Dodaj do ulubionych

Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ?

17.07.11, 13:17
No dobrze a co robicie dla siebie , swojego ciała , wyglądu ,jeśli dziś lekkim obciachem staje się perfekcyjne prowadzenie domu, ciągłe sprzatanie ,krzatanie, codzienne gotowanie. Zajmujecie się sobą skrupulatnie , czy też dystans -olewka bo przy tym też jest w końcu harówka.
Ja codziennie mycie włosów z odżywką nałożoną na minimum 30 min + układanie.
Mycie ,tonizowanie, nawilżanie skóry , krem pod oczy , raz na 4 dni maska oczyszczająca lub odżywiająca ,mam też produkt do codziennej eksfoliacji , którego uzywam co drugi dzień by skóra byla jasna i promienna.Oczywiscie wykonuję każdego dnia makijaż.
Codziennie depilacja tzn golenie kończyn pach bikini.
Co tydzien maniciure z usuwaniem skórek , zajmowanie się płytką , co 3 dni zmywanie i zmiana lakieru. Stopy raz na tydzien pełny pediciure ze scieraniem naskórka + malowanie paznokci. Oczywiscie kilka razy dziennie krem na dłonie , na noc codziennie maść na pięty.rano i wieczorem po prysznicu balsam na ciało + ujedrniające kremy na pupę i uda.
Co 3 dni regulacja brwi. To jest mój standard minimum tak na szybko. Niby pierdnięcie a wymaga nakładu pracy.
Obserwuj wątek
    • lila1974 Jestem twoją fanką!!! 17.07.11, 13:42
      Tekst drukuję i przyklejam na lustrze w łazience! smile
    • aneta-skarpeta Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 13:55
      zastanawiam sie w jakim rzeba miec stanie wlosy, zeby wymagaly codziennie odzywki na 30 min
      i codzienna depilacja? i regulacja brwi?

      wink
      • czarnaalineczka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 13:59
        moze sie w nocy zmienia w wilkolaka tongue_out
        • claudel6 Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 22:37
          big_grinDDDDD
      • tezee Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:05
        Hymm włosy przetłuszczające się więc wymagajace częstego mycia , mogłabym je przetrzymać 2 -3 dni i nikt by nie padl pewnie ale ja bym czuła że są nieświeże myję codziennie i nakładam odzywke nawiżającą od połowy długości bo jak każda babka farbująca mam tendencje do przesuszania w tych partiach no i wtedy wygladają perfekcyjnie. jasne mogłabym tego w sumie nie robić nikt by nie umarł to tak jak z myciem sracza , ale ja lubie mieć komfort bardzo dobrze wyglądających włosów bo one robią 75 % ogólnego wyglądu.
        • czarnaalineczka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:06
          mycie ok
          ale z ta odzywka to cos nie tak
          moze ci lepsza potrzebna
          dobierz u fachowca
        • aneta-skarpeta Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:24
          ja sie nie czepiam mycia codziennego, bo jak ktos musi to musi
          ale ja mam naprawde suche wlosy, czego nie widac i odzywe na 30 min nakladam max raz w tyg, przy yciu nakladam na chwile

          i sa lsniące

          moze Ci sie tak przetłuszczaja, bo sa przeciazone odzywką?
        • adwarp Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 17:33
          może przetłuszczanie jest efektem zbyt częstego nakładania odżywki?
          • rybka.marcowa Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 09.08.11, 20:19
            Na bank od tego.Pracuję z dobrą fryzjerką więc trochę się nasłucham o pielęgnacji włosów.
            Maska raz na tydzień i jeśli włosy mają tendencję do przetłuszczania to tylko na końcówki(ewentualnie od połowy,nie na skórę )
    • deszcz.ryb Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 13:57
      Nie, my nie mamy takiej obsesji wink
    • czarnaalineczka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:00
      idz do normalnej fryzjerki i pogadaj o pielegnacji wlosow
      krzywde se robisz uncertain
      • tezee Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:08
        Dbam o ich wygląd te zabiegi sprawiają ze włos wygląda super jest świeży nawilżony błyszczący tak jak pisałam nic by sie nie stało jakbym nie umyła nie nałozyła maski ale efekt wizualny niebo a ziemia.
        A co zarastania , no cóz jestem normalną babą która ma agrest jak się nie wydepiluje ,odsłaniam ciało , mąż mnie dotyka , tez musze miec komfort wiec się golę ,zabieg bezbolesny i efekt gładkosci od razu.
        • tezee Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:12
          Ale chwila to miał być wątek o mnie ? Chyba nie.
          Chciałam sie dowiedziec czy te co nie dbają skrupulatnie o chatę , dbają skrupulatnie o siebie.
          I jeszcze raz powtarzam tak jak z myciem podłogi czy sracza nic sie nie stanie jak nie zetrzemy według pięty , nie wyregulujemy brwi , nie zadbamy o siebie w sposób zaplanowany ale efekt jest po prostu zauważalny.kwestia wyboru
          • deszcz.ryb Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:22
            Dbam o siebie i o chatę zrywami - jak mi się chce, to sprzątam [wtedy bardzo porządnie, niemal pedantycznie], a jak mi się nie chce, to nie sprzątam albo ograniczam się do niezbędnego minimum. To samo przy dbaniu o siebie - jak gdzieś wychodzę do ludzi, to jednak staram się wyglądać jak człowiek [jak mam ekstra okazję, to oczywiście staram się też ekstra wyglądać] a jak wiem, że 2 dni nigdzie nie będę wychodzić to z wielką przyjemnością się zapuszczam. smile Znaczy oczywiście myję się codziennie tongue_out ale makijażu nie robię, łażę w dresach i ogólnie wyglądam nieciekawie. Ale za to jakie to przyjemne wink
        • figrut Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:13
          > Dbam o ich wygląd te zabiegi sprawiają ze włos wygląda super jest świeży nawilż
          > ony błyszczący tak jak pisałam nic by sie nie stało jakbym nie umyła nie nałozy
          > ła maski ale efekt wizualny niebo a ziemia.
          Jak by wyglądały Twoje włosy, gdybyś je TYLKO umyła bez nakładania jakichkolwiek odżywek ?
          • tezee Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:18
            Piszę ci że stosuję koloryzację w kremie więc włosy maja tendencje do wysychania w dolnych partiach. jakbym nie nałozyła maski nie byłyby sypkie , lśniące odpowiednio nawilzone tylko porowate jak to zawsze gdy od ostatniego farbowania minęły już dwa tyg. mozna z tym żyć ale ja wolę mieć ładne włosy codziennie a to wymaga minimum wysiłku w tym wieku.
            Widzę ze tendencja jest taka że ani planowo nie dbacie o dom ani o siebie tongue_out
            czekam na dalsze wpisy
            • tezee Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:22
              tzn sorry to nie jest maska , to jest odżywka i można ją stosować dowolnie często.
              tresciwej extra maski nie nakladam żeby była jasność, a w ogóle to już proszę mnie nie pytać o szczegóły, nie piszę o sobie tylko czekam na wypowiedzi innych wink
            • figrut Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:25
              > Piszę ci że stosuję koloryzację w kremie więc włosy maja tendencje do wysychani
              > a w dolnych partiach. jakbym nie nałozyła maski nie byłyby sypkie , lśniące odp
              > owiednio nawilzone tylko porowate jak to zawsze gdy od ostatniego farbowania m
              > inęły już dwa tyg.
              To znaczy, że te odżywki nic nie dają. Moje włosy są błyszczące i wyglądają zdrowo mimo tego, że wyłącznie je myję i nakładam raz na 2-3 tygodnie na godzinę maseczkę z żółtka, oliwy i cytryny na włosy. Po samym umyciu i rozczesaniu wyglądają bardzo zdrowo. Rozjaśniam je nieco i stosuję szampon koloryzujący.
            • aneta-skarpeta Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:32
              ja przeszłam z prawie czarnych wlosów na jasny rody wiec mialam bardzo zniszczone wlosy, raz w miesiacu je farbuje, bo nie lubie odrostow, wtedy mam profesjonalna regeneracje. przy kazdym myciu uzywam odzywki na chwile
              raz w tyg sobie robie dzien kosmetyczny- maska na długo, maseczki, pegicure. moze uzywam leszych kosmetykow po psorstu, bo ja sobie nie wyobrazam w jakim trzeba miec stanie wlosy, zeby wymagalay codziennie, regularnie maski na 30 min- ja tak robilam zaraz po dekoloryzacji przez jakies 2 tygodnie

              a wlosy mam sypkie i lsniące- co prawda krótkie

              2 razy w tyg maska na twarz mo mam skore naczynkową- bardzo sklonna do podraznien

              nie musze regulowac brwi co 3 dni- choc mam zawsze wyregulowane

              jakby mi rosly wlosy z taka predkoscia jak u Ciebie to bym je laserowo usuneła- ja mam liche i rosna strasznie wolno wiec mi sie nie chce

              wiec jak dla mnie to nie umiesz sobie tego wszystkiego zgrabnie zorganizowac
              • tezee Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:42
                Lubię mieć idealny efekt to wszystko ,najmniejsze włosiwo usunięte , ciało gładkie nawilżone , włosy wyglądające b.dobrze.
                nie wiem jak mam to zobrazowac nie kumatym ?perfekcyjna pani domu bedzie czyscić szczoteczką do zebów fugi by mieć mieć idealny efekt , a inna baba puknie się w czoło że ta och-uj-ała bo powinna olac albo se zrobić czarną fugę zamiast białej przy tych kafelkach itd
                • deszcz.ryb Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:45
                  >perfekcyjna pani domu bedzie czysci
                  > ć szczoteczką do zebów fugi by mieć mieć idealny efekt , a inna baba puknie się
                  > w czoło że ta och-uj-ała bo powinna olac albo se zrobić czarną fugę zamiast b
                  > iałej przy tych kafelkach itd

                  A MĄDRA pani domu kupi sobie płyn z chlorem, popsika na fugi co tydzień, zmarnuje 5 minut i ma taki sam efekt, jak ta zaharowana perfekcyjna tongue_out
                  • ca.melia Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 16:22
                    > A MĄDRA pani domu kupi sobie płyn z chlorem, popsika na fugi co tydzień, zmarnu
                    > je 5 minut i ma taki sam efekt, jak ta zaharowana perfekcyjna tongue_out

                    no to ja nie w temacie, ale co to za płyn???!!! Błagam powiedzsmile

                    Bo ja oczywiście jestem mądratongue_out i leniwa (nie da się zaprzeczyć) a czyszczenie fug mnie do pasji doprowadza (a mam 3 lazienki wiec jest co robić)
                    • majenkir Re: 17.07.11, 16:33
                      ca.melia napisała:
                      > czyszczenie fug mnie do pasji doprowadza


                      No to nie czysc! A takiego cudownego plynu w ogole nie ma.
                    • czarnaalineczka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 16:37
                      big_grin lol
                      plyn z chloerm to kazdy plyn ktory zawiera chlor
                      moze byc cos do kibla a moze wybielacz do tkanin
                      rozcienczasz psikasz/ polewasz
                      potem wystarczy umyc sama woda

                      ale pytanie po co ?
                      jak chchesz sie popisac przed goscmi czy tesciowa
                      to kilka godzin przed przyjsciem smarujesz fugi zwyklym korektorem w dlugopisie tongue_out
                      (a najlepiej kazesz to zrobic dzieciom albo mezowi )
                      i masz piekne snieznobiale fugi tongue_out
                      • deszcz.ryb Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 16:45
                        > jak chchesz sie popisac przed goscmi czy tesciowa
                        > to kilka godzin przed przyjsciem smarujesz fugi zwyklym korektorem w dlugopisie
                        > tongue_out
                        > (a najlepiej kazesz to zrobic dzieciom albo mezowi )
                        > i masz piekne snieznobiale fugi tongue_out

                        Dobry sposób big_grin
                      • ca.melia Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 17:04
                        Boskiesmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • deszcz.ryb Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 16:44
                      Nie wiem, czy mogę tu zareklamować taki płyn i czy mnie nie wytną tongue_out ale co tam. "Cudowny" płyn nazywa się "HG łazienka środek do usuwania pleśni" [chociaż zastanawiam się, czy zwykły chlor nie dałby takiego samego rezultatu, ale nie próbowałam].

                      Szczerze mówiąc, jakbym sama nie używała, to bym nie uwierzyła tongue_out ale naprawdę nie muszę nic szorować. Popsikam i to czarne świństwo samo znika. Łazienka później przez 2 godziny jedzie chlorem, ale coś za coś.
                      • ma.malina Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 11:08
                        A gdzie kupujesz ten cudowny środek ?
                • aneta-skarpeta Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:45
                  ty widzisz skrajnosci, a ja jestem kobieta srodka

                  lubie byc zadbana, ale nie lubie zeby mi to przyslanialo zycie

                  lubie miec czysto, ale nie musze miec tak czysto, zeby moc jesc z podlogi

                  jesli lubisz miec gladkie cialo to nie wiemc zemu meczysz sie z codzinenym goleniem- laser by zalatwil wszystko

                  sa jeszcze inne metody trwalej depilacji

                  wtedy masz ogromną ilosc czasu zaoszczedzoną
                  • tezee Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:52
                    Kochane w teorii to mozna owszem truć że samo się robi albo małym nakładem pracy , niestety tak nie jest , owszem można sobie jakos ulatwiać przy użyciu dopowiednich środków ale jakiegoś nakladu pracy to kosztuje czy chodzi o dom czy o własne ciało taki lajf. Nie wierze ze nic nie robicie w domu ( ew. prawie nic ) i macie fajnie ,nic nie robicie ze sobą i wyglądacie fajnie.
                    • aneta-skarpeta Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:53
                      ale czytac ze zrozumieniem to nie umiesz prawda?
                      bo ja napisalam dokladnie co robie przy sobie i nie jest to NICwink
                    • deszcz.ryb Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 15:05
                      No przecież ci napisałam, że od czasu do czasu napada mnie demon sprzątania i wtedy mieszkanie lśni [owszem, wtedy używam szczoteczki do zębów do fug!]. Ale przez większą część życia wolę żyć przyjemnie i nie przemęczać się sprzątaniem, zwłaszcza, że po tych seansach pracowitości NIE MA TAKIEJ POTRZEBY i wystarczy psiknięcie chlorem. Tak samo z wyglądem - raz na jakiś czas wyglądam przebojowo, ale na co dzień NIE MA POTRZEBY żebym miała jak ty np. nakładać codziennie odżywkę na włosy, golić pachy, nakładać maseczkę na twarz i tracić przy tym tyle czasu. Dla mnie takia codzienna harówka [nieważne, czy związana z mieszkaniem, czy z dbaniem o urodę] to zwykła obsesja i tyle.
            • nanuk24 Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 17:12
              Och, no tak, bo jak ktos nie naklada codziennie maski na wlosy na pol godziny to juz nie dba o siebietongue_out
              Tez farbuje regularnie wlosy, tez maja tendencje do przesuszania, a jednak, bez tej codziennej polgodzinnej maseczki moje wlosy sa zdrowe i lsniace - bo znam inne metody pielegnacji.
    • spicy_orange Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:13
      > To jest mój standard minimum tak na szybko. Niby pierd
      > nięcie a wymaga nakładu pracy.

      aż mi się brwi podniosły. Samo golenie nóg zajmuje mi godzinę. Raz na tydzień wystarczy wink

      > rano i wieczorem po prysznicu balsam na ciało + uj
      > edrniające kremy na pupę i uda.

      rano mycie miejsc strategicznych, wieczorem prysznic a balsam raz na miesiąc jak mi się akurat chce i przypomni.

      mycie włosów raz na 3-4 dni, bez odżywki i układania - same się kładą, najwyżej rano trochę pianką przelecę te kosmyki co odstają od reszty.

      Zawsze rano mycie twarzy, krem pod oczy i krem z filtrem (nie mam zmarszczek więc nie używam nic specjalistycznego, latem byle filtr był, w zimie tłusty zimowy). Wieczorem staram się pamiętać nałożyć krem na noc z witaminami - zwykle mi się nie chce, więc tylko myję twarz (wodą z żelem do ciała - pod prysznicem).

      Makijażu nie robię. Czasem w lecie - jak mam warstwę tapety to nie widać że jestem pod spodem czerwona z gorąca wink Paznokcie bez komentarza, stopy raz w tygodniu dokładnie ścieram, co dzień moczę w solach bo mi puchną. Brwi jak zauważę, ze zarastają to i podrównam, maseczek nie używam, peeling twarzy jak akurat rano mam 2 minutki więcej to robię, a ciała raz w tygodniu taki sypany z worka, co się go miesza z żelem pod prysznic wink aaa i jeszcze co dzień żel z kasztanowca - smaruję nim całe łydki bo spuchnięte. I jak mi się przypomni to żel do biustu (jakoś nie umiem sobie wyrobić nawyku, żeby co dzień)
      • spicy_orange Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:17
        teraz doczytałam, że to wątek dla tych co nie dbają o chatę ale dbają o siebie. Kurcze, to ja się nie łapię. Sory, już mnie nie ma wink
        • tezee Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:26
          Nie , to wątek z zapytaniem ogólnym czy dbacie i jakie są proporcje.
          • truscaveczka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 17:16
            10% dbania o chatę, 20% dbania o ciało, 40% dbania o umysł, 30% nieprzejmowania się - dla zdrowia i higieny.
      • majenkir Re: 17.07.11, 16:35
        spicy_orange napisała:
        > aż mi się brwi podniosły. Samo golenie nóg zajmuje mi godzinę.


        Chyba zartujesz?
        • spicy_orange Re: 17.07.11, 17:02
          nie, nie żartuję sad golę nogi od czubków palców aż po samą d*pę za przeproszeniem. Po tygodniu włosy są już długie i zapychają mi maszynkę (jedno pociągnięcie po nodze i wybieranie kłaków z maszynki=powtarzać do skutku). Jak próbowałam golić częściej (krótkie włoski), to kończyło się krwawieniami (to chyba od wrastających włosów - robi się wypukłość i maszynką jak to przejedziesz to zaczyna lecieć krew). Jakbym próbowała co dzień golić (jak założycielka wątku) to miałabym niezłą jatkę na nogach (nowe wrastające włosy plus zdzieranie maszynką strupków po goleniu z wczoraj) brrr.. Po kremach dostaję wysypki, laser nic mi nie pomoże, a woskowanie starcza na 2 tygodnie, więc wolę raz w tygodniu się przemęczyć. Do tego nogi mi bardzo puchną, czasem łydki mam tak nabrzmiałe że nie mogę nogi zgiąć - to mi tez nie ułatwia roboty. Przyjmuję swoje życie z dobrodziejstwem inwentarza, ale ze względu na różne ograniczenia nie byłabym w stanie (nawet jakbym miała chęci) poświęcać tyle czasu na tego typu pielęgnację co autorka (za to co dzień robię inne rzeczy związane z wyglądem, których wy nie musicie i tez mi to zajmuje trochę czasu)
          • tezee Re: 17.07.11, 17:07
            to jakis specyfik dla poślizgu stosuj , żel do mycia ciała ,jakąś emulsję apteczną , zmieniaj za każdym razem maszynkę.
            • spicy_orange Re: 17.07.11, 17:10
              > to jakis specyfik dla poślizgu stosuj , żel do mycia ciała ,jakąś emulsję aptec
              > zną , zmieniaj za każdym razem maszynkę.

              myślisz że ja na sucho? big_grin o mój Boże, to by dopiero było :o A ostrza zmieniam po każdej nodze, znaczy na miesiąc 8 sztuk idzie (4 golenia po 2 ostrza na golenie)
              • tezee Re: 17.07.11, 17:14
                podejrzewam że na wodzie próbujesz a to nie zawsze działa , spróbuj jakąs emulsją płynem może hipoalergiczną pianką do męskiej twarzy - potraktować kończynę.
                • spicy_orange Re: 17.07.11, 17:23
                  aaaa, źle się wyraziłam. Mówiąc "na sucho" miałam na myśli "beż żelu". Po samej wodzie bym miała czerwone pasy na nogach. W młodości mi się zdarzyło takie głupstwa popełniać, że sobie dogoliłam pominięte miejsce na opłukanej z żelu nodze (dopiero po spłukaniu było widać że się coś pominęło) albo już na sucho (jak zauważyłam pominiętą kępę dopiero przy wycieraniu) - w obu przypadkach miałam paskudne czerwone ślady po maszynce - nie kalkuluje się wink
                  • claudel6 Re: 17.07.11, 22:53
                    słuchaj jest taka nowa maszynka Gilette, z takimi nakładkami z żelem. przeznaczona jest do golenie bez dodatkowego żelu własnie - ja jednak nie odważyłam się - używam troche żelu i tej maszynki. ale idzie tak gładko jak nigdy. spróbuj może
              • aneta-skarpeta Re: 17.07.11, 17:28
                a ja moge jechac na sucho:d
                moj mąż mowi, ze nie moze na to patrzecbig_grin

                ale nie ma problemu, bo nie robia mi sie czerwone plamy, wiec moge w zasadzie zaraz przed wyjsciem
                tyczy sie wszystkich miejsc
                • spicy_orange Re: 17.07.11, 18:31
                  ot, niesprawiedliwość big_grin
          • dziub_dziubasek Re: 18.07.11, 07:35
            Spróbuj po goleniu posmarować sudocremem- u mnie żadnych krostek czy podrażnień.
    • naomi19 Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:34
      Te co nie dbają o dom BO NIE MUSZĄ i co nie gotuja BO NIE MUSZĄ, pewnie nie myją zebów BO NIE MUSZĄ .
      A może brudny dom to nie wiocha, ale brud za paznokciami czy rozdwojone końcówki to juz tak?
      Nie wiem.
      A może dbają o siebie bardzo, ale bez spinania, bo nie muszą, tylko chcą. A jak się im nie chce przecież nic się nie stanie. No bo czy coś się stanie? No nie!
      To po prostu kwesta wewnętrzego luzu i nieściśniętych pośladków big_grin
      (choć jak nie umyte to pewnie spinać trzeba tongue_out )
    • klara-poisencja Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:39
      ja o chatę średnio dbam ale za to codziennie gotuję a raz w tygodniu robię duże prasowanie big_grin
      codziennie oczywiście prysznic i mycie głowy (coś mi się pochrzaniło z hormonami i bardzo mi się zaczęły włosy przetłuszczać). po prysznicu smaruję nogi balsamem brązującym.
      na paznokcie nakładam odżywkę-też co dzień,wieczorem.pięty i pazury robię tak ze 2-3 razy w tygodniu.nogi i brwi woskuje mi kosmetyczka raz w m-cu.
      rano zawsze nakładam krem nawilżający i lekki makijaż.
      peeling całego ciała co drugi dzień (wrastają mi włoski po depilacji i tylko w ten sposób udaje się zapobiec).
      do tego wysypiam się,mam czas na czytanie książek,leżenie do góry kołami i siedzenie w necie big_grin
    • blimpka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:50
      Co drugi dzień biegam 20 minut. Niby pierdnięcie, ale jakie czasochłonne (trzeba się w związku z tym 2 razy przebrać i raz umyć). Zapewnia mi to promienną cerę (nadmiar promienności czasem trzeba zredukować), jędrność różnych partii ciała oraz przypływ endorfin wystarczający, by nie przejmować się detalami typu nieodkurzone lampy czy pięty zielonkawe od trawy.
      Jakieś kwasy hialuronowe, kremy pod oczy tudzież glinki i algi też posiadam. Używam albo machinalnie jak mycie zębów, albo robię sobie co jakiś czas seans dla przyjemności samej w sobie.
      • aneta-skarpeta Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 14:52
        ja takie seanse dla siebie uwielbiam
        korzystam jak mam wieczor czy popoludnie tylko dla siebie, sama
        jak robie to w czasie obecnosci moich chlopakow to siedza i sie chichraja, ze jestem freddy crugerwink z maska na twarzy
    • kropkacom Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 15:59
      Kurde! No, nie myje włosów codziennie. I nie golę się codziennie. Kurde...
      • aneta-skarpeta Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 16:07
        moja przyjaciolka musi myc wlosy codziennie- b faktycznie na drugi dzien ma przetluszczone, sterczące itd

        i serdecznie jej wspolczuje
    • czarnaalineczka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 16:38
      myje sie
      gombkom big_grin
    • truscaveczka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 17:29
      Włosy mam mniej kłopotliwe - nawet układać nie muszę, mam krótkie i dobrze ścięte.
      Stopy codziennie traktuję łagodnymi pilingiem i odpada poważny pedikiur. Maluję od przypadku do przypadku.
      Nie zapominam nigdy o żelu do skóry atopowej, płynie micelarnym, kremie odżywczym i filtrze, reszta jak czas pozwoli.
      Odkąd używam porządnych kosmetyków (tanich, ale w miarę czystych chemicznie i wegańskich), mam znacznie mniej problemów zmuszających do ciągłych interwencji.
    • nanuk24 Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 17:31
      To ja sie podloze i napisze, ze dbanie o dom sprawia mi przyjemnosc heh. Nie pisze tu o porzadkach(choc nie ukrywam, ze sprzatanie mnie relaksuje i lubie poswiecic jeden dzien w tygodniu dla tej przyjemnosci), ale ogolnie projektowanie, meblowanie, dokupywanie sprzetow, otaczanie sie ladnymi przedmiotami - lubie to po prostu. A jeszcze bardziej kiedy moge to robic uczesana, wydepilowana i wymanicurowanawink Co nie oznacza, ze brzydze sie dresow i lezenia do gory brzuchem w szlafroku przez caly dzien - bo to tez jest frajda.
    • beverly1985 Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 18:46
      Hmm. Myję codziennie włosy, nakladam odzywke w piance bez spłukiwania, układam. Depilacja co 2 dni. Nie znoszę nakladac balsamów więc zazwyczaj tego nie robię tongue_out
      Za to brwi codziennie reguluję! denerwuje mnie gdy wyczuje choc mały włosek tam, gdzie na brwiach być go nie powinno.
      Co tydzień dokładnie mocze i ścieram pięty.

      Długo wybieram ubrania zanim coś założę.
      • iuscogens Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 19:15
        Szczerze zazdroszczę osobom, które codziennie golą nogi.
        To dla mnie rzecz absolutnie nie do przejścia.
    • tully.makker Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 20:26
      Ja codziennie mycie włosów z odżywką nałożoną na minimum 30 min + układanie.
      > Mycie ,tonizowanie, nawilżanie skóry , krem pod oczy , raz na 4 dni maska oczys
      > zczająca lub odżywiająca ,mam też produkt do codziennej eksfoliacji , którego
      > uzywam co drugi dzień by skóra byla jasna i promienna.Oczywiscie wykonuję każde
      > go dnia makijaż.
      > Codziennie depilacja tzn golenie kończyn pach bikini.
      > Co tydzien maniciure z usuwaniem skórek , zajmowanie się płytką , co 3 dni zmy
      > wanie i zmiana lakieru. Stopy raz na tydzien pełny pediciure ze scieraniem nask
      > órka + malowanie paznokci. Oczywiscie kilka razy dziennie krem na dłonie , na
      > noc codziennie maść na pięty.rano i wieczorem po prysznicu balsam na ciało + uj
      > edrniające kremy na pupę i uda.
      > Co 3 dni regulacja brwi.

      OJP

      Zmeczylam sie sama lektura tego.
      • czarnaalineczka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 20:49
        >
        > OJP
        >
        > Zmeczylam sie sama lektura tego.
        big_grin
    • drinkit Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 20:48
      Ja tez robię "podręcznikowo" wszystko co trzeba, czyli kremy na każdą część, ciała, peelingi, pedi, mani, prace rolne, odzywki, makijaż codziennie, etc., ale tak mi w krew weszło że jest naturalne i lubię to robić, nie jest uciążliwe. Ale ja lubię kosmetyki i mazidła.
      • drinkit Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 20:51
        Aha, coś o pracach w domu miało być. No więc niezbędne minimum, bo nie mam dzieci, więc żeby grzybem nie zarosnąć.
    • w-i-k-i Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 20:54
      Ja mam podobny rozklad ,, pracy " nad soba, tylko mycie wlosow co drugi czasami trzeci dzien i duzo energii poswiecam na cwiczenia fizyczne, bieganie, ksztaltowanie zwlaszcza miesni brzucha, posladkow i ud. Napatrzylam sie juz w kolo wystarczajaco, na zwisajacy poporodowy ,,tluszczyk" (ktory tak ponoc mezowie kochaja) , przeswitujacy przez za male ubrania cellulit, czy ,,podwojne'" brody i jestem daleka od takiego zapuszczenia sie. Prace w domu zawsze mozna zorganizowac tak, aby siebie stawiac na pierwszym miejscu.
    • tempera_tura Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 20:58
      To ma być pierdniecie?
      Nie żal Ci czasu?


      Ja sie myje, balsamuje całe ciało, krem na ryj, robie makijaż i demakijaż, myje i susze włosy bez układania. To jest pierdniecie.
      • tezee Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 21:11
        W dzisiejszych czasach dobry wygląd tzw uroda to jest kwestia pracy a nie warunków fizycznych stwierdzam , dla przykładu mam w otoczeniu nie ładną dwudziestolatkę która ma taki dupościsk na punkcie wyglądu tak się pielęgnuje i cacka ze sobą że uchodzi za lokalną piękność , te naturalnie ładne dziewczyny sa przy niej ładne ale zwyczajne i nie dostrzegane a ona jest cud laską wink
        • tully.makker Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 03:14
          że uchodzi za lokalną piękność

          Slowo na "l" jest w twoim opisie kluczowe i w pelni pozwala nam zrozumiec kontekst, w ktorym odbywaja sie twoje zabiegi.
    • klubgogo Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 21:42
      Odżywka na 30 minut, codzienna depilacja, regulacja brwi? Lakier co 3 dni? Rozumiem, że siedzisz całymi dniami w domu, nie masz dziecka i z nudów miziasz sobie pupę kremem ujędrniającym?
      Myję codziennie włosy, bo inaczej na zewnątrz nie wyjdę, ale nie jestem wilkołakiem, by regulować ciągle brwi. Lakier na dłoniach jest trwały przez 5-6 dni, może używasz niedobrej marki?
      • lannntana Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 22:57
        Hmmm...
        -paznokci nigdy nie malowałam
        -koniecznie dwa razy dziennie balsam do ciała,mam stasznie suchą skórę
        -z kremów posiadam tylko nawilżający
        -nigdy nie byłam u kosmetyczki
        -włosy myję codziennie,raz w tygodniu robię maseczkę z nafty,żółtek i cytryny
        -moją obsesją są stopy,codziennie moczę je w solach,ścieram,robię peeling i nacieram grubą warstwą pachnącego kremu,zakładam na to skarpetki,pięty mam jak niemowlę
        -depilacja nóg raz w tygodniu,innych części wink częściej
        -robię maseczki z truskawek,ogórków,twarożku
        -dwa razy w tygodniu smaruję uda i pupę Guam,owijam folią,na to spodnie od dresu i na 40 minut na rower stacjonarny
        -najlepsze kosmetyki to wg mnie lekkostrawna dieta z dużą ilością zbóż,warzyw,spożywanie śladowych ilości alkoholu,ja nie piję w ogóle,dużo ruchu,żadnych papierosów,no i kochający mężczyzna u boku.
        • drinkit Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 09:58
          -najlepsze kosmetyki to wg mnie lekkostrawna dieta z dużą ilością zbóż,warzyw,s
          > pożywanie śladowych ilości alkoholu,ja nie piję w ogóle,dużo ruchu,żadnych papi
          > erosów,no i kochający mężczyzna u boku.

          To się nazywa zdrowy tryb życia, który ma wpływ na organizm ogólnie, a KOSMETYKI wpływają na stan skóry i tych nic nie zastąpi.
        • setia Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 09.08.11, 19:53
          lannntana napisała:
          > -najlepsze kosmetyki to wg mnie lekkostrawna dieta z dużą ilością zbóż,warzyw,s
          > pożywanie śladowych ilości alkoholu,ja nie piję w ogóle,dużo ruchu,żadnych papi
          > erosów,no i kochający mężczyzna u boku.

          zgadzam się z Tobą całkowicie. do pełni szczęścia brakuje mi tego ostatniego wink
      • aneta-skarpeta Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 07:54
        mozna miec tlusta plytke

        ja mam tak tlusta że żel mi sie nie trzyma- nie z wini manikiurzystki
        shilac tez mi odpada

        poza tym przy pracy biurowej scierają sie koncowki
    • wyssana.z.palca Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 23:09
      O matko boska... Jak będę starsza to też mnie takie ustrojstwa czekają?! Mam nadzieje że choć efekt wart tej całej babraniny.
    • solejrolia Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 17.07.11, 23:15
      m.in. rano i wieczorem nakładam specjalne preparaty na twarz (cera wymagająca), co dzień makijaż (maskara, puder sypki, na wyjście maluję się bardziej elegancko), myję codziennie włosy i układam je na szczotkę. nie farbuję, więc jeden kłopot mniej. co 3-4 dni paznokcie, stopy mniej więcej co tydzień. (lakier utrzymuje się przez ten czas bez najmniejszych problemów) co kilka dni depilacja. żadnych maseczek, balsamów czy odżywek- nie potrzebuję, i nie lubię, więc nie używam. tyle. nie zabiera mi to przesadnie dużo czasu, a ja czuję się zadbana.
    • brumbrumka Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 00:20
      Codziennie rano prysznic, mycie głowy+odżywka, układanie, prostowanie. Codziennie delikatny makijaż ( podkład, oczy-ostatnio zamiast podkładu krem bb). Wieczorem kąpiel w wannie, codzienna depilacja jak autorka wątku, pielęgnacja pięt, potem balsam do ciała. Rano i wieczorem krem pod oczy, na twarz, szyję. Dwa razy w tygodniu maseczka na twarz. Paznokcie u rąk-średnio co 3 dni, u nóg-rzadziej, ale nie dłużej niż raz w tygodniu. Brwi co kilka dni rzetelnie, na bieżąco doskubywanie pojedynczych. Codziennie gotuję, sprzątam ( odkurzam i myję podłogi), zajmuję się rocznym dzieckiem. Na bieżąco pranie, prasowanie niechętnie, średnio raz w tyg.
    • karro80 Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 02:19
      Łeba codziennie nie myję ale co 2-3 dni - odżywkują intensywnie jak tylko mam czas, chęć i siły, z raz w tyg nakładam olej na parę godzin. Nie suszę i nie układam - są długie i lubię jak się falują.
      Myję, tonizuję, kremuję, filtruję nader często. Zawsze zmywam makijaż. Często nakładam maskę na buzię i płatki pod oczy. Jesień -zima-wczesna wiosna kwaszę i retinoluję się. Latem pilingów żadnych nie używam. MAkijaż w pełnej okazaosci nie tak często - jak mam hennę to tylko kreska na górnej powiece i biała na dolnej wenwn.
      co 2-3 dni nogi golę - bo akurat tu nie muszę często - w pozostałych miejscach raczej codziennie.
      z pielęgnacji paznokci to tylko piłuję, z płytka nie robię nic i od czasu do czasu używam kremu do pielęgnacji skórek(nie odsuwam ale czasem dłubię w nich i się robia problematyczne - a krem mi na to pomaga byskawicznie), maluję ale nie jakoś regularnie -zrywami bardziej. Nie cieprię kremów do rąk i w zasadzie przez 30 lat nie czułam potrzebywink - teraz czuję i staram się choć na noc(mam w łóżkusmile)
      Stopy kremuję codziennie za to od prawie zawszewink - ładnie sobie moczę i skrobię takim czymś. Paznokcie u nóg pomalowane muszą być. Najlepiej na jasno lub niezbyt ciemno. Ostatnio melonowo-żółty albo koral. Zmywam i maluję jak trzeba. Raz jest ładnie dłużej raz krócej.
      O ciało dbam zrywami i w razie potrzeby - regularnie się jednak samoopalam na buzi, szyi i dekolcie i stopniowo brązuje na nogachwink
      Brwi reguluję rzadko - mam prawie naturalny kształt -jak coś wyrasta nie teges to wyrywam od razu.
      W sumie oprócz pazurów to tak te czynności przy porannych i wieczornych ablucjach wykonuję.
    • dziub_dziubasek Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 07:34
      Jak mam jeszcze siłę po ogarnięciu dwójki przedszkolaków i tyle o ile chałupy (teraz błyszczy bo dzieci u dziadków od trzech dni siedzą) to u mnie poza standardowym myciem (wliczam w to golenie zbędnych włosów) jest:
      codziennie- smarowanie twarzy kremem i ciala balsamem
      czyszczenie pazurow
      raz na kilka dni- dokładniejsza pielęgnacja stóp i paznokci, mycie głowy (wściekłabym się gdybym miała myc codziennie).
      Brwi nie reguluję- dla mnie to wieśniactwo.
      Nie używam makijażu, lakier do paznokci sporadycznie.
      • drinkit Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 09:56
        > Brwi nie reguluję- dla mnie to wieśniactwo.

        Dlaczego?
        • dziub_dziubasek Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 10:42
          Może dlatego, ze moim zdaniem większość kobiet, które skubią sobie brwi wygląda po prostu fatalnie, a z reguły dokładaja do tego solaryjną opaleniznę i zbyt krzykliwy makijaż.
          No ale ja dziwna jestem, bo wiele rzeczy, które przez większość są uważane za obciachowe czy niemodne, dla mnie są normalne.
      • rybka.marcowa Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 09.08.11, 20:30
        Brwi nie reguluję- dla mnie to wieśniactwo.

        Oooo,a czemuś to?Jakby tak każda uważała to bym siedziałą na bezrobociuwink)
        A może ty mylisz regulację brwi z wyskubaniem do cienkich kresek??
    • evee1 Re: Jak nie dla domu , to co robicie ze sobą ? 18.07.11, 08:52
      > Oczywiscie wykonuję każdego dnia makijaż.
      Ja akurat nie wykonuje makijazu zadnego dnia, bo nie bardzo mi sie chce. Moze wygladalabym piekniej, he, he, ale w zasadzie po co? Maz nie lubi jak jestem umalowana. Ja tylko pudruje twarz sypkim pudrem, zeby sie nie swiecic zanadto.
      Moj rezim to prysznic rano i wieczorem (latem to i czesciej). Rano mycie i szybkie podsuszenie wlosow. Krem na twarz i szyje, a tym co zostanie na rekach, to przejade gdzies po ciele. Wanne mam, ale nie znosze sie moczyc, wiec kapieli nie biore.
      Paznokci nie maluje, bo mi ich szkoda niszczyc. Przy okazji sprawdzam ich stan i podpilowuje jak trzeba. Brwi prawie nie musze regulowac, wiec te dwa, trzy wloski wyrywam jak mi sie przypomni.
      Depilacje zalatwia mi kosmetyczka raz na miesiac. Co tydzien poprawiam wlasna maszynka. Nog nie gole w ogole, bo musialabym to robic codziennie.
      W sumie dbanie o chalupe zajmuje mi znacznie wiecej niz o siebie, chocby dlatego, ze jest ona znacznie wieksza niz moje cialo smile.
      • ceide.fields autorka wątku 18.07.11, 09:18
        to chodzący target koncernów kosmetycznych.

        I jeszcze te slogany jak z reklamy: "promienna skóra".
        • tezee Re: autorka wątku 18.07.11, 09:56
          Już nie przesadzaj , dla mnie rozwalające jest to że statystyczna baba odwiedzająca to forum , ma w d mieszkanie i ma w d siebie , wszystko robi na sztukę albo nie robi wcale. A żeby usprawiedliwić swoje lenistwo umniejsza i kpi z tych którym się chce ruszyć tę d-u-p-ę z przed kompa big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka