Dodaj do ulubionych

"Twoja mama to leń"...

02.06.11, 11:20
Odbieram wczoraj moje dziewczyny z przedszkola, wracamy sobie do domu, rozmawiamy jak było na wycieczce co widziały itd., w pewnym momencie młodsza mi mówi, że jej Pani powiedziała 'Twoja mama to leń" zamurowało mnie dosłownie. Napewno wynikło to z kontekstu jednak przykro mi sie zrobiło i ciągnę małą za język dlaczego Pani to powiedziała i która Pani to zrobiła. Mała jak to dziecko powiedziała która Pani ale z czego wynikło Pani spostrzeżenie już nie. Nie sądzę żeby sobie dziecko wymyśliło.
No i teraz zastanawiam się zwrócić tej Pani uwagę czy sobie odpuścić?
W końcu żaden ze mnie leń, pracuję, mam trójkę dzieci, zajmuję się domem, dziewczyny do przedszkola chodzą zawsze czyste, zadbane, ubranka zawsze mają czyściutkie i uprasowane, buty wyczyszczone. Nie bardzo wiem do czego można byłoby się przyczepić.
Zawsze staram się dawać córkom dobry przykład.
Rano mąż zaprowadził dziewczynki do przedszkola, ale ja po nie pójdę i nie wiem czy zaczynać rozmowę, czy sobie odpuścić.
Co byście zrobiły w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 11:26
      Ja bym spytała, czy to co córka mówi to prawda, a jeśli tak, to na przyszłość komentarze na mój temat proszę zachować dla siebie lub ewentualnie jeśli pani czuje taką potrzebę, to proszę obgadywać przed koleżankami, a dziecka w to nie mieszać.
      • ylunia78 Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 11:33
        Ale nawet jakbyś zajmowała się tą trójką dzieci w domu nie pracując,to pani wielkie g**o do tego.Na jakiej podstawie to powiedziała.?
        Ja bym zapytała wprost,dlaczego tak powiedziała do mojej córki?I po czym wnioskuje.A jeżeli chce oceniać rodziców,niech sobie to robi,skoro sprawia jej to przyjemność,ale nie przy dzieciach.Bo to nie wychowawcze jest i tyle.
        Nie musi się tłumaczyć,powiedz jej tak,żeby w pięty jej poszło i tylewink
    • broceliande Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 11:40
      A mnie się również wydaje, że to musiało wynikać z kontekstu i dodam, no a dziecko nie wytłumaczy dokładnie.
      Może powiedziała, że lubisz długo spać, a pani tak skomentowała?
      nie wierze, że to miała być jakaś krytyka i w dodatku skierowana do dziecka.
      Jeśli nie czujesz się leniem, to zapytaj, czy była mowa o lenistwie albo pracowitości, bo córka tylko część przekazała.
      • a.nancy Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 12:39
        broceliande napisała:

        > A mnie się również wydaje, że to musiało wynikać z kontekstu

        jaki kontekst pozwala na mowienie dziecku, ze jego mama to len?

        > Może powiedziała, że lubisz długo spać, a pani tak skomentowała?

        i co, to by bylo OK? kazde dziecko wie, ze zle byc leniem - i nie powinno wysluchiwac takich rzeczy o rodzicach
      • nangaparbat3 Re: "Twoja mama to leń"... 04.06.11, 10:50
        broceliande napisała:

        > A mnie się również wydaje, że to musiało wynikać z kontekstu i dodam, no a dzie
        > cko nie wytłumaczy dokładnie.
        Zaden kontekst tego nie usprawiedliwia.
    • mallard Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 11:46
      mamakasienki1 napisała:

      > Co byście zrobiły w takiej sytuacji?

      Wyjaśnij sprawę i koniecznie napisz, bo durnowato - zawziętym wpisom nie będzie końca, a przecież jak sama piszesz to było wyrwane z kontekstu i mogło być w tonie żartobliwym po prostu.
      Inna rzecz, że nie żartuje się w ten sposób do dzieci.
      • mamakasienki1 Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 12:04
        Tak jak napisałam jestem pewna, że wynikało to z kontekstu, a że znam te Panie i jestem prawie pewna, że nie miała nic złego na myśli.
        Tylko, że nie powinna w ten sposób niczego kmentować do dziecka, bo mała wzięła to bardzo na serio i tłumaczyła, że przecież ona kocha mamusię.
        Tak czy inaczej taki tekst jest poprostu niewychowawczy i nie powinien paść z ust przedszkolanki.
        Idę po dziewczynki dopiero o 15:00 więc jak załatwiłam sprawę napiszę po powrocie.
        • mallard Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 14:36
          mamakasienki1 napisała:

          > z ust przedszkolanki.

          Mamo Kasieńki, one nie lubią, jak się tak na nie mówi
          Wiem to z pierwszej ręki, bo jestem mężem jednej z nich wink
          • jowita771 Re: "Twoja mama to leń"... 03.06.11, 10:11
            Super, pani przedszkolanka czuje się urażona, jak się nazwie ją przedszkolanką, ale ona może kogoś nazwać leniem i jest OK. Oj, komuś się w doopie przewróciło.
            • mallard Jadowita! 03.06.11, 11:35
              Pytał kto o co?
            • lelija05 A co w tym złego? 03.06.11, 11:48
              Chciałabym wiedzieć, co złego jest w słowie przedszkolanka, że panie nauczania przedszkolnego tak się burzą.
              Czy to im w jakiś sposób urąga?
              Czy to taki sam absurd jak konserwator powierzchni płaskich.
              • mallard Re: A co w tym złego? 03.06.11, 12:27
                lelija05 napisała:

                > Chciałabym wiedzieć, co złego jest w słowie przedszkolanka,

                W zasadzie nic, ale ponieważ nazwa pochodzi a czasów, kiedy po pierwsze przedszkole było ewidentnie przechowalnią z niewielkimi znamionami edukacji, po drugie personel był często przypadkowy, a po trzecie, nazywane są tak i nauczycielki i woźne i niania, to i wiele z nich uważa, że nazwa ta je degraduje.
                Są też jednak i takie, które z nazwy tej uczyniły swoją chlubę i sztandar, mówiąc, że to ONE nadają jej wartość, a nie nazwa im.
                • lelija05 Re: A co w tym złego? 03.06.11, 12:56
                  To jest jakiś idiotyzm, skoro tak je to określenie boli, to proszę niech zmienią zawód i zaczną uczyć w szkole lub wykładać na studiach. Nie będą się czuły zdegradowane.
                  Podejrzewam, że kobieta która lubi swój zawód, pracę z maluchami nie oburzy się na przedszkolankę, robią to pewnie tylko zmierzłe frustratki, nie lubiące i wstydzące się swojej pracy.

                  Aha.Nigdy nie spotkałam się z określeniem woźnej lub niani w ten sposób, pierwsze słyszę, a właściwie czytam.
                  • mallard Re: A co w tym złego? 03.06.11, 13:21
                    lelija05 napisała:

                    > Aha.Nigdy nie spotkałam się z określeniem woźnej lub niani w ten sposób, pierws
                    > ze słyszę, a właściwie czytam.

                    Młodaś.
                    Dlatego
                    • lelija05 Re: A co w tym złego? 03.06.11, 13:27
                      A dziękuję.
                      Niestety nie, ale duchem czasem jeszcze tak, może bez to.
                    • kumyko Re: A co w tym złego? 03.06.11, 14:36
                      mallard napisał:

                      > lelija05 napisała:
                      >
                      > > Aha.Nigdy nie spotkałam się z określeniem woźnej lub niani w ten sposób,
                      > pierws
                      > > ze słyszę, a właściwie czytam.
                      >
                      > Młodaś.
                      > Dlatego

                      Prawie 20 lat pracuję w przedszkolu i też pierwsze słyszę żeby woźną nazywać przedszkolanką. Coś ci sie pochrzaniło mallard. Albo twojej żonie - NAUCZYCIELOWI WYCHOWANIA PRZEDSZKOLNEGO.
                      • mallard Re: A co w tym złego? 03.06.11, 15:00
                        kumyko napisał:


                        > Prawie 20 lat pracuję w przedszkolu

                        Ale chyba jako konserwator - bo jesteś facet przecież wink

                        i też pierwsze słyszę żeby woźną nazywać przedszkolanką.

                        To są dopiero dwa przypadki kochanieńki.
                        Jak mi czterdziesta osoba napisze, że ona też nie słyszała, to może coś w tym będzie...
                        • lelija05 Re: A co w tym złego? 03.06.11, 15:02
                          Mallard, twoja żona chyba powinna sobie twoją sygnaturkę wziąć do serca i nie mówię, żeby miała ubaw, ale by wyluzowała.
                        • kumyko Re: A co w tym złego? 03.06.11, 15:58
                          mallard napisał:

                          > Ale chyba jako konserwator - bo jesteś facet przecież wink

                          chyba cię pogięło kochanieńki. kto ci takich głupot nawstawiał? doucz się
                          >
                          > i też pierwsze słyszę żeby woźną nazywać przedszkolanką.
                          >
                          > To są dopiero dwa przypadki kochanieńki.
                          > Jak mi czterdziesta osoba napisze, że ona też nie słyszała, to może coś w tym b
                          > ędzie...

                          zarozumiały bufon, mężuś zakomplesionej PANI NAUCZYCIELKI PRZEDSZKOLA
                • angazetka Re: A co w tym złego? 03.06.11, 13:26
                  Litości. Mało co mnie tak bawi, jak to nadęcie przedszkolanek, że nie są przedszkolankami. Na nauczycielkę matematyczki mówi się potocznie matematyczka, na nauczycielką w przedszkolu - przedszkolanka. Nic w tym obraźliwego.
          • erba Re: "Twoja mama to leń"... 03.06.11, 14:47
            A mój mąż jest m.in nauczycielem świetlicy i sam o sobie mówi "świetliczanek" big_grin
            Wydaje mi się, że życie jest przyjemniejsze bez zadęcia i obrazy za byle duperele.
            • mallard Re: "Twoja mama to leń"... 03.06.11, 15:25
              erba napisała:

              > Wydaje mi się, że życie jest przyjemniejsze bez zadęcia i obrazy za byle duperele.

              Z całym szacunkiem, - kto zadął? Kto się obraża?
              Och ja ja kocham takich mentorów domowego chowu,
              - no po prostu łyżkami bym ich jadł!
              • jowita771 Re: "Twoja mama to leń"... 04.06.11, 09:09
                > Z całym szacunkiem, - kto zadął? Kto się obraża?

                Przedszkolanki, które nie lubią, jak się je nazywa przedszkolankami. Pozdrowienia dla żony wink
    • dulcymea11 Odpusc 02.06.11, 12:17
      Nie znasz kontekstu to raz a dwa nawet jesli Pani powiedziala to w zlej wierze, zeby Cie oczernic to w zywe oczy sie wyprze a Ty wyjdziesz na zatroskana o swoja opinie w jej oczach. Pani bedzie miec ubaw podwojny.
    • antekcwaniak Nie sądzę żeby sobie dziecko wymyśliło 02.06.11, 12:19
      Dlaczego ? Tylko dlatego, że jest Twoim dzieckiem ? Rozwiń swą wypowiedź !
    • marghe_72 Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 13:21
      Weź poprawkę na to, że dzieci czasami co nieco przekręcają..
      • zdecydowana_brunetka Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 13:27
        Warto porozmawiać na spokojnie z panią i dzieckiem, jeśli podejrzewasz, że to jakieś nieporozumienie a nauczycielki są na poziomie i raczej na taki komentarz w złośliwym znaczeniu by sobie nie pozwoliły. Dziecko usłyszy od pani co miała na myśli w twojej obecności i będzie po sprawie.
        Jeśli masz wątpliwości co do intencji - porozmawiaj najpierw z nauczycielką, bez dziecka - i wtedy reakcja adekwatna do okoliczności wink.
      • mamakasienki1 Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 13:28
        Może macie rację, po co zaczynać?
        Miałam już w przedszkolu przeprawę tylko z innej grupie z inną Panią. Mała powiedziała, że Pani ją uderzyła (wymieniła imię Pani) domyśliłam się, że różnie może być więc poszłam do tej Pani i wprost jej powiedziałam, że moje dziecko mówi, że Pani ją uderzyła i że nie życzę sobie więcej słyszeć od dziecka że dostała klapsa od Pani w przedszkolu. Pani się wyparła ale była czerwona jak burak.
        więcej dziecko ani razu mi się nie poskarżyło.
        A temat zaczęłam bo chciałam znać opinie obiektywne, sama nie jestem wszystkich aspektów rozważyć i coś mi może umknąć.
        • laaisa Sama masz tendencję do przekręcania rzeczywistości 02.06.11, 13:47
          coś tam o wścibskim mężu było, prawda?
        • joanna35 Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 14:15
          Skoro tak Cię to zabolało, że założyłaś wątek to może coś jest na rzeczywink A poważnie - to zdanie wyrwane z kontekstu brzmi źle, to prawda, ale mogło być rzucone żartem, tyle, ze Twoje dziecko jest za małe żeby się na żarcie poznać.
    • gazeta_mi_placi Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 14:36
      Może faktycznie jest leniem, samo posiadanie trójki dzieci niekonieczni musi świadczyć o pracowitości.
      • laaisa Jaki masz zodiak? 02.06.11, 14:46
        Może chodziło o tego lenia jeziorowego (Sarcocheilichthys lacustris syn. Barbodon lacustris)? Wprawdzie mamy czerwiec, ale może trzeba z dziećmi więcej popracować by mamie na urodziny wierszyk przygotowć, albo takie tam .
    • tully.makker Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 14:43
      Udalabym sie do przedszkola i zrobila pani z dooopy jesien sredniowiecza.
      • mamaemmy Re: "Twoja mama to leń"... 02.06.11, 15:00
        nie zostawiłabym tego tak..
        Jakby to powiedziała jakaś pieciolatka.machnęłabym reką,ale pedagog???
        Noz kurde bez jaj.
        Na pewno bym poszła i wyjasniła sprawę,nie wiem czy od razu do owej pani(nie żadnej Pani-kurde czemu piszecie z wielkiej litery,co z j.polskiego miałyście w liceum,albo w podstawówce???),czy do dyrektorki.
        Ja jestem zolzą i jakby na mnie trafili..no ale o mnie są miłe i sympatyczne kobitki,nigdy nie miałam żadnych zastrzeżeń.Sa wg mnie profesjonalistkami.
    • lelija05 Mamokasieńki, rozmawiałaś z przedszkolanką? 03.06.11, 09:55
      • wioskowy_glupek Re: Mamokasieńki, rozmawiałaś z przedszkolanką? 03.06.11, 13:47
        Ja to bym się najpierw dowiedziała, co i dlaczego faktycznie powiedziała ta kobieta... A nie zarzucała jej coś bo dziecko tak powiedziało... Może to być prawda a może nie być, dzieci przekręcają, wymyślają, pojmują pewne rzeczy inaczej.

        Przykład - będąc dzieckiem jeździłam do szpitala na kontrole a mama zawsze mi pokazywała tam leżałaś jak byłaś malutka. Zawsze się trochę dziwiłam czemu leżałam na latarni ale nie drążyłam tematu. Po latach okazało się, że oczywiście mama pokazywała budynek pare metrów dalej a ja widziałam tylko tą latarnię z czymś dziwnym na górze i założyłam że tam właśnie leżą małe dzieci...
        • alexandra74 Re: Mamokasieńki, rozmawiałaś z przedszkolanką? 03.06.11, 14:04
          Ale zauwaz, ze autorka wczesniej wspomniała, ze miała przeprawę z inna panią w tym przedszkolu, więc może warto sprawe dokładnie wyjasnić. Pani, która uderzyła córkę autorki wyparła się tego faktu, ale pąs ja oblał i nie miała żadnego sesnownego wytłumaczenia. Jezeli rzeczywiście takie słowa padły zwróciłabym uwagę, że nie zycze sobie komentarzy na swój temat w obecnosci dziecka (dzieci). Leń jest to pojecie wzgledne i subiektywne. Gdy mój najstarszy syn chodził do przedszkola był tam dziwny zwyczaj wymuszania na rodzicach prania pościeli przedszkolnej. Gdy wypadła moja kolej pogoda była brzydka, padało i w ówczesnym małym mieszkaniu nie miałam gdzie tej poszwy wysuszyc. Zaniosłam do przedszkola lekko wilgotna. Pani nic nie powiedziała, ale syn usłyszał od oburzonej pani, ze mama nie wyprasowała pościeli.
          • dulcymea11 mamakasienki to LEN - nie napisala nam jak zrobila 03.06.11, 23:32
            napisalam zartobliwie - mamokasienki nie obraz sie od razu smile
            Jestem tylko ciekawa jak postapilas.
    • zuzann-a Re: "Twoja mama to leń"... 03.06.11, 14:31
      forum.gazeta.pl/forum/w,575,85043445,85043445,Kiedy_zmyslanie_a_kiedy_juz_klamstwo_.html
      Przed zrobieniem awantury radze przeczytac. Byl jeszcze gdzies podobny watek, bardziej rozbudowany ale nie moge znalezc.
    • kabarethrabi Re: "Twoja mama to leń"... 03.06.11, 14:44
      Odpuść sobie. Naprawdę nie warto robić problemów z dupereli a z siebie mamuśki wariatki w przedszkolu. Ty wiesz że nie jesteś leniem dziecku też wytłumaczyłaś. A co sądzą na twój temat obcy ludzie, nie masz na to wpływu. Tak bardzo ci zależy na opinii całkiem obcej baby z którą niedługo stracisz kontakt i pewnie nigdy już jej nie zobaczysz?
      • nika_75 Re: "Twoja mama to leń"... 03.06.11, 15:21
        kabarethrabi napisała:

        > Odpuść sobie. Naprawdę nie warto robić problemów z dupereli a z siebie mamuśki
        > wariatki w przedszkolu.

        Jestem identycznego zdania. To lekko komiczne lecieć do przedszkolanki z tekstem:
        - Dzień dobry. Mam pytanie, czy prawdą jest, iż powiedziała o mnie pani, że jestem leń?
        smile
        Inna rzecz gdy sprawa dotyczy dziecka, gdy dziecku dzieje się choćby domniemana krzywda, wtedy trzeba lecieć natychmiast, bezwzględnie. Ale tutaj? Wziąć na wstrzymanie, być ponad to, nie przejmować się głupotami.
    • volta2 Re: "Twoja mama to leń"... 03.06.11, 14:44
      u mnie było podobnie, tylko że tę prawdę objawioną zapodali dziecku dziadkowie.
      oczywiście żeby nie było się do czego przyczepić, to nie powiedzieli nic wprost.

      tylko taki tekścik rzucili, że tata tak ciężko pracuje(to fakt, 10 godzin), oni tak ciężko pracują w anglojęzycznej szkole(to fakt, że dzieci zmieniły szkołę bez znajomości języka, i miały zwoje przepalone na stykach przez pół roku najmniej) tylko kto NIC NIE ROBI? NO KTO LEŻY NA KANAPIE?

      oczywiście dzieci głupie nie są i wnioski nasunęły im się same...

      (to że wybraliśmy świadomie taki typ emigracji, gdzie z góry wiadomo że dla mnie pracy raczej nie będzie, to już nikt nie tłumaczył)

      i też się zastanawialiśmy wspólnie, czy poruszać temat z dziadkami - ale olejemy, dzieci po prostu bardziej drążą, dlaczego nie pracuję, ale spokojne tłumaczenie daje jakieś efektysmile)

      dodam że teściowa by wrócić do pracy zaprosiła do mieszkania swoją mamę na 15 lat(do jej śmierci babcia była darmową nianią i kucharką), mąż 3-4 miesiące wolnego rocznie, sama kończyła pracę o 15-tej, mąż pewnie podobnie w głębokim prl-u, wszystkie wakacje 2 m-ce mąż przebywał u drugiej babci. a teraz tak łatwo przychodzi krytykowanie...
    • anika772 Re: "Twoja mama to leń"... 03.06.11, 15:23
      Nie ma znaczenia co robisz a czego nie, czy jesteś "leniem" czy nie- przemyślenia na Twój temat powinna zachować dla siebie, a już szczególnie nie omawiać ich z dzieckiem.
      Powiedz jej że na przyszłość nie życzysz sobie, i koniec.
    • wespuczi Re: "Twoja mama to leń"... 03.06.11, 15:42
      moja ciotka powiedziala mojemu dziecku ze jestem leniem bo zaslonek nie chcialo mi sie uszyc - wszkze ona dostarczylaby material

      buahaha

      z pania bym porozmawiala, moze sobie paplac co chce ale nie do mojego dziecka...
      • iin-ess idź koniecznie 03.06.11, 16:09
        nie od razu z awanturą, ma się rozumieć, tylko z pytaniem. Grzecznie. Przynajmniej na początku..
      • myelegans Re: "Twoja mama to leń"... 04.06.11, 03:53
        Na prawde sie tym przejmujesz? Opinii ludzi NIGDY ani nie zweryfikujesz, ani nie doprowadzisz do przeprosin, pani Ci sie wyprze w zywe oczy.
        Mojemu dziecku nigdy w zyciu niczego nie uprasowalam, bo nie lubie prasowac, czesto chodzi w poplamionych T-shirtach, bo sa nie do doprania, a je po prostu lubi.
        Na prawde nie masz wiekszych zmartwien?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka