sueellen 21.04.11, 00:08 Mój m zagląda do lodówki a tam coś trzeszczy. - Eee, nie będę jednak jadł - już 23:00 - skąd wiesz? - bo sąsiedzi już seks uprawiają Odgłosy kochających się sąsiadów dochodzą z naszej lodówki co drugi dzień o 23:00 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lila1974 Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 00:21 Jeszcze do niedawna mieszkałam w wieżowcu - akustycznym jak cholera. Dźwięki przenosily się z góry na dół, co pojęłam, gdy w łazience słyszałam wyraźnie rozmowy sąsiadów z góry a nigdy tych z dołu. Cichutkie odgłosy miłosnych uniesień również pochodziły z góry. Proszę sobie wyobrazić, jak się gimnastykowałam w autobusie, którym jeździłam do pracy, a ktorym do pracy dojeżdżał również mój sąsiad z dołu ... świadomość, że on wszystkie moje odgłosy zna nie była okropna. Unikałam spotkania wzrokiem jak ognia ... pewnego dnia przeżyłam koszmarne 20 minut, gdy usiadł na przeciwko mnie Odpowiedz Link Zgłoś
pamela788 Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 00:24 Co za regularnosc milosnych uniesien. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 08:09 Już dawno śpiewano ,, ... w domach z betonu nie ma wolnej miłości..." Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 08:21 Ja trochę z innej mańki: sąsiadka z góry regularnie tupała obcasami schodząc do pracy o godz. 6.00 budząc całą klatkę. Szok kiedyś przeżyłam, słyszę schodzi znaczy, że już 6 i pora wstawać. Prysznic, śniadanie, buty i do auta. Po drodze dzwoni mój budzik.... Sąsiadka tego dnia musiała wstać godzinę wcześniej. Nie ufam już ludziom... Odpowiedz Link Zgłoś
zdecydowana_brunetka Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 08:26 Myślałam, że z lodówki wyskakują tylko politycy, Doda z Nergalem i katastrofa smoleńska... Będę bardziej uważać, mimo, że sąsiadów w ramach jednego budynku nie posiadam. Dziękuję za ostrzeżenie Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 08:29 Znajomy (nazwijmy go Zenek) mieszkał w bloku na drugim piętrze. Blok czteropiętrowy, a mieszkanie nad nim długo stało puste. W końcu wprowadziła się młoda para, chłopak miał również na imię Zenek. Już pierwszej nocy okazało się, że urządzili sobie sypialnię dokładnie w tym samym pokoju, w którym spał kumpel i do tego, dziewczyna okazała się być w chwilach intymnych dość głośna. I od tej pory prawie co nocy Zenek słyszał nad głową: - mocniej, Zenek, mocniej, ooo tak, etc Kumpel też do świętych nie należał, mieszkał sam, różne dziewoje zapraszał i zaczął się zastanawiać jakie też dźwięki z jego mieszkania słyszeli sąsiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
jantarowo Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 08:36 C drugi dzien powiadasz...dobrze im:p Odpowiedz Link Zgłoś
pali-kotka Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 08:37 cienko u mnie: 6.10 jęczą drzwi piętro wyżej, to znak, ze mogę pospać jeszcze pół godziny. W poprzednim mieszkaniu jęk zastępowało tupanie sąsiadki o analogicznej porze. Odpowiedz Link Zgłoś
perd-ido Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 08:44 No niezly seksomierz ma ta Wasza lodowka Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 09:11 Może się chowają w Waszym zamrażalniku Odpowiedz Link Zgłoś
dama_2010 A Wy jecie kanapki... :) 21.04.11, 09:31 Nie no Sueellen - jak mozecie tak 'przejadac' Wasze zycie seksualne A pewna jestes, ze sasiad (lub sasiadka) nie wychodzi wlasnie o tej godzinie na jogging i jest tylko okreslony czas i miejsce na male conieco z kims innym ? Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 09:52 Ja to mam chyba...pecha? Od 38 lat mieszkam w blokach, kamienicach i nigdy nie słyszałam odgłosów kopulacji. Nawet w hotelach mi się nie trafiło, a dużą ilość zaliczyłam. Niektórzy to mają szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
martusiatu Re: Sąsiedzi jak zegarynka 21.04.11, 12:59 U mnie sasiadka z gory, samotna kobieta, codziennie rano bierze kapiel. Co rano dobiegaja nas odglosy bakow ktore puszcza w wannie Odpowiedz Link Zgłoś