06.07.11, 23:01
wiadomosci.onet.pl/kiosk/media/szwedzkie-panstwo-opiekuncze-i-eugenika,1,4765667,wiadomosc.html
Ostatnio dużo jakoś w prasie o eugenice. Było o sterylizacjach w Indiach, teraz Zaremba o Szwecji, a w tle toczy się dyskusja o aborcji eugenicznej (i to nie tylko w Polsce, ale też na Wyspach). Co myślicie o tym narzędziu polityki społecznej? A może nie uważacie aborcji eugenicznej za coś złego?
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: eugenika 07.07.11, 10:23
      Nie uważam za coś złego, ale jestem absolutnie przeciwko jakiemukolwiek przymusowi. Wybór powinien należeć do rodziców.
    • nasturcja0-1 Re: eugenika 07.07.11, 18:12
      Eugenika źle sie kojarzy po drugiej wojnie, ale prawda jest taka, ze gdyby ludzie potrafili zdjac z oczu klapki uprzedzeń, doszliby do wniosku, że to niejednokrotnie jedyna słuszna opcja. Bez nienawisci do nikogo - po prostu zawsze podchodze do wszystkiego patrzac przez pryzmat tego co jest praktyczne, właściwe i pozyteczne dla społeczenstwa.
      • kropkacom Re: eugenika 07.07.11, 18:24
        Praktyczne, pożyteczne... Zawsze nie lubiłam tych przymiotników.
    • kropkacom Re: eugenika 07.07.11, 18:22
      To, że kobieta nie chce urodzić nieuleczalnie chorego dziecko nie nazwałabym eugeniką. Wszelkie działania odgórne, na poziomie państwa, landu, czy czegokolwiek w kierunku ulepszania gatunku uważam za wielce naganne.
      • verdana Re: eugenika 07.07.11, 19:11
        To jest eugenika, bo eugenika polega na eliminowaniu "gorszych" przedstawicieli rasy. Jak widać jednak, eugenika nie jest jednoznacznie zła. Trzeba rozróżnić dobrowolny wybór rodziców "nie urodzę ciężko chorego dziecka", "nie zajdę w ciążę, bo jestem nosicielką ciężkiej choroby", "nie chcę mieć dzieci, bo mąż pije", od eugeniki odgórnej "Zabijamy chore dzieci" i "sterylizujemy przymusowo wszystkich, których podejrzewamy, ze urodzą chore dziecko, albo nie nadają się na rodziców".
        • kropkacom Re: eugenika 07.07.11, 19:27
          Matka nie chce najczęściej urodzić chorego dziecka ponieważ nie czuje się na siłach podjąć ten trud. Państwo może chcieć zrezygnować z powielania osobników mniej wartościowych. Tu indywidualna decyzja, tam odgórne planowanie.
          • verdana Re: eugenika 07.07.11, 19:56
            Otóż to.
            Ale nie ukrywajmy - matka nie chce chorego dziecka, także dlatego,że jest chore. Woli zdrowe.
            jako osoba robiąca badania prenatalne nie będę sciemniać - nie chciałam chorego dziecka nie tylko ze wzgledu na dobro dziecka, na trud wychowywania, ale takze dlatego, ze po prostu nie chciałam mieć dziecka uposledzonego. To jest forma dobierania sobie "najlepszych" dzieci. Brutalne, ale prawdziwe.
            • kropkacom Re: eugenika 07.07.11, 20:10
              Matką nie kieruje zazwyczaj chęć wyczyszczenia (mówiąc brzydko) społeczeństwa od osobników mniej wartościowych. A to jest właśnie eugenika. To oczyszczanie gatunku.
              • freakwave Re: eugenika 07.07.11, 21:03
                eugenika to SELEKCJA nie ma znaczenia czy swiadoma czy nie 'eugenes" - dobrze urodzony dziecko bez wad wyodrebnione podczas selekcji, taka wspolczesna sparta, tak usuwanie dzieci z ZD rozszczepem wargi i wieloma innymi wadami nieletalnymi to jest eugenika jak najbardziej.
                czemu nie jestem za - bo nie jestesmy w stanie stwierdzic na etapie plodowym do czego taki czlowiek sie moze spoleczenstwu przydac.
                • kropkacom Re: eugenika 07.07.11, 21:11
                  Definicja eugeniki zakłada jednak jakiś konkretny cel tej selekcji.
                  • freakwave Re: eugenika 07.07.11, 22:21
                    w przypadku usuwania plodow z defektem cel jest konkretny - brak chorego dziecka czy nie?
                    zasadniczo dzisiejsza propaganda fajnosci w kazdym aspekcie sprzyja odpowiednim wyborom przyszlych rodzicow z wypranymi mozdzkami, ze dziecko z rozszczepem mozna wyskrobac powyzej 24 tc bo "nie takie bylo zamowienie na towar"...
                    cel jest konkretny realizowany innymi srodkami niz za czasow hitlera, teraz bije sie w propagande i oglupianie mas przy pomocy mediow i kreowania odpowiednich zachowan wsrod ludzi. to tez eugenika jak najbardziej
                    • freakwave w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja sie 07.07.11, 22:30
                      kreowaniem potrzeb wykreowanie wsrod spoleczenstwa (glupiego przyznam) potrzeby posiadania JJEDYNIE zdrowych dzieci za WSZELKA cene to zaden problem, zabicie takiego dziecka w lonie matki mozna potem tlumaczyc roznorako, tyle tylko, ze nie do konca wiemy czy nasze decyzje sa naszymi decyzjami czy efektem manipulacji. czy ten pro choice to tak w naprawde jest pro choice
                      • czarnaalineczka Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 07.07.11, 22:33
                        ciekawie kto taka potrzebe kreuje w "społeczenstwie" zwierzat ze zabijaja chore mlode
                        • freakwave Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 07.07.11, 23:02
                          ciekawe co odroznia nas od zwierzat co czyni ludzmi ?
                          odpowiedz sobie na to pytanie potem pogadamy big_grin czy moze mam do czynienia z kims na poziomie mentalnym szympansa?
                          • czarnaalineczka Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 07.07.11, 23:26
                            rozumiem ze spartanie wg ciebie byli na poziomie szympansow ?
                            • freakwave Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 09:48
                              policz sobie ile wiekow dzieli nasze cywilizacje dziecinko.
                              • czarnaalineczka Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:02
                                dziecinko to mozesz sobie mowic do wlasnej reki chlopczyku
                                • freakwave Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:15
                                  do meritum cos dodasz ? ile wiekow nas dzieli co? chcialabys mieszkac w sparcie i dawac na kazde zyczenie kazdemu z gladiatorow? smile
                                  serio powinnismy wrocic w tamte czasy smile jestes fanka gry o tron, chcialabys byc tak traktowana jak w wiekszosci tam sa kobiety?
                                  jesli tak to sobie mozesz sparte za wzor stawiac w dzisiejszych czasach, jesli nie masz na to ochoty to przemysl za kazdym razem jakie glupoty wypisujesz zanim napiszesz
                                  • czarnaalineczka Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:17
                                    skoro ty zamiast wypowiadac meritum chamsko sie wypowiadasz to nie widze sensu dalszej rozmowy
                                    • freakwave Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:20
                                      ja sie chamsko wypowiadam big_grinDD
                                      o rece to byl szczyt finezji co nie big_grinDD
                                      serio chcialabys spelniac zyczenia swoich panow i wladcow na kazde zawolanie?
                                      chyba juz sama zdazylas zauwazyc ze przyklad sparty srednio pasuje do naszych realiow
                                      • czarnaalineczka Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:21
                                        odpowiedz pasujaca to twojej
                                        widac inaczej nie rozumiesz
                                        • freakwave Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:23
                                          moze ty inaczej nie potrafisz jak argumentow brakuje big_grin
                                  • czarnaalineczka Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:21
                                    na koniec gubisz sie we wlasnych teoriach
                                    najpierw piszesz ze nasza dzisiejsza cywilizacja kreuje potrzebe posiadania zdrowych dzieci
                                    a kiedy pokazuje ci ze kazda ! cywilizacja i nie tylko cywilizacje chca miec zdrowe potomstwo
                                    wstawiasz idiotyczne komentarze i piszesz ze to bylo kiedys blablabla
                                    tak bylo jest i bedzie
                                    niezaleznie od stopnia rozwoju cywilizacji i od wieku
                                    ludzie ( i nie tylko) chca zdrowego potomstwa
                                    • freakwave Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:22
                                      coz, tym postem dokladnie pokazujesz ze nie rozumiesz co czytasz tongue_out
                                      • wuika Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:24
                                        No patrz, Ty nie rozumiesz nie tylko tego, co czytasz, ale własnych wypocin (bo byś dostrzegł ich absurd). I co z tego?
                                        • freakwave Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:28
                                          coz wujku na emamie problem z ogarnianiem jakos nie dziwi dotyczy 90% nickow tutaj :0
                                          do garow sio big_grin
                                      • czarnaalineczka Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 10:25
                                        a ty pokazujesz ze jestes prostaczkiem placzacym sie we wlasnych argumentach
                                        eot
                      • aandzia43 Re: w dobie gdy cale sztaby specjalistow zajmuja 08.07.11, 16:29
                        tyle tylko, ze n
                        > ie do konca wiemy czy nasze decyzje sa naszymi decyzjami czy efektem manipulacj
                        > i. czy ten pro choice to tak w naprawde jest pro choice

                        Sorry, jak ktoś głupi na tyle, by dać się zmanipulować oszołomom różnych ideologii w sprawach tak istotnych, jak rozmnażanie, to niech nim manipulują - mnie nic do tego. Ale czuję każdą komórką ciała, że możliwość dokonywania WYBORÓW (wszelakich) to jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie są mi dane. I nie życzę sobie ograniczania zakresu tych wyborów pod pretekstem np. domniemywania, iż łatwa jestem do zmanipulowania i trzeba mnie bronić przed samą sobą.
                    • blimpka Re: eugenika 07.07.11, 22:32
                      > w przypadku usuwania plodow z defektem cel jest konkretny - brak chorego dzieck
                      > a czy nie?

                      Ja bym powiedziała, że celem jest "lepsza" rodzina/populacja/ludzkość (to ostatnie dla ambitnychwink. Brak wyeliminowanych jednostek jest konsekwencją.
                      • freakwave Re: eugenika 07.07.11, 23:03
                        dla rodzica celem jest "pozbycie sie problemu"
                        dla spoleczenstwa celem jest procedura eugeniczna w wyniku ktorej nie przychodza na swiat jednostki z defektami...
                        wlasnie po to kreowane sa potrzeby posiadania zdrowego potomstwa za wszelka cene...
                        • czarnaalineczka Re: eugenika 07.07.11, 23:31
                          potrzeba posiadania zdrowego dziecka jest wrodzona
                          tylko zdrowe dziecko rozmnozy sie powielajac nasze geny
                          • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 09:52
                            coz, chore tez moga sie rozmnazac miedzy innymi o tym toczy sie dyskusja - sterylizacja osob ulomnych...
                            druga rzecza jest to ze ponoc rozmnazanie czyli posiadanie potomstwa nie jest teraz w dzisiejszych czasach najwazniejsza sprawa czyz nie?
                            wiec o cyzm rozmowa o powielaniu genow - jakich genow kiedy np twoja nowomodna corusia za x lat powie ze bedzie singlem z wyboru i ma w dupie posiadanie dzieci, podobnie zgodnie z twoim zamyslem nalezaloby sie pozbywac osob homoseksualnych - one w koncu tez nie dadza w swoich zwiazkach potomstwa. taka dygresja na boku - w dzisiejszych czasach modna jest polityczna poprawnosc, homoseksualizm to nie choroba lecz tak sie zastanawiam ile z tych nowomodnych pro choice osob bez skrupolow wyskrobaloby homoseksualny plod gdyby tylko mialo pojecie o tym przed jego narodznami ;d
                            jako cywilizacja pozeramy wlasny ogon, jedyne co pociesza to to ze skrobia sie ci ktorzy wlasnych genow nie powinni przekazywac wcale nei ze wzgledu na wady wrodzone lecz wrodzona glupote
                            • czarnaalineczka Re: eugenika 08.07.11, 10:04
                              > i, podobnie zgodnie z twoim zamyslem nalezaloby sie pozbywac osob homoseksualny
                              > ch - one w koncu tez nie dadza w swoich zwiazkach potomstwa.
                              o patrz nie wiedzialm ze homoseksualizm powoduje bezplodnosc
                              cos nowego normalnie uncertain
                              • kolpik124 Re: eugenika 08.07.11, 10:12
                                Znaczy się gej może zajść z gejem w ciażę?
                                • czarnaalineczka Re: eugenika 08.07.11, 10:16
                                  a musi koniecznie z gejem ?
                                  wystaczy ze odda nasienie surogatce
                                  a punktu widzenia rodzicow geja nic sie nie zmienia
                                  ich dziecko ma dziecko
                                  • kolpik124 Re: eugenika 08.07.11, 10:21
                                    Aha, czyle jednak bez kobiety się nie obędzie.

                                    Czy nie uważasz, że wynajem kobiet do porodów jest tematem śliskim etycznie?
                                  • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 10:21
                                    coz, na to potrzebne sa pieniazki, nie kazdy rodzi sie eltonem johnem big_grin
                                    • kolpik124 Re: eugenika 08.07.11, 10:26
                                      Wiesz jak to się mówi: pedal to biedny gej wink

                                      Na tym forum niektóre z defaultu obracają się wyłacznie w kręgu jedynie slusznej metroseksualnej, postępowo-liberalnej klasy średniej. Reszta to ubogi ciemnogród spisany na straty.
                                      • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 10:38
                                        smile
                              • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 10:19
                                normalnie no panie ferdku to skad takie parcie na adopcje przez pary homoseksualne co?
                                nie kazdego stac na invitro jak eltona johna.
                                jakies jeszcze rewelacje zapodasz?
                                • czarnaalineczka Re: eugenika 08.07.11, 10:24
                                  > normalnie no panie ferdku to skad takie parcie na adopcje przez pary homoseksua
                                  > lne co?
                                  rusz glowa to moze sie domyslisz

                                  jesli jednak nie jestes w stanie to podpowiem
                                  jest para gejow lub lesbijek
                                  jedno z nich jest biologicznym rodzicem dziecka
                                  dziecko wychowuja razem
                                  ale drugi rodzic musi dziecko adoptowac zeby miec pelnie praw
                                  • kolpik124 Re: eugenika 08.07.11, 10:31
                                    A drugiego rodzica biologicznego należy pozbawić tych praw.
                                    • martishia7 Re: eugenika 08.07.11, 10:39
                                      Drugi rodzic może spokojnie się tych praw zrzec (surogatka, którą należycie wynagrodzono), bądź nigdy ich nawet nie nabyć - jeśli matka nie wskaże ojca w akcie urodzenia. Może to być jakiś biedny anonimowy jeleń z jednonocnej przygody, ale równie dobrze anonimowy dawca zza granicy. Lesbijki to jednak mają po wielokroć łatwiejwink
                                      • kolpik124 Re: eugenika 08.07.11, 10:45
                                        Czyli bez płci przeciwnej się jednak nie obędzie?

                                        A dziecko zawsze można kupić?

                                        Moralnośc i etyka...
                                        • martishia7 Re: eugenika 08.07.11, 10:55
                                          Oczywiście, że się nie obędzie. Ale to raczej problem gejów niż lesbijek. Kobiety mogą się zapłodnić za granicą, bądź skorzystać z pomocy zaufanego przyjaciela, który nigdy się w papierach dziecka nie pojawi. Dla mężczyzny to czysty zysk - jego geny idą w świat, a on nie ponosi za nie prawnej odpowiedzialności. Ryzyko takiej imprezy - każdej stronie zawsze może się odwidzieć. Geje mogą dla odmiany inaczej i jest to banalnie proste w polskim systemie. Znajdują sobie dziewczynę,najlepiej młodą w niechcianej ciąży ( o co nietrudno, a internet tylko pomaga), która za wynegocjowanym wynagrodzeniem zgadza się aby uznał dziecko. Dziecko się rodzi, on jest ojcem w akcie urodzenia, ona zrzeka się praw, sprawa zamknięta.
                                          • kolpik124 Re: eugenika 08.07.11, 11:01
                                            Handel ludźmi?

                                            Postępowo i moralnie.

                                            Takie wzorce etyczne reprezentujesz?
                                            • martishia7 Re: eugenika 08.07.11, 11:08
                                              Piszę tylko o tym jakie są realne, prawne możliwości. To są rzeczy, które się dzieją, może nie codziennie, bo to nie ta skala problemu, ale się dzieją, nawet w PL. I teraz taki człowiek, gej lub lesbijka, zabiera do domu swoje (w świetle prawa) dziecko i wychowuje ze swoim partnerem (który oficjalnie jest tylko współlokatorem, nikim więcej). Taki stan rzeczy trwa przez kilka lat, nawiązane zostają więzi, dziecko ma de facto dwie mamy albo dwóch ojców. I nagle ten rodzic "prawdziwy" w papierach umiera. To mnie martwi. I chciałabym, żeby było to rozwiązane przy pomocy możliwości adopcji dziecka współpartnera.
                                              • kolpik124 Re: eugenika 08.07.11, 11:11
                                                Dlatego należy robić wszstko oby prawne mozliwości handlu ludźmi ograniczyć.
                                  • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 10:40
                                    no ale po co w takim razie takie zabiegi i cuda, lepiej wyskrobac do 25 tygodnia ciazy i postarac sie o normalne :d nie bedzie problemu z wnukami big_grin
                    • kropkacom Re: eugenika 07.07.11, 22:32
                      Efekt jest konkretny i wiadomy.
      • blimpka Re: eugenika 07.07.11, 22:25
        Wszelkie działania odgórne, na poziomie państwa, landu, czy czegokolwie
        > k w kierunku ulepszania gatunku uważam za wielce naganne.

        Ale aborcja eugeniczna też jest odgórna (na poziomie eugenicznego ulepszania rodziny), bo matka jest wyżej w hierarchii siły niż jej dziecko. Spójność Twojego poglądu wymagałaby odmówienia podmiotowości dziecku - odmawiasz?
        • kropkacom Re: eugenika 07.07.11, 22:29
          Napisałam WYRAŹNIE o jaki poziom mi chodzi.
          • blimpka Re: eugenika 07.07.11, 22:36
            Podstawiłam "rodzina" pod "czegokolwiek" z Twojej wypowiedzitongue_out
            Ale rozumiem, że chodzi Ci o szczebelek wyżej niż rodzina.
        • aandzia43 Siła, hierarchia i podmiotowość płodu 08.07.11, 16:55
          > Ale aborcja eugeniczna też jest odgórna (na poziomie eugenicznego ulepszania ro
          > dziny), bo matka jest wyżej w hierarchii siły niż jej dziecko.

          Siła to nie tylko możliwość szarogęszenia się. Osoba posiadająca ją i znajdująca się w relacji np. rodzinnej udziela swoich zasobów energetycznych bliskim. I dlatego to do niej należy decyzja o tym, czy ma zasoby energii na dane dziecko, czy nie ma.
          Matka jest w hierarchii siły wyżej niż dziecko, wiadomo, jej siła jest dziecku niezbędna do przetrwania i pomyślnego rozwoju i, o ile matka nie jest upośledzona umysłowo, to dobrze czuje, ile ma tych sił na zapewnienie potomstwu tego, co matka zapewnić powinna. Tu nawet nie chodzi o ulepszanie rodziny (choć to oczywiste, że każdy chce przekazać te najcenniejsze ze swoich genów). Tu chodzi o w miarę harmonijne funkcjonowanie jej.
          A jeśli chodzi o podmiotowość dziecka - na tyle jesteśmy podmiotami, na ile otoczenie jest w stanie zapewnić nam godne bycie podmiotem. Obrazowo: jakbym miała być ciężko upośledzona te kilkadziesiąt lat temu, kiedy się urodziłam, to wolałabym, żeby mnie matka, o której wiem, że nei poradziłaby sobie psychicznie i fizycznie z takim ciężarem, wyskrobała. Nie czułabym się bowiem podmiotem leżąc pokręcona w gnoju, z niedającą sobie rady, rozpadającą się rodziną w tle. Argumenty o domach opieki dla upośledzonych daruj sobie. Tym bardziej o kochających rodzinach zastępczych.
          Na tej samem zasadzie odmawiam podmiotowości embrionom w moim ciele. Kiedy zdecyduję, że mam siłę zapewnić im podmiotowe traktowanie, będą podmiotami.
          • freakwave Re: Siła, hierarchia i podmiotowość płodu 08.07.11, 17:32
            > Obrazowo: jakbym miała
            > być ciężko upośledzona te kilkadziesiąt lat temu, kiedy się urodziłam, to wola
            > łabym, żeby mnie matka, o której wiem, że nei poradziłaby sobie psychicznie i f
            > izycznie z takim ciężarem, wyskrobała. Nie czułabym się bowiem podmiotem leżąc
            > pokręcona w gnoju, z niedającą sobie rady, rozpadającą się rodziną w tle.


            obrazowo - to jest to o czym pisalem, prymitywni ludzie stosuja prymitywne metody, wsrod prymitywnych spoleczenstw nagminne jest inwestowanie w silniejszych a pozbywanie sie slabszych aby nie miec problemu i wlasnie o to chodzi aby z takiego prymitywizmu mentalnego sie wydobyc bo prymityw nigdy nie stanie sie podmiotem ;p
            • aandzia43 Re: Siła, hierarchia i podmiotowość płodu 08.07.11, 18:18
              wsrod prymitywnych spoleczenstw nagminne jest inwestowanie w silniejszych a
              > pozbywanie sie slabszych aby nie miec problemu

              Nawiedzony (gotowy budować nowy, lepszy świat na grzbietach innych, rzecz jasna) mądralo, tu nie chodzi o brak "problemu" tylko o zwykłą wydolność. Nie o wygodę, tylko o związanie końca z końcem. Nie dlatego, jak świat światem, poza ostatnimi kilkudziesięcioma laty, upośledzeni i chorzy leżeli w gnoju, że ich rodziny były prymitywne mentalnie, tylko dlatego, że inaczej być nie mogło z rozlicznych przyczyn technicznych. Niewyobrażalne dla współczesnego człowieka zagęszczenie w domach, brak rozwiniętych technik medycznych do pielęgnowania, leczenia, uśmierzania bólu, ciężka, pochłaniająca większą część dnia, praca oraz inne niedogodności sprawiały, że żywot chorego nigdy lekki nie był. Odrealniony masz ogląd świata jesteś niewąsko.
              Jeśli zaś chodzi o mój konkretny przykład, to członkowie mojej rodziny nie są prymitywni i nieempatyczni i opiekę jako niepełnosprawna w stopniu znacznym miałabym najlepszą, na jaką byłoby ich stać (psychicznie, fizycznie i finansowo). Ale po pierwsze kilkadziesiąt lat temu medycyna była, jaka była (odleżyny, brak pampersów, sprzętu itd), po drugie wiem, że wykończyło by ich to psychicznie. I reasumując: nie życzę sobie takiego życia DLA SIEBIE i wiem, że nie jestem w stanie udźwignąć ciężaru takiego życia mojego hipotetycznego dziecka. Jeśli ktoś sobie życzy i dźwigać może, to nie moja sprawa.
              Ponieważ nikt nie zamierza pomóc mi w ewentualnym nieszczęściu w sposób namacalny i konkretny, to niech nie pcha paluchów w moje decyzje.
              • freakwave Re: Siła, hierarchia i podmiotowość płodu 08.07.11, 18:25
                no i prosta sprawa w zwiazku z tym wykazujesz prymitywna mentalnosc pozbywania sie problemu ubierajac ja w piekne pierduty na temat zapewniania godziwych warunkow i innych takich tam, a tak realnie wyglada to tak, nie chce chorego dzieciaka nie takiego zamawialam trzeba spuscic wode i starac sie dalej, wcale nie ma w tym nic z mysli na temat przyszlego zycia niepelnosprawnej osoby...
                druga sprawa to to, ze bycmoze pro choice jest wyborem fajnym, bo prymitywy nie beda sie mnozyc big_grin
                • aandzia43 Re: Siła, hierarchia i podmiotowość płodu 08.07.11, 19:26


                  > no i prosta sprawa w zwiazku z tym wykazujesz prymitywna mentalnosc pozbywania
                  > sie problemu ubierajac ja w piekne pierduty na temat zapewniania godziwych waru
                  > nkow i innych takich tam, a tak realnie wyglada to tak, nie chce chorego dzieci
                  > aka nie takiego zamawialam trzeba spuscic wode i starac sie dalej, wcale nie ma
                  > w tym nic z mysli na temat przyszlego zycia niepelnosprawnej osoby...

                  "Sprawa jest prosta" tylko dla ludzi z przerostem fantazji nad wyobraźnią i z niemożnością ogarnięcia złożoności tego świata. Czyli dla w pewnym sensie prymitywów. Dla całej reszty to są cholernie trudne i skomplikowane sprawy.
                  Nie masz bladego pojęcia o myślach kobiet decydujących się na aborcję. Mogę ci podpowiedzieć (choć zapewne nie mieści się to w twoim oglądzie świata), że myśli na temat przyszłego życia niepełnosprawnej osoby są w pewnych przypadkach dominujące.

                  > druga sprawa to to, ze bycmoze pro choice jest wyborem fajnym, bo prymitywy nie
                  > beda sie mnozyc big_grin

                  Niestety, "mnożą się" głównie prymitywy. Dzieci maja ci bardziej myślący i czujący. Te decydujące się na urodzenie chorego i te nie decydujące się.
                  • freakwave Re: Siła, hierarchia i podmiotowość płodu 08.07.11, 19:31
                    nie moja droga, sprawa jest prosta jest zlo i dobro czarne i biale nie ma nic pomiedzy i nauczmy sie nazywac rzeczy po imieniu, przyznawac sie do wlasnych wyborow w konkretny szczery sposob a nie ubierac je w nowomowe o przyszlych zyciach tych ktorych eksterminowalismy bo tak naprawde gowno na ich temat wiemy i nie dowiemy sie nigdy.
                    • aandzia43 Re: Siła, hierarchia i podmiotowość płodu 08.07.11, 19:52
                      Przyznaję się do swoich wyborów w konkretny, szczery sposób: dokonuję aborcji, bo nie stać mnie psychicznie na wychowywanie dziecka chorego, a nikt poza mną go nie zechce. Dokonuję hipotetycznie, bo fizjologicznie zaczynam być już za stara na ciąże i inne takie wybryku ;-P
                      W ocenie zero-jedynkowej aborcja jest czarna i zła. Ale ponieważ nie żyję czarno-białym matrixie fanatyków, czyli ludzi z pewnym organicznym defektem mózgu, nie pozwalającym im na inny, niż czarno-biały ogląd rzeczywistości, konstrukcja mojego świata nie wali się bezpowrotnie.
                      To, co nazywasz nowomową, jest problematyką starą, jak świat. Jesteś zapewne młody, mało oczytany i wydaje ci się, że wszystko, co ważne zaczęło się dzisiaj. No, tak w schyłkowej komunie ;-P
                      O przyszłych-niedoszłych życiach tych, cośmy ich wyskrobali wiemy (często z bardzo dużym prawdopodobieństwem), jak mogłyby one wyglądać. Bazujemy bowiem na wiedzy na temat tych, którzy się urodzili.
                      • freakwave Re: Siła, hierarchia i podmiotowość płodu 08.07.11, 20:54
                        sa rzeczy ktore podlegaja jedynie ocenie zerojedynkowej , jedna z takich rzeczy jest smierc, nie mozna byc troche umarlym albo troche zywym. a defekt mozgu trzeba miec aby tego nie zauwazac w kontekscie aborcji, piszesz o mnie zem mlody ja ci napisze stara a glupia big_grin i jestesmy kwita, trudno sie dyskutuje z kims o prymitywnym podejsciu do swiata w ktorym punkt widzenia zalezny jest od punktu siedzenia i wydaje mu sie ze zjadl wszystkie rozumy swiata bo jest w stanie przewidywac rzeczy do ktorcyh nigdy nie doszlo...
    • freakwave co do reszty to historia zna 07.07.11, 21:07
      wiele makabresek napisanych reka chirurgow i inszych lekarzy - popatrzcie chocby na szal lobotomii ktora wykonywano w najbardziej idiotycznych przypadkach np u 11 letniego chlopca ktory stwarzal problemy wychowawcze uncertain
      z tym wlasnie kojarzy mi sie pryzmusowa sterylka osob uposledzonych... jednak sa przypadki gdzie bez wahania bym sterylizowal baby ktore nie panuja nad wlasna plodnoscia krzywdzac przy tym swoje rodziny dzieci i same siebie - przyklad pani wozna mama rozyczki
      • iuscogens Re: co do reszty to historia zna 07.07.11, 21:54
        Mówiąc szczerze mnie takie podejście przeraża, coraz bardziej się przesuwa granica niepełnosprawności, która jest "uzasadnieniem" do usunięcia ciąży. Była ostatnio sprawa z zespołem Turnera. Chęć posiadania zdrowego dziecka jak najbardziej rozumiem, ale jest coś nieludzkiego w takim "dobieraniu" dzieci, tak aby dopasowały się do naszych wymagań.
        To takie podejście typowo konsumenckie jak w sklepie, zepsuty serek wyrzucam, zepsute dziecko też sad
        • freakwave Re: co do reszty to historia zna 07.07.11, 22:18
          popieram to co piszesz dokladnie, co innego w przypadku sterylki osob ktore nie szanuja swojej plodnosci jak pani wozna np
          • blimpka Re: co do reszty to historia zna 07.07.11, 22:49
            co innego w przypadku sterylki osob ktore nie
            > szanuja swojej plodnosci jak pani wozna

            Chciałabym tylko nieśmiało zauważyć, że partner pani Woźnej równie mało szanował swoją płodność. A o jego wazektomii (zabieg prostszy, tańszy, przeprowadzany ambulatoryjnie) nikt słowem nie pisnął. Ten schemat się powtarza w obu opisywanych aferach sterylizacyjnych - w Indiach oburzenie powstało dopiero jak się zabrali za panów. W Szwecji też tylko panie poszły pod nóż. Ciekawostka. Ale to taki trochę OT.
            • czarnaalineczka Re: co do reszty to historia zna 07.07.11, 22:51
              >
              > Chciałabym tylko nieśmiało zauważyć, że partner pani Woźnej równie mało szanowa
              > ł swoją płodność. A o jego wazektomii (zabieg prostszy, tańszy, przeprowadzany
              > ambulatoryjnie) nikt słowem nie pisnął.
              moze dlatego ze pani wozna miala wiecej dzieci niz pan wozny
            • freakwave Re: co do reszty to historia zna 07.07.11, 23:05
              tu problemem nie jest to ze ja wysterylizowali a nie jego, zrobili to dlatego ze dla niej kolejna ciaza bylaby zagrozeniem zycia, podwiazywanie faceta byloby bez sensu w tej sytuacji...
              • blimpka Re: co do reszty to historia zna 07.07.11, 23:14
                Czyli bezzębna pani Woźna po zylionie porodów jeszcze by kogoś nowego, mówisz, usidliła? Przerażacie mnie, mężczyźni.
                • freakwave Re: co do reszty to historia zna 08.07.11, 09:46
                  no coz, w takim towarzystwie uroda jakby gra drugorzedna role, wazne aby podupcyc, wiec mysle ze mialaby szanse wsrod calej rzeszy meneli ktorzy sie wokol krecili.
    • izabellaz1 Re: eugenika 07.07.11, 22:28
      O Szwecji było wiadomo od dawna smile
    • sarling Re: eugenika 07.07.11, 22:43
      Nie ważne czy eugenika zaczyna się na poziomie społeczności rodzinnej czy narodowej - decydowanie odgórne kto ma prawo żyć a kto nie, kto jest mniej lub bardziej wartościowy i pożądany - dla mnie jest nie do zaakceptowania. Boję się starości, myśląc, że teraz podejmuje się w ogóle dyskusję na ten temat.
      • blimpka Re: eugenika 08.07.11, 10:59
        > owej - decydowanie odgórne
        A widzisz - znowu pojawia się wyraz "odgórne". A czy kiedy matka (i ojciec) podejmują decyzję na temat usunięcia swojego dziecka to nie jest odgórne? Moim zdaniem jest.
        "Oddolna" jest tylko sytuacja, w której rodzice świadomi, że jest duże ryzyko przekazania poważnej choroby decydują się na wyeliminowanie SIEBIE (nie swoje dzieci) z puli genów. Znam zresztą takich ludzi (ona jest nosicielką genu kodującego chorobę Duchenne'a).

        Boję się star
        > ości, myśląc, że teraz podejmuje się w ogóle dyskusję na ten temat.

        Ta obawa chyba nie jest bezpodstawnasad
      • nasturcja0-1 Re: eugenika 08.07.11, 13:15
        Nie bój żaby, przecież nie dostaniesz na starość zastrzyku z trucizną na siłę smile
        • ceide.fields Re: eugenika 08.07.11, 13:23
          Kto wie, jeśli wejdą w życie tak tu podziwiane "europejskie" standardy eutanazyjne, może się okazać, że wierząca spadek kochana rodzina uzna że twoje cierpienia związane ze starością są niewyobrażalne i w związku z tym należy je skrócić.

          Uczynny lekarz i prawnik, którzy przygotują odpowiednie papiery wskazujące, że czarne jest biale i na odwrót, zawsze się znajdą wink
          • kropkacom Re: eugenika 08.07.11, 18:32
            Żądanie przez pacjenta eutanazji musi być dobrowolne i powinno utrzymywać się przez z góry określony czas, nie może być spełnione, jeżeli osoba jest pod wpływem narkotyków, cierpi na zaburzenia psychiczne lub pozostaje pod wpływem innych osób.
            • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 18:39
              w teorii oczywiscie w praktyce popatrz na analogiczny pryzklad cesarskich ciec - jest to operacja wykonywana w celu wydobycia dziecka obarczona duzo wiekszym ryzykiem dla matki niz porod sn, nie powinno sie wykonywac jej na zyczenie, jednak w odpowiednich PANSTWOWYCH placowkach przy pomocy odpowiednio skorumpowanych lekarzy prawo jakos sie nagina i baby placa i maja cesarke bez wskazan...
              • kropkacom Re: eugenika 08.07.11, 18:56
                W jakiej teorii. To są przepisy jednego z państw europejskich w sprawie eutanazji. To jest praktyka i konkrety. Żadne wieszczenie, gdybanie, nawet nie scenariusz wydumanego filmu i tak dalej.
                • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 19:19
                  poczytaj o lowcach skor...
                  teoria w sensie prawo sobie a zycie sobie smile
                  • kropkacom Re: eugenika 08.07.11, 19:21
                    Tia...
        • sarling Re: eugenika 08.07.11, 19:14

          > Nie bój żaby, przecież nie dostaniesz na starość zastrzyku z trucizną na siłę

          Dziś nie, ale za jakiś czas, "oświecone i postępowe" środowiska mogą przeforsować ustawę, pozwalającą rodzinie lub instytucji jakiejś zdecydować, czy schorowany dziadek lub męcząca babcia jest jeszcze pożądanym członkiem spoleczeństwa czy nie i wtedy - można będzie taką osobę w literze prawa usunąć.
          • kropkacom Re: eugenika 08.07.11, 19:20
            Dlaczego nie możesz się odnieść do tego co się dzieje w państwach gdzie eutanazja jest usankcjonowana. Nie szerzmy jakiś wizji za którymi stoją nasze własne demony.
            • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 19:22
              u nas aborcja jest prawnie usankcjonowana i co - podziemie kwitnie, przyklad z naszego podworka smile
              • aandzia43 Re: eugenika 08.07.11, 19:28
                U nas aborcja nie jest wykonywana nawet w przypadkach, kiedy prawo ją gwarantuje.
                • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 19:33
                  widzisz masz potwierdzenie big_grin
                  jest wykonywana natomiast w przypadkach kiedy prawo jej zabrania ot i ludzka rzecz, mordujemy dla wygody
                  • aandzia43 Re: eugenika 08.07.11, 19:53
                    Chyba już ci się z lekka pierdaczy.
                    • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 20:55
                      chyba tobie sie z lekka pierdaczy
              • kropkacom Re: eugenika 08.07.11, 19:30
                Obecna ustawa sankcjonuje aborcję w trzech bardzo konkretnych sytuacjach. Nie ma legalnej aborcji na życzenie.
                • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 19:34
                  obecna ustawa jest przepisem prawnym wiec prawnym usankcjonowaniem pewnych zachowan, podziemie pokazuje to w jaki sposob prawo jest w spoleczenstwie przestrzegane...
                  • kropkacom Re: eugenika 08.07.11, 19:46
                    Chyba się pogubiłeś. Polska ustawa aborcyjna jest bardzo restrykcyjna. Dla tego jest podziemie. Zaostrzenie tej ustawy wzmocni dodatkowo podziemie. Tak samo było z eutanazją na przykład w Holandii. Legalizacja to nie tylko danie jakiś możliwości ale też kontrola.
                    • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 20:56
                      kontrola tego co legalne to co nielegalne np eksterminacja bogatej babci na zyczenie wnusia za odpowiednia oplata odbywac sie bedzie w podziemiu, w papierach morderstwo spokojnie ujdzie jako zyczenie starszej schorowanej pani, a doktory swoja dzialke dostana ;d
          • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 19:20
            oczywiscie aby ulzyc jej w cierpieniach tak jak temu choremu abortowanemu dziecku big_grin
            pieprzona hipokryzja wygodnickich nowomodnych mordercow smile
            • kropkacom Re: eugenika 08.07.11, 19:32
              Hipokryzją pisanie takich rzeczy i kończenie ich zadowoloną emotikonką.
              • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 19:35
                sarkazm kotku tongue_out
                • kropkacom Re: eugenika 08.07.11, 19:40
                  Mówisz?
                  • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 20:57
                    pisze wink
      • aandzia43 Re: eugenika 08.07.11, 19:35
        Boję się star
        > ości, myśląc, że teraz podejmuje się w ogóle dyskusję na ten temat.

        Ja też się boję starości. Miedzy innymi dlatego, że jeśli zmęczona chorobą i cierpieniem zechcę odjeść z tego świata na własne życzenie to będę musiała cichcem gromadzić odpowiednie substancje, żeby samobójstwa kulturalnie dokonać. A nie wiem, czy będę miała siłę i środki na takie działania.
        • freakwave Re: eugenika 08.07.11, 20:57
          moze juz zacznij ;d
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka