Dodaj do ulubionych

Problem z facetem-co byscie zrobiły?

19.06.11, 20:15
Inna moja koleżanka:smile
Ma narzeczonego od półtora roku,slub za rok,maja date itp.
Mieszkaja w dwóch róznych czesciach Polski-ok 100km od siebie.,widuja sie dwa dni w tygodniu-on przyjezdza do niej albo po nia i razem jada do niego.Co chwila piszą sms,dzwonia,on sie stara,moja przyjaciolka z tych lasek co zawsze kogos maja,jest ładna,zgrabna,ma powodzenie,a jej narzeczony-to raczej typ inteligencika,ona jest jego druga powazna dziewczyna(ma 37lat!)wg mnie stara sie bardzo.WG MNIE.
I jest motyw.W ten weekend mieli sie nie spotkac bo on mial prace,a ona wyjezdzała do domku letniskowego z siostrą i rodzicami.I ona mu pisze zeby przyjechałdo nich -pisze ok południa w sobote,on ma ok 120km do przebycia,a on pisze ze nie przyjedzie(juz jest po pracy) bo ma zaraz urodziny siostry..
...ona o tym nie wiedziała
pisze mu sms-a,żeby wybieral co wazniejsze.
Koles zostaje na tych urodzinach...
Moja przyjaciołka twierdzi teraz,że skoro urodziny siostrzyczki ważniejsze niż widzenie sie z narzeczoną.....to nie jest dobrze....
Co sadzicie?
Bo ja nie wiem co podpowiedziec?
Jestem jedynaczka i nie wiem może co to sa siostrzane więzy..
Jestem tez egoistka rozpieszczana przez facetów i wg mnie powiniem przyjechac...

p.s tak,mam duzo przyjaciółek ,obecnie ok 5 powyżej 15 lat przyjazni,nie licze tych z którymi mam zajebisty kontakt i znamy sie ok 10 lat..jak bedzie 15 napisze ze tez sa moimi przyjaciółkamitongue_out
Obserwuj wątek
    • epistilbit Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:18
      mamoemmy nie masz swojego życia?
      • mamaemmy Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:25
        epistilbit napisała:

        > mamoemmy nie masz swojego życia?

        mam,ale za duzo watków musiałabym zakładaćsmile
    • wuika Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:20
      Panna nieco niepoważna, przyjechanie w weekend, kiedy się umawiali na brak spotkania i traktowanie tego jako "bo X jest dla Ciebie ważniejszy / ważniejsza" jest po prostu śmieszne. Przecież to nie tak, że on olał jej plany i wybrał swoje, bo o jej nawet nie wiedział. Trudno też być na każdy zawołanie drugiej osoby. Ja akurat mam tak, że pewnie, jakbym powiedziała, to by przyjechał, ale - z drugiej strony - do głowy by mi nie wpadły takie zagrania, jak robienie pretensji, że nagły przebłysk i pomysł mogą się nie spotkać z entuzjazmem, bo poprzednie plany. Dla mnie trochę przysłowiowe "widły z igły".
    • lukrecja34 Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:20
      ale urodziny siostry-bądź co bądź jednej z ważniejszych osób-są raz do roku a narzeczoną to chyba częściej widuje?
      narzeczona owa powinna kija z tyłka wyciągnąć i raczyć zauważyć,że nie ona jedna istnieje na świcie i narzeczony ma już rodzinę,bardzo zapewne ważną dla niego.
      ona chyba się za pępek świata uważa uncertain
    • nangaparbat3 Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:23
      Powinien był dużo wcześniej ustalić z narzeczoną, że bedą razem na urodzinach siostry.
      Wg mnie wersja prawdopodobna jest taka: on zapomniał o urodzinach, przypomniało mu się (albo ktoś) w sobotę, nie chciało mu się po pracy robic ponad 100 km w te i we w te po narzeczoną, i tyle.
      Kazać mu wybierać to niemądry pomysl, tym bardziej że urodziny siostry są raz w roku, a oni widuja się co tydzień - no i moze z jakichs przyczyn rodzinnych (możliwe też, że jest nadmiernie związany z rodziną) - w kazdym razie to że uznał że urodziny siostry ważniejsze jakoś mnie nie bulwersuje, a stawianie przed takim wyborem uważam za z gruntu głupie i złe, niczego nie rozwiązuje tylko złej krwi narobi i nieprzyjemności.
      Ja bym mu raczej nagadała, że oczekuję, ze na imprezach rodzinnych będę mu towarzyszyć.
    • cherry.coke Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:23
      Urodziny to wydarzenie nieprzesuwalne, a wizyta u narzeczonej owszem. Skoro wiedzial, ze z racji jej wyjazdu wieczor bedzie wolny, to zaplanowal i potwierdzil bycie na urodzinach, a teraz narzeczona zmienia zdanie i kaze mu odwolywac? Moim zdaniem niech wyluzuje. Na gwizdniecie to piesek przychodzi, a nie czlowiek.
    • czarnaalineczka Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:23
      a bron go odynie od takiej narzeczonej
      • mamaemmy Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:27
        dzieki za odpowiedzi,owa narzeczona wlasnie obok siedzi i czyta..czasem dobrze na cos spojrzec z boku..
    • kub-ma Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:27
      A dlaczego to niby musiał wybierać? Nie lubię stawiania w sytuacji: wybieraj. A tutaj co by nie zdecydował i tak byłoby źle. Nawet gdyby przyjechał, to i tak atmosfera byłaby fatalna.
    • sebaga Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:28
      ta Twoja przyjaciólka to ma w głowie cos nie halo. I naprawdę dlugo nie trzeba myslec zeby do takich wnioskow dojsc wink
      • iuscogens Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:44
        Niech koleżanka odwróci sytuację i pomyśli jak ona by zareagowała, dla mnie tekst, że ktoś ma przyjechać jest trochę nie do pomyślenia. Koleżanka nie wpadła na to, że facet może nie mieć ochoty jechać 120 km, bo jej się zachciało i postanowiła zmienić to co ustalili?? Nie mówiąc o tym, że urodziny siostry to ważna uroczystośc, w życiu bym ich nie opusciła, zeby jechać 120 km po pracy, żeby zabawiać faceta, któremu się nudzi i chce sobie plany zmienić. Niech koleżanka ruszy tyłek i sama przyjedzie, nie umie korzystać z pociągów/samochodu??
        Powiem szczerze na takim podejsciu zajedzie tylko przez poczatkowy okres, jak facet jest zakochany, jak klapeczki mu opadną to oleje panią i tyle.
        Ja bym od kogoś kto mi każe po pracy jechać 120 km i opuscic urodziny siostry, żeby zabawiać narzeczoną, której się weekendowa koncepcja zmieniła, zwiewała gdzie pieprz rosnie.
        Wydaje mi się, że to nie z facetem jest problem, tylko z koleżnką, tym bardziej, że piszesz, że koleżanka zawsze kogoś ma, tylko ciekawe ile te związki trwaja, bo tak raczej sie nie pisze, gdy ktoś miał nawet kilka, ale długich i poważnych związków. Znaleźć faceta to żaden problem, trudniejsze jest zbudowanie sensowanego i trwałego związku, a jeśli koleżanka dalej się bedzie tak zachowywać to może mieć z tym problem.
    • sadosia75 Problem z kobietą-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:32
      tak powinien wyglądać tytuł.
      Skoro się nie umawiali tzn, że się nie umawiali. Jeśli on idzie na urodziny siostry tzn, że idzie na te urodziny a to jego siostra a nie kolega z przedszkola. Urodziny są ważne i chyba koleżance byłoby przykro gdyby jej brat/ siostra wybrał spotkanie z dziewczyna/ chłopakiem niż impreże urodzinową własnej siostry prawda?
      niech się koleżanka cieszy, że facetowi chce się jeździć po nią. bo mnie by się nie chciało smile
      a tekst " wybieraj ja albo siostra" to największa porażka ...
      • sebaga Re: Problem z kobietą-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:38
        ale to nie ma znaczenia czy siostra czy kolega z pracy, prawda? Moj maz ma z siostra baardzo oschle stosunki, ale nie wyjechalabym mu z takim wyborem, bo to nie fair jest i juz.
        • sadosia75 Re: Problem z kobietą-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:43
          Teoretycznie i praktycznie tak. doczepiłam się tej siostry bo może w ten sposób dziewczyna bardziej by pojęła o co chodzi.
    • mika_p Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:33
      Jassssnneee... Ustawić sobie plany na sobotę z tygodniowym wyprzedzeniem, a potem nagle rzucac wszystko, odwoływac, przekładac, bo się narzeczonej odwidziało, i gnać 120 km w jedną stronę, zeby sobie z jej siostrą posiedzieć.
      Narzeczona postawiła pana przed wyborem: twoja siostra umówiona czy moja na gwizdek, wybieraj ważniejszą.
      • mamaemmy Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:37
        No własnie,ja nie jestem obiektywna,żeby dobrze doradzic,dlatego zaproponowałam emame,dobrze widziec kogos inne zdanie-oczywiscie kobiece smile
        • sebaga Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:42
          mamoemmy, ale Ty jestes madra babka, o ile nicka dobrze kojarzę wink serio nie widzisz, ze problem jest, jak to sie ostatnio w mediach mawia, z dupy i gdyby facet sie obrazil i wypiąl to mialby 100% racji????
          a tak wogole, nienawidzę szantazowania sad
      • hrabina_murzyna Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 21:06
        mika_p napisała:

        > Narzeczona postawiła pana przed wyborem: twoja siostra umówiona czy moja na gwi
        > zdek, wybieraj ważniejszą.

        Toż to oczywiste, że jej siostra i tak ważniejsza jest. Po ślubie nic się nie zmieni. Nadal będą przeciągać linę, pierwsze starcie- gdzie zamieszkamy, u mnie czy u ciebie.
    • jowita771 Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:36
      Panna się zachowuje niepoważnie. Jeśli nie mieli w planie spotkania, to teraz wyskakiwanie z zaproszeniem i z fochem, że pan ma inne plany, to jest zachowanie, jak u gimnazjalistki.
    • jowita771 Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:38
      Jeszcze chciałam dodać, że ja na miejscu pana bym się zastanowiła, jak związek z ta konkretną panią będzie wyglądał, żeby się nie okazało, że to będzie przeciąganie liny w celu pokazania, kto tu rządzi.
    • kawka74 Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:39
      ona o tym nie wiedziała
      > pisze mu sms-a,żeby wybieral co wazniejsze.

      I tu chyba jest pies pogrzebany.
      Wygląda na to, że zdenerwowała się niewiedzą o urodzinach i tym, że narzeczony jej na nie nie zabrał. Założę się, że już widzi oczyma duszy jakieś straszne orgie albo ochlaj, względnie ma prosty żal, że nie została potraktowana jak (przyszły) członek rodziny. Stąd ten głupi sms z ultimatum, ze złości.
      Bardzo możliwe, że się mylę, ale jakoś to zniosę ;p
      • hrabina_murzyna Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:45
        Nie mylisz się Kawka, ale ja się chłopu nie dziwię, że nic nie powiedział. Skoro układ jest taki, że albo pan przyjeżdża do niej albo po nią to zapewne w tej sytuacji musiałby przyjechać, zabrać panią i ponownie jechać. Nie powiem bardzo wygodna panna.
        • iuscogens Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:48
          Nie mówiąc o tym, że wizja zapylania 120 km po pracy, żeby posiedzieć z teściami absolutnie nie mieści mi się w głowie tongue_out
          • hrabina_murzyna Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:51
            iuscogens napisał:

            > Nie mówiąc o tym, że wizja zapylania 120 km po pracy, żeby posiedzieć z teściam
            > i absolutnie nie mieści mi się w głowie tongue_out

            No właśnie. Było biedakowi dorzucić jakiś gratistongue_out
        • kawka74 Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:59
          Może i tak, ale z drugiej strony geografia potrafi nieźle namieszać; może komunikacja tak dupowato funkcjonuje, że już lepiej facetowi pojechać po narzeczoną niż narzeczonej korzystać z transportu publicznego.
          Co do samych urodzin, może facet uznał, że to żadna impreza, tyle że sobie posiedzą i pogdaczą, ponudzą się, że nie ma co w ogóle o tym wspominać. Niekoniecznie zaraz musiał być taki przemyślny i ukrywać to przed narzeczoną w obawie przed koniecznością pojechania po nią i odwiezienia jej po imprezie.
          Dobra, może wymyślam ;p
          • sadosia75 Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 21:03
            A może to żadna impreza a on po prostu z prezentem wpadnie do siostry na kawę i kawałek ciasta? a później chce odpocząć po pracy?
            wymyślam sobie taką wersję ale całkiem prawdopodobna może być smile
            • kawka74 Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 21:12
              Pewnie, że prawdopodobna.
              A dziewczyna głupstwo strzeliła ze złości, bezmyślnie, i tyle. Ochłonie, pogadają i będzie git.
    • perd-ido Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 20:56
      Ta kolezanka to jakas niepowazna jest!. Bez przesady z tym szantazem. Zachowuje sie jak zakochana nastolatka...
    • lila1974 Bardzo dobrze zrobił 19.06.11, 21:02
      Plany na weekend mieli umówione.
      Bardzo dobrze o nim świadczy, że uszanował siostrę.
      Dziewczyna jest nie poważna.
    • tully.makker Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 21:06
      Mysle ze kolezanka powinna z facetem zerwac. Koles poplacze kilka dni, a potem bedzie na kolanach dziekowa, ze sie pozbyl roszczeniowej wariatki.
      • wioskowy_glupek Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 23:00
        Też jestem jedynaczką i nie wiem co to siostrzane więzy, ale w życiu bym nie kazała facetowi olać urodzin siostry...

        Z drugiej strony na miejscu narzeczonej obraziła bym się, że nie zostałam na te urodziny przez niego zaproszona...
        • hrabina_murzyna Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 23:04
          wioskowy_glupek napisała:

          > Też jestem jedynaczką i nie wiem co to siostrzane więzy, ale w życiu bym nie ka
          > zała facetowi olać urodzin siostry...

          big_grin A masz szwagierkę? Jak nie masz to ja bym się tak nie zarzekałabig_grin
        • angazetka Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 23:06
          Może nie było na co zapraszać - ot, brat wpadł do siostry z życzeniami. Przecież z dziewczyną miał się nie widzieć. A dziewoja jest (ulubione słowo forum) roszczeniowa i focha strzela, choć racji nie ma.
    • yenna_m Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 19.06.11, 23:14
      mysle, ze tytul powinien brzmiec zupelnie inaczej
      bo problem to ma ze soba ktos inny wink

      dlaczego facet, zwiazujac sie z obcą kobietą, ma rezygnowac i rwac więzy rodzinne?
      nie rozumiem tego, jak mozna nie miec ODROBINY szacunku dla partnera w zwiazku i traktowac go jak psa na zawolanie
      rywalizacja o samca z siostrą? naprawdę jest o co rywalizowac? przez kazda kobieta ma inna rolę

      kolezanka powinna przemyslec swoje zachowanie, bo zwiazek/malzenstwo przy takich fochach to dlugo nie pociagnie...
    • rosapulchra-0 Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 20.06.11, 00:43
      IMHO facet postąpił jak najbardziej prawidłowo.
      • wioskowy_glupek Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 20.06.11, 08:31
        Hrabino, nie mam ale nie wiem czemu miałabym zabraniać mężowi wyjścia na urodziny siostry...
        Gdybym miała brata to bym się obraziła, że zamiast przyjść na urodziny wybrał zakompleksioną dziewuchę... smile
        • hrabina_murzyna Re: Problem z facetem-co byscie zrobiły? 20.06.11, 14:52
          To jak już będziesz miała szwagierkę to pogadamysuspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka