Dodaj do ulubionych

Prawo do życia

04.10.16, 22:31
Bardzo mądra wypowiedź senatora Libickiego. Szkoda, że tak mało jest podobnych wypowiedzi.

"Jestem kaleką…


Rozumiem, że według nomenklatury pani Bakuły, to ja właśnie – będąc osobą z niepełnosprawnością od urodzenia – jestem taką kaleką. Pragnę więc Hannę Bakułę poinformować, że ja swoje życie uważam za bardzo udane. I że bardzo, bardzo wiele osób niepełnosprawnych, które znam, mimo ogromnych trudności i dużo cięższej od mojej sytuacji życiowej – też je za takie uważa.

Pani Hanna Bakuła była łaskawa wypowiedzieć się dla portalu Pudelek. Stwierdziła, że jeśli zostaną wprowadzone w życie rozwiązania z projektu Społecznego Komitetu „Stop aborcji”, to będziemy mieli – to cytat – „kupę kalek, bękartów, i dzieci z wadami” (tutaj można znaleźć odnośnik do stosownego materiału filmowego z wypowiedzią Hanny Bakuły:
www.pudelek.tv/video/Hanna-Bakula-o-Czarnym-Protescie-Jezeli-odpuscimy-to-bedzie-kupa-kalek-bekartow-i-dzieci-z-wadami-13601/).

Muszę powiedzieć, że ta wypowiedź – delikatnie mówiąc – zrobiła na mnie wrażenie. Bo do tej pory, chodź jestem radykalnie po przeciwnej stronie, niż uczestniczki i uczestnicy „Czarnego Marszu”, to staram się zrozumieć ich motywację. Choćby dlatego, że wśród nich mam wielu znajomych i przyjaciół. W tym przypadku jest jednak inaczej. Hanna Bakuła mówi bowiem jasno, że traktuje aborcję jako – po prostu – najzwyklejsze narzędzie do stosowania selekcji. Do stosowania eugeniki.

Zadziwia mnie też w jej ustach słowo bękart. Bo przecież jest to dawne i brzydkie określenie kogoś, kto jest owocem wolnego związku. A przecież środowiska, z którymi pani Bakuła tak bardzo jest związana, tyle mówią o potrzebie uregulowanie związków partnerskich. O tym ile w tych związkach przychodzi na świat dzieci. A tu oto – bez żenady – te dzieci obraża. Jedynym usprawiedliwieniem dla tej wypowiedzi może być więc tylko to, że Hanna Bakuła zwyczajnie nie wie co mówi…

I ostatnia kwestia. Hanna Bakuła narzeka, że zaostrzenie przepisów aborcyjnych zaskutkuje narodzinami „kupy kalek”. Otóż rozumiem, że według nomenklatury pani Bakuły, to ja właśnie – będąc osobą z niepełnosprawnością od urodzenia – jestem taką kaleką. Pragnę więc Hannę Bakułę poinformować, że ja swoje życie uważam za bardzo udane. I że bardzo, bardzo wiele osób niepełnosprawnych, które znam, mimo ogromnych trudności i dużo cięższej od mojej sytuacji życiowej – też je za takie uważa.

Na koniec wreszcie. Dozgonnie wdzięczny jestem i będę moim rodzicom, że 45 lat temu nie słuchali rad pani Hanny Bakuły, ani osób podobnie do niej myślących…"

jflibicki.blog.onet.pl/2016/10/04/jestem-kaleka/
Obserwuj wątek
    • andrzej585858 Re: Prawo do życia 18.11.16, 08:59
      Kolejny komentarz senatora Libickiego. Bardzo trafny, a jednocześnie bardzo gorzki. Pojawia się w tym momencie pytanie, czy tak ma własnie wygladać postęp i nowoczesność?


      "Andrzej Mleczko i działaczka mojej partii jak Hanna Bakuła…


      Oba te wypadki uważam za przejaw przekroczenia jakichkolwiek norm cywilizowanego świata. Za kompletny brak kultury. Za przejaw barbarzyństwa.

      Tak już tylko dla porządku. W ostatnim czasie wydarzyły się dwa smutne incydenty. Incydenty podobne do głośnej wypowiedzi Hanny Bakuły.

      Oto, w ostatnim numerze Polityki, pojawił się rysunek Andrzeja Mleczki, w którym szydzi on z osób niepełnosprawnych. Z rysunku tego ma wynikać kpina z tego, że ktoś mógł przyjść na świat wyłącznie z tego powodu, że jego matka „połakomiła się” na 4000 zł. Z kolei niestety działaczka mojej partii szydziła z niepełnosprawnego synka ministra Jakiego.

      Oba te wypadki uważam za przejaw przekroczenia jakichkolwiek norm cywilizowanego świata. Za kompletny brak kultury. Za przejaw barbarzyństwa. I niestety – za świadomy bądź nie – przejaw oswajania opinii publicznej ze stosowaniem zasad eugeniki, gdy chodzi o ludzkie życie…"

      jflibicki.blog.onet.pl/2016/11/17/andrzej-mleczko-i-dzialaczka-mojej-partii-jak-hanna-bakula/
      • andrzej585858 Re: Prawo do życia 21.11.16, 19:15
        Brak słów:

        "Rada Stanu, najwyższy organ francuskiego sądownictwa uznała, że nie wolno w Republice Francuskiej publikować spotów, reklam itp. z ... uśmiechniętymi dziećmi z zespołem Downa. Dlaczego?

        Rada uznała, że publikacja uśmiechniętych buziek dzieci z zespołem Downa jest niewłaściwe, ponieważ takie wyrażanie szczęścia "prawdopodobnie narusza spokój sumienia kobiet, które legalnie dokonały innych osobistych wyborów".

        To nie żart, to dzisiejsza Francja, kraj który stacza się prosto do piekła. "

        telewizjarepublika.pl/to-po-prostu-obrzydliwe-francja-zakazala-usmiechac-sie-dzieciom-z-zespolem-downa,40934.html
        • andrzej585858 Re: Prawo do życia 24.01.17, 14:36
          Mozna tylko podziwiać odwagę nowego prezydenta USA. Jedna z pierwszych decyzji jest wspaniałym krokiem na drodze obrony życia:

          "Prezydent USA Donald Trump przywrócił zakaz finansowania zagranicznych aborcji z funduszy federalnych. Wprowadzony on został w 1984 r. przez prezydenta Ronalda Reagana.



          Obowiązywał, gdy rządzili prezydenci republikanie, znoszono go, gdy rządzili demokraci. Poprzednio zniósł go w 2009 r. Barack Obama.


          Od tej pory federalne fundusze nie będą mogły być przekazywane zagranicznym organizacjom pozarządowym, które dokonują aborcji lub ją promują.



          Trump podjął tę decyzję dzień po przypadającej 22 stycznia 44. rocznicy decyzji Sądu Najwyższego USA, legalizującej aborcję w tym kraju i cztery dni przed dorocznym Marszem na rzecz Życia w Waszyngtonie.



          Republikanie z zadowoleniem przyjęli decyzję Trumpa. - Życie jest cennym i świętym darem i powinniśmy robić wszystko, co w naszej mocy, by je chronić - powiedział Michael Burgess, przewodniczący podkomitetu ds. zdrowia w Izbie Reprezentantów. Wyraził nadzieję na dalszy rozwój polityki obrony życia.



          Z kolei demokraci skrytykowali decyzję Trumpa jako wyraz "niebezpiecznej obsesji" cofania praw reprodukcyjnych. Zdaniem senator Jeanne Shaheen prezydent "zignorował dekady badań naukowych, faworyzując ideologiczną politykę wobec kobiet i rodziny".



          W 2016 r. w budżecie Stanów Zjednoczonych przewidziano 607,5 mln dolarów na - jak to określono - opłacanie zdrowia reprodukcyjnego na świecie. Obecnie od tych funduszy zostaną odcięte takie organizacje jak International Planned Parenthood Federation (Międzynarodowa Federacja Planowanego Rodzicielstwa), działająca w ponad 180 krajach.."

          www.deon.pl/wiadomosci/swiat/art,27437,trump-zakazal-finansowania-organizacji-promujacych-aborcje-zagranica.html
          • andrzej585858 Re: Prawo do życia 15.03.17, 14:24
            W jaki sposób nasze rodzime elity liberalno-lewicowe definiują znaczenie słowa "tolerancja" - oto przykład:

            "Wicepremier minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin wyraził zaniepokojenie, że władze kilku polskich uniwersytetów zakazały organizacji w swoich murach wykładu prawniczki, działaczki ruchu anti-choice Rebecki Kiessling. Drogą do prawdy jest dialog - ocenił.

            "Z niepokojem i smutkiem przyjąłem informację, że władze kilku polskich uniwersytetów wydały zakaz zorganizowania w swoich murach wykładu Pani Rebecki Kiessling - amerykańskiej prawniczki i działaczki ruchu pro-life" - napisał Jarosław Gowin w stanowisku dotyczącym wolności słowa na polskich uczelniach.

            Odwołane wykłady

            Wykłady Rebecki Kissling, organizowane przez Ordo Iuris, miały się odbyć na uczelniach w różnych miejscach Polski. Spotkało się to z protestami części studentów. Wykład odwołano niemal wszędzie - na Uniwersytecie Warszawskim, Jagiellońskim i Wrocławskim. Działaczkę przedstawiono jako "poczętą w wyniku gwałtu i uratowaną ze względu na ówczesny zakaz aborcji amerykańską prawniczkę i mówczynię pro-life.


            Misją uniwersytetu jest dążenie do prawdy. Droga zaś do niej to dialog, ścieranie się przeciwstawnych, racjonalnie uzasadnionych stanowisk, szacunek dla wolności myśli i pluralizmu. Z przykrością muszę stwierdzić, że decyzję władz wspomnianych uniwersytetów odbieram jako zaprzeczenie tych wartości. Konstytucyjna zasada autonomii uczelni służy poszerzaniu wolności badań naukowych oraz wolności słowa. Powinna być gwarancją dla szerokich swobód, a nie narzędziem do ich ograniczania

            - skomentował Gowin. Zdaniem ministra na polskich uczelniach zdarzają się wykłady czy pokazy artystyczne, które "przekraczają najbardziej elementarne tabu zachodniej cywilizacji, a w istocie uderzają w ogólnoludzkie wartości". "Niezależnie od tego, na jak ciężką próbę wystawia to moje poczucie smaku i zmysł prawdy, konsekwentnie wstrzymywałem się od interwencji - w duchu szacunku dla autonomii uczelni i wolności akademickiej. Trudno jednak, bym milczał, gdy zasadom tym sprzeniewierzają się - w mojej ocenie - ci, którzy powołani są do roli ich strażników" - ocenił.
            Tym bardziej, że chodzi o ludzkie życie

            "Jest to dla mnie tym bardziej nie do zaakceptowania, że w przypadku wykładu Pani Kiessling mamy do czynienia nie z prezentacją argumentów na rzecz któregoś ze stanowisk skrajnych, lecz z obroną najprostszej wartości: ludzkiego życia. Z poglądami Pani Kiessling można się zgadzać lub nie, lecz zabranianie ich artykułowania jest niczym innym jak cenzurą" - napisał.

            Gowin zaznaczył, że jego głos to głos "w obronie fundamentalnej dla uniwersytetu, zasady wolności myśli i słowa". Dodał też, że jest to "wyraz troski, by polskie uczelnie nie zostały poddane ideologicznemu dyktatowi". Minister podziękował wszystkim, zwłaszcza organizacjom studenckim, "za jasne wyrażenie sprzeciwu wobec praktyki, która niszczy ducha prawdy."

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21499420,chce-zakazac-przerywania-ciazy-z-gwaltu-gowin-o-odwolaniu-jej.html#BoxNewsLink&a=66&c=61

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka