Mam dziś urodziny - 35!
Chyba jest całkiem nieźle, prezenty od m. fajowe, dzieci laurki zrobiły - chyba jest git

Przyjaciólka jedna zadzwoniła z "kondolencjami" (ze starości mojej oczywiście), druga powiedziała: bosze to już 5 za 3 - zaokrągla się do góry

Mnie naszła jedna refleksja: cieszę, się, że nie jestem dziś taka durnowata jak 15-20 lat temu

Piszę tylko ot tak, bo mam chwilę. Młode moje siedzą w wannie i udają chińczyków

Pozdrawiam wszystkie 35 i wyżej (zaokrąglone)

ps. te młodsze też oczywiście