Ciągle tylko czytam: prestiżowe gimnazjum, oby w klasie dzieci z wysoką średnią, studia są oczywiste. I tak dalej. Jak rozumiem macie dzieci, które uczą się bardzo dobrze, tak? Wszystkie? Czy to kolejny paradoks tego forum?
Moje dopiero w pierwszej klasie i na razie kłopotów brak. Żeby nie było, że leczę kompleksy