Dodaj do ulubionych

przepisy dla mam karmiących

19.10.07, 13:36
Brakuje mi pomysłów na ciekawe,szybkie dania dla mamy karmiącejsad
Proszę,polećcie jakąś stronę lub konkretne przepisy
Obserwuj wątek
    • fiamma75 Re: przepisy dla mam karmiących 19.10.07, 14:08
      A to są potrzebne specjalne przepisy?
      • mama40_2007 Re: przepisy dla mam karmiących 22.10.07, 13:36
        No przydałyby sie , bo po tygodniu czy kilku jedzenia gotowanej piersi i
        marchewki chciałoby sie urozmaicenia ale tak żeby dzidzia nie płakała, niby
        mówią że można wszystko po trochu próbować, ale ja też szukałam konkretnych
        przepisów i nic... tylko proporcje - tyle białka, tyle tego a tyle tamtego
        teraz już mamy 4 miesiące i jemy rózne rzeczy z różnym skutkiemsmile
        • sylwana18 Re: do mama40 24.10.07, 17:01
          Ojej! Skad ja to znam! Moj synek jest alergikiem,wiec w poczatkach
          karmienia bylam na bardzo scislej diecie,pozatym maly mial bez
          przerwy kolke.Szukalam przepisow odpowiednich dla mnie.W koncu sama
          zaczelam wymyslac.Podam Ci jeden z nich,jak Ci bedzie odpowiadal to
          dam wiecej.Nie jest to nic nadzwyczajnego ale przynajmniej staralam
          sie to jakos urozmaicic w miare moich mozliwosci dietetycznych.Oto
          przepis: paczka mielonego miesa z kurczaka lub indyka(indyk jest
          najmniej alergizujacy),marchewka organic,czyli ekologiczna,no taka z
          wiadomegozrodla aby nie byla przenawozona.Lyzka maki
          ziemniaczanej,lyzka maki normalnej( moze byc np"Puszysta"),koperek
          zielony(ale uwazaj nie alergizuje,lecz u niektorych dzieci moze
          spowodowac gazy,u mojego bylo ok) ,ryz,kukurydza slodka w
          wodzie,slodki ziemnak(taki czerwony jak marchew).Calosc robimy bez
          jajka,chyba ze mozesz jesc jajko.NO wiec marchew scieramy na tarce o
          duzych oczkach mieszamy z mielonym miesem doprawiamy w miare
          mozliwosci sole,ja ryzykowalam odrobinke pieprzu ale uwaga na
          kolke.Nastepnie kulki wrzucamy na gotujaca wode9Jeszce lepiej na
          wywar npz indyka)Ma byc tego 1/3 naczynia ,w ktorym gotujemy.Gdy
          mieso bedzie ugotowane dodajemy koperek zielony,mozna natke
          pietruszki(ale uwazac bo pietruuszka moze zalergizowac),zaprawiamy
          maka ziemniaczana i zwykla,tak ze robi sie sos .Podajemy z ryzem
          wymieszanym z kukurydza do tego slodki ziemniaczek i niestety ubogie
          tarte jablko.Nie jest to szczyt marzen,ale wyglada apetycznie i
          kolorowo i naprawde jest smaczneaco najwazniejsze bezpieczne dla
          malucha.Do picia ugotuj kompot z jablek,lub wycisnij przez
          sokowirowke marchewke,albo gotowy soczek marchewkowy dla
          niemowlat.Ja tak jadlam bardzo dlugo,teraz diete powolutku
          rozszerzam.Ale poczatkowo myslalam ,ze oszaleje.Pozdrawiam i zycze
          smacznego
          • fizula Re: do mama40 24.10.07, 22:54
            Zalecenia dla mam karmiących są takie, by miały NORMALNĄ, ZDROWĄ,
            UROZMAICONĄ DIETĘ czyli wszystko po staremu. Wyjątek: zdiagnozowana
            alergia dziecka. Czyli jemy wszystko, co zdrowe w normalnych, nie
            przesadnych ilościach. Stąd nie widzę potrzeby dzielenia się
            przepisami, skoro twoje dziecko nie jest alergikiem.
          • mama40_2007 Re: do mama40 25.10.07, 09:59
            Świetne, mam akurat indyka to spróbuję, pisz dalej myślę że nie tylko ja
            skorzystam, nawet jeśli dziecko nie jest alergikiem jak pisze fizula, wszystkie
            mamy tendencję do uważania na to co jemy zwłaszcza w pierwszych tygodniach karmienia
            ja zrobiłam sobie risotto wg. przepisu na ryżu do risotto Arborio marki KUPIEC.
            Nawet dałam śladowe ilości cebuli i czosnku ale na chwilę w dużych kawałkach i
            zdjęłam z patelni- tylko żeby oliwa nabrała ciut smaku,właściwie tego nie
            smażyłam tylko dusiłam, dla treści dodałam ugotowane mięso z indyka, z
            pomidorami ponoć trzeba ostrożnie bo uczulają, ale nic się nie działo, a
            smakowało.I w miarę szybkie danie, niezbyt pracochłonne, myślę że można
            spróbować zamiast pomidora np. marchewkę.
            • fiamma75 Re: do mama40 25.10.07, 13:30
              mama40_2007 napisała:
              nawet jeśli dziecko nie jest alergikiem jak pisze fizula, wszystkie
              > mamy tendencję do uważania na to co jemy zwłaszcza w pierwszych
              tygodniach karmienia

              Oj, nie wszystkie smile Od początku zajadałam się tym, na co miałam
              ochotę i jakoś dziecku nic nie było smile
            • jola_ep Re: do mama40 25.10.07, 17:06
              > nawet jeśli dziecko nie jest alergikiem jak pisze fizula, wszystkie
              > mamy tendencję do uważania na to co jemy zwłaszcza w pierwszych tygodniach karmienia

              Mam dwójkę alergików. Trochę już wyrosły smile
              Więc napiszę od strony alergii. Podstawa to wyeliminowanie chemii (konserwanty, barwniki, aromaty itp), unikanie produktów o których wiemy już na 100% że szkodzą lub same jesteśmy na nie uczulone.
              Drugi ważny element diety to maksymalne UROZAMICENIE. Najlepiej aby jeść nie za dużo danego produktu na raz i nie za często. Nasza alergolog mówiła też: jak uczula jajko, proszę spróbować podać żółtko, jak wysypuje po mleku, warto spróbować czy uda się z mlekiem ukwaszonym (u nas udało się smile )

              Jeśli ograniczamy naszę dietę to z konieczności nasza dieta staje się zbyt monotonna. Nie ma produktów bezpiecznych. Można uczulić się na wszystko. Mój synek był uczulony na jabłka - bo bojąc się mu zaszkodzić jadłam z owoców tylko jabłka... Moja alergolog mówiła też, że dzieci często są uczulone na ziemniaki i marchewkę ...
              Zwiększona ekspozycja na alergen też jest niestety czynnikiem przyczyniającym się do alergii.

              Wczoraj wspominałam fantastyczne gruszki, które jadłam w szpitalu po urodzeniu synka - udało mi się kupić identyczne smile)) Pamiętam, jak wtedy chowałam się z nimi, bo wszyscy głosili, że będą problemy z kolkami. Nie było. Trochę synek "mruczał", gdy dwa tygodnie później jadłam bigos. Ale odpowiednio przytulony momentalnie się uspokoił. Drugie podejście do bigosu było już bezproblemowe smile Kolki miał w wieku 4 miesięcy - mniej więcej wtedy, gdy był uczulony na jabłka.

              Pozdrawiam
              Jola
          • daisy74 Re: do mama40 25.10.07, 13:12
            Sylwana18,bardzo dziękuję Tobie za przepis,wypróbuję.Uśmiechnę się
            do Ciebie o dalsze przepisysmile
            • sylwana18 Re: do wszystkich 25.10.07, 16:19
              podam wiecej przepisow,ale dopiero wieczorem jak maly usnie,w Polsce
              to bedzie pewno polnoc,wiec jutroprzeczytacie.No i wlasnie kwestia
              sporna,rozmawialam na ten temat moim pediatra,facet naprawdema dobra
              opinie w NY.Z tym jedzeniem to jest tak,jedne kobiety jedza wszystko
              i jest ok,a inne po zjedzeniu nawet malych ilosci np brokul maja
              cyrk z kolka.Krotko powiem podobno problem lezy ,ze u niektorych
              przenikanie substancji powodujacych kolke do pokarmu matki jest
              prawie zerowe,a u niektorych wlasnie tak jak u mnie.Moj synek mial
              kolke wlasnie po salacie zielonej,brokulach itp,mojej kolezanki
              dziecku kompletnie nic nie bylo.Gdy uwazalam kolki nie bylo.r owniez
              kolka moze wystapic pod wplywem nowych wrazen dziecka np jakis
              dodadkowy pobyt w gosciach i wtedy maluch odreagowuje i wyglada to
              wszystko jak kolka.Jednak uwazam,ze kazda mama instyktownie wie po
              czym jej malenstwo zle sie czuje.Pozdrwiam
              • zaisa Re: do wszystkich 15.11.07, 03:58
                Oj, Sylwana, chyba musi coś w tym być. Synek miał własne kłopoty trawienne.
                Pewnie na to nałożyła się moja pożółtaczkowa wątroba i biedny maluch miewał
                takie gazy (gdy nie jadłam nic wzdymającego), że nim rzucało sad W każdym razie
                pomogło w jakimś stopniu podanie mi lekarstwa na wątrobę. Mam je jeść dopóki karmię.
                Dobrze na dziecięce trawienie wpłynął wyjazd w górysmile Jadłam wtedy
                najróżniejsze rzeczy, np fasolkę po bretońsku czy oscypka smażonego i synkowi
                nic a nic nie byłosmile) Po powrocie rozmawiałam z pediatrą na ten temat i wyszło
                na to, że wyprowadzka kaaaawał od W-wy (a nie np. 40 km) mogłaby rozwiązać
                problemy trawienne. Ale niekoniecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka