26.03.11, 22:21
Pytanko mam dziewczyny.
Czy osoba, która nigdy nie miała nic wspólnego z handlem (nie wiem czy dobrze zakwalifikowałam tę pracę), oprócz pracy w sklepie spożywczym (2,5 roku)- może spróbować swoich sił jako Doradca Finansowy ?

zadzwonił dziś do Mnie Pan, w poniedziałek mam rozmowę o pracę smile


Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: Praca. 26.03.11, 22:22
      Hm a doradca finansowy ma cos wspolnego z handlem?
      Moze ja z kolei zle rozumiem, ale wg mnie doradca finansowy to ktos, do kogo udaje sie po konsultacje na temat sposobow oszczedzania lub inwestycji, ubezpieczen na zycie itp.
      • pierwsze-wolne Re: Praca. 26.03.11, 22:27
        Proszzzzzzzz, dzisiaj "doradcą" może zostać każdy... Szczególnie w Open wink
    • el_jot Re: Praca. 26.03.11, 22:29
      Wiesz, że doradca finansowy to po prostu agent ubezpieczeniowy, niestety.
      Ma wiele współnego z handlem, tylko, żę sprzedaje produkty ubezoieczniowe. Problem polega na tym, że pewnie sama będziesz musiała sobie znaleźć klientów na te produkty.
    • anorektycznazdzira Re: Praca. 26.03.11, 22:31
      doradca finansowy to jak dla mnie sprzedaje ale kredyty, plany oszczędnościowe, polisy etc. Skoro tak dzwonią radośnie, to pewnie planują szkolenie i zakładają, że ono wystarczy, zebyś się zapoznała z ofertą i poznała zasady jej dopasowywania do klienta.
      • anty_nick Re: Praca. 26.03.11, 22:38
        Moj kolega sie tym zajmuje i tez jest ładnie w firmie nazywany "doradcą finansowym"winkOstatecznie dorabia sobie będąs studentem i sprzedaje wszystko co tu opisaliście.No i sam musi sobie nagrabiać" klyentów"
        Taki z niego" doradca finansowy",jak z ekspedientki w galeriach handlowych"doradca klienta"big_grin
    • ihanelma Re: Praca. 27.03.11, 12:03
      Bardzo mi przykro z tego powodu, ale bardzo wiele firemek wciskających oszukańcze produkty nazywa swoich pracowników "doradcami" uncertain
      Lepiej się zorientuj, co to za firma i co dokładnie masz robić. W jaki sposób ci będą płacić (może się okazać, że obiecanej gigantycznej prowizji w życiu nie zobaczysz). I jak wspomniałam, może się okazać, ze będziesz musiała sprzedawać coś co najmniej dyskusyjnego moralnie, np naciągać emerytów na pożyczki.
      Przepraszam za kubeł zimnej wody w radosnym momencie, ale niestety się może przydać.
    • szyszunia11 Re: Praca. 27.03.11, 13:41
      w mojej pierwszej pracy (w której wytrzymałam miesiąc, ale baaaaardzo dużo się nauczyłam) miałam dumnie brzmiący tytuł doradcy ds. kart kredytowych. POlegało to na umawianiu spotkań gdzie się tylko da i wciskaniu ludziom tychżewink i do tego nie nadaje się byle kto - tu trzeba mieć gadane, mocne nerwy (nawet bardzo) i niekoniecznie bardzo przejmować się rzetelnością i uczciwościąwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka