Dodaj do ulubionych

Matki Historyczki - a propos królewskich ślubów

24.04.11, 15:50
Obejrzałam własnie film "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny". Naszło mnie pytanie: Kochała króla? Wykorzystała? A może dwa w jednym: kochała i wykorzystała?
Czy w ogóle o niej ( w kontekscie jej relacji z Zygmuntem) wiadomo cos pewnego?
Obserwuj wątek
    • attiya Re: Matki Historyczki - a propos królewskich ślub 24.04.11, 15:59
      myślę, że na początku na pewno traktowała króla jako jednego ze swoich kochanków, później tę znajomość na pewno podtrzymywali krewni Barbary, a dopiero na koniec pojawiła się miłość
      -
      by Marzeka1
      Połącz się z Broniem w "bulu" i "nadzieji" na lepszą prasę.
      • bi_scotti Re: Matki Historyczki - a propos królewskich ślub 24.04.11, 23:13
        Nanga smile Jakie to ma znaczenie? Beznadziejne jest/bylo to, ze on w tym wszystkim glupi byl, samolubny, uparty i nieodpowiedzialny. Reszta to naprawde detale. Smakowite, romantyczne i very cute, ale naprawde tylko detale. I wcale nie chce brzmiec cynicznie tylko pragmatycznie i w kontekscie owych czasow.
        • nangaparbat3 Re: Matki Historyczki - a propos królewskich ślub 24.04.11, 23:55
          Marudzisz. Oczywiście że dla historii to znaczenia nie ma żadnego - ale dla opowieści miłosnej jednak ma. No i czemu by się w święta nie zająć detalami? Ktoś pytał dzisiaj, czy Diana kochała Karola - natchnęło mnie to pytanie - plus film, oczywiście wink
          Pogrzebałam trochę w necie, oczywiście odpowiedzi na moje pytania nie znalazłam, za to na jakimś historycznym forum znalazłam to:
          Co do życia Barbary przed ślubem, to niestety Barbara nie była urodziwą kobietą, była w podeszłym wieku i raz owdowiała, a jednak król w niej się zakochał (widocznie takie lubił).
          trochę wyjasnia, że autor o nicku Inocenty ma w profilu taką informację:
          Autor - uczeń.
          smile
          • nangaparbat3 errata 24.04.11, 23:56
            Zawód - uczeń
            • bi_scotti Re: errata 25.04.11, 00:01
              OK niech juz bedzie, ze sie bawimy i spekulujemy wink Moze po prostu byla mu wdzieczna za okazane zaintersowanie - to czasem daje lepsze rezultaty niz slepa milosc wink
              A Diana to takie ciele bylo, ze szkoda czasu na jakiekolwiek dywagacje w temacie - powtorze za Kaczmarskim piszacym o Bonie (zeby sie utrzymac w klimacie watku) "... A ja nie cierpie tej baby!"
              big_grin
              • syswia Re: errata 25.04.11, 01:24
                No wiesz... 19 lat chyba miala... ja tez w tym wieku bylam ciele.
                • bi_scotti Re: errata 25.04.11, 03:36
                  syswia napisała:

                  > No wiesz... 19 lat chyba miala... ja tez w tym wieku bylam ciele.

                  big_grin
                  Welcome to the club.
              • attiya Re: errata 25.04.11, 06:55
                nie dziwię się, że jej nie cierpi, mężczyźni tamtych czasów też jej nie cierpieli, mądrzejsza od nich była, nie można było czegoś jej wmówić, języki znała, więc nie można było jej czegoś źle przetłumaczyć, miała głowę do interesów, oprócz jej samej mało kto to doceniał, więc też nie można jej było na kasie oszukać. A poza tym była pełna energii, jak trzeba było to pięścią w stół walnęła i za włosy jakieś zero wyciągała. A że jeszcze na polityce się znała i była w opozycji do panów, co to kasę od Habsburgów brali, to już zupełnie ją znielubili. Patrzyła przez pryzmat dynastii, bo to tylko wtedy się liczyło. A nie miłości. Takie czasy były.
              • nangaparbat3 Re: errata 26.04.11, 21:53
                Do Bony to ja mam wielki sentyment jako (dolno)ślązaczka - podobno proponowała wymianę swego dziedzicznego księstwa Bari za należące wtedy do Habsburgów księstwa śląskie.
    • sarling Re: Matki Historyczki - a propos królewskich ślub 25.04.11, 17:01
      "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny"!!! Bardzo lubię ten film. Jest pełen grozy, niesamowita muzyka, klimat. Jest w takim wczesnobarokowym stylu (memento mori i te sprawy).
      A motyw z otwieraniem trumny i wkładaniem nożyczek - bezkonkurencyjny.

      Historycy podają, że Barbara była bardzo ładna, delikatna blondynka (na pewno nie w typie A. Dymnej). Nie była zainteresowana małżeństwem, to jej bracia mieli ciśnienie na zaszczyty i władzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka