Dodaj do ulubionych

mam juz dosc:((((

20.05.04, 14:32
Jestem w 28 tygodniu ciązy.Wszystko bylo super czulam sie swietnie az nagle
tydzien temu zaczely sie skurcze.Lekarz kazal lezec w lozku przez kilka dni i
nie wstawac ew.do toalety.Poniewaz mamy jeszcze synka 3,5 letniego to
zasugerowal ze musi mi ktos pomoc bo inaczej czeka mnie szpital.I wtedy
zaczely sie problemy.Tescie mieszkaja obok,moi rodzice tez blisko.Dodam ze
tesc i moj tato nie pracuja a tesciowa juz o 15 jest w domu.I wtedy sie
okazalo ze nikt nie ma czasu ze musze sama sobie poradzic.Zostalam sama.Moj
maz czesto wyjezdza bo taka ma prace ale na szczescie jest na miejscu robi
zakupy sprząta stara sie wczesniej wracac ale niestety nie dajemy rady .synek
placze calymi dniami ze chce na spacer a ja placze bo nie moge sie ruszyc i
mam takiego dola ze szoksadMoja mama zadzwonila na poczatku tyg.i jeszcze mnie
zdolowala perspektywa wczesniejszego urodzenia.Jedni zwalaja na
drugich,licytuja sie kto ma wiecej pracy.wreszcie siostra powiedziala mi ze
nikt nie ma obowiazku mi pomagac ze zawsze moge kogos zatrudnicsadJestem w
szoku.nie moge sobie tego wogule ulozyc w glowie to jakis koszmar.Zawsze
staralam sie wszystkim pomagac jak tylko moglam a teraz zostalam sama.Nie
iwem juz co robic...
Obserwuj wątek
    • fasolka31 Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 14:39
      to bardzo przykre co piszesz. Nasuwa się wniosek ze najlepiej być w życiu
      egoistą bo i tak nikt Ci nie pomoże. Gdybym mogła sama bym Ci pomogła...ale
      zapewne mieszkamy zupełnie gdzie indziej.
      Ja mam komfortową sytuację, bo mam mamę na emeryturze, która zawsze od początku
      mi pomagała: czasem wyprała (ale tylko ubranka dziecka), codziennie 3x
      wychodziła z nim na dwór, mogłam zaraz wrócić do pracy i tak to trwa do
      dzisiaj, ale przy nim już mało pracy bo ma 4 lata. Wiem że przy drugiej ciąży
      też mi pomoże, dopóki jej zdrowie pozwoli.
      Nie wiem co Ci doradzić....hmhmhm...może jakaś mała aluzja żeby nie liczyli na
      was jak oni będa starzy i chorzy...sama nie wiem. Trzymaj się
      Pozdrówka
      • kattika Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 15:08
        To bardzo smutne, aż trudno w to uwierzyć! Spróbuj jeszcze porozmawiać z
        rodzicami, może zgodzą się zajmować synkiem chociaż kilka godzin dziennie
        (chociaż jeden spacer!). Mam w domu atrykuł opisujący jak radzić sobie gdy
        trzeba leżeć (również wtedy gdy w domu jest starsze dziecko), jest on w wydaniu
        specjalnym "Dziecka"- "Ciąża bezlęku", chyba jest jeszcze do kupienia, jeżeli
        nie, to mój nr g-g 8707096 napisz to Ci go wyślę, może to pomoże. Proszę nie
        denerwuj się (wiem że to trudne), ale stres może tylko zaszkodzić. POZDRAWIAM
        P.S.Ja jestem w 29tc.
    • joannarc Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 15:23
      Napisz gdzie mieszkasz, jeżeli gdzieś niedaleko mnie to chętnie Ci pomogę
      popołudniami.
      A swoją drogą to niech mąż porozmawia stanowczo z dziadkami. Jeżeli będą
      opiekować się wnuczkiem co drugi dzień (raz jeden raz drugi)to im nie
      zaszkodzi. Przecież od tego zależy życie ich wnuczki.
      Wiem, że znacznie przyjemniej jest gdy ktoś zaproponuje sam pomoc, ale możną ją
      również "wymusić". Spróbujcie.
    • agula.75 Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 15:40
      hej .Mieszkam w Jablonnej kolo Warszawy.To wszystko sie powtarza .Jak bylam w
      ciazy z Kacperkiem to bylo to samo tylko wtedy moglam lezec ile chcialam.Wiecie
      najbardziej boli to ze myslalam ze rodzina jest po to by byla oparciem w takich
      wlasnie chwilach..Najbardziej boje sie ze przez to ze nie leze non stop cos sie
      staniei bedzą mnie za to winic .Mamy pecha bo jedni i drudzy dziadkowie sie nie
      sprawdzili sad( buziaczki Aga
      • fenka Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 16:02
        W takim razie mieszkam 5 km od Ciebie wink
        Póki co pracuję i nie ma mnie całymi dniami w domu, ale jeśli trzeba by Ci coś
        podrzucić, załatwić - pisz na fenka@gazeta.pl
        Mam zamiar wziąć kilka dni urlopu (tylko nie wiem, czy go dostanę) - wtedy
        mogłabym Ci pomóc, bo mam dośwaidczenie z dziećmi.
        Trzymaj się dzielnie.
        • maniusza Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 16:07
          ja jestem z Poznania więc mogę być przy Tobie tylko myślami... serdecznie Ci
          współczuję, mówią że teściowie są wyrodni a tu też rodzice... smutne to bardzo
          i dla mnie niepojęte. ja mam gotowych do pomocy teściów (choć 100 km dalej) i
          rodziców na miejscu, ale zawsze wiedziałam że to skarb zwłaszcza z opowieści
          koleżanek, które niestety często są podobne do Twojej. trzymaj się Agula, jak
          będzie ciężko to pisz, chętnie wysłucham, czasem to pomaga.
          maniusza@gazeta.pl
      • joannarc Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 16:13
        Troszkę daleko. Mieszkam jakieś 15 km od ciebie. Normalnie bym nie miała
        problemów, ale prawie 40tc i 4-letnie dziecko i praca nie dam rady. Żeby było
        troszkę bliżej naprawdę bym dojechała i Ci pomogła.
        Trzymam kciuki za Ciebie i twoje dzieci.
        Mam nadzieję że dziadkowie sie ockną i pomogą.
      • dzwigalka Re: mam juz dosc:(((( 26.05.04, 14:47
        Jabłonna, niestey daleko, chętnie bym Ci pomogła, współczuję, trzymaj się.
    • agula.75 Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 16:33
      dziewczyny bardzo dziekuje za cieple slowa i chec pomocy.Najgorsze jest to ze
      od wtorku bede zupelnie sama bo moj maz musi wyjechac i juz nie da sie tego
      zmienic.Weekend bede lezala ile sie da zeby nabrac sily na te kilka
      dni.Najbardziej mnie przeraza co zrobie z ?Kacperkiem jak pojde do
      szpitala.Mialam rodzic razem z mezem ale w tej sytuacji to chyba odpada .Ale
      trzeba sie wziąsc w garsc i jakos dac sobie rade.Napewno sobie dam rade.Tak
      bardzo chce zeby Juleczka urodzila sie cala i zdrowa.Buziaczki dziewczyny
      dziekuje
      • bylinka Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 17:35
        Agula, a moze skontaktuj sie z jakas mama, ktora ma dzieci i jest w domu, zeby
        mogla albo wziac Kacperka do siebie, albo przyjsc z dziecmi do Was, wzaic je na
        spacer. Zaproponuj oczywiscie zaplate za uslugi, to na pewno kogos znajdziesz.
        Poradzisz sobie, wiele z nas nie ma pomocy rodziny, ktora mieszka daleko, i za
        wszelka pomoc w domu czy przy dzieciach musi placic. TO przeciez tylko sytuacja
        na pare miesiecy. Ponadlto niedlugo zaczna sie wakacje, moze znajdz jakad
        licealistke, ktora za zaplata zgodzilaby sie zajac malym przez kilka godzin
        dziennie, pojsc na spacer, zrobic zakupy. Dzieci szybko przyzwyczajaja sie do
        tych, ktorzy sa dla nich dobrzy.

        Powodzenia
        • dzwigalka Re: mam juz dosc:(((( 26.05.04, 14:43
          gdzie mieszkasz?
    • mamaagnieszka Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 17:25
      Bardzo Ci wspolczuje. Moi tesciowie i ich rodzina sa zupelnie tacy sami. Juz
      nieraz dali mi dowody, ze moge liczyc tylko na siebie (no i meza). Naprawde
      wiem jakie to jest przykre. Moze maz moglby z nimi porozmawiac? Ja wysylam mez
      na wszystkie tego typu dyskusje. Czego nie zrobia dla mnie, napewno zrobia dla
      synka. Wiesz jak to jest, "watroba nie mieso, synowa nie rodzina". Pozdrawiam
      Cie i mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy. Na margnesie, moj brat z zona
      mieszkaja w Jablonnej, na Lesnej. Trzy tygodnie temu urodzil im sie 10,5 kg
      Wojtus! Ciotka jest strasznie dumna!
      • maniusza Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 17:38
        Jezus Maria 10,5 kg??!!
        słuszną linię ma nasza władza... wink
        • mamaagnieszka Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 17:43
          O, rany pomieszlo mi sie. 10,5 funta oczywiscie. No to chyba tak ze 4,5 kg.
          • maniusza Re: mam juz dosc:(((( 20.05.04, 17:46
            no, byłby niezły rekordzik. ale i tak kawał chłopa, mój miał 4360 g i było co
            wyciskać...
    • carri Re: mam juz dosc:(((( 26.05.04, 15:04
      A moze sprobuj targowac sie z rodzicami i tesciami doraznie. Nie kaz im
      planowac opieki na caly miesiac z gory, bo moze ich to pzytloczy, ale pros
      jednego dnia, czy dziedek moze jutro wyjsc na godzinke z malym. Nastepnego dnia
      zadzwon do drugiego dziadka itd.
      A tak wogle to mysle, ze sa strasznymi egoistami i ja bym powiedziala, zeby
      nawet nie liczyli na mnie, jak beda starzy i niedolezni. Zycze szybkiego
      powrotu do zdrowia i duuuzo sily dla Ciebie i obu Maluchow!
    • agula.75 Re: mam juz dosc:(((( 26.05.04, 15:27
      szkoda slow,nic do nich nie trafia.Na szczescie jest juz troche lepiej ,skurcze
      ustapily i moge juz normalnie chodzic ale niestety do konca musze sie
      oszczedzac.Za trzy tygodnie moj maz juz bierze urlop az do narodzin Juleczki
      wiec mi pomoze.Pozatym od przyszlego tyg.bedzie przychodzila pani do sprzatania
      raz w tyg za 30zl wiec jestem dobrej mysli.Kacper sie rozchorowal wiec spacery
      i tak odpadaja i jakos leci.Ale wiecie co?Przejzalam wreszcie na oczy bo od
      czasu kiedy mialam lezec az do dnia dziesiejszego nikt sie nie zjawil ,nikt nie
      zadzwonil zeby mi pomoc.Przyjaciol poznajemy w biedzie.Przykre...Pozdrawiam
      wszystkie mamusie .buziaczki pa pa
      • izka30 Re: mam juz dosc:(((( 26.05.04, 16:43
        Wiem, ze to przykre... U mnie teściowa się wypieła na wnuczkę, bo zajmuje się
        swoim nowym nażeczonym. Moi rodzice mieszkają daleko, ale jak tylko mogli to
        pomagali. Wreszcie wpadłam w depresję i w płaczu powiedziałam mężowi jaki mam
        żal do teściowej. Mąż bardzo się zdenerwował (a wiem, że było mu wcześniej
        przykro, bo on taki dumny został ojcem a jego matka ma to w d...). Wygarnął
        teściowej co myśli na ten temat i że wnuczka niedługo jej nie pozna i...
        następnego dnia zjawiła się, żeby iść z wnuczką na spacer...
        A nie przesadzaj z tym chodzeniem, bo ja też tak podchodziłam do sprawy i w
        końcu wylądowałam w szpitalu z kroplówką frnoterolu i wtedy dopiero nie mogłam
        się ruszać !!!
        • malwes Re: mam juz dosc:(((( 26.05.04, 16:50
          Przeczytaj i zobacz, że niestety wiele osób jest w podobnej sytuacji. To
          okropne ale niestety często na pomoc najbliższych nie możemy liczyć sad((


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=11974332&a=11974332
      • saba76 boze tylko wspólczuc takiej rodziny 26.05.04, 16:58
        moja mam zabiera nawet teraz dzieci do siebie od czasy d czasu Czy potrzebuje
        czy nie
        Jak trzeba to tresciowa potrafi ubrac sie i przyjsc w ciagu chwili popilnowac
        zebym mogla isc


        Życze ci donoszenia i zdrowego dziecka dla synka tez buziaki
        Na pocieszenie ja przeszlam 2 zagrozone ciaze i kazda skończyłam w 42 tyg
        wywołaniem przez podanie oksytocyny
        1 tez ze skurczami tyklo ze w 16tyg
    • w_ania Re: mam juz dosc:(((( 26.05.04, 22:04
      Jeju co za pokręcone społeczeństwo!!!! Niestety tak jest że nawet najbliższy ci
      nie pomoże tylko domknie wieko truny. To jest straszne ale tacy są Polacy. Jak
      za granicami Polski spotkasz Polaka to lepiej go unikaj bo albo na ciebie
      doniesie albo ci coś ukradnie - straszne nie ale taką mamy opinię o sobie
      samych.
      Z rodziną to często dobrze się wychodzi na zdjęciach.
      Ja mam to szczęście że dziadkowie zwariowali na pukcie wnuczki ale też nie było
      łatwo. Teściowa przez 12 miesięcy widziała wnuczkę 3 razy. A teraz zwariowała
      na jej punkcie dzwoni i pyta kiedy przyjedziemy.(miłe)
      Bardzo ci współczuję że masz taką sytuację ale widzę że rozwiązanie znalazłaś.
      Mam mi powtarzała pamiętaj nie uzależniaj się od drugiej osoby i też radzę
      sobie w miarę możliwości sama. Przecież nie zmusisz dziadków do pomocy ani
      siostry czy babci. Pani przyjdzie pomoże posprząta zajmie się Kacperkiem i
      łaski nie robi bo jej płacisz. A wygadywanie kto ma więcej pracy jest nie na
      miejscu - olej machnij ręką i działaj sama. - licz na siebie. Dasz radę będzie
      o.k. Zobaczysz Humor ci się poprawi.A prawdziwych przyjaciów poznajemy w
      potrzebie kiedy trzeba coś bezinteresownie zrobić dla drugiej osoby. Ty
      przekonałaś się jak możesz w przyszłości liczyć na innych.
      Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka