mal_gra
25.03.11, 12:04
heja,
bardzo jestem ciekawa waszych refleksji. Biore udział w takim seminarium na poziomie uniwersyteckim. Przewija sie miedzy profesorami dyskusja o studentach- jako "fatalnie obrobionym materiale". Nic nie umieją, nie chcą umiec, sa oczywiściwe bezczelni- fatalne produkty fatalnych szkół. Uniwersytet to uj, spijajacy jeszcze śmietanke studentów z kraju (choć pewnie juz niedługo). i
Czy szkoła tak fatalnie teraz uczy? Czy było lepiej? Jak pamiętacie waszą szkołę/uni? Stymulujące, motywujące, bez plagiatów, ściąg? Z wiedzą i umiejetnościami, które wam przydaja sie w życiu?
A jak oceniacie ogólnie teraz edukację waszych dzieci? Czy faktycznie lepiej było kiedyś czy jest to tylko takie wybielanie i idealizowanie przeszłości?
Bedę wdzięczna za opinie, posttram sie tez wyrazic swoja.