Dodaj do ulubionych

a propos braku perspektyw na zycie w innym watku

29.04.11, 12:28
przeczytalam watek o dziewczynie, ktora ma 30 lat, wydaje sie pracowita i nawet zaradna ale jakos szczescia nie ma. nie komentowalam tam jednak nic.

antek cwaniak "brylujacy" od jakiegos czasu na tym forum napisal, ze jesli nie ma sie w wieku 30 lat i z 2 dzieci wlasnego mieszkania to jest sie nieudacznikiem. nie pisal o jaka wielkosc mieszkania chodzi.
co o tym myslicie? ( zakladam, ze jesli ktos bierze kredyt ale stac go na comiesieczne raty moze nazwac mieszkanie swoim).

ja kupilam 1 mieszkanie w wieku 25, drugie 30, 3- 35. pierwsze bylo za male aby miec dzieci zatem dziecka dorobilam sie dopiero w drugim-wystarczajaco duzym dla naszej trojki. jednak juz nie dla 4. i dopiero teraz spodziewam sie kolejnego ze wzgledu na warunki dla calej rodziny. dodam, ze w miedzyczasie zmienialam miasta ( te najwieksze w polsce)
ktos pisal kiedys , ze tylko w polsce czuje sie przywiazanie do swojego mieszaknia,za granica tez wynajmuja. ale ja majac wlasne mieszkanie mam poczucie bezpieczesntwa. nikt mnie z niego nie wyrzuci z miesiecznym wypowiedzeniem albo i bez (place czynsz regularniesmile

wychodze wkrotce i przeczytam wasze wypowiedzi po powrocie.
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 12:34
      lilka69 napisała:
      ja kupilam 1 mieszkanie w wieku 25, drugie 30, 3- 35 ...
      Ja kupiłam a płacił mąż, rodzice, teściowie? smile
      • pomerencza Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 30.04.11, 10:06
        > Ja kupiłam a płacił mąż, rodzice, teściowie? smile

        ja też kupiłam w wieku... chyba 24, i nie płacił mąż, ani tesciowei, bo takich do dnia dzisiejszego (28l) nie posiadam, płacę sama, mieszkanie kupiłam na kredyt
        coś w tym dziwnego?
    • kropkacom Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 12:41
      Jestem nieudacznikiem wobec tego. Żyje i mam się dobrze. Dziękuje za ewentualną troskę i zapraszam do dalszego lasowania się big_grin
      • kropkacom Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 12:42
        Lansowania miało być wink
      • gazeta_mi_placi Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 30.04.11, 19:00
        kropkacom napisała:

        > Jestem nieudacznikiem wobec tego.

        Chociaż w jednym muszę przyznać Ci rację smile
    • ania2003i2011 Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 12:43
      tak się rozdrabniać? trza było od razu wielki dom budować smile
      nie musiałabyś czekać z powiększaniem rodziny smile

      w wieku 30stu lat nie miałam 2 dzieci - czyli za słabo się staraliśmy, czy raczej byliśmy nieudacznikami?
    • albertynaa Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 12:44
      Ja mam dom, więc się nie liczę big_grin
      • papalaya już myślałam, że forumki 29.04.11, 12:49
        są inteligentniejsze i oleją ten wątek zakompleksiałej uczitielnicy na pół etata

        przeliczyłam się
        • kali_pso heheehhe 29.04.11, 15:27


          ...choćby liluś załozyła trylionowy watek chwalący swoją zaradność ekonomiczną, to emamuśki będą się w nim udzielać, nic nie poradziszwinkP
          • kali_pso Re: heheehhe 29.04.11, 15:30

            ...w sumie ja też, ale personalnie nie do niej, to się chyba nie liczy, nie?winkP
            • mdmaj2371 Re: heheehhe 29.04.11, 16:06
              a moze ktos powienien spisac zyciorys lilly z wyszczegolnieniem wszystkich "osiagniec" i przykleic to gdzies na gorze w bardzo widocznym miejscu z haslem "zanim zaczniesz sie udzielac MUSISZ przeczytac" wtedy moze zniknelyby wszystkie samopochwalne post?
              • pamela788 Re: heheehhe 29.04.11, 17:18
                Zostawcie dziewczyne w spokoju,chce pisac duzo o sobie ok,kto nie chce nie musi czytac.
                Czy tacy ludzie istnieja?
                Istnieja, ja mysle,ze ona jest przynajmniej konkretna,opisuje siebie swoje zycie.
                Nie plecie bzdur np. o bledach ortograficznych,bidetach,ktore nic nie wnosza do danego tematu,
    • sadosia75 Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 12:48
      dodam, ze w miedzyczasie zmienialam
      > miasta ( te najwieksze w polsce)


      No baaaa.... po tobie to nie spodziewalysmy sie, ze te miasta beda najmniejsze. ale milo z twojej strony, ze to zaznaczylas. tak na wsiakij pozarnyj gdyby jakas nowa forumka o tym nie wiedziala.
      • wuika Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 15:15
        A było już o tym, że jedynak nie będzie jedynakiem i że dziecko to tylko dlatego, że za chwilę będzie za stara? Jak nie było, to na pewno ktoś się podszywa, ew. ktoś się włamał na konto wink
        • sadosia75 Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 17:22
          Chyba jeszcze nie bylo sad
          I o prywatnych przedszkolach tez nie bylo sad
          No ktos sie Lilce na konto wlamal!
    • antekcwaniak Proszę o wielkie i polskie litery. 29.04.11, 12:53
      Własne mieszkanie to mieszkanie lub dom, w którym może zamieszkać rodzina. Nie myślę o patologii typu emama + ojciec + troje dzieci i ogromny pies w 25 metrach2. To miałem na myśli "brylując" tutaj wink
      Ty pomimo posiadania mieszkania jesteś ekstremalną nieudacznicą, dowartościowującą się tekstami co masz i co będziesz miała.
      • gazeta_mi_placi Re: Proszę o wielkie i polskie litery. 30.04.11, 19:08
        Zapomniałeś o teściowej "która jest podła/wstrętna/do wszystkiego się wtrąca" i życie z nią pod jednym dachem to piekło, jednakże gdy proponuje się danej emamie przeprowadzkę na swoje bądź pyta czy płacą za mieszkanie u teściowej realne stawki rynkowe naraz głucha cisza big_grin
    • pamela788 Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 12:57
      Nie nazwala bym nikogo nieudacznikiem,mysle,ze to wszystko zalezy od tego w jaki sposob podchodzimy do zycia jakie mamy cele,ambicje.
      Jednemu jest potrzebne wlasne mieszkanie inny zadowoli sie katem u rodziny,ale np.inwestuje w siebie,uczy sie i w to wklada kase.
      Moim zdaniem duzo zalezy tez od tego gdzie sie wychowalismy w jakim domu czy rodzice sa nam w stanie pomoc,bo nie kazdy jednak jest w stanie kupic to mieszkanie samodzielnie,pewnie znajda sie tez tacy co nie maja szans na kredyt.
      A nawet jak by go dostali to nie dadza rady splacac.
      A najbardziej liczy sie to co jestesmy w stanie sami osiagnac,ja wiem ile mnie kosztowalo czasu i wysilku,aby moja praca wogole zostala zauwazona,aby to co robie dawalo dochody na poziomie jaki chcialam osiagnac.
      Nie kazdy ma tyle determinacji,samozaparcia,aby walczyc i osiagac cele.
      I mysle,ze ci co nie maja wielkich ambicji,pracuja gdzies za 5000,wychodza z domu rano wracaja o 16,sa szczesliwsi.
      Nic ich nie goni,nie czuja ciaglego nie dosytu.
      Nie nakrecaja sie na wiecej i wiecej.
      A to jest tak niestety ze w miare jedzenia,apetyt rosnie masz super auto,ale wyszedl nowy model to je zmieniasz,bo czemu nie.
      Masz jeden dom,to czemu nie drugi,przeciesz masz dziecko przyda sie i w ten sposob nigdy nie masz spokoju bo ciagle cos na glowe sobie bierzesz.
      Skonczysz jedno wymyslasz cos nowego i tak w kolko.
      • echtom Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 15:24
        > Moim zdaniem duzo zalezy tez od tego gdzie sie wychowalismy w jakim domu czy rodzice sa nam w stanie pomoc,bo nie kazdy jednak jest w stanie kupic to mieszkanie samodzielnie,pewnie znajda sie tez tacy co nie maja szans na kredyt.

        Sądzę, że ludzie, którzy wyszli z domu w jednej koszuli i sami dorobili się wszystkiego od łyżki do własnego mieszkania stanowią niewielki procent, a nazywanie reszty nieudacznikami jest nieporozumieniem.
    • wuika Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 15:14
      O matko, zmieszczę się w normach, niesamowite suspicious Do 30 urodzę bliźniaki, a mieszkanie mam. Rewelka suspicious Gdzie się zgłosić po odbiór medalu dla nie nieudaczników?
      • starawariatka Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 15:32
        Lilko, po prostu nie wierzę że takie osoby jak ty istnieją. Masz chyba jakieś strasznie kompleksy, że musisz dowartościować się na forum albo jesteś po prostu forumowym trollem
        Co do pytania, w wieku 20 lat kupiłam pałac, w wieku 30 lat miałam dwoje dzieci. Ty jesteś w ciąży w tak starym wieku? Lilko, nie było cię stać wcześniej na drugie dziecko? Ciebie, taką bogatą?
    • claudel6 Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 15:53
      Ja nie mam wlasnego mieszkania, bo w czasie kiedy wszyscy sie dorabiali ja szukalam swego miejsca na emigracji, zmienialam prace, podnosilam kwalifikacje, doskonalilam jezyk. Wrocilam z pakietem swietnych kwalifikacji, ktore nie maja zadnego przelozenia na moje zarobki – na tyle absurdalnie, ze zarabiam nominalnie w zasadzie tyle samo co 8 lat temu, gdy stad wyjezdzalam, choc wtedy umialam jakies 40% tego, co teraz, nie mowiac juz o wzroscie cen, inflacji. Ktos powie – widocznie bylam przeplacana – raczej nie - w tamtej pracy dostawalam premie i nagrody, wiec moi owczesni pracodawcy uwazali mnie za wartosciowego pracownika, ktoremu te nagrody sie naleza. Zeby bylo jeszcze zabawniej – moi obecni pracodawcy tez uwazaja mnie za bardzo wartosciowego pracownika, co ma odzwierciedlenia w ocenach cokwartalnych, jakie dostaje. Ale juz nie w pensji.
      Nie wyszlam za maz bogato, a moj partner to wspanialy facet, ale ma taki charakter pracy, ze nie jest w stanie zarabiac powyzej pewnego poziomu – jest freelancerem i czas poswiecony pracy przeklada sie u niego w bezposrednio na pieniadze - a wiadomo, ze doba ma 24 h. Nie jest managerem, nie dostaje premii za sprzedaz, nie awansuje. Ale dzieki temu nasze dziecko w wieku 6 miesiecy nie musialo isc do zlobka.
      Pomimo przyzwoitych zarobkow na kredyt na mieszkanie, w ktorym bysmy sie zmiescili, nas nie stac.

      W zyciu zrobilam wszystko by podniesc swoje kwalifikacje, rozwijac sie zawodowo – i zarabiac wiecej – jestem w stanie permamentnego poszukiwania pracy i w czasie permamentnych prob podniesienia swojej pensji. W tej kwestii nie mam sobie nic do zarzucenia i wiem, ze jestem duzo bardziej aktywna zawodowo niz wiekszosc osob, ktore znam.
      To tyle na temat mojego nieudacznictwa osob, ktore nie maja wlasnego mieszkania.

      Btw, mieszkanie na kredyt to mieszkanie prawie w 100% banku, ale to pewnie techniczny szczegół.
      • nadja11 Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 17:38

        Mnie a mam na razie lat 30 stać dopiero na 30 % wartości nowego lokum a mieszkania w moim miescie są bardzo drogie bo to jedno z największych polskich miast. Nie czuje sie nieudacznikiem , w moim otoczeniu młodzi ludzie albo zarzynają sie kredytami albo dostali od mamy po babci od tesciów. Nie wiem gdzie trzeba pracować aby w tak młodym wieku z palcem w d kupic mieszkanie za kilkaset tysięcy ? Chyba w mediach ! Ale to nie jest świat przecietnego rodaka.
        • nadja11 Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 17:57
          Nie wiem gdzie wy widzicie 30 kilku latków czy generalnie młodych ludzi którzy taplają się w złotym kotle z zarobkami ala showman Kuba Wojewódzki czy Marcin Prokop , ja takich nie widzę w otoczeniu.
    • karra-mia Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 17:35
      > ktos pisal kiedys , ze tylko w polsce czuje sie przywiazanie do swojego mieszak
      > nia,za granica tez wynajmuja. ale ja majac wlasne mieszkanie mam poczucie bezp
      > ieczesntwa. nikt mnie z niego nie wyrzuci z miesiecznym wypowiedzeniem albo i b
      > ez (place czynsz regularniesmile

      to akurat żaden wyczyn. Mnie tez nikt z mieszkania nie wyrzuci, bo płacę czynsz regularnie, a mieszkanie nie jest moją wlasnością.

      A myślę, że mieszkanie własnościowe jest przereklamowane. Nie stać mnie na kupno takiego, jakie teraz mam, a kredyt na 30 lat tez mi się nie usmiecha póki co. Dzieci mają zapewnioną przyszłość, jeżeli chodzi o mieszkanie, a mnie własnościowe potrzebne narazie nie jest. I nie czuję się jak nieudacznik. A może po prostu nie sram wyżej, niż dziurę mam...
    • girasole01 Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 20:49
      " ja kupilam 1 mieszkanie w wieku 25"

      Powiedz jak to zrobilas. Ja w wieku 25 lat bylam rok po studiach i chociaz pracowalam od 19 roku zycia dorywczo, od 22 na pol etatu, a od 23 na caly etat (i wtedy juz mialam prace calkiem niezle platna) to nie byloby mnie stac na mieszkanie nawet gdybym wszystkie zarobione pieniadze odkladala (a z czegos przeciez musialam sie utrzymywac "na biezaco").

      O ile dobrze kojarze (wybacz, jesli sie myle) pisalas gdzies, ze jestes lekarzem, czyli w wieku 25 lat bylas jeszcze na studiach medycznych - jak zarobilas pieniadze na mieszkanie w duzym miescie?
      • echtom Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 21:38
        > " ja kupilam 1 mieszkanie w wieku 25"
        >
        > Powiedz jak to zrobilas.

        Są różne sposoby - rodzice wyłożą kasę, sprzeda się klitkę po babci i dołoży, wykupi komunalne za kilka tysięcy. I zawsze pozostaje bogate zamążpójście wink A potem się szpanuje przez całe życie, że się własnymi ręcami na to wszystko zarobiło tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 30.04.11, 19:03
          Dobre big_grin
    • deodyma Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 20:54
      lilka,antekcwaniak to glupek.
      poczytaj sobie jogo posty, to sie o tym przekonasz.
      a do tego zmysla na temat swoj i swojego zycia, az dym uszami mu idziebig_grin
    • joxanna Re: a propos braku perspektyw na zycie w innym wa 29.04.11, 21:44
      Wystarczy jakiś wypadek, choroba, może niestandardowa katastrofa (po wszystkim okaże się, że nie objęta ubezpieczeniem) i po mieszkaniu, bo przestanie istnieć, albo trzeba będzie sprzedać na jakąś rehabilitację czy leczenie za granicą. Super jeśli się je ma, ale nigdy nie wiadomo jak się los potoczy. Czytałaś o Hiobie? Nawet wyjmując z tej historii boskie gry - tak potrafi życie wyglądać. Jednego dnia masz wszystko, drugiego jest nacjonalizacja i wszystko tracisz. Albo nagle musisz emigrować i twoje wnuki po wielu bojach odzyskają to mieszkanie za 50 lat.
      • tropicielkaglupoty Lilka 30.04.11, 09:39
        Czy Wy dziewczyny nie zorientowalyscie sie, ze Lilka jest wlasnie ta pomoca domowa i niania o ktorej tak sie rozpisuje?
        Swoja wiedze nt dziecka, akcesoriow czerpie wlasnie od swoich pracodawcowwink
        Obstawiam, ze panna ma mature, jesli w ogole.
        Studia byly i sa dla niej nieosiagalne ze wzgledow intelektualnych jak i finansowych, wiec tak podkresla, ze skonczyla je ona i maz.
        No i 3 pokolenia wstecz!
        Naciagane historie z zakupoholizmem, kupnem mieszkania w wieku 25 lat i wiele innych pomniejszych durnych historyjek.
        Nie mieszka nawwt w Warszawie, ktora tak wszedzie podkresla.....
        Generalnie mam wielka zabawe z jej lansiarstwa tutaj, ona pewnie tez, bo poza netem proza zycia czeka....wink
        Tropi
        • ella_nl Re: Lilka 30.04.11, 14:07
          tropicielkaglupoty - Oczywiście, że tak jest. Nikt normalny nie pisze takich głupot.
          Uważam, że nie ma męża, dziecka, mieszka na wsi a nie w mieście i ma tyle kompleksów, że tak się właśnie dowartościowujecrying
          Żałosne.
          • alanis11 Re: Lilka 30.04.11, 18:01

            Sorry ale dla mnie kompleksy ma ten kto zamiast przeczytać i lecieć dalej , zawiesza się na tej pani , rozpisuje o watpliwościach jakoby pani miała , była , posiadała , próbuje udowadniać ż konfabuluje i fantazjuje na swój temat.
            Zawsze znajdą się tacy co mają lepiej niż my i bywa że dotyczy to każdej sfery życia , szczerze gratuluje tym pogodzonym i bez kompleksów !
            • elf1977 Re: Lilka 30.04.11, 18:13
              Kompleksów nie mam , więc szczerze i z wrodzoną mi skromnością: jak miałam pięć lat, pracowałam już trzy lata w stolicy i wykupiłam 4 okoliczne wioski, jak miałam piętnaście - kończyłam habilitację i wyjechałam do Londynu, a teraz mam 100 nieruchomości rozproszone po całym świecie i pławię się w luksusie. I nie wyglądam na swoje 33 lata....Zapomniałam dodać, że moja uroda dorównuje intelektowi. I jak się czujecie nieudacznice?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka