatycznych w Polsce określa ustawa z dnia 6 września 2001r. Prawo farmaceutyczne - Dz. U. 2003 nr 105 poz. 996 ze zm. (dalej „Ustawa”. Definicja leku homeopatycznego znajduje się w art. 2 pkt. 29 Ustawy, który stanowi, iż produktem leczniczym homeopatycznym – jest produkt leczniczy wytworzony z homeopatycznych substancji pierwotnych lub ich mieszanin, zgodnie z homeopatyczną procedurą wytwarzania opisaną w Farmakopei Europejskiej lub, w przypadku braku takiego opisu, w farmakopeach oficjalnie uznanych przez państwa członkowskie Unii Europejskiej lub państwa członkowskie Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym. Tym samym Ustawa odróżnia produkty lecznicze homeopatyczne od innych produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu, takich jak na przykład produkty immunologiczne (art. 2 pkt. 30), produkty krwiopochodne (art. 2 pkt. 31), produkty lecznicze roślinne (art. 2 pkt. 33a) czy też produkty radiofarmaceutyczne (art. 2 pkt. 35). Wszystkie wymienione powyżej produkty łącznie z homeopatycznymi są klasyfikowane jako produkty lecznicze. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 20:00 dostawało czopka w tyłek i się po nim uspokajało po > czym zasypiało bez najmniejszego problemu. Atropa belladonna... Czyli wilcza jagoda. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:32 > Noworodek mógł wyczuć, że podawanie tego leku uspokaja ciebie. Malutkie > dzieci są bardzo wrażliwe na nastrój matki. To po pierwsze. (Były też dość staranne badania wykazujące, że przekonanie lekarza o skuteczności leku bardzo polepsza działanie.) Po drugie, niemowlę źle się czujące w większości przypadków po pewnym czasie poczuje się lepiej (tzw powrót do średniej), i wtedy mamy "po dwóch dniach podawania homeopatii coś tam". "Po" nie znaczy "z powodu". Po trzecie, często oprócz tych "leków homeopatycznych" podawane są środki jak najbardziej konwencjonalne, tylko w relacjach się jakoś o nich zapomina. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:50 Po trzecie, często oprócz tych "leków homeopatycznych > " podawane są środki jak najbardziej konwencjonalne, tylko w relacjach się jako > ś o nich zapomina. o widzisz i właśnie jak nie miałam viburcolu to dzieciak sie darł aż dostał środek konwencjonalny bo go coś bolało, jak był viburcol środek konwencjonalny był zbędny acha środek konwencjonalny był zazwyczaj w syropie jako łatwiejszy do podania... Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:56 a co tak bosko dziala w viburcolu skoro mozna go brac bez ograniczen i nie da sie go rpzedawkowac nawet u noworodka? serio pytam Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:07 nie można go brać bez ograniczeń. U noworodka zdaje się było to dwa razy dziennie najwyżej z tego co pamiętam. Przy dziecku starszym jak roczne już nie stosowałam chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:14 www.i-apteka.pl/product-pol-2640-HEEL-Viburcol-N-x-12-czopkow.html --------------------------------------------------------------- kaczka to nie ptak, kaczka to kaczka Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:00 slonko1335 napisała: > no dawkowanie masz na dole no mam "W ostrych stanach 1 czopek kilka razy dziennie" 9 razy tez łapie sie na kilka Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:17 łapie,ale jest zastrzeżenie dla noworodków i dzieci poniżej 6 m-ca, maksymalna dawka podana, Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:07 > Pewnie, że działa. Placebo też działa. Nie, placebo dziala na mausie. U dzieci dziala ich wlasny uklad odpornosciowy i...odrobina troski. Odpowiedz Link Zgłoś
sotto_voce Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 21:44 > zwłaszcza u dziecka które nie ma pojęcia co to placebo... Tak, zwłaszcza. Kiedy dowiaduje się co to jest placebo i że właśnie je przyjmuje - działanie się osłabia. Ale w homeopatii "działają" jeszcze inne czynniki, poza placebo. Dopieszczenie, rzetelne wysłuchanie przez lekarza, cykliczność przebiegu chorób przewlekłych i zwykłe działanie układu odpornościowego. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:49 Zwłaszcza na choroby, które mają to do siebie, że i tak przechodzą - np. przeziębienia Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:39 chyba sila sugestii. bo lekiem to to nie jest i nie dziala. i starsznie mnie podqrwia jak mi ktos - czyt. z braci lekarskiej- usiluje to wcisnac. czy to dla mnie czy dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 14:10 Sory, jakby mi lekarz przepisal jakies oscilokocinumy, to bym go podal do Naczelnej Izby Lekarskiej. Mamy XXI wiek, czas cyrulikow juz minal. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:40 ... tylko dlaczego wciąż medycyna konwencjonalna czerpie pełnymi garściami z tej niekonwencjonalnej? Dlaczego co rusz okazuje się, że sposoby leczenia naszych przodków wcale takie głupie nie były? Doskonale pamietam nagonkę na medycynę chińską. Szkoda tylko, ze gdy np.potwierdziło się, zę meridiany to nie wymysł ludzki, a coś, co faktycznie istnieje, owi "odważni" zapadli na syndrom strusia? Jak uważasz, że medycyna konwencjonalna jest taka cacy, to poszukaj sobie w necie, jak przedstawia sie skutecznosć wielu leków, także tych o wąskim spektrum działania. Całkiem słuszna część ma taką samą albo nawet wiekszą skutecznosć. Tylko przytoczę badania n/t wit.C - NIE UDOWODNIONO jej działania zapobiegającego przeziębieniom czy przyspieszającego wyjście w choroby. Podobnie z wapnem - nie wykazano, ze pomaga przy alergii. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:53 Chcialbym zebys mi pokazala badania naukowe (naukowe tzn. kliniczne, a nie przeprowadzone przez "znanego energoterapeute z USA"), ktore wg Ciebie potwierdzaja istnienie "meridianow". Bo z tego, co ja wiem, zadnych dowodow na to nie ma i niestety wykazujesz sie skrajana niewiedza, lub powtarzasz cos, co gdzies tam przeczytalas w "Czwartym wymiarze". Wybacz, ze nie wierze Ci na slowo, ale jesli chodzi o altmed, Twoje slowo nic nie znaczy (ludzie wygaduja takie niestworzone rzeczy, ze szczeka opada). I nie bardzo widze to czerpanie calymi garsciami z medycyny naszych przodkow. Medycyna naszych przodkow byla taka wspaniala, ze wieksza przezywalnosc mialy osoby, ktore jej nie doswiadczaly. Jesli chodzi o wit. C, to wiem, ze nie ma zadnych badan potwierdzajacych jej skutecznosc w przypadku zaziebien, dlatego jej nie biore. Takie badania byly prowadzone, sa ogolnodostepne i nikt ich nie utajnia. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 20:10 Co do wit.C - nie chodzi o to, że jej TY nie bierzesz, ale że konwencjonalna medycyna stosuje ją na przeziębienia, bo uważa za skuteczną, choc żadne badania tego nie potwierdziły. Podobnie z wapniem. Czy nie widzisz w tym niczego dziwnego? Ze medycyna z racji tego, ze "oświecona" uważa, iż może leczyć lekami, których skutecznosc nie została potwierdzona, ale odmawia racji innym sposobom leczenia, ktorych nie rozumie, bo ich mechanizm jeszcze nie został w pełni udowodniony? Gdy wcale nie tak dawno temu odkryto, ze mycie rąk przed zabiegami zwiększa szanse przeżycia pacjentow, też rzesza "oświeconych" pokłądała sie ze śmiechu i krzyczała o szarlatanerii. Ty nie rozumiesz, na czym polega homeopatia, więc uważasz, że to bzdura. Jednak ktoś /mniemam, że o większej wiedzy/ dopuścił owe leki do obrotu, przechodziły testy itd., więc chyba nie są gorsze od innych? Wiec jak to jest? Leki konwencjonalne przechodzące podobną drogę jak homeopatyczne i podobne rezultaty osiągające są lepsze bo... są konwencjonalne??? Gdzie tu logika? A to, że nawet niektóre leki na serce mają gorsze wyniki niż analogicznie placebo też wiadomo. I jakoś nie słyszałam, by się lekarze czy pacjenci burzyli. > I nie bardzo widze to czerpanie calymi garsciami z medycyny naszych przodkow. Inkowie, Egipcjanie robili trepanację czaszki. Pewno Ci tego nie wiadomo, ale trudno było wtedy uwierzyć, ze jednak ci pacjenci przeżywali i to dłupie lata po takim zabiegu. Słyszalam wypowiedź lekarza sprzed kilkudziesięciu lat - uważał, ze to na pewno fałszerstwo, bo to nie możliwe, by "taki zacofany lud" takie rzeczy robił Zioła przed rokiem 90 ub. wieku były traktowane po macoszem przez medycynę. Że nieskuteczne, że słabe, że szkoda tracić czasu. Lekarze leczyli "prawdziwymi" lekami. A teraz dostaję od doca radę: pani kupi czosnek, pije napar z rumianku i malin i się wypoci. Ot, postęp. Masaż leczniczy również uważany był za szarlatanerię. A co do meridianów, to są to linie, wzdłuż których biegną nerwy. Ale moze poczytaj sobie trochę albo pożycz książki od studentów medycyny a przy okazji dowiedz się, jakie są kierunki na takich studiach. Rozjaśni Ci to trochę. > wykazujesz sie skrajana niewiedza, lub powtarzasz cos, co gdzies tam p > rzeczytalas w "Czwartym wymiarze" No widzisz, jak brakuje argumentow, to wtedy sięga sie po inwektywy i kpinę Charakteryzuje to pewien rodzaj rozmówców, ktorzy uważają się za lepszych. Co by to nie znaczyło. Mnie to nie bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 20:34 ale porownujesz zioła, starozytne zabiegi do homeopatii, ktora jest niczym innym tylko zwykłą wodą- bo substancje sa tak rozowdnione, ze ich w tej wodzie juz nie ma. jak pije napar z rumianku to on ma jakies dzialanie- moze bylejakie, moze komus pomaga- ale jest to napar z rumianku jesli w homeopatii dają substacje rozwodnioną w proporcji uwaga! 1 do d20- czyli 1 +20 zer- a mozna i wiecej przelewają i rozcienczają- az do absurdu to ile tej substancji jest w tej wodzie? tak na chlopski rozum i podstawy nauk scislych i teraz wit. C lekarze- gł w polsce czesto zapisuja lekarstwa w nadmiarze i skoro ja mam pewna wiedzę, popartą badaniami klinicznymi itd to jak slysze ze lekarz chce mi przepisac wit c na przeziebienie to go zmieniam Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 20:59 Medycyna konwencjonalna stosuje witamine C, bo - taka jest moja teoria - oczekuja tego pacjenci. Jesli lekarz nie przepisze wit. C prawdopodobnie pacjent albo sam ja sobie kupi, albo go zapyta. Przyznam, ze nie przypominam sobie, kiedy ostatnio jakis lekarz przepisal mi na przeziebienie witamine C. Pacjenci tego oczekuja, bo jest przeswiadczenie, ze to pomaga, wiec lekarze na wszelki wypadek sie dostosowuja, zeby nie byc posadzonymi za nieukow. Niestety ciemnota ludu to dosc potezna sila. A Ty rozumiesz na czym poelag homeopatia? Bo ja rozumiem. Polega na wmawianiu niedouczonym ludziom, ze woda posiada magiczne wlasciwosci zapamietywania drgan substancji, ktore zostaly w niej rozpuszczone w kosmicznie malym stezeniu. I na dodatek homeopatia twierdzi, ze im mniejsze to stezenie, tym silniejsze dzialanie. Biorac to pod uwage, najsilniejsze dzialanie powinien miec "lek" homeopatyczny, ktorego nie zazyjesz. Naprawde nie trzeba byc fizykiem jadrowym, zeby sie zorientowac, ze to wielka sciema. Te leki przechodza tylko i wylacznie testy stwierdzajace, czy sa bezpieczne. Nie wymaga sie od nich ZADNYCH badan dokumentujacych skutecznosc. Zadnych, naprawde. Mozesz sprzedawac czysta homeopatyczna wode twierdzac, ze leczy AIDS i oni Ci to przyjma, jesli tylko udowodnisz, ze nie wywoluje skutkow ubocznych. Tak wiec nie powtarzaj bredni, ze produkty homeopatyczne przechodza taka sama droge, jak prawdziwe leki. Bo nie przechodza. Mozesz sobie kupic albo wyporzyczyc ksiazki na ten temat, albo zapytaj studentow farmakologii. Jesli chodzi o trepanacje, to nie tylko Egipcjanie ja wykonywali. To jednak nie znaczy, ze wykorzystujemy wiedze i doswiadczenie zdobyte przez naszych przodkow. A to dlatego, ze oni wykonywali te procedure z zupelnie innych powodow, niz sie dzis ja stosuje. Gdybysmy leczyli trepenacja epilepsje i migreny (co nie pomaga), to wtedy moglabys powiedziec, ze czerpiemy z wiedzy przodkow. Ale my trepanacje wykonujemy dzis albo po to, zeby dostac sie bezposrednio do mozgu, albo przy krwawieniu wewnatrzczaszkowym lub wewnatrzoponowym. Sluchaj, to, ze Twoj lekarz przepisuje Ci na zaziebienie czosnek, to nie znaczy, ze homeopatia dziala, bo homeopatia to zupelnie co innego niz medycyna naturalna. Ziola maja potwierdzone dzialanie medyczne, mozna je przedawkowac i wcale nie sa takie bezpieczne, jak zwykle ludzie sadza: "a, to naturalne jest, to mozne pic, nic sie nie stanie" (chcialbym zobaczyc jak ktos wywala szklanke naturalnego bielunia). Akupunktura byc moze wywoluje MIEJSCOWE dzialanie przeciwbolowe (to znaczy w miejscu, gdzie zostaja wbite, a dokladniej wkrecone igly), nie ma jednak zadnych dowodow na to, ze cokolwiek leczy (wbicie igly w lokiec nie leczy zapalenia spojowek, itd). Nie ma zadnej energi qi. A mnie wiara w hokus pokus bawi niezmiernie. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 22:09 dowiedzialam sie wlasnie, ze znane powszechnie oscillococcinum ma stezenie ( trudno to nawet nazwac stezeniem) D400 Odpowiedz Link Zgłoś
zoe7 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:39 wiedziałam, że mamy super pediatrę. już dawno mi uświadomiła, że z tą witaminą C to bajki i nie zaleca podawania Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 23:46 Jednak ktoś /mniemam, że o większej wiedzy/ dopuścił owe le > ki do obrotu, przechodziły testy itd., więc chyba nie są gorsze od innych? nie, nie przechodziły testów i badań. Ty nie rozumiesz, na czym polega homeopatia, więc uwa > żasz, że to bzdura. Jeśli skonfrontuje się zasady sporządzania leków z dowolną książką od chemii dla gimnazjalistów - (dział o roztworach) - można mieć poważne wątpliwości co do zawartości leków homeopatycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 20:09 Lekarzowi nie wolno przepisywać leków homeopatycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 20:15 memphis90 napisała: > Lekarzowi nie wolno przepisywać leków homeopatycznych. nie pomyliło Ci się coś? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 20:18 Produkty lecznicze homeopatyczne są dopuszczone do obrotu w Polsce na podstawie przepisów ustawy Prawo farmaceutyczne. Zgodnie z ustawą o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lekarz może ordynować te produkty lecznicze, które są dopuszczone do obrotu w Polsce. Zgodnie z rozporządzaniem Ministra Zdrowia z dnia 14 listopada 2008r. produkt leczniczy homeopatyczny zalicza się do kategorii "wydawane z przepisu lekarza-Rp" w przypadku, gdy: 1) występuje w stopniu rozcieńczenia wyższym od stopnia rozcieńczenia trzydzieste rozcieńczenie dziesiętne lub piętnaste rozcieńczenie setne i Korsakowa lub 2) występuje w stopniu rozcieńczenia pięćdziesięciotysięcznego i Korsakova. Dyrektywa 2004/27/WE Parlamentu Europejskiego i Rady Europy stanowi oficjalne uznanie leków homeopatycznych we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Definicja homeopatycznego produktu leczniczego zawarta w dyrektywie 2004/27/WE: Art.1 pkt.5.: Homeopatyczny produkt leczniczy: "Jakikolwiek produkt leczniczy przygotowany z substancji zwanych surowcami homeopatycznymi zgodnie z homeopatyczną procedurą wytwarzania opisaną w Farmakopei Europejskiej lub, w razie jej braku, przez farmakopee aktualnie oficjalnie używane w państwach członkowskich." Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 20:30 stanowisko Naczelnej Izby lekarskiej Nasza opinia jest jednoznaczna i wielokrotnie powtarzana: homeopatia nie jest metodą naukową i lekarze nie powinni takich środków przepisywać. To narażanie pacjenta na zbędne wydatki i marnowanie pieniędzy publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 20:35 to wytyczne NIL a nie zakaz. Lekarze jak najbardziej przepisują leki homeopatyczne, wiele z nich w ogóle jest niedostępnych bez recepty Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 20:56 Nic dziwnego, skoro zawierac moga w wiekszych stezeniach trucizny - slynne leczenie chorob truciznami wywolujacymi podobne objawy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 21:05 dopiero co było, że mają nie szkodzić i to wystarczy aby lek zarezerwować jako homeopatyczny, już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 21:04 ale stanowisko takie NRL jest wymowne, nieuwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 21:13 ja nie przeczę, że nie ale to, że lekarz nie może wypisać leku homeopatycznego to bzdura i do tego się odnoszę, nie ma takiego zakazu i dziwi mnie że lekarz takie głupoty pisze... Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:04 Kazda rzecz ma jakis mechanizm: np. pijawki odciagna krew z krwiaka, pomoga przy wylewie i nadcisnieniu. Ale kiedys byly stosowane na wszystkie choroby, i to juz duze naduzycie i szarlataneria. Po zapoznaniu sie z teoria homeopati mozna juz stwierdzic, ze to nie ziala. bo nie ma jak. Aspiryna tez moze obnizyc krzepliwosc krwi, zlagodzic objawy zapalne i bol wynikajacy z zapalenia. ale juz na bol wynikajacy z uszkodzenia mechanicznego nie zadziala. Chyba ze na zasadzie placebo. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 19:56 Co innego pijawki "na ręce" np. po wypadku, zmiażdżeniu kończyny (wykorzystuje się efekt rozrzedzający krew, którego artykuł nie neguje), a co innego pijawkowe "oczyszczanie wątroby", jakie próbują ludziom wmówić szarlatani... > ps.homeo dziala.Strasznie mi przykro,ale dziala Tak, w leczeniu biegunki wirusowej ma na przykład taką samą skuteczność, jak chińska metoda masowania pępka- czyli żadną... Sprawdzone naukowo... Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:35 Co do pozostałych się zgadzam, ale pijawki jako ostatnią deskę ratunku stosują nawet lekarze: www.emetro.pl/emetro/1,85648,5195056.html wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,79448,4297712.html Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:48 Co do pijawek, to jest wyraźnie napisane, że jest możliwość zarażenia się różnymi świństwami, jeśli były "używane" wcześniej. Taaaa, homeopatia zajebiście działa, co można było ostatnio zaobserwować na polskiej ulicy podczas akcji anty-homeo, kiedy uczestnicy łykali garściami cudowne pastylki. Nie odnotowano żadnych skutków ubocznych. Polecam też łyknięcie całego opakowania homeopatycznych środków nasennych www.youtube.com/watch?v=K2yrCpJF780&feature=related Dla mnie skandalem jest to, że specyfiki bez przejścia odpowiednich badań i bez są przepisywane przez lekarzy jako LEKI. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:50 Abstrahując od skuteczności homeopatii, to brak skutków ubocznych dowodzi jedynie braku skutków ubocznych. Nie wiem, czy to świadoma manipulacja czy nieświadomy brak logiki;-P Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:56 To wychodzi na to, że cała masa pseudo-leków homeopatycznych są jedynymi substancjami, które w ogóle i nigdy nie mają żadnych środków ubocznych. Powiedz mi, dlaczego - skoro nie można przedawkować, należy je przyjmować np. 5 razy dziennie. Dlaczego nie co drugi dzień - to tylko zmniejszenie dawki 10 razy. Dlaczego nie 50 razy dziennie - to też tylko dawka 10 razy inna. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:03 Zeby ludzie nadal mysleli, ze przyjmuja prawdziwy lek, a nie groszek cukrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:04 skoro nie mozna ich przedawkowac i nie maj a skutkow ubocznych i napisaliby "bieżta jak chceta" to kto by to kupował? a tak sa wskazania kiedy i jak brac- bo to leki, ale nic sie nie stanie jak wezmiesz wiecej- są wiec bezpieczne- sam miod i orzeszki Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:10 Żeby chociaż był tak jakiś miód - ten ma witamy (i przeciwwskazania - ach ach, jak prawdziwy lek!) Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:17 Fascynuje mnie zwłaszcza ekstrakt z wątroby i serca kaczki w popularnym Oscillococcinum. Zawsze zastanawiam się czy nie można sobie tak po prostu tej kaczki zjeść. To chyba dałoby lepszy efekt (bo jakikolwiek) niż zjadanie tych kuleczek. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:19 Ale przy infekcjach spozycie miesa nalezy ograniczyc zdaniem homeopatow Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:38 I nie widzisz tu absurdu? Kupuje się kuleczki, teoretycznie zawierające wyciąg z wątroby i serca (teoretycznie, bo przy tym rozcieńczeniu go tam nie ma), a tej samej wątroby i serca zjeść nie wolno. To w końcu pomaga czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:15 Nie mam pojecia czy pomaga bo nie stosowalam. Jak wyprobuje na sobie i pomoze to uwierze Moja kolezanka co z cora do homeopaty chodzi stosuje oscillococinum i u nich dziala, obniza nawet goraczke! Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:35 To byloby niezgodne z zasadami homeopatii, ktore mowia, ze im mniej zjesz substancji aktywnej, tym silniej ona dziala. Dlatego stezenia w homeopatii sa rzedu 10^100 (prawdopodobienstwo natrafienia na JEDNA czastke "substancji leczniczej" w calym opakowaniu jest kosmicznie male). Tak jak pisalem gdzies wyzej - najsilniej dzialajace leki homeopatyczne to te, ktorych w ogole sie nie przyjmie. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:40 Ja wiem, że to wszystko bez sensu i dziwię się , że zdrowi i myślący ludzie tego nie widzą. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:48 Dziwne sa tez wszedobylskie horoskopy, wrozenie z tarota runicznego, czy tam jakichs kamieni, wrozbita Maciej, itd. Tez nie moge uwierzyc, ze ludzie to łykaja. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:38 Ja nie wiem jakie sa zasady homeopatii ale z cala pewnoscia wiem, ze lekarz homeopata kiedy rozpoczyna sie infekcja zaleca potrojna dawke preparatu homeopatycznego. W mysl tej podanej przez ciebie zasady powinien zalecic zmiejszenie dawki a zrobil zupelnie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 12:53 morgen_stern napisała: > Co do pijawek, to jest wyraźnie napisane, że jest możliwość zarażenia się różny > mi świństwami, jeśli były "używane" wcześniej. Co nie zmienia faktu, że lekarze czasem je stosują Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:19 to, ze ludzie w to wierzą - np moja tesciowa- to jest jedno- moge w to nawet uwierzyc...ale najgorsze, ze przepisują to lekarze Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:22 Polecam blog niejakiego Barta: blogdebart.pl/ Facet zajmuje sie m.in. szeroko rozumianym altmedem od plastrow oczyszczajacych i antyszczepionkowcow po homeopatie, wspomniane czyszczenie jelita grubego i leczenie AIDS witaminami. Lekkie pioro (klawiatura?) i ostry dowcip. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:32 Bart jest dla ludzi o mocnych nerwach i pewnym poziomie wyedukowania. Ja kiedys tez komus go polecilam i w odpowiedzi uslyszalam merytoryczne: "Koles nie ma pojecia o czym pisze" . Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:38 hehe ja pierwszy raz o nim slysze, ale wyjasnienie kwestii dotleniania przez jelita mnie ubawiło poczytam wiecej na spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:29 3 raz to przejrzalam i o lambliach nic nie widze. i czemu slynne? Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:38 Ostatni fragment, "Usuwanie pasożytów przez skórę" A czemu słynne? Np. tu: forum.gazeta.pl/forum/w,577,31128950,31128950,lamblie_a_kapiele_w_ziolach_itp_.html Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:45 ale tam jak wół o włosogłowce a nie lambliach... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:47 ale tu pisza o wlosoglowkach a lamblia giardia to co innego ...czy nie? co to za link jest? na 500 wpisow..nie mam sil sie w to zaglebiac naparwde ktos to sobie robil? moja corka miala lamblie nic przyjemnego. niestety potwierdzone zwyklym klasycznym badaniem kalu a nie czarami z paltkow owsianych i miodu Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:52 "Lamblie" bo na takie określenia się natykałam w necie (w związku z tą "terapią") i bardzo mnie to ubawiło. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 14:08 no zajarzylam kolezanka owsianka byla tak mila ze mnie naprowadzila Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 14:01 moja corka miala lamblie nic przyjemnego. niestety potwierdzone zwyklym klasycz > nym badaniem kalu a nie czarami z paltkow owsianych i miodu płatki miodu mają leczyć a nie diagnozować zdaje się... no w każdym razie szukałabym bardZIej konwencjonalnych metod w sprawie pozbycia się lamblii i powodzenia bo to cięża walka. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 14:02 >płatki miodu mają leczyć płatki z miodem miało być Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 14:12 z tego tam watku wywnioskowalam ze trzeba sie nimi natrzec i one wtedy wylaza? nie mam sil tego czytac naparwde a my na razie chyba , odpukac, wygralismy... co jakis czas, dla sportu chyba, sparwdzam jej te kupska...no mam obsesje ze wroci nic nie poradze. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:54 o matko, nie na moje zdrowie jakbym zrobila eksperyment na dloni? to tez mnie cos wylezie? Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 13:54 cholerka ale mnie bańki całe dzieciństwo na nogi stawiały jakoś... Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 14:44 A mnie wczoraj bolała glowa.I wzielam Apap.Wierzylam ze pomoze.Ale kurde nie pomogl.Mimo,ze nawet na opakownaiu napisane jak byk,ze na ból glowy. Co mam zrobic? wpisac do "terapii dla naiwnych"? czy jak Ci debile od homeo wczoraj,pojsc na ulice,zeby zaprotestowac?ze nie dziala? swoją drogą,ciekawe ile to kosztowalo taki koncern..taka akcja...ze nawet w teleexpresie pokazali 10 oszołomów jak żrą kuleczki.... Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:11 Ale wyniki badan klinicznych potwierdzaja dzialanie przeciwbolowe i przeciwzapalne paracetamolu. W przeciwienstwie do lekow homeopatycznych - ktore nie wywoluja skutkow ubocznych i nie dzialaja lepiej niz placebo. "Pamiec wody". Blagam. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 21:03 Na mnie paracetamol nie działa, nie wiem czemu. Nie zażywam leków przeciwbólowych w ilościach, które mogłyby spowodować uodpornienie się. Pomaga mi ibuprofen, a na ból głowy także aspiryna. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 21:20 To zupelnie normalne, ze sa osoby, na ktore niektore substancje nie dzialaja, lub dzialaja bardzo slabo. Ja tez wole ibuprofen, bo lepiej dziala na bol glowy. A sa osoby, na ktore to ibuprofen dziala lepiej. Calkiem normalna reakcja organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: Methinks 08.02.11, 08:44 I calkiem normalną rekacją jest to,ze na mnie i moje dzieci homeo dziala a na Ciebie nie.I juz. ps. na kota tez działało ale w jego przypadku to byl efekt placebo.Moj kot charakteryzowal sie bowiem silną wiarą w dzialanie kulek z cukrem. zadziwia mnie Twoja zawziętość w wlace z homeo.Nie chcesz to nie bierz ale nie wmaiwaj ze nie dziala, skoro dziala.A jak chcesz glosniej powiedziec co myslisz, zapraszam na wroclawski rynek,pewnie niedlugo znowu banda matołków wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Methinks 08.02.11, 10:07 Placebo dziala, homeopatia nie, nawet jesli tak Ci sie wydaje. Kotu przeszlo samo. To ze pojawia sie jakis czynnik (podanie kotu wody) a nastepnie za nim drugi (wyzdrowienie kota), nie oznacza, ze jedno wynika z drugiego. Korelacja nie jest dowodem przyczynowosci. Mnie nie dziwi to, ze ktos walczy z wielkim przekretem i ludzkim nieuctwem. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Methinks 08.02.11, 10:50 > zadziwia mnie Twoja zawziętość w wlace z homeo.Nie chcesz to nie bierz ale nie > wmaiwaj ze nie dziala, skoro dziala. Milion dolarów od Randiego czeka, zgłoś się, skoro masz dowody, że działa. Tylko że homeopatia jakoś działa na ciebie, twojego kota i panią Kasie z przeciwka, a nagle i niespodziewanie przestaje działać, jak robi się porządne testy kliniczne, podwójnie ślepe, randomizowane, i na dużym zbiorze pacjentów. Taka płochliwa jest. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:06 Cóż, jak się wierzy, to pomaga. Nie powinno się eksperymentować na dzieciach, natomiast dorosła osoba spokojnie może stosować środki typu placebo profilaktycznie i w lżejszych stanach chorobowych. Zwłaszcza, jeśli działają Wspomnianej wyżej babci na pewno nie dzieje się krzywda, jeśli pije zwykłą kranówę w przekonaniu, że to jakaś lecznicza woda, i świetnie się czuje Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 15:48 Mnie najbardziej też frapuje w tym sprawa wody. Otóż, pomijając kwestię absurdalności tych rozcieńczeń, przyjrzyjmy się sprawie następującej. Woda, nawet destylowana (czy w fabrykach 'leków homeopatycznych" używa się wody destylowanej?), zawiera zanieczyszczenia. W badaniach fizykochemicznych rozcieńczonych roztworów wodnych używa się wody potrójnie destylowanej i jeszcze dodatkowo oczyszczonej zeolitami, i nawet taka woda zawiera zanieczyszczenia - w tysiące razy większym stężeniu niż "homeopatycznej substancji czynnej". Czy to homeopatów w ogóle nie niepokoi? Czy po prostu są takimi ignorantami, że nie mają o tym pojęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:04 Było, ale może któraś jeszcze nie widziała: www.youtube.com/watch?v=mL1WZGHkUFE Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_0 Re: bańki 07.02.11, 15:50 Organizm rozpoznaje krwinki, które dostały się poza barierę żyły (mam na myśli wybroczyny po bańkach) jako coś obcego. System immunologiczny zaczyna produkować więcej przeciwciał walczących z wirusem. Taką informację uzyskałam od osoby w wykształceniem medycznym, która mojemu dziecku i mnie także stawia bańki od lat. Dobrze stawiać je w przypadku przeziębień, grypy, zapalenia oskrzeli. Im bardziej czerwone miejsca po bańkach tym lepiej. Mam nadzieję, że nic nie przekręciłam. Wiem, że są lekarze, którzy proponują stawianie baniek zdrowemu dziecku w celu podniesienia odporności w naturalny sposób. Do tej pory każdy lekarz, którego pytałam o to, czy mogę dziecku postawić bańki reagował z entuzjazmem i był na tak. Wszyscy bardzo pozytywnie podchodzili do tematu stawianie baniek. W tym gronie było sporo lekarzy mocno kwestionujących homeopatię. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: bańki 07.02.11, 15:56 No ale ja nie widze wiekszego problemu. Wystarczy pokazac badania kliniczne potwierdzajace skutecznosc baniek i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_0 Re: bańki 07.02.11, 16:03 Dokładnie w takim sam prosty sposób tłumaczyli mi działanie baniek wszyscy napotkani lekarze. I powiem szczerze, tak jak piszę nawet zagorzali sceptycy homeo byli na tak w sprawie baniek. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: bańki 07.02.11, 16:12 To jest wg Ciebie dowod medyczny? Wg mnie zaden. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_0 Re: bańki 07.02.11, 16:22 Ale ja nie twierdzę, że to jest powód medyczny, po prostu mówię, co usłyszałam od lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: bańki 07.02.11, 17:09 >Jako coś obcego. System immunologiczny zaczyna produkowa > ć więcej przeciwciał walczących z wirusem. Jakos kiepsko sie ta osoba do nauki przykladala. Gdyby tak bylo, najlepszym lekarstwem na przeziebienie bylo by pobicie. Wybroczyny - jesli sa duze -moga co najwyzej oslabic dzialanie ukladu odpornosciowego. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: bańki 07.02.11, 17:12 Może coś w tym jest. Można byłoby zrobić badania czy osoby, na których ktoś stosuje przemoc nie są przypadkiem bardziej odporne. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_0 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:29 Mogę równie dobrze powiedzieć, że na mnie nie działają stosowane w czasie przeziębienia i grypy. Czy zażywam leki z pseudoefydryną, czy z salicylamidem, czy też leki p.alergiczne na potężne łzawienie z oczu podczas przeziębienia i grypy efektów nie widać. Ani lepiej, ani gorzej. Efekt zerowy. Istna homeopatia mogłabym powiedzieć, bo NA MNIE nie działa Leczone trwa u mnie tydzień, nie leczone 7 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:06 Mozesz powiedziec i prawdopodobnie nie dzialaja - tylko, ze Ty jako jednostka nie jestes w zaden sposob reprezentatywna. Zreszta leki, ktore wimienilas, nie lecza niczego, one przede wszystkim maja sprawiac, ze choroba staje sie troche mniej uciazliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:12 Owszem, nie dziala. bo to leki objawowe: lagadza bol, zmniajszaja goraczke i obrzek. Wirusa natomiast musi zwalczyc twoj wlasny uklad odpornosciowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_0 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:15 > Owszem, nie dziala. bo to leki objawowe Wiem. Gorączki nie zmniejszają, nie łagodzą bólu i obrzęku przynajmniej u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 19:11 Leki przeciwalergiczne nie są objawowe i nie mają prawa działać na przeziębienie. Chyba że mówimy o zwykłym leku obkurczającym śluzówkę - wtedy rzeczywiście, można go stosować tak przy alergii, jak i przy katarze, ale to nie jest lek przeciwalergiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 16:43 Na mnie działają dwa syropy homeopatyczne. Zaczęłam je stosować kiedyś za namową lekarza, wtedy nawet nie miałam pojęcia, co to takiego jest homeopatia. Syropy, jak syropy - słodkie, pewnie jakieś rośliny były użyte do produkcji. Syrop z cebuli też mi pomaga na gardło. Ale ogólnie to takich leków nie kupuję, tylko normalne lekarstwa, chociaż nie gardzę domowymi sposobami - herbata z malinami, syrop z cebuli, czosnek też są u mnie w użyciu. I na początku infekcji gardła jem lody, też pomaga, drobnoustroje ponoć nie lubią zimna. Nie piję tez wtedy gorących napojów. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:04 ja tez lubie domowe sposoby i te naturalne ale co innego pic herbate z cytryna i sokiem z malin- co ma przede wszystkim rozgrzewac i koic a co inego placic nie male pieniadze za wode Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:10 No, zgadzam się. Jak mnie bierze przeziębienie, to faktycznie herbata z malinami mnie rozgrzeje, do tego dużo snu i się poprawi. Ale jak naprawdę zachoruję, to idę do lekarza po diagnozę i receptę na normalne leki. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:16 sklad rumianek- 1 dawka na 10 dawek wody to jeszcze mozna tam znalesc rumianek, ale są leki, ktore maja skladniki D30, D200 masakra Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:14 Syrop z cebuli zawiera substancje biologicznie czynne (w odroznieniu ot tzw. lekow homeopatycznych). Czyli w pewnych przypadkach moze miec dzialanie lacznicze. Na pewno jest bakteriobojczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_0 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:17 O to to " substancje czynne". Tym różni się zioła od leków homeopatycznych. Mądry pan doktor dzisiaj w tv mówił Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 17:50 Mam przypuszczenia ze homeopatia nie jest picem na wode. Oczywiscie zalezy co sie rozumie przez homeopatie. Kupowanie na wlasna reke w aptece czy prawdziwa terapie homeopatyczna zlecona przez specjaliste oraz specyficzne podejscie do zycia? Jesli o to pierwsze chodzi to tylko strata pieniedzy a jesli o drugie to znam osoby, ktore skutecznie sie wyleczyly homeopatia z przewleklego zapalenia zatok i zaflegmienia. Tyle ze do tego trzeba cierpliwosci bo kuracje trwaja wiele miesiecy, silnej woli bo trzeba stosowac rowniez diete, wytrwalosci i pamietania o aplikowaniu sobie a to kuleczek a to soli mineralnych a to probiotykow. Niewiele osob potrafi cierpliwie czekac na rezultaty i sie nie zniechecic, zwlaszcza ze mozna siegnac po "latwe" leki. Dlatego w homeopatii nie o samo leczenie chodzi ale o pewien sposob zycia. To tyle co zaobserwowalam a obserwuje bo chyba sie wybiore z dziecmi, ktore w tym roku wyjatkowo choruja. Piszecie o placebo, dlaczego kolezanek dzieciom mialby pomoc efekt placebo wlasnie homeopatii a nie lekow konwencjonalnych? U moich dzieci stosuje kuracje odflegmiajaca zapisana przez laryngologa. z ufnoscia, wiara i pieczolowitoscia podalam dzieciom te zapisane leki. Powinno zadzialac chocby dlatego ze wierzylam ze pomoze! A nie zadzialalo nawet placebo. Moj starszy syn znow od paru dni zaflegmiony i znow goraczkuje, jutro sie pewnie dowiem ze zapalenie ucha (trzeci raz w tym roku) i znow dostanie antybiotyk. W takiej sytuacji to ja juz chyba wole placebo, wazne ze skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 18:57 Wiele stanów chorobowych ulega poprawie z czasem. Katar czy przeziębienia są najczęściej wyleczalne - i tak, trzeba na to czasu. Jest uleczalne bez antybiotyków. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 19:16 A nie o katar ani przeziebienie mi chodzi tylko o przewlekle trwajace miesiacami zaflegmienie drog oddechowych nie ulegajace poprawie a wrecz przeciwnie konczace sie ostrym zapaleniem ucha, oskrzeli lub zatok Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 20:05 A sasiad mojej babci mial psa, ktorego wczesniejsza wlascicielka leczyla wlosami. We wlosy najpierw wciera sie trucizne, potem je dokladnie myje i te wibracje, ktore pochodza z trucizny staja sie leczace i wystarczylo wytarmosic czupryne tej pani i juz czlek zdrow jak ryba. Jej sasiadka tak wyzdrowiala i taki jeden pan, co mial warzywniak na rogu tez. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 20:17 phi- ldzie nie tylko zdrowieją od homeopatii, ale takze od pielgrzymek do ziemi swietej, a tak ze niektorzy duchowni ( gł. w stanach) na sesjach potrafią niechodzącego ozdrowic Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 23:37 A może nie tyle działa homeopatia, co organizm dostaje szansę na poradzenie sobie z problemem własnymi siłami? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 00:00 Ja tez o tym myslalam i wydaje mi sie to bardzo prawdopodobne, tylko mam jeszcze jedna zagadke: dlaczego w takim razie moj syn nie potrafi sie uporac z zalegmieniem od pazdziernika? Na zaflegmienie pediatra konwencjonalny bezradnie rozklada rece wiec dziecko mialo kilka miesiecy, zeby spokojnie sie uporac (no z pomoca nebulizacji, higiena nosa) a tymczasem przerodzilo sie to w ostre zapalenie ucha, ktore oczywiscie trzeba leczyc antybiotykiem. A antybiotyk przepisze i lekarz homeopata kiedy jest taka potrzeba. . Moja przyjaciolka wyleczyla corke z flegmy u homeopaty (u niej w tamtym roku flegma konczyla sie raz w miesiacu zapaleniem oskrzeli) ale ta sama lekarka przepisala dziecku antybiotyk kiedy stwierdzila bakteryjne zapalenie pluc. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 00:30 Po pierwsze, co to za jednostka chorobowa "zaflegmienie"? To jakis termin naukowy jest? Nigdy o czyms takim nie slyszalem, a tu sie okazuje, ze nie tylko Twoje dziecko to ma, to jeszcze dziecko kolezanki to mialo? To moze cos silnie zarazliwego? Moze zamiast nebulizacji trzeba bylo zastosowac antybiotyk - moze Twoje dziecko mialo "zaflegmienie" o podlozu bakteryjnym? Druga rzecz - skad przeswiadczenie, ze zapalenie ucha wynika z tego "zaflegmienia"? Trzymasz dziecko w domu i nie wychodzisz od pazdziernika? Ktos to bezapelacyjnie stwierdzil? Nie pytaj nas o powody choroby Twojego dziecka - zapytaj lepszego lekarza niz tego, ktory rozklada rece. A jesli uwazasz, ze wyleczysz je chodzac do znachora (dyplomowanego), ktory przepisze Ci tabletki zawierajace cukier, to chodz, plać i trzymaj kciuki. Albo idz do energoterapeuty. Albo do uzdrowiciela z Filipin. Albo moze kup plastry oczyszczajace. To wszystko sa rownie skuteczne metody co homeopatia. Jest jeszcze picie nafty, ale chcialbym od razu zaznaczyc, ze jest to skrajnie niebezpieczna dla zdrowia praktyka, wiec... "kids, don't try this at home"! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 00:49 A czy ja cie pytam o powody choroby mojego dziecka? Ale skoro zabierasz glos i wysmiewasz efekt (niech bedzie nawet placebo byle skuteczny) to moze powiesz jaka masz teorie dlaczego efektu placebo nie bylo po konwencjonalnych lekach? Co do zaflgmienia, czy to musi byc jednostka chorobowa? Nigdzie nie pisalam ze to choroba ale to z pewnoscia nie jest stan normalny. Bez goraczki, bez kataru, bez kaszlu, bez infekcji bakteryjnej, zdrowe dziecko tylko "odchrzakuje na mokro", co trzeci kilkulatek to ma w przedszkolu. Niby co mial leczyc antybiotykiem? Antybiotykiem bylo leczone zapalenie ucha powstale w wyniku tego zaflegmienia (przyczyne stwierdzil laryngolog) po antybiotyku byl nawrot flegmy i nawrot zapalenia ucha. Wszystko w ciagu jednego miesiaca. A ja na razie wydaje pieniadze u laryngologa, niestety skutkow nie widac, poza skutkami ubocznymi podawanych lekarst. W takiej sytuacji nic mnie nie kosztuje sprobowac homeopatii, nawet jesli bedzie efekt placebo to i tak korzysc wieksza niz tej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 01:07 Daj dziecku cukier w tabletkach i powied, ze to najsilniejszy lek na swiecie i po nim wyzdrowieje. Po co chodzic po homeopatach? Przeciez te leki niczym sie nie roznia. Za to maja jedna wspolna ceche - nie dzialaja. Wiec nie ma strachu, ze przedawkujesz ten cukier. Mozesz zjesc kilka pudelek homeopatycznych lekow nasennych i nie bedzie trzeba plukac Ci zoladka. Najwyzej przytyjesz od cukru. W sumie... cukier KRZEPI! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 01:16 Na razie to ja laze po laryngologach i daje dziecku lekarstwa przepisane przez laryngologa mowiac mu ze po tym na pewno wyzdrowieje. I nic. Jedna wizyta wiecej u homeopaty nie robi mi zadnej roznicy. Kolezanka z corka byla tylko raz u homeopaty, dostala diete, rozpiske na kilka mcy co ma dawac i dziecko sie odflegmilo i nie zapadlo juz na oskrzela. Nie wiem co dostaly ale wiem jedno, ja tez tak chce Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 15:51 Kolezanka z corka byla tylko raz > u homeopaty, dostala diete, rozpiske na kilka mcy co ma dawac i dziecko sie odf > legmilo i nie zapadlo juz na oskrzela. Nie wiem co dostaly ale wiem jedno, ja > tez tak chce Nie wydaje Ci sie, ze dziecku pomogla zmiana diety, a nie podawanie kulek cukru rozpuszczonych w wodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 16:36 Dieta jak najbardziej musiala miec w tym udzial, zreszta tej koleance lekarka wprost powieziala, ze bez diety kuracja nie ma sensu. Ale czy ty myslisz, ze ja sama takiej samej diety u swojego dziecka nie probowalam? oczywiscie ze probowalam ale bez skutku. Zadzialalo polaczenie kilku rzeczy: diety, kombinacja "kuleczek", probiotyki i sole mineralne i odstawienie lekow konwencjonalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 21:12 czyli tak naprawdę nie wiadomo,co pomogło... Gdybyś stosowała dietę, probiotyki i sole mineralne, nie stosowała leków konwencjonalnych i w tym momencie dodała owe kuleczki - i dopiero po kuleczkach zaczęłoby działać, kuleczki mogłyby być rzeczywiście podejrzewane o działanie lecznicze. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 22:30 Rzeczywiscie nie wiadomo, ale grunt ze pomoglo. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 01:19 Franczii, ja rozumiem, że wierzysz w swojego pediatrę- homeopatę, ale czy dziecko było widziane przez alergologa? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 01:29 Ja nie mam swojego pediatry homeopaty, nosze sie z zamiarem pojscia do "uzdrowicielki" corki mojej kolezanki ktora byla tak samo zaflegmiona jak moj potomek tylko ze u niej szlo na oskrzela a u mojego na uszy. Na razie chce skonczyc 3miesieczna kuracje przepisana przez laryngologa bo w dalszym ciagu tli sie we mnie nadzieja ze to sie na cos zda, no i zeby miec spokojne sumienie, ze nie przerwalam. Alergologa moje dziecko nie widzialo, laryngolog powiedzial, ze u 4 latka jest za wczesnie zeby alergie stwierdzic. Zreszta czesc kuracji odflegmiajacej to leki antyhistaminowe wlasnie wiec chyba by cos pomogly gdyby zaflgmienie byla na tle alergicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 01:43 When in doubt - daj dziecku cukier! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 09:42 Alergologa moje dziecko nie widzialo, laryngolog powiedzial, ze u 4 latka > jest za wczesnie zeby alergie stwierdzic. nono...jestesm wstrzasnieta. moje dzieci maja 2 lata i 8 miesiecy i od ukonczenia pierwszego roku zycia maja stwierdzona silna alergie na roztocza i kurz oraz plesnie. maja to po mnie. ja tez cale zycie z tym walczylam i walcze i niestety przekazalam im to genach... a pediatra? co na to? choc w sumie co ja sie dziwie.moja siostra tez dyga ze swoim 8 meisiecznym synkeim do laryngologa bo leczy sie ciagle na nawracajace infekcje ucha i on te ztwierdzi ze to niemozliwe zeby alergia. nie wiem moze laryngolodzy tak maja? a ten tego..badalas pasozyty? metoda tradycyjna a nie platkami i miodkiem... zartuje!!!a jak migdalki potomka? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:09 Pediatra kazal do laryngologa. Migdaly w porzadku. Ja tez mam alergie, w mojej rodzinie sporo osob ma wiec podejrzewam ze i moje dzieci beda mialy. Upieralabym sie przy alergii i drazylabym temat ale dziecko od laryngologa (tego samego ktory twierdzil, ze testy u 4 latka nie maja sensu) dostalo leki antyhistaminowe bo maja pomoc w walce z zaflegmieniem. Gdyby byl na cos uczulony to chyba by zadzialalo a efektow nie widac zadnych. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:17 Nie, nie każdy lek działa na każdego alergika. Czasem lekarze zmieniają i działa dopiero któryś lek z kolei. Więc może przejdź się do alergologa. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:37 u nas leki antyhistaminowe nie zdaly rezultatu . niestety. musza miec jeszcze dodatkowe leki dawane przez tube/czy tam neubulizator..obojetnie. i dopiero ten zestaw jako tako daje dobre rezultaty- czyt. nie mam dwoch kaszlakow. chorowac choruja...corka ma do przyciecia dwa boczne i wyciecia trzeci migdal a syn ma migdaly wporzo. a slynny i strasznie modny ostatnio refluks? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:53 Byc może twoje dzieci już mają alergię. Mają na to spore szanse. ;-( Zresztą coraz więcej dzieci ma alergię i być może jest to najbardziej prawdopodobna przyczyna takich kłopotów zdrowotnych. Laryngolog nie jest alergologiem i może się nie znać na alergii. Medycyna też idzie do przodu. Że larygolodzy walą antybiotyk przy każdym zapaleniu ucha to inna sprawa. Nie zawsze jest to potrzebne i nie zawsze skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 09:51 franczii napisała: Alergologa moje dziecko nie widzialo, laryngolog powiedzial, ze u 4 latka > jest za wczesnie zeby alergie stwierdzic. moj syn ma alergie czasowe gdy poszedł do złobka- mial niespelna 2 lata- strasznie chorował- duszacy katar i zasmarkanie. okazało sie ze jest uczulony na pylki drzew, ktore w ogromnej ilosci rosly wokolo zlobka- w okolicach domu duzo mniej wiec szybko sie "leczył" po zmianie otoczenia nie mial tych problemó i obecnie nie ma uczulenia na te drzewa zreszta moj alergolog mowił,ze nawet dorosli miewaja okresowe alergie- np kilkuletnie Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 09:46 morekac napisała: > Franczii, ja rozumiem, że wierzysz w swojego pediatrę- homeopatę, ale czy dzie > cko było widziane przez alergologa? moj syn ciagle mial zapalenie krtani- przez 1.5 roku- raz w miesiacu, czasem co2 miesiace nic nie pomagało- tzn zaleczalismy, ale potem znowu chorował. w koncu wylądowalismy u alergologa. zrobil testy- wyszło uczulenie na kurz i trawy- nie jakies masakryczne, ale odczuwalne ( jak to powiedziala lekarka) wywalilismy dywany, firanki, zmienilam posciel etc. od roku zachorowal 1 raz na krtan lekarka tlumaczyla to tak, ze alergia oslabiala układ im. syna, wtedy łapał zapalenie krtani i tak w koło macieju Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 09:47 > Bez goraczki, bez kataru, bez kaszlu, bez infekcji bakteryjnej, zdrowe dziecko > tylko "odchrzakuje na mokro", co trzeci kilkulatek to ma w przedszkolu. No ale skoro jest zdrowy, to po co go tak mordujesz tymi kuracjami (już nieważne czy antybiotykiem czy czymś innym) - tak Ci przeszkadza to "odchrząkiwanie na mokro" ?? Niech chrząka, to nie jest zabronione Czasem mam wrażenie, że sporo dzieci byłoby znacznie zdrowszych i odporniejszych, gdyby mamy nie biegały z nimi po lekarzach z powodu każdego siąknięcia nosem.... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:03 Bo bycie pelnym flegmy przez kilka miesiecy nie jest stanem normalnym. No ale niech juz bedzie, niech by sobie odchrzakiwal i pokaslywal na mokro. Rzecz w tym, ze to sie konczy naprawde powazna infekcja ucha, 2 antybiotyki w jednym miesiacu. A kuracje na odflegmienie przepisal lekarz laryngolog bo poki co jeszcze sie na homeopatie nie zdecydowalam (choc jestem bardzo bliska), czego zacietrzewieni w walce z ciemnogrodem uczestnicy zdaja sie nie dostrzegac. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:40 nie no idz sobie do homeopaty spoko, skoro masz ochote to naparwde. to ze ja nie wierze nie znaczy ze caly swiat ma przestac wierzyc. ale ja bym jeszcze poszla do alergologa jakiegos dobrego. bo ten kaszel to sie kwalifikuje moim zdaniem. tym bardziej ze od wielu miesiecy i powoduje powiklania. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 10:50 wlasnie chodzi o to, ze kaszlu nie ma, ani kichania. Jest tylko odchrzakiwanie na mokro lub odkaszlniecie gluta, ktory sie gdzies tam w krtani zbiera. No ale podraze tez sprawe alergiii, z tym, ze do alergologa predzej mnie homeopatka wysle bo lekarze medycyny konwencjonalnej zgodnie z ostatnimi tendencjami twierdza, ze 4latek za maly na diagnozowanie alergii. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:06 ja pierdziele gdzie ty mieszkasz? jak to 4 latek za maly? pytam serio. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:13 Najnowsze wytyczne odnośnie diagnozowania alergii ponoć przesunęły testy alergiczne jako miarodajne na wiek 10 lat bodajże, nie tak dawno byłam obśmiewana na tym forum przez zachodnie koleżanki, że w Polsce ciemnogrodzie robią testy maluchom, ba swoje dzieci maltretuję takowymi praktykami bo na światłym zachodzie wytyczne już znają a tępi Polacy jeszcze nie... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:18 No to moje dziecko pewnie wedlug tych nowych wytycznych bo tez laryngolog wspominal cos o 10 latach, co mnie zaszokowalo ale potem niniejsze forum potwierdzilo ze taka tendencja w nowoczesnej medycynie konwencjonalnej Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:35 Do niedawna było to 4 czy 5 lat z tego co kojarzę teraz ponoć 10. Masz natomiast całkowitą rację iż osławiony tutaj efekt placebo powinien zdecydowanie już dawno zadziałać w sprawie Twojego dziecka no bo skoro to on jest głównym uzdrawiaczem....zamiast testów więc powinnaś wmówić sobie i dziecku że coś takiego jak alergia nie istnieje i będzie zaraz zdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:36 Albo dac mu cukier, zadziala od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:30 moje blizniaki, jako roczniaki nie mialy robionych testow klasycznych tylko najzwyklejsza w swiecie pobierana krew z zylki. i jest to barbarzynstwo z najwyzszej polki zgadzam sie bo mlodej nigdy zyly znalezc nie moga i jest afera na pol osrodka. a panel pediatryczny jest o tyle nieefektywny ze ja nie wyjdzie to nie wiadomo czy nie ma ale jak juz wyjdzie ( a moim wyszlo w najwyzszych mianach) to jest juz to. no nie wiem..na klasyczne testy to sie one nie nadaja to wiem. przede wsyzstkim na dupskach nie usiedza pol minuty a co dopiero pol godziny... to do 10 roku zycia co robia na zachodzie? jak ma klasyczne objawy alergii? hm. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:39 Mój jako ośmiomiesięczny miał skórne najzwyczajniej w świecie. Pobieranie krwi z żyłki nie wzrusza go kompletnie natomiast, wiec tutaj byłoby prostsze bo nie trzeba czekać tych 15-20 minut bez ruszania ręką... >o do 10 roku zycia co robia na zachodzie? no to już trzeba szanownych koleżanek zapytać? pewnie na zachodzi coś takiego jak alergia nie istnieje to tylko wymysły polskich zacofanych matek... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:12 Moj sie juz raz otarl o alergie bo w wieku 2 lat wyszlo mu azs, dosc powaznie to wygladalo ale pediatra zaleczyl objawy, dal pare zalecen ogolnych co do prania, kapania, smarowania, probiotykow itp. I wystarczylo na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:20 pusc farbe o tych zaleceniach ladnie prosze bo moje corka ma i ja na razie macam na slepo. znaczy sie jak juz ja wysypie to wiem co robic...smaruje sterydem..ale czasem sie uda bezsterydowo tylko ze samo emloium czy inne balneum to gowno warte jest. przynajmniej na moje dzieci nie dziala... probiotyki dajesz caly czas? i dlatego wlasnie. m.in. innymi nie daje im lekow homeopatycznych cukier wzmaga objawy azs ewidentnie. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:30 W tej chwili to my mamy juz sytuacje opanowana, nie pamietam kiedy ostatnio steryd dawalam. Probiotykow nie daje caly czas tylko teoretycznie kiedy zaczynaja sie objawy z tym, ze moje dzieci bardzo czesto probiotyki biora rowniez na inne sprawy wiec w praktyce wychodzi ze dostaja prawie non stop. Co do zalecen to u nas rezygnacja z plynu do plukania tkanin i pranie w zwyklym mydle marsylskim. Do mycia apteczne mydlo marsyrskie triderm. Rzadko kapiel a kiedy sa objawy to zrezygnowac z mycia calego ciala no chyba ze lato i pot sie leje. Do smarowania na newralgiczne miejsca krem Dermana a na cialo zwykly balsam nawilzajacy dla azsowcow moze byc avene, eucerin czy cokolwiek w aptece. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:41 mydło marsylskie jest rewelacyjne na przerozne dolegliwosci, sklonnosci, wrazliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:48 To prawda, mydlo marsylskie zadomowilo sie u mnie na stale, nawet gdyby dzieci ozdrowialy to juz do zwyklych proszkow ani plynow do plukania nie wroce. A ja tez mam azs i myje sie dzieciowym tridermem, moim zdaniem jest swietne, nawet twarz moge w koncu n0rmalnie woda i mydlem potraktowac. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:22 znaczy sie sugerujesz ze mamy na zachod sie wyprowadzic? kiedy mnie tu dobrze sie zyje. zakrzykne sobie jak klara w slubach panienskich- ja nie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:49 pszczolaasia napisała: > znaczy sie sugerujesz ze mamy na zachod sie wyprowadzic? zaraz wyprowadzić.... Skoro efekt palcebo jest taką rewelacyjną metodą to weź krem nivea wmów dziecku że pomoże i pomoże natychmiast Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 13:56 moja corka też ma tylko katar. Ani kaszlu, ani kichania. Ma alergię na kilka rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 19:20 Poza tym jesli sie zdecyduje na homeopatie to pojde nie doszarlatana a do prawdziwego lekarza pediatry, ktory ma dodatkowa specjalizacje z homeopatii, pracuje w szpitalu a i antybiotyk przepisze na zapalenie bakteryjne. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 20:00 "Prawdziwy lekarz" i "homeopatia" w jednym zdaniu. Ostro! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 20:48 Nazwij sobie jak chcesz, osoba z dyplomem lekarskim i specjalizacja z pediatrii oraz druga specjalizacja z homeopatii, pracujaca w szpitalu na oddziale dzieciecym, a prywatnie prowadzaca gabinet jako pediatra homeopata. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 22:07 Od kiedy istnieje coś takiego jak specjalizacja z homeopatii? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 22:14 aretahebanowska napisała: > Od kiedy istnieje coś takiego jak specjalizacja z homeopatii? są kraje gdzie homeopatia jest specjalnością kliniczną, w Niemczech chyba trzeba studia dodatkowe skończyć żeby móc być lekarzem-homeopatą Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 22:18 We Wloszech jest taka specjalizacja. Najczesciej lekarze ze specj. z pediatrii lub medycyny rodzinnej robia jeszcze dodatkowa z homeopatii. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 23:02 hmm, dopeiro traz szukalam,ale znalazłam informacje, ze we wloszech 5 % ludzi stosuje homeopatie- duzo mniej niz w pL i "nauczanie metod leczenia alternatywnego na poziomie akademickim nie jest oficjalnie uznawane;" Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 23:05 mozemy tez porozmawiac o ewentualnym miedzynarodowym spisku firm homeopatycznych i przekupywaniu lekarzy, co by te leki przepisywali- w PL bylo o tym glosno Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 23:27 Ja tez troche poszukalam. To zalezy od regionu Wloch. Sa regiony, gdzie homeopatia leczy sie blisko 20% ludzi. Im bardziej na poludnie tym mniej. Jest krajowy rejestr akredytowanych lekarzy i weterynarzy homeopatow. Tylko tacy maja uprawnienia do wykonywania zawodu. Studia trwaja 2 lata i zeby sie zapisac trzeba miec dyplom lekarski lub weterynarza. Nie wiem nic na temat spisku, to mozliwe, podobnie jak czesto sie zdarza, ze lekarze konwencjonalni przepisuja nadmiar nipotrzebnych lekow i szczepien, robia niepotrzebne zabiegi a nawet powazne operacje, zeby placowka dostala wiecej refundacji itp. Szczerze nie mam pojecia, jedyne co mnie ciekawi to efekty, byc moze placebo nie przecze, ale zazdroszcze tym, u ktorych efekt chocby placebo jest bo jak juz pisalam u mojego syna efekty leczenia konwencjonalnego widac jak na razie tylko w skutkach ubocznych. Moze pomozesz to wyjasnic skoro cie ten temat tak interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 23:15 Ale to nie jest oficjalnie uznawana specjalizacja. A te tzw. uniwersytety to po prostu prywatne instutucje nadające swoje własne i tylko przez siebie uznawane dyplomy. W żadnym z krajów europejskich i USA nie ma takiej specjalności. Nie słyszałam o uniwersytecie medycznym, nauczającym medycyny konwencjonalnej, w którym działałaby klinika/zakład/katedra homeopatii. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 23:48 we Wloszech Federacja lekarzy homeopatow otrzymala akredytacje krajowego zwiazku lekarzy i dentystow i zostala uznana za stowarzyszenie medycznonaukowe. A z medycyna niekonwencjonalna osobiscie spotkalam sie na poloznictwie w panstwowym szpitalu, gdzie polozne praktykowaly chinskie czary mary zeby obrocic dziecko ulozone posladkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 23:56 Wlosi sa dziwni Widzieliscie ich Kolo Fortuny?! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 00:01 Nie ogladam tv, a co? Pewnie polgole dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 00:36 Oj tak, tak. Ichniejsza Magda Masny to cytata blondyna z nogami do szyi w mini siegajacej ledwo do pepka. A w przerwach prowadzacy robi cantare z uczestnikami. Dodam, ze wszystkie uczestniczki sa mocno wydekoltowane, a do kola trzeba sie mocno nachylic. Jak widac Wlosci jak w telewizji, tak i w medycynie potrafia byc mocno rozrywkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 01:06 No owszem potrafia blaznowac, nie musze teleturnieju ogladac, wystarczy wiadomosci lub zajrzec na pierwsze strony gazet Mimo wszystko wole opieke medyczna ktora mam w tej chwili u nich niz ta ktora mialam u siebie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 homeopatia dziala! 07.02.11, 18:02 czego jestem zywym przykladem. Zara z rana jakzem sie wody slodzonej ze szklonki nazlopala w ciaze zem natentychmiast zaszla, a zaden chlop mnie nie dotykal. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 19:58 Kolejna długa dyskusja mająca na celu ośmieszenie tych, którzy wierzą. Jeśli coś działa na mnie lub na moich bliskich uzdrawiająco i przy okazji nie szkodzi, to ja mam to w głębokim poważaniu czy ktoś uważa, że działać nie może "bo nie ma dowodów naukowych". Zdecydowanie wolałam skuteczne bańki u mojego półroczniaka nawet, gdyby działały jak placebo, niż nie działające trzy antybiotyki pod rząd przepisane przez lekarza + ostatecznie skierowanie o szpitala, bo antybiotyki (nie żadne placebo) paskudnego zapalenia oskrzeli "wchodzącego" na płuca nie potrafiły zwalczyć. Jeśli coś jest skuteczne i do tego nie powoduje poważniejszych skutków ubocznych, to dla mnie jest to LEK, choćby naukowcy ten lek wyśmiali. Odpowiedz Link Zgłoś
atowlasnieja Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 20:48 ja słyszałam, że bańki zadziałały na tak małych dzieciach że trudno to było wytłumaczyć efektem placebo Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 20:59 > ja słyszałam, że bańki zadziałały na tak małych dzieciach że trudno to było wyt > łumaczyć efektem placebo Ja nie słyszałam. Ja mam te realne przykłady w domu. Moje dzieci leczone są bańkami o kiedy starszy syn miał pół roczku i zachorował na ciężkie zapalenie oskrzeli. Nie działała medycyna konwencjonalna, zadziałały bańki i te stosuję z bardzo dobrym skutkiem u dzieciaków po dzień dzisiejszy (8 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 21:37 No ja tez wolalabym placebo, grunt ze zadziala. Btw ciekawa jestem dlaczego w przypadku nieskutecznych terapii medycyna konwencjonalna nie ma tego zdumiewajacego efektu placebo. Moze to ktos wytlumaczy. Przeciez dziecku to wsiorawno czy mu sie da lek konwencjonalny czy homeopatyczny a jakos ten cudowny efekt plcebo wystepuje tylko przy homeopatii. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 21:59 efekt placebo wystepuje wszedzie robili badania na chorych na depresje- niektorzy dostawali wit c i niektorym sie poprawialo kolor i kształ tabletek dla ludzi tez ma znaczenie? mojemu dziadkowi na migreny pomało przytulanie sie z brzozą- powaznie Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 22:06 No z doswiadczenia wlasnego napisze ze nie zawsze wystepuje. U mojego dziecka po konwencjonalnym leczeniu brak jakichkolwiek efektow, a powinno chociaz efekt placebo wystapic Natomiast widoczne sa skutki uboczne podawanych lekow Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 22:07 > efekt placebo wystepuje wszedzie > > robili badania na chorych na depresje- niektorzy dostawali wit c i niektorym si > e poprawialo > > kolor i kształ tabletek dla ludzi tez ma znaczenie? > > mojemu dziadkowi na migreny pomało przytulanie sie z brzozą- powaznie No i jaki z tego wniosek ? Trzeba brać chemię, bo jej działanie naukowcy potwierdzili, ale unikać placebo (mimo bdb. działania bez skutków ubocznych), bo placebo działa "tylko" na umysł i trzeba ten cudotwórczy efekt wyśmiać ? Działa i o to w leku właśnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata9 Re: terapie dla naiwnych 07.02.11, 21:28 Przeczytałam i mam mieszane uczucia. Np. w sprawie pijawek. Mój brat miał skopaną operację kolana. W środku krwiak. Nie mógł zginać nogi i umówiony był już na kolejny zabieg. W akcie desperacji zdecydował się na pijawki. Efekt był już po pierwszej serii. Lekarz sam zaproponował, żeby jeszcze spróbować i zaczekać wobec tego z zabiegiem. Wystarczyły jeszcze 3 serie pijawek, a później normalna rehabilitacja. Śmieszą mnie uzdrowiciele. Ale też nie wszyscy. Był jeden przypadek, który zachwiał moim sceptycyzmem. Bańki stawiam jeśli trzeba. Skutkują. Nie jestem lekarzem, nie rozumiem całego mechanizmu. Wolę jednak bańki niż kolejne kuracje antybiotykami. Za diabła za to nie potrafię uwierzyć np. w łóżka magnetyczne i magiczne wkładki, leczące wszystko i wszystkich. Łącznie z pustą kieszenią wynalazcy. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 18:54 > Za diabła za to nie potrafię uwierzyć np. w łóżka magnetyczne A to tylko fizyka Odpowiedz Link Zgłoś
vivibon Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 00:25 morgen_stern napisała: > rel="nofollow">kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,48634,8930592,Terapie_dla_naiwnych.html > > Dobre, znalazły się tu nawet słynne "lamblie" > Ze swej strony dodałabym jeszcze płukanie jelita grubego z "kilogramów zalegają > cej masy kałowej" oraz całą homeopatię. I tego 50-letniego onkologa-amatora, który leczył raka macicy poprzez płatny akt seksualny. Kasował za to coś ponad tysiąc. Moim zdaniem facet powinien zostać zwinięty jak dobry haker - zaraz po wyjściu z więzienia do działu marketingu Boiron. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 11:10 Nie wierzę w moczenie nóg, oczyszczanie miodem z pasożytów i wiele innych rzeczy jednak ale uderza mnie fachowość tego artykułu który przytoczyłaś dla przykładu: MOCZENIE NÓG W JONIZOWANEJ WODZIE JAKA JEST PRAWDA Specjaliści z zakresu chemii przypuszczają, że woda może zmieniać barwę na pomarańczowo-rdzawą nie dlatego, że "wychodzą z nas toksyny" (to absurd!), ale dlatego, że pod wpływem prądu uwalniają się jony żelaza zawarte w wodzie pobranej z kranu. A przecież nie mamy żadnej gwarancji, że w misce do moczenia nóg jest woda destylowana, a nie kranówka. to faktycznie prawdziwe dowody i wyjaśnienie jaka jest prawda...przypuszczają, być może, nie wiadomo-rewelacja.... Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:16 Odpowiedzialni ludzie, jeśli nie wiedzą na 100%, nie piszą "na pewno". To jest domena szarlatanów. Oczywiście, tu można było zrobić śledztwo dziennikarskie i prosty eksperyment: a) cała procedurę włączyć, a nóg w jonizowanej wodzie nie moczyć - oczywiście, brunatne zabarwienie i tak się pokaże - jak wsadzi się elektrody (jedną żelazną) do osolonej wody, zachodzi prosta reakcja elektrolizy, uwalniają się jony żelaza Fe3+ b) zapytać się, co to za toksyny (w odpowiedzi dostanie się spłoszony bełkot) i wodę (tym razem po moczeniu nóg) dać do analizy. Analiza wykaże zwyczajną kranówkę z dużą ilością jonów Fe3+. De facto, zrobił to angielski dziennikarz i lekarz, Ben Goldacre, więc nie ma o czym gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:24 True, wlasnie czekam na jego "Bad Science" Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 12:50 No ale właśnie szkoda, że tego nie zrobili bo co to za artykuł wyjaśniający jaka jest prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 13:56 Mnie najbardziej rozczula "skan całego organizmu". Jak pracowałam w Centrum Onkologii, ludzie całą kasę potrafili dać szarlatanom na taki "skan" (wtedy 800 zł na "badanie") i na tomografię komputerową prywatnie już nie mieli... A na panstwową trzeba czekać 3 miesiące, co dla chorego z rakiem jest jak przeżyć lub umrzeć. Rzadko mnie taka ku...ca brała, jak wtedy, gdy pacjent przychodził ze "skanem całego organizmu" za 800 zł... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: terapie dla naiwnych 08.02.11, 19:52 Eeee, Morgen, widać, że tę maturę 8 lat robiłaś, bo nie znasz podstaw Nie lamblie, tylko włosogłówki. Lamblie wywabia się przecież miksturą rozsmarowywaną wokół pępka! Na oporne działa natomiast sok z kiszonej kapusty. Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: terapie dla naiwnych 09.02.11, 21:19 Napiszę to, co zawsze piszę przy tego typu dyskusjach: życzę wam wszystkim bardzo serdecznie, byście nigdy nie musiały znaleźć się w sytuacji, kiedy będziecie musiały spróbować tej całej medycyny alternatywnej, baniek, homeopatii itp...Wiwat zdrowie ! Odpowiedz Link Zgłoś