Dodaj do ulubionych

religia w salce katechetycznej

31.08.11, 12:46
poznym popoludniem
kiedys tak bylo, co było w tym złego?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 12:56
      Problem większy dla rodziców posyłających.Tak prowadzą dziecko do szkoły i odbierają nie musząc juz kombinować jak dostarczyć dzieciaka na religię.Taka opinię kiedyś zasłyszałam.
      • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:03
        hmmm dla wiary trzeba sie poswiecac czyz nie? wszak do kosciola chodza a mogliby odbebnic msze przy audycji radiowej?
        • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:13
          Dodaj jeszcze ze salki mogłyby być nieocieplone i najlepiej ciemne,skoro ma się dzieciak poświęcaćsmile
          • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:14
            poswiecac CZAS, nie popadaj w przesadę tongue_out
            • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:16
              Dzieciak czy w szkole,czy w salce poświęca czas.
              • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:17
                a dlaczego mój ma poświęcać CZAS na tą godzinę, skoro z niej nie będzie korzystał (ponoć są teraz dwie h religii, masakra), umówmy się MOJE dziecko ją traci, zupelnie niepotrzebnie
                • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:20
                  Ale co nie można przeforsować w szkole coby religia była pierwszą lub ostatnią godziną?
                  • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:26
                    a mozna? nie no serio, przeciez wiesz, ze to w praktyce niewykonalne
                    • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:28
                      W praktyce wykonalne.Serio,serio.
                      • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:29
                        ok uzupełnię - NA WSI? impossible
                        • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:31
                          A byłaś i próbowałaś?
                          • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:36
                            moje dziecko jako jedyne ma nie uczestniczyc - no ma zesz sile przebicia, na pytanie, czy nie można religii na poczatek/koniec zajec dac, pani w sekretariacie odpowiedziala mi - mało prawdopodobne - ksiądz dobrodziej ma tu kilka szkół pod sobą, nie da sie wszedzie wlozyc zajec z religii na poczatek i koniec (smiem sie nie zgodzic, wszak tydzien ma 5 dni - tydzien roboczy znaczy i poczatek i koniec zajec to razy dwa... pam pam pam, da sie)
                            • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:41
                              Ale byłaś i pytałaś.Bo najczęściej nawet rodzice nie zapytają,tylko na forum awanturysmile
                              • lolinka2 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:57
                                ja też byłam i pytałam - w każdej ze szkół mojej córki.
                                W swojej wspaniałomyślności każda ze szkół zaproponowała.... zupełnie gratisowy pobyt na świetlicy smile albo w bibliotece smile
                                O dodatkowe zajęcia z psychologiem/ pedagogiem (wskazania były i są) nie mogłam się doprosić w większości (w jednej szkole pani psycholog sama wpadła na ten pomysł).
                              • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 14:00
                                pytalam od razu, przy zapisywaniu, bo juz na sali widzialam karteczke z zajeciami dodatkowymi w tym z religia, ktora dumnie zaczynala sie w pt o 11 indifferent
                        • agni71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:22
                          My tez na wsi - no dobra, gmina podwarszawska, ale wieś smile - religia w zeszłym roku była na pierwszej lub ostatniej lekcji, mam nadzieje, że w tym roku tez tak będzie.
                  • joanna_poz Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:26
                    no nie mozna.
                    nie mogą miec wszyscy religii na I i ostatniej lekcji.
                    jest to fizycznie niemożliwe.
                    • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:29
                      Cuda,w szkole córki od 7 lat możliwe.
                      • joanna_poz Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:35
                        zalezy ile katechetów ma szkoła.
                        i na ile zmian pracuje.

                        jesli w syna szkole wszytskie klasy, co do jednej, zaczynają lekcje o 8 to przy trojce katechetów ile klas moze miec religię na pierwszej lekcji?
                        co innego gdyby czesc zaczynała o 9, a inni o 10.
                        • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:38
                          Ale skąd założenie,że zawsze wszystkie klasy zaczynają o 8?Nie zaczynają,to raz,dwa więcej niż 1 katecheta.Sądzisz ze fantazjuje?
                          • joanna_poz Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:39
                            ja Ci piszę, jak jest u nas. jest to niemożliwe. i nie jest to kwestia złej woli.

                            wierzę, ze u Ciebie -przy okreslonych warunkach jest to mozliwe.
                          • pitahaya1 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:23
                            Gryzelda, moje dzieci w sumie przeszły przez 7 szkół i tylko u jednego syna jeden dzień był o 10.30.

                            Wszystkie szkoły były jednozmianowe i tyle. Dzieci zaczynały lekcje o 8 rano. Religie były przeważnie w środku lekcji i przesunąć się ich nie dało, pomimo gadania i próśb.
                            Teraz u młodszego religia jest przed i po lekcjach.
                            • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:30
                              Widać nie można mieć wszystkiego.Wada,że nie co dnia o 8 zaczyna lekcje(a nawet żadnego bo basen),zaleta,ze nieuczęszczający na religie nie siedzieli w bibliotece.
                              • pitahaya1 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:48
                                Ja tam byłam zadowolona. Dzieci zdecydowanie lubiły lekcje od samego rana. I swego czasu na tę religię chodziły. Teraz nie i korzystamy z możliwości, że syn przychodzi na 10.40. Dzieci idące na religię zaczynają o 8 rano.

                                "Za moich czasów" religia była w salce. Kościoły z reguły są blisko domów, czasem nawet za bliskosmile Tak więc nie ma co drzeć kotów, że dzieci same nie dojdą.
                                Gdzieś mi miga przed oczami, że u tak małych dzieci ktoś starszy (chyba jakaś uczennica) odprowadzała maluchy do salki.

                                Wszystko da się załatwić jak się chce. A jak się nie chce to się robi awantury o źle dobrany plan lekcji lub wciska religię do szkół pod hasłem "nic się Kowalskiemu nie stanie jeśli w szatni posiedzi".

                                Zawsze będzie źle.

                                I nie pamiętam NIGDY dyskusji na temat, że MY mieliśmy lekcje w salkach. Nikomu to nie przeszkadzało a tez rodzice pracowali.

                                Ja religię miałam bardzo późno. Ojca nie było, mama odbierała mnie o 17-18 ze szkoły. pamiętam jak często sama siedziałam z katechetką czekając na mamę.
                                • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:54
                                  Mnie się nikt nie pytał gdzie chcę dzieci prowadzać na religię.A ciebie?
                                  • pitahaya1 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:56
                                    Moje dzieciaki religię miały w szkole. Ja z kolei w salce. Żadne z nas nie miało wyborusmile
                                    • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:58
                                      No właśnie.Nikt nas o zdanie nie pytał.
                                      • pitahaya1 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 16:08
                                        Ale też nikt nie protestował, że te lekcje są w salkach.
                                        Może takie czasy, że ludzie spokojniej do życia podchodzili.
                                        • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 16:19
                                          Tak jak i teraz uczęszczający nie protestują przeciwko religii w szkole.
                                          • pitahaya1 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 17:46
                                            Naprawdę?
                                          • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 18:56
                                            Rodziców miałam na myślismile
                                            • pitahaya1 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 20:22
                                              A pewnie, że nikt nie protestuje.
                                              U nas zrobiono tak, że zabrano część szkoły i w to miejsce wrzucono coś zupełnie innego, dzieciom absolutnie niepotrzebnego. Szkole przez to grozi system zmianowy. Niby fajnie, nikt nie protestuje, znaczy nikt z mieszkańców.
                                              Rodzice kręcą nosem ale nikt ich zdania nie bierze pod uwagę. Zawsze jako argument wysuwa się to, że przecież mieszkańcy teraz mają bliżej i fajnie jestsmile Bo przecież rodziców jest tylko tyle a pozostałych mieszkańców aż tyle.
                                              Większość ma rację. Zresztą mamy 5% rodziców przeciwko 95% pozostałych mieszkańców. Więc jest to trochę tak jak z tą religią w szkole. Nikt nie protestuje i wszyscy są zadowoleni. A pozostałych nikt do głosu nie dopuszcza. Dyrektor udaje, że nie słyszy i wzrusza ramionami, pozostali mają ważniejsze zajęcia a poza tym "przecież wszyscy sa zadowoleni". I temat się zamyka nim ktoś głośniej krzyknąc zdąży.
                      • gaskama Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:35
                        Nie wygłupiaj się. Katecheta musiałby przychodzić codziennie i odbywać jedną lekcję ... dajmy na to o 8.00 i jedną o 15.00. I tak dzień w dzień i w tej sytuacji miałby tylko 10 godzin. A jak klas jest 2* zerówka, 4* piersza klasa, 4*druga klasa, 4*trzecia klasa (w drugiej klasie 2 razy religia), to 18 lekcji. Matemaczynie się nie, jeśli wszystkie klasy zaczynają i kończą o tej samej godzinie (tak jest u syna w szkole). Może by się tak dało przy przesuniętych lekcjach (czyli każdka klasa zaczyna o innej porze lekcje). Katecheci też nie będą się godzić na takie okienka w pracy. Możliwe to tylko w jakieś masowej wielkiej szkole, gdzie zatrudnia się kilku katachetów.
                        • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:40
                          Czyli chcesz w ten sposób napisać,że zmyślam?
                          • gaskama Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:45
                            Grzyzia, zaczerpnij powietrze i przeczytaj jeszcze raz, co napisałam. A i pomyśl. Tylko nie zadawaj kolejnego bezsensownego retorycznego pytania.
    • ola Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 12:56

      było, oj było...
      teraz w ogromnym domu parafialnym przy parafii, przy ktrej się wychowałam, jest hurtownia elektroniki i szkoła języków obcych.
      Czynsz leci proboszczowi do kieszeni.
      Pensja z MENu też mu leci do kieszeni, a i owieczkom trudniej uciec z zajęć między chemią a matmą z zamkniętej szkoły, niż popołudniu.
      I teraz się zastanówmy - komu stary system przeszkadzał najbardziej?
      • kolpik124 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:02
        Ludziom? Rodzicom?
        • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:04
          a jaki sens wprowadzenia JEDNEJ religii do szkół? czy to jest przedmiot czy co?
          • kolpik124 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:08
            Nie mam nic przeciwko wprowadzeniu wiekszej ilości religii do szkół. Myslę, że masy żyjących w Polsce muzułmanów, buddystów i hinduistów będą z tego zadowolone.
            • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:10
              o tak, na to bym sie zgodzila, czas podzielony po rowno między 5 największych religii świata, po godzince dla tych mniejszych i co wazniejszych odlamow i pare lekcji etyki ogólnej, tak tak TAK
              • kolpik124 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:25
                Pełna zgoda, zawsze to lepiej dla dzieciaków niż religia w najbliższym meczecie parafialnym.
                • gaskama Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:31
                  Jaja sobie robisz?
                  • morgen_stern Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:33
                    Obstawiam, że to kolejne wcielenie papalai czy kogoś w ten deseń smile
        • lola211 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:21
          > Ludziom? Rodzicom?

          Żartujesz.
          Nie przypominam sobie,by ktos sie na takie rozwiazanie skarzyl.To bylo dla ludzi normalne-ze rela jest w salkach.I dzieci sie zaprowadzalo, a pozniej chodziły same.Kwitło poszkolne zycie towarzyskie.
          Najbardziej na wprowadzeniu do szkol zalezalo KK, przede wszystkim ze wzgledu na wielkie ryzyko znacznego zmniejszenia liczebnosci uczeszczajacych na te zajecia.
          A tak sprytnie wykorzystano szkoły,pod płaszczykiem wygody.
          • kolpik124 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:26
            Za komuny normalne też było, że paier toaletowy dostaje się za makulaturę.

            I nikt się na to nie skarżył.
            • lola211 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:33
              Ty widac tych czasow nie pamietasz, bo akurat brak papieru to był zelazny punkt na liscie narzekań.
            • morgen_stern Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:35
              Cytat> I nikt się na to nie skarżył.

              Powiedz, proszę, że tylko udajesz nierozgarniętego umysłowo smile normalnie padłam.
            • gaskama Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:38
              > Za komuny normalne też było, że paier toaletowy dostaje się za makulaturę.
              >
              > I nikt się na to nie skarżył.

              Noż ku..a m..ć. Ty ostatnie 20 lat w śpiączce przeleżałaś???
          • przeciwcialo Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:41
            Ja lubiłam w salce ale średnio wyobrazam sobie wozenie dziecka do salki wieczorami.
      • przeciwcialo Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:22
        "Moja" salka była boczna kapilica kościoła, teraz jest tam kaplica dla rodziców z dziecmi. W budynku katechetycznym jest cos na kształt parafialnego domu kultury.
    • jdylag75 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:14
      Wspominam miło katechezy w salce w podstawówce, czasami na podwórku kościelnym, przy szopce ruchomej, religia w budynku szkolnym pojawiła się kiedy poszłam do liceum - dla mnie porażka na całej linii,z rożnych względów: okres buntu+ drętwi księża.
      Mam wrażenie że zmiana zaszła dlatego żeby było jak dawniej - przed wojną - po komunie te czasy było ostatnimi pamiętanymi dobrymi. Poza tym gadało się o logistycznym sraniu-w-banie, ze niby wygoda itd.
      Mnie by tam nie przeszkadzała katecheza w salce, chociaż na pewno byłoby to dla mnie jakimś poświeceniem to targanie na zajęcia dzieci, natomiast gólnie taka katecheza miałaby sens i IMHO cieszyłaby się większym poważaniem. Byłąby we właściwym miejscu a nie pomiędzy matematyką i chemią
    • sadosia75 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:15
      Świetne to było. Po południu spotykało się w salce w domu parafialnym, była herbata zimą i jakieś przetwory, do tego bułeczki. cudne rozmowy o Bogu, wierze, roztrząsanie dziecięcych problemów, później nastoletnich. zupełnie inna atmosfera niż w szkole bardziej otwarta. Luzacka bez napięć a przez to jakoś bardziej duchowa. a po zajęciach spotkanie z bractwem.
      Jak człowiek wyszedł w piątek z domu o 16 to wracał po 22 smile a cała sobotę przesiedział na parafii z ludźmi z bractwa smile
      Wspomnienia big_grin
      • franczii Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:33
        To wszystko zalezy od prowadzacego.
        U mnie to w salce parafialnej byl terror i bicie kijem wnetrza dloni, innym razem zaczepiajacy dziewczynki ksiadz a w szkole z innym juz ksiedzem zakonnikiem byl luz i roztrzasanie problemow, zadawanie trudnych pytan.
        • sadosia75 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:47
          Od prowadzącego i szkoły. Swoją podstawówkę wspominam jako horror i terror. Ale dzieciaki był świetne, znajomości trwają do dziś i czasem sobie wspominamy jak to obrywało się linijką albo jak rwały się książki na głowach uczniów bo nauczyciel "wbijał im wiedzę do głowy"
          Byli też świetni nauczyciele to fakt. Ale szkoła dla nas była czymś okropnym, człowiek był wiecznie zestresowany, wiecznie spięty.
          W salkach było zupełnie inaczej. Ale fakt, że mieliśmy cudną matuszkę, która o nas dbała jak o swoje dzieci i niesamowitego batiuszkę, który dla każdego zawsze miał czas .
    • gaskama Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:25
      Ależ tu oczywiście chodzi przede wszystkim o kasę. Katecheci opłacani są już nie przez kościół, tylko przez szkoły, czyli z podatków. Czy wierzysz, czy nie, płacisz. Wcześniej już dziwczyny pisały, salki do katechezy wynajmowane są firmom prywatnym. Kasa! No i oczywiście ilość a nie jakość. Może na katechezę by chodziło mniej dzieci. Pewnie kilku katolików nie miałoby czasu dziecko po południu odprowadzać a tak jest w szkole lekcja. Dochodzi do totalnych paranoi. U syna w klasie czwórka dziecki nie uczęszczających na religię siedziała w pokoju nauczycielskim i grała w kapsle. Rodzice tych dzieci poszli na skargę do dyrektora, że dzieci mają mieć zapewnione zajęcia w tym czasie. Wprowadzono więć dodatkowy wf dla tych dzieci. I był dym, bo reszta odmówiła chodzenia na religię, bo woli też wf. Tak było w klasie pierwszej. W drugiej były 2 lekcje religii, równocześnie z jedną była etyka a z drugą znów kapsle.
      • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:28
        bo KK chodzi glownie o KASĘ, czasami mam wrazenie że tak powyżej proboszcza to tam już nikt w Boga nie wierzy, tylko w MAMONĘ
      • mirmunn Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:33
        w salkach było fajnie, szło się na religię po prostu po lekcjach albo czekało najwyżej te 45 min, bo księży było kilku i salek sporo
        księża nie odwalali fuszerki, były ciekawe dyskusje

    • atowlasnieja Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:27
      Mój kościół parafialny stał naprzeciwko szkoły podstawowej. Do salek katechetycznych miałam z drzwi szkoły tak samo daleko jak na boisko szkolne. przed wprowadzeniem religii do szkół po prostu niosło się księdzu plan lekcji i w zależności od możliwości katecheza lądowała na pierwszej lub ostatniej lekcji.

      Po wprowadzeniu religii do szkoły okazało się, że w budynku szkoły zabrakło sal lekcyjnych. W związku z tym ksiądz szlachetnie udostępnił salki katechetyczne do prowadzenia innych przedmiotów a katecheza trafiła w środek planu tak, że był problem z ateistami (miałam takich w klasie).
      • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:29
        > lekcyjnych. W związku z tym ksiądz szlachetnie udostępnił salki katechetyczne
        > do prowadzenia innych przedmiotów
        hahah nie badz naiwna, on ich nie udostepnil tylko je wynajął - u nas tak bylo, rodzice podniesli straszny bunt
        • atowlasnieja Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:34
          całkiem możliwe. Ale nam (niewerbalnie) przekazano, że te salki są do naszej dyspozycji li i jedynie z dobrej woli księdza proboszcza i że mamy się przyzwoicie zachowywać bo to nie szkoła tylko kościelne podwórko
      • joanna_poz Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 13:32
        > Po wprowadzeniu religii do szkoły okazało się, że w budynku szkoły zabrakło sal
        > lekcyjnych

        no to jest kolejny argument za tym, zeby religia była poza szkołą.
        w wątkach o szkołach tyle jest płaczu, ze szkoły zatłoczone, 2-zmianowe, dzieci konczą lekcje o 18.
        gdyby zwolnić te sale i zrobić w nich chemię, zamiast religii moze jeden z drugim skonczyliby jednak te lekcje wczesniej niz o 16?
    • cruzbos Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 14:11
      Dla rodziców małych dzieci, które same nie pójdą do kościoła to na pewno jest problem, kiedyś nawet maluchy same chodziły, przynajmniej u mnie, ale to były inne czasy.
      Możnaby to rozwiązać w ten sposób, że religia jako przedmiot nieobowiązkowy będzie traktowana jak każde inne zajęcia pozalekcyjne. Tzn. odbywa się w szkolnej sali po planowych lekcjach, nie jest wpisana w plan lekcji danej klasy, uczestniczą w niej zainteresowane dzieci, reszta idzie do domu/świetlicy, ogólnie powinna działać na takiej samej zasadzie jak np. kółko mtematyczne czy sksy. Tak byłoby uczciwiej. I jeszcze zmniejszyłabym liczbę godzin religii tygodniowo, z dwóch do jednej. Bo obecnie patrząc na ramowy plan nauczania w podstawówce 4-6 wychodzi, że uczniowi publicznej polskiej szkoły na przyswojenie wiedzy z historii powinny wystarczyć łącznie 4 godz lekcyjne tygodniowo, a na religię potrzeba aż 6. To samo w gimnazjum, na biologię/geografię/fizykę/chemię przeznaczonych jest łącznie po 4 godz tygodniowo, a na religię 6. MZ coś tu jest nie tak.
      • bi_scotti Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 14:57
        A czy w szkole panstwowej MUSI byc religia RZYMSKO-KATOLICKA jako przedmiot?
        Sorry za glupie pytanie ale naprawde nie wiem.
        • mirmunn Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:04
          w Polsce jak widać - musi
        • wuika Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 17:43
          To nie wiesz, że Polska to katolicki kraj? Jak się okazuje, wszyscy to wiedzą, poza mną i jakimiś niegramotami, które się w ogóle w sytuacji społecznej nie orientują.
          • bi_scotti Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 20:18
            wuika napisała:

            > To nie wiesz, że Polska to katolicki kraj? Jak się okazuje, wszyscy to wiedzą,
            > poza mną i jakimiś niegramotami, które się w ogóle w sytuacji społecznej nie or
            > ientują.

            Welcome to the club ... niegramotnych wink
            Ja bym po prostu chciala wiedziec czy ta religia (jeszcze raz podkreslam: rzymsko-katolicka) w szkolach to wynik nieformalnej zgody na to, ze kraj jest katolicki i I Komunia sie kazdemu polskiemu dziecku nalezy jak psu buda, bo obalilismy czerwonego i dowodzimy tym sposobem wyzszosci czarnego nad czerwonym, czy istnieje jakis faktyczny zapis prawny (Konstytucja?) nakladajacy na szkoly obowiazek oferowania tego przedmiotu jako obowiazkowego i kropka. Czy to sie jakos nie kloci z kanstytucyjnym zapisem o rownosci wyznan i innych takich tam "pryncypiach"? Tak tylko pytam, bom niegramotna i moze ktos sie zlituje, kagankiem oswiaty poswieci ...
            • mirmunn oświecę cię 31.08.11, 20:30
              został (z pominięciem referendum jak ktoś bardziej zorientowany niz ja) podpisany konkordat, czyli umowa państwa polskiego z Watykanem
              czyli rodzaj umowy międzynarodowej

              ale nawet zapisy konkordatu nie mówią zapewne, gdzie i o której ma być nauczna religia rzymskokatolicka
              • mirmunn zjadłam; jak napisał koś bardziej zorientowany 31.08.11, 20:33
              • bi_scotti Re: oświecę cię 31.08.11, 20:47
                Dzieki. Znalazlam:

                Artykuł 12
                1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.

                2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.

                3. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie (missio canonica) od biskupa diecezjalnego. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania religii. Kryteria wykształcenia pedagogicznego oraz forma i tryb uzupełniania tego wykształcenia będą przedmiotem uzgodnień kompetentnych władz państwowych z Konferencją Episkopatu Polski.

                4. W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym.

                5. Kościół katolicki korzysta ze swobody prowadzenia katechezy dla dorosłych, łącznie z duszpasterstwem akademickim.

                Czyli istnieje opcja, ze w szkole, w ktorej rodzice NIE SA ZAINTERESOWANI, przedmiotu "religia" niet. Moze tacy rodzice z tej samej okolicy powinni zainicjowac zaistnienie takiej szkoly ... Hmmm wink
                • ola Re: oświecę cię 01.09.11, 18:18
                  Mnie najbardziej oburza to:

                  2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy państwowej

                  Jak to jest, ku** możliwe, że MEN nie ma żadnego wpływu na to, czego się uczy na jednym z przedmiotów obowiązkowych (bo coś trzeba wybrać, więc jakiś rodzaj zajęć, również religia jesy obowiązkowa) w publicznej szkole. To jest moim zdaniem niedopuszczalne
                  • ib_k Re: oświecę cię 01.09.11, 19:51
                    (bo coś trzeba wybrać, więc jakiś rodzaj z
                    > ajęć, również religia jesy obowiązkowa)

                    nie trzeba nic wybierać, nie masz obowiązku uczęszczać ani na religię ani na etykę
    • zuzanka79 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 14:40
      deela napisała:

      > poznym popoludniem
      > kiedys tak bylo, co było w tym złego?

      Nie wiem co było w tym złego.
      Ja sobie tego teraz na przykładzie młodego nie wyobrażam organizacyjnie.
      • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:05
        > Ja sobie tego teraz na przykładzie młodego nie wyobrażam organizacyjnie.
        wybacz ale co by mnie to obchodziło? nic a nic - twoja religia, twoja sprawa
        • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:12
          > wybacz ale co by mnie to obchodziło? nic a nic - twoja religia, twoja sprawa

          Takie "nic mnie to nie obchodzi" działa w dwie strony.W końcu żadna z nie nie "załatwiła" tej religii w szkole.
          • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:17
            nauczanie religii KK w swieckiej szkole to pomylka od samych podstaw, twoja religia powtarzam to twoja sprawa - chcesz odprowadzac dziecko na nauki, odprowadzaj, nie chcesz, nie odprowadzaj, chcesz chodzic na msze - chodz, nie chcesz nie chodz - w koncu czy to MOJA sprawa? nie, nie moja
            mam nadzieje ze w koncu skoncza tą pomyłkę i wyprowadza religie ze szkol
            a co do twoich obaw... no coz tam gdzie ja dorastalam byla kapliczka a nie kosciol, ten powstal moze z 10 lat pozniej, religia byla prowadzona w swietlicy w jednym z blokow, tak ze kazdy mial idpowiednio blisko (procz mnie bo mieszkalam na obrzezach parafii), da się? da, ale po co, wszak mozna zasmiecac plan lekcji mojemu dziecku wolnym okienkiem
            • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:22
              Nie ponoszę odpowiedzialności za tę pomyłkę.
        • zuzanka79 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:19
          deela napisała:

          > > Ja sobie tego teraz na przykładzie młodego nie wyobrażam organizacyjnie.
          > wybacz ale co by mnie to obchodziło? nic a nic - twoja religia, twoja sprawa

          Wiesz, z tego co wyczytałam to tylko twoje dziecko jako jedyne z klasy nie pójdzie na religię w szkole Więc co mnie to obchodzi, że przez godzinę posiedzi na świetlicy, w bibliotece czy gdzie tam. Ani od tego nie zgłupieje, ani się za bardzo nie zmęczy. Poogląda sobie książeczki, pokoloruje obrazki. Opiekę ma zapewnioną.
          • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:26
            a dlaczego MUSI? do szkoly chodzi zeby sie uczyc - przedmiotów, a nie religii rzymskokatolickiej, chemia jest wazna, historia jest wazna, polski jest wazny, a wasza religia wybacz ale nie jest, to jest DYSKRYMINACJA ot co, nie obchodzi cie dykryminacja? a jakby twoje dziecko wysadzali na godzinkę (w koncu co mu szkodzi) bo ma krecone włosy/nosi okulary/ ma drugie palce u stop dłuższe od palucha? moje dziecko jest dykryminowane bo chce go wychowac tak, zeby mial szanse na swiadomy wybor religii do ktorej chce przynalezec, moje dziecko jest dykryminowane bo jeden facecik nie pokropil mu glowy paroma kroplami wody, paranoja
            • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:37
              Serio sadzisz,ze wszyscy prowadzający na religię zbuntują się,żeby twoje dziecko czuło się komfortowo?
              • zuzanka79 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:42
                A dlaczego moje dziecko ma się po lekcjach dwoić i troić tylko dlatego, żeby twoje czuło się komfortowo mając już czas wolny?
                Wiesz deela, wieś rządzi się swoimi prawami tongue_out
                • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:56
                  dlatego ze mnie KK gie obchodzi, a DO TEGO zajecia sa nieobowiazkowe, jako nieobowiazkowe niechaj sie odbywaja w pt po ostatniej lekcji
                  • zuzanka79 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 16:13
                    Nieobowiązkowo to moje dziecko ma w szkole niemiecki ( na który chodzi bo gdzie się podziać musi), a mnie mniejszość niemiecka guzik obchodzi. Niech sobie swoje dzieci w tych domach spotkań języka ojczystego naucza po godzinach jeśli chce. I tylko dlatego siedzi moje dziecko w szkole w tygodniu aż trzy a nie dwie czy jedną godzinę dłużej. Pierwszą klasę jakoś przeżył wink
                    Jaki masz argument? Że niemiecki mu się do czegoś w życiu przyda a religia nie? Do mnie nie przemawia. Książki kosztują ponad 60 zł, do religii tylko 15 zł.
                    • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 20:11
                      hmmm 60 zl na naukę a 15 zl wyrzucone w bloto
                      no nie mam argumentów
                      • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 20:13
                        Hmmmm bo każdy nauczy się języka......bo jakżeby inaczej.
                        • zuzanka79 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 21:07
                          Widzisz deela a dla mnie wyrzucone w błoto to te 60 zł. I jeszcze lekcje z nim muszę odrobić na następne zajęcia i przepytać od czasu do czasu. Wolałabym by zamiast niemieckiego uczył się francuskiego, tak jak ty wolałabyś by zamiast do szkoły dzieci na religię chodziły do salki.
                          Ale nie robię z tego ani żadnego problemu ani wielkiego halo. Mam wybór - moje dziecko może przesiedzieć w bibliotece. Nie czuję się pod presją innych rodziców, którzy zadecydowali tak a nie inaczej, nie czuję się dyskryminowana. Moje dziecko też nie. Może kiedyś mi za to podziękuje.
              • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:57
                seerio to ja zamierzam z dyrekcja porozmawiać
                • gryzelda71 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:59
                  No to może coś wskórasz,bo na forum to cienko będziesmile
    • przeciwcialo Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:00
      W liceum "załapałam" się na religię w szkole. Wolałam w salce.
      Teraz religia w szkole odpowiada mi bo mieszkam w duzym mieście i srednio wyobrazam sobie samodzielne chodzenie pos zkole dl salki. Za daleko jest.
      • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:06
        odprowadzalabys dziecko, tak jak mnie rodzice odprowadzali i zapewne ciebie tez
        • przeciwcialo Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:19
          A nie kochana, my chodzilismy sami po szkole cała klasa do salki. Nikt nikogo nie odprowadzał. Czasy inne były, dzieci do szkoły i ze szkoły chodziły same no i miasto małe, wszyscy się znali.
          • deela Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:23
            a u nas religia byla zdaje sie o 18
            • przeciwcialo Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:35
              U nas bardziej ludzko było.
    • annvangier Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:31
      cóz jest kasa na etat nauczyciela religii w kazdej szkole a nie ma na chocby pol etatu dla dentysty/pielegniarki
      i czy to sie przysluzylo wierze, ja z pokolenia katechizowanego w szkole miedzy matmą a historią,sprawdzianem a pisaniem pracy domowej - jakiegos swiadomego pedu do wiary niestety w swoim pokoleniu dostrzegam, wiec ?
      a co do matek narzekających na logistykę, cóż ja bym chciala zeby moje dziecko w wieku 7 lat zaczęlo sie uczyc jezdzic konno najblizsza stadnina jest 3 przystanki autobusem
      wiec moze ufundujecie mi z podatków takie zajecia zaraz w szkole bo mi sie nie chce tyle zachodu z tym miec. A tio same plusy dziecko ma kontakt ze zwierzeciem, cwiczy kondycję etc.

      serio czy to taki problem, im mniejsza miejscowosc tym mniejsze odleglosci, a komunikacja nawet ta publiczna tak skonstruowana jest ze w okolice i szkoly/kosciola/cmentarza zawsze lekko sie dojezdza.
      • zuzanka79 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 15:54
        A widzisz, ja z tej małej miejscowości to to wszystko przy kościele jest.
        Gdyby nauka jazdy konnej dla dzieci była w ramach zajęć lekcyjnych czy nawet pozalekcyjnych płatnie czy bezpłatnie, to młody siedziałby w tej szkole nawet godzinę bezczynnie. A wiesz dlaczego, dlatego że po jego lekcjach a po swojej pracy chcę odetchnąć a nie dwoić się i troić jak to wszystko ogarnąć i ze sobą pogodzić.
        • kropkacom Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 17:41
          Zuzanka, w życiu ogólnie jest pod górę. A mi się wydaje, że z tą religią akurat za wygodnie się porobiło. I myślę, że gdyby od rodziców puszczających na religie dziatwę nagle zaczęto wymagać biegania do salki, chodzenia do kościoła, weryfikacja "letnich" katolików nastąpiła by bardzo szybko. A tak trzeba czekać do bierzmowania big_grin Chociaż już przy komunii jest jęczenie, że ciężko.

          • zuzanka79 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 19:40
            kropkacom napisała:

            > Zuzanka, w życiu ogólnie jest pod górę. A mi się wydaje, że z tą religią akurat
            > za wygodnie się porobiło. I myślę, że gdyby od rodziców puszczających na relig
            > ie dziatwę nagle zaczęto wymagać biegania do salki, chodzenia do kościoła, wery
            > fikacja "letnich" katolików nastąpiła by bardzo szybko. A tak trzeba czekać do
            > bierzmowania big_grin Chociaż już przy komunii jest jęczenie, że ciężko.

            Wiesz, to samo można odnieść chociażby do nauczania dodatkowego nieobowiązkowego ( drugiego i kolejnego ) języka obcego. Gdyby trzeba było dziecko nawet te 500 m dalej doprowadzić ( lub zorganizować czy dopilnować dotarcia) na dodatkową naukę późnym popołudniem dwa lub trzy razy w tygodniu, to szybko okazało by się że nagle i jeden język obcy w zupełności wystarczywink
            • kropkacom Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 20:07
              Kurcze, to jednak jest religia a nie kolejne kółko zainteresowań. Przynajmniej teoretycznie big_grin
      • tacomabelle etat dentysty? 31.08.11, 19:23
        Która szkoła da 5000 na rękę, bo tyle teraz zarabiają młodzi dentyści zatrudnieni w prywatnych ganbinetach?
        • pitahaya1 Re: etat dentysty? 31.08.11, 20:25
          W szkole syna uczniowie mieli spore zniżki na leczenie, przeglądy dwa razy w roku za darmo. Na szczęście mój zębów leczyć nie musiał ale wielu uczniów korzystało.
          Może to jest jakieś wyjście. Część pokryje szkoła, część lekarz a część rodzice jako jakąś odpłatność za leczenie.
          • mirmunn Re: etat dentysty? 31.08.11, 20:37
            za dwóch katechetów dyplomowanych- nawet i 5000 się uzbiera
          • tacomabelle Re: etat dentysty? 31.08.11, 21:01
            Część pokryje lekarz?????????
            • gryzelda71 Re: etat dentysty? 31.08.11, 21:10
              Nie dziwne,ze wynieśli się ze szkółwink
              • tacomabelle Re: etat dentysty? 31.08.11, 21:17
                A sprzęt za 100 000+ (sam fotel kosztuje 60-70 tyś.), etat asystentki oraz bieżące koszty materiałów i utrzymania gabinetu (kilka tys. miesięcznie) sfinansuje sam dentysta, bo każdy dentysta to chodząca maszynka charytatywna wink
                • mirmunn Re: etat dentysty? 31.08.11, 21:25
                  może świadczyć usługi w ramach kontraku z NFZ
                  dla dzieci bezpłatne w przewidzianym zakresie, a jest on całkiem spory, łącznie z lakierowaniem zębów i plombami światłouwardzanymi do trójek włącznie
                  pielęgniarki i dentyści byli w szkołach zawsze "państwowo", o teraz mogliby być na kontrakcie z NFZ
                  dentysta np 3 razy w tygodniu na NFZ dla dzieci, a w pozostałe dni i popłudniami mógłby przyjmować innych pacjentów w gabinecie na terenie szkoły
                  moja dentystka tak robi - tzn akurat nie w szkole, ale ma kontrakt i w swoim dawniej tylko prywatnym gabinecie przyjmuje i pacjentów prywatnych i w ramach NFZ
                  • tacomabelle Re: etat dentysty? 31.08.11, 22:11
                    Aha, standardowa dzialalnośc, tylko, że w szkole? A czym szkoła zachęci tego stomatologa aby otworzył tam gabinet?

                    Po godzinie 18 też?

                    Oczywiście zdajesz sprawę jaki jest zakres usług refundowanych przez NFZ i dochodowośc gabinetu zarezerwqowanygo przez 3 dni dla dzieci szkolnych?

                    Bo chyba mówimy o czymś innym czyli stomatologu szkolnym.
            • pitahaya1 Re: etat dentysty? 01.09.11, 12:06
              A co w tym dziwnego?????????
              U nas było tak, że lekarz prowadzący prywatna praktykę rownież po godzinach pracy szkoły (szkola odostępniała odpłatnie sale na zajęcia językowe i inne, w tym czasie działał również gabinet stomatologiczny) płacił grosze za wynajem pomieszczenia.
              Ale ja mówię o prywatnym gabinecie, nie panstwowym.

              Wszyscy byli zadowoleni. A miejsce, w którym przewijają się setki potencjalnych klientów, złym miejscem nie jest.
              Za wynajem gabinetu tez sie płaci. W szkole lekarz mógłby wynająć po tzw. kosztach.

              Co w tym zlego widzisz?
              • tacomabelle Re: etat dentysty? 01.09.11, 12:23
                Dziwnego ani złego nic nie widzę, tylko, że to po prostu standardowy gabinet świadczący usługi na komercyjnych zasadach, tylko że ulokowany w szkole. A nie o to chyba miało chodzić, tylko o "szkolnego" dentystę jak za czasów peerelu.

                Inna sprawą jest to, ze dentyści na palą się do otwierania gabinetów w szkołach ze względu na wymogi lokalowe oraz to że po godzinach pracy szkoły, dostęp pacjentów "z ulicy" jest do takiego gabinetu dośc utrudniony, o ile nie niemożliwy. Czasy siermiężnej wiertarki i ławeczki dla pacjentów minęły. Wymagana jest poczekalnia, łazienka dla pecjantów i personelu (tak tak, muszą być odrębne), oczekujący pacjent lubi sobie poprzegladac prasę i pooglądać telewizję, gabinet z rentegenem musi mieć odpowiednie ekranowanie itp itd.

                Gabinet to nie salka do nauki języków i trzeba ponieść spore koszty w jego przebudowę i wyposażenie. W szkołach zwykle jest to bardzo trudne.
                • annvangier Re: etat dentysty? 01.09.11, 12:39
                  co do peerlu moja tysiaclatka zbudowana byla razem z pomieszczeniem w ktorym byla pielegniarka na pelen etat i dwa razy do roku dentysci na przeglad,
                  wiadomo jak co bylo peerlu lub jest pozostałoscią po nim to wiadomo jest be,

                  tylko ze zeby i ciala mamy wszyscy a za katolików już nie kazdy się czuje, a skoro brak w szkole srodków na osobe która by umiała pilnować szczepien, udzielic fachowo pierwszej pomocy, przeporowadzac regularlne badania etc. to dlaczego godzic sie by jakaś jedna konkretna religia mogla u nas, za darmo dla siebie, nauczac w panstwowej publicznej szkole?
                  • mirmunn Re: etat dentysty? 01.09.11, 12:42
                    i dostawać kasę na pensje owych katechetów z MEN, a nie kuriismile
                  • tacomabelle Re: etat dentysty? 01.09.11, 12:44
                    Rozmawiamy, przy okazji wątku o salkach katachetycznych, o obecnych realiach związanych z funkcjonowaniem "dentysty szkolnego".

                    A godzić się nie trzeba, wystarczy zebrać większość, która wygra wybory i zmieni prawo. Żyjemy w wolnym kraju wink
    • kawka74 Re: religia w salce katechetycznej 31.08.11, 16:17
      Nie złego, tylko mało intratnego ;p
      Szkoda, bo będę musiała kopać się z koniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka