Dodaj do ulubionych

wracam do pracy

16.05.11, 17:01
Na początku lipca kończy mi się macierzyński. Urlopami mogłabym pociągnąć do końca sierpnia. Ale już do połowy czerwca muszę zdecydować, czy wracam na cały, czy na część etatu.
W grę wchodzi zmniejszenie wymiaru godzin o jak najmniejszą wartość, jak bym mogła to bym o 10 min zmniejszyła, po to tylko żeby skorzystać z art.186 Kodeksu Pracy, który chroni mnie wtedy przez rok przed zwolnieniem.
I tak się biję z myślami.
Jak nie zmniejszę etatu- mogą mnie zwolnić w każdej chwili, ale dostaję odprawę w wysokości wielokrotności normalnej pensji. Mogą-ale nie muszą.
Jak zmniejszę- niby przez rok mnie nie mogą zwolnić, ale mogą zadręczyć. No i po roku zwolnią na 100%. Do tego zmniejszenie etatu= zmniejszenie pensji, dość drastyczne. Musiałabym zejsć do 7/8 etatu, mimo ze kodeks nie precyzuje o ile minimalnie etat można zmniejszyć. Mamy dobrych prawników w firmie, do 7/8 się nie przyczepią, ale już zmniejszenie o 10 min pewnie skończyłoby się dla mnie w sądzie.

Dylemat...
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: wracam do pracy 16.05.11, 17:19
      naprawde tak kiepska jest twoja pozycja w firmie,ze zwolnienie bedzie na 100%?
      Moze zaczac od razu szukac nowej, lepszej pracy?
      • mia_siochi Re: wracam do pracy 16.05.11, 17:44
        To nie kwestia "pozycji", co podejścia firmy do takich rozwiązań.
        Dla firmy nie jest problemem zwolnienie zaraz po macierzyńskim.
        A co do lepszej pracy...hmmm...bardzo dobrze mi tu płacą, trudno będzie o lepszą.
    • shellerka Re: wracam do pracy 16.05.11, 17:29
      ja powiem tak - chciałam wrócić do firmy. chciałam, ale na pół etatu. ale sie nie odważyłam, bo wiedziałam, że szef sie wkur... i, bo na pół etatu u nas pracy nei ma wg szefa. i wiem, że jak bym wróciła - przecież musiałby mnie przyjąć, jakbym się uparła, to by mnie właśnie zadręczył. znam jego możliwości w tym zakresie. jego oraz jego kochanki - kierowniczki magazynu, która wylewa swoją żołc i zale, za to, ze on generalnei sie jej wstydzi i ukrywa przes swiatem. brzydka jest, mała, niska mega i masakrycznie glupia i nieobyta, a ubiera się jak ssak leśny.
      wiec sobie darowałam. posiedze te trzy lata (jeszze 1,5 roku zostały) na wychowawczym, a potem, albo własna działalnośc, albo jakaś miła i przyjemna praca z szefem o niezaburzonym ego.
    • myszmusia Re: wracam do pracy 16.05.11, 17:37
      > Jak nie zmniejszę etatu- mogą mnie zwolnić w każdej chwili, ale dostaję odprawę
      > w wysokości wielokrotności normalnej pensji. Mogą-ale nie muszą.

      a moze to ci sie opłaca? wysoka odprawa i szukanie pracy praktycznie od razu? (o ile faktycznie musisz wracac do pracy - bo moze mozesz pobyc w domu - to jest naprawde nie do przecenienia i nie do wycenienia)
      • mia_siochi Re: wracam do pracy 16.05.11, 17:48
        Rozmawiałam z szefową- ona wie, że gdybym dostała odprawę, wysokości -powiedzmy- 6 pensji, to się zmywam i nie ma po mnie śladu. Ale ona niby ma dla mnie miejsce. Niby.
        Na siedzenie w domu mnie nie stać- zarówno finansowo, jak i psychicznie. Oszalałabym.
        • myszmusia Re: wracam do pracy 16.05.11, 17:52
          pólroczne zarobki - kuszace - daje ci to mozliwosc w miare spokojnego szukania pracy. Pytanie tylko - potrafisz realnie ocenic ta mozliwosc? I jak łatwiej po roku - z niejsza pensa czy teraz w ciagu 2 - 3 miesiecy od razu.
          Masz troche czasu na rozeznanie teraz od razu zanim odpowiesz? ja by m sie szybciutko porozgladała i dopiero zadecydowała - tak czy tak. Bo z tego co piszesz to powrót do starej firmy to tylko "odroczenie" i to do tego w kiepskiej atmosferze
          • mia_siochi Re: wracam do pracy 16.05.11, 17:55
            Ta odprawa to tylko moja propozycja, nie pewniak.
            Urządzałoby mnie to, bo musimy kupić samochód big_grin
            Ale nikt mi nic nie obieca, a ja muszę złożyć wniosek 2 tyg przed końcem macierzyńskiego...
            • myszmusia Re: wracam do pracy 16.05.11, 18:03
              to masz miesiac na decyzjesmile trudna decyzje
              spróbuj sie faktycznie zorientowac na ile łatwo byłoby ci znalesc prace.
              I jak to jest od strony prawnej - na jaka odprawe faktycznie mozesz liczyc.
              Przy tym co wiem z tego co napisałas - patrzac tak swojemu - teraz bym sie przez miesiac rozgladała za praca - wróciła na cały etat - KASA taka a nie inna, chyba ,ze by mi od razu zagwarantowali dobra odprawe.
              Ale na zmiejszony na takie przeciaganie w kiepskich układach bym sie nie zdecydowała - szkoda zdrowia i pieniedzy.
    • mia_siochi Re: wracam do pracy 16.05.11, 17:51
      Praca na część etatu dałaby mi czas na spokojne poszukanie nowej pracy. Bo teraz nie mam do tego głowy, tak na gorąco.
      Z drugiej strony- kasą którą stracę starcza na opłatę kredytu za mieszkanie. Szkoda mi tyle stracić. Tym bardziej, że w praktyce ilosć obowiązków się nie zmniejszy...
    • mancipi Re: wracam do pracy 16.05.11, 18:10
      Hm jeżeli macie tak dobrych prawników to warto przygotować się na spotkanie z nimismile Prześledziłam sobie komentarze i ogólnie wychodzi, że uprawnienie do obniżenia wymiaru czasu pracy nie powinno być nadużywane i służyć obejściu prawa poprzez fikcyjne obniżenie etatu. W związku z powyższym żądanie obniżenia etatu o minutę dziennie jest nadużyciem, ale np 30 minut w jeden wybrany dzień miesiąca nie jest już takim nadużyciem, o ile uzasadniają to potrzeby dziecka-np raz w miesiącu MUSISZ z nim iść do lekarza i po to potrzeba ci te 30 minut wiecej. Proponuję pokombinować w ten sposób. Proponowane przez ciebie 10 minut dziennie mogłoby być nadużyciem, chyba ze np oddajesz małego do żłobka (wiem, wiem teściowa jest radosna jak skowronek) i żłobek zamykają tak, że bez tych 10 minut nie zdążysz, ale jeżeli sobie te 10 minut skumulujesz w piątek bo idziecie na basen a na inną godzinę sie nie dało to może być ok.
      Jeżeli spodziewasz się problemów ze str pracodawcy to moze idź od razu do prawnika-tylko takiego o jakim wiadomo, że specjalizują się w prawie pracy, i zobacz co ci powie-powinienn przygotować grunt pod ewentualną obronę w sądzie.
      Pamiętaj jeszcze że przysługuje ci przerwa na karmienie-chyba, że nie karmisz, i ją tez w ewentualnym "knuciu" trzeba uwzględnić.
      Polecam jeszcze lekturę:
      Żądanie obniżenia wymiaru czasu pracy a ochrona trwałości stosunku pracy
      Anna Węgrzyn, MOPR rok 2009 numer 12
      • mia_siochi Re: wracam do pracy 16.05.11, 18:24
        Ha!
        Dziękuję Ci bardzo!!!!!
        smile
    • dziennik-niecodziennik Re: wracam do pracy 16.05.11, 18:29
      jesli masz umowę na czas nieokreślony to nie tak łatwo Cie zwolnic.
      mniej wiecej:
      mogą Cię zwolnić dyscyplinarnie, ale to nie takie proste.
      rozwiązania umowy za porozumeiniem stron masz prawo nie podpisac i wtedy porozumienia nie bedzie smile
      mogą Cie zwolnić w związku z likwidacją Twojego stanowiska pracy, co łątwo sprawdzic - jesli po zwolnieniu Ciebie zatrudnią kogoś na Twoje poprzednie stanowisko, idziesz do PIPu i bach, wracasz do pracy.
      chyba ze masz umowę na czas okreslony i akurat Ci sie ona konczy...
      • mancipi Re: wracam do pracy 16.05.11, 18:35
        jak ma umowę na czas określony, która się kończy to nic nie pomoże, bowiem w takim wypadku umowa rozwiązuje sie z upływem okresu, na który została zawarta. pracodawca nie ma obowiązku przedłużenia umowy/zawarcia nowej
        a zwolnić kogoś kto jest zatrudniony na czas nieokreślony wcale nie jest trudno, zazwyczaj grunt pod to przygotowuje się wcześniej, szczególnie jak się wraca po długotrwałej nieobecności łatwo znaleźć powód do złożenia wypowiedzenia
        • dziennik-niecodziennik Re: wracam do pracy 16.05.11, 18:47
          to moze ja jestem sierota, bo pol roku myslałam jak zwolnic z pracy kombinatorkę i złodziejkę i sie okazało że dopoki jej nie zlapie na goracym uczynku lub nie nagram itd i nie zwolnie dyscyplinarnie to nie ma szans.
          • mia_siochi Re: wracam do pracy 16.05.11, 18:53
            Patrząc na przypadki zwolnień w mojej firmie, powiedzenie "dajcie mi człowiek a znajdę na niego paragraf" doskonale się sprawdza wink Na każdego coś można znaleźć. A ostatecznie pozostaje "utrata zaufania" i dobry prawnik...
          • mancipi Re: wracam do pracy 16.05.11, 19:50
            dziennik-niecodziennik napisała:
            > to moze ja jestem sierota, bo pol roku myslałam jak zwolnic z pracy kombinatork
            > ę i złodziejkę i sie okazało że dopoki jej nie zlapie na goracym uczynku lub ni
            > e nagram itd i nie zwolnie dyscyplinarnie to nie ma szans.
            wg mnie zwolnieie dyscyplinarne jest zdecydowanie trudniejsze niż wręczenie zwykłego wypowiedzienia, ktoś naprawdę musi się podłożyć. przygotowanie do "normalnego" zwolnienia trwa ok 3 miesięcy, trzeba trochę pomyśleć, ale zazwyczaj się udaje. proponuję popytać prawnika jak to załatwić, najbardziej popularne to rozpoczęcie od zmiany zakresu obowiązków, przy wynagrodzeniu prowizyjnym ograniczanie obowiązków, zleceń a co za tym idzie wynagrodzenia, bardziej bezpośrednie to wypowiedzenie warunków pracy lub płacy, ale to już trzeba mocno uzasadniać. najbardziej banalne to przejrzenie komutera, firmowej poczty i na tej podstawie utrata zaufania itp
            • dziennik-niecodziennik Re: wracam do pracy 16.05.11, 20:27
              kiedy widzisz, taka specyfika naszej pracy że sie nie da zmienić zakresu obowiązków, wynagrodzenie nie jest prowizyjne tylko stała pensja, a wypowiedziec warunki pracy lub płacy - trzeba miec powody i mocne uzasadnienie. kombinatorka nie ma dostępu ani do komputera poza tym co jest jej potrzebne do pracy, ani nie ma poczty służbowej. jej obowiązki to praca z ludzmi. a tu akurat nic jej nie mozna zarzucic.
              i jestem w czarnej dupie smile
      • mia_siochi Re: wracam do pracy 16.05.11, 18:38
        Mam na nieokreślony.

        Osoba na zastępstwo pracuje, teoretycznie mam wrócić na miejsce które ona zajmuje, ale rzeczywistość firmowa odrobinę się zmieniła, w firmie była restrukturyzacja jakiś czas temu i to miejsce średnio mi odpowiada, mimo że kasa ta sama. Tak więc "likwidacja stanowiska" w tym przypadku odpada, bo to stanowisko jest. Z tym,że w filii odległej od mojego miejsca zamieszkania, a skoro ja wiem, że matki małego dziecka nie mogą wysyłać tak daleko, to oni pewnie też to wiedzą. I tak do końca nie wiem, co mogą ze mną zrobić.
        Problem w tym,że w mojej firmie ciągle coś się dzieje, jest mało stabilnie. Stąd moja myśl, że pewnie i tak mnie zwolnią.
        Eh, tak źle i tak niedobrze...

        Ale pójdę do prawnika najpierw, dowiem się dokładnie co mogę i co oni mogą big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka