Wiem, miało nie być więcej wątków autotematycznych

Ale nie mogę, bo znów się wkurzyłam, kiedy w kolejnym wątku znalazłam pytanie w stylu: "A Ty się nie boisz pisać takich rzeczy na forum?" Myślałam, że jesteśmy grupa pełnoletnich, poczytalnych kobiet, które wiedzą, co robią, i ujawniają ze swego życia tyle, ile same chcą. Wyliczcie mi, proszę, realne zagrożenia, jakie płyną z pisania na forum o aborcjach sprzed lat, teściach, szwagierkach itp. aspektach prywatnego życia, bo dla mnie to jakaś mania prześladowcza.