Dodaj do ulubionych

Chce tatuaz...

02.09.11, 22:56
Od lat chodzi za mna to pragnienie, wzor lezy w szufladzie, mojego autorstwa i czuje, ze nadszedl ten wielki moment.Nawet godne miejsce mu znalazlamsmile Odwiedzcie mnie od tego pomyslu, albo dajcie kopa bym go zrobila, by za mna sie nie snul jak widmosmile
Z jesienia zblizaja sie moje urodziny, x lat temu postanowilam sie zakolczykowac wlasnie z okazji okraglej rocznicy urodzin i od tamtej pory tatuaz mi sie sni po nocach i jawi po dniach. Poniewaz teraz tez dosc okragla liczba mi stuknie chce miec pamiatke po przemijajacych latach mlodosciwink
Obserwuj wątek
    • gofer73 Re: Chce tatuaz... 02.09.11, 23:06
      i co stoi na przeszkodzie?
    • vivibon Re: Chce tatuaz... 02.09.11, 23:07
      Powiem Ci, że też miałam wypieszczony, unikalny wzór i usuwanie strasznie boli. Za cenę rysowania plus usuwania można byłoby wybrać się na naprawdę niezłą wyprawę uncertain
      Niektórych decyzji kolczykowych też żałuję, ale niestety kilkanaście lat temu pojęcie less is more dla mnie nie istniało suspicious Zdecydowanie możesz zrobić dla siebie coś lepszego.
    • dorianne.gray To zrób 02.09.11, 23:17
      Co Cię powstrzymuje? Toż to nic wielkiego przecież smile
      • lucysienna Re: To zrób 02.09.11, 23:30
        Moja teściowa , która jest ginekologiem ma takie obserwacje:
        przychodzi do mnie dziewczyna i ma takiego ładnego motylka powyżej spojenia łonowego. Później w ciąży ma motylisko, a po ciąży ma zdechłego zmaltretowanego , pomarszczonego motylona.
        Oczywiście nie zawsze tak jest ale warto się zastanowić co się chce samemu sobie zrobić i jaki ewentualny wpływ ta decyzja będzie miała na późniejsze nasze życie.
        • dorianne.gray Re: To zrób 02.09.11, 23:32
          Wystarczy nie robić sobie tatuażu na brzuchu, prawda?
        • sanrio Re: To zrób 03.09.11, 09:57
          > przychodzi do mnie dziewczyna i ma takiego ładnego motylka powyżej spojenia ło
          > nowego. Później w ciąży ma motylisko, a po ciąży ma zdechłego zmaltretowanego ,
          > pomarszczonego motylona.

          g...o prawda. Ja może nie motyla ale mam tatuaż na brzuchu, który był ciążowy i po prostu urósł nieco (tatuaż) a po ciąży jest dokładnie taki sam jak był przed.
    • minnie_su Re: Chce tatuaz... 02.09.11, 23:20
      coz, jesli uwazasz, ze musisz, to to zrob. niektore glupoty poprostu trzeba popelnic.
      za 20 lat nie bedzie to ten sam tatuaz. widzialam kilka tatuazy na starzejacej sie skorze. smutno wygladaly.
      • tacomabelle Re: Chce tatuaz... 02.09.11, 23:29
        Ja widziałam na wakacjach panie z rozciągniętymi płatkami uszu, w które wstawiły kilkucentymetrowe kółka. Pewnie też to zrobiły w ostatnim porywie młodości.

        Tatuaże też miały. Dość "przechodzone".

        Kiepsko to wyglądało i żałośnie.
        • dorianne.gray Re: Chce tatuaz... 02.09.11, 23:33
          Straszne zgredy na tym forum.
          • lucysienna Re: Chce tatuaz... 02.09.11, 23:40
            dorianne.gray napisała:

            > Straszne zgredy na tym forum.
            >
            >

            Mylisz się to ze zgredziarstwem nie ma nic wspólnego ,co najwyżej z elegancją która zalecam każdej dziewczynie, która trafia do mojego gabinetu, z kobiecością i urokiem, wabikiem , którym jest zdrowe , zadbane ciało . Piękne zęby, kuszący zapach , błyszczące paznokcie, delikatne z wyglądu stopy z dobrym pedicure, a niekoniecznie wydziergany obrazek.
            • dorianne.gray Re: Chce tatuaz... 02.09.11, 23:53
              Jedno z drugim się nie gryzie, ja do tego zestawu spokojnie mogłabym dodać tatuaż. Rzecz gustu, a jeśli dziewczyna chce sobie zrobić tatuaż, który za nią od lat chodzi, to nie widzę przeciwwskazań, to jest decyzja bardzo dobrze przemyślana. Howgh.
            • edelstein Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 11:44
              Posiadajac tatuaz nie moznamiec zadbanych stop?ciekawe
          • florka72 Re: Chce tatuaz... 04.09.11, 11:33

            Dorr, zgadza się. za to my ciągle młode!
    • rosapulchra-0 Re: Chce tatuaz... 02.09.11, 23:54
      Rób!
      Ja zrobiłam jeden. Teraz chcę kolejny, za uchem, a potem na drugiej ręce. Szukam wzorów.
    • czar_bajry Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 00:00
      Ja mamsmile ale chodzi za mną jeszcze jeden, córka sobie taki cudny zrobiła, że też chcębig_grin
      • klara-poisencja Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 07:19
        rób
        za mną od lat wielu chodzi tatuaż ale nie mam odwagi..
    • chusteczka4 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 07:47
      ja zrobilam 7 lat temu i zaluje,ze wybrałam tak głupi wzór,teraz musze to dziadostwo zakryć,bo wstyd pokazywac tym bardziej,ze dziara znajduje sie na ramieniu
    • tosterowa Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 08:01
      Ja sobie zrobię.
      Mam już dwa wzory, więc będą dwa tatuaże, ale małe i nie dla oczu wszystkich.
      Zafunduję sobie na urodziny, już niedługo.
      Rób smile
    • pszczolaasia Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 08:43
      kopie. idz i sie nie zastanawiajwink
      • annaa77 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 08:58
        Wzór masz ten sam od lat, pragnienie posiadania tez...idz i robsmile ja swoj tatuaz tez sama projektowalam mam go od 8 lat i nie zaluje nic a nic! przy okazji, mam dobra cere, piekne wlosy ladne stopy i... tatuaz, wszytsko razem daje ladny "obrazek".
        • edelstein Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 11:40
          Jak smiesz to wszystko na raz posiadacsmile moj tatuaz oprocz najblizszej rodziny dojrzy tylko ginekolog, wiec doznania estetyczne niektorych ematek nie zostana zrujnowane,a juz na sto procent nie przez motylkatongue_out
          • annaa77 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 14:37
            edelstein napisała:

            > Jak smiesz to wszystko na raz posiadacsmile
            Talent! big_grin
    • lola211 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 08:57
      Tatuaze spowszednialy.
      To juz nic oryginalnego.
      Ale moze tatuujacym swoje cialo nie chodzi o to, by byc oryginalnym?
      • sanrio Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 10:04
        a może to nie ma nic wspólnego z byciem oryginalnym? tu nie chodzi o modę ciotka, jeśli ktoś się dziara z powodu mody to jest pajacem. Podam swój przykład: moje tatuaże są niewidoczne dla nikogo poza mną, mężem, dzieckiem. Są dla mnie, lubię je a zwłaszcza jeden, który zrobiłam w bardzo szczególnym momencie życia aby przypominał mi o tym, o czym zapominam na codzień. Jest to napis i nie sądzę, żeby kiedykolwiek mi zbrzydł bądź stał się nieaktualny, ponieważ przemyślałam go i nie miałam 15 lat decydując się. Więc nie pitoltongue_out
        • tacomabelle Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 10:44
          Zrób badania żołtaczkowe.
          • edelstein Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 11:48
            Jesli byla w szpitalu to i owszem,ryzyko zarazenia zoltaczka w szpitalu jest wiele wyzsze niz w studiu.I tatuazy nie robi sie ze wzgledu na mode.
            • tacomabelle Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 13:10
              Wyższe w szpitalu bo ty tak napisalaś? Nie rozśmieszaj mnie

              Jasne, tatuaże robi się z potrzeby serca.
              • rosapulchra-0 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 13:35
                tacomabelle, ktoś cię namawia do zrobienia tatuażu, że tak się rzucasz jak gó... w przeręblu shock
                I tak, jest zdecydowanie większe ryzyko zarażenia się np. żółtaczką w szpitalu niż pod dziarania. Ale co my tam wiemy suspicious
                • edelstein Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 14:25
                  No coz osoby majace tatuaz lub planujace nic nie wiedza i maja zoltaczkesmile
                  • rosapulchra-0 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 16:23
                    No. Ja wszystkie syfne choroby zakaźne właśnie w szpitalach złapałam, gronkowce, grzybice itp., a moje dziecko rotawirusa i wszy. W SZPITALU.
                    Jako, że jestem wątrobianka, to krew mam badaną średnio raz na dwa miesiące obecnie. Tatuaż został zrobiony w sterylnych warunkach, od tamtej pory pobierano mi krew dwa razy, ojej! nie mam żółtaczki! shock
                    • tacomabelle Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 19:16
                      Żóltaczki nie musisz mieć, możesz być nosicielem wirusa.
                      • rosapulchra-0 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 21:00
                        Wiesz, że teraz zrobiłaś z siebie koncertową idiotkę?
                        • tacomabelle Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 22:41
                          Wiruc C? Koncertuj dalej...
                          • tacomabelle Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 22:43
                            Póki ci wątroba nie siądzie.
                          • rosapulchra-0 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 22:43
                            No właśnie C. Koncertowa..
          • sanrio Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 13:31
            Dobra, zrobię. Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem!
            PS jeśli nie wiedziałaś, to Ci powiem: tatuaż ma się robiony jednorazowego użytku igłą, cały sprzęt jest sterylizowany poza tym, więc jakby ciężko dość o zakażenie.
        • lola211 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 13:47

          Potwierdzilas to co poddalam w watpliwosc- ze byc moze nie chodzi o oryginalnosc.
          To o jakim pitoleniu mowa? Potwierdzilas,ze mam racje.

          Dynda mi i powiewa, kto sobie co wytatuuje.

          Dla mnie osobiscie najczesciej tatuaze to beznadzieja .
          Chyba ze jest to spojny wizerunek- ktos z osobowiscia,stylem zycia, jakas subkultura-uzasadniajace tatuaze.
          • sanrio Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 15:12
            tak właśnie, a ty nie pisałaś czasem tego z przekąsem? Że tralala, kiedyś to było oryginalne a teraz to już żadna oryginalność, wszyscy mają, taka to moda, jak ktoś chce mieć tatuaż to poddaje się tej modzie i jest do bani?
            Jeśli nie, to zwracam honor.
            • lola211 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 17:26
              Pierwsza mysl jest taka- tatuaz ma mnie wyroznic z tłumu, ma byc demonstracja mojego "ja".
              Jako ze juz dawno spowszednial, takiej roli nie pelni. Stad moj wniosek, ze nie o oryginalnosc widac chodzi.
          • aniorek Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 17:33
            lola211 napisała:

            > Potwierdzilas to co poddalam w watpliwosc- ze byc moze nie chodzi o oryginal
            > nosc.

            > To o jakim pitoleniu mowa? Potwierdzilas,ze mam racje.

            Albo nie rozumiesz tego, o czym sama piszesz, albo nie potrafisz poprawnie formulowac swoich mysli. W obu przypadkach serdecznie wspolczuje.
            • lola211 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 21:15
              To swoje wspolczucie wytatuuj sobie. Najlepiej na czole.
      • rosapulchra-0 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 16:31
        Osobiście uważam, że to osobista sprawa co zrobi ktoś ze swoim osobistym ciałem. Byleby nie skrzywdził przy tej okazji kogoś innego.
    • klubgogo Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 12:19
      Nie będę Cię odwodzić od tego pomysłu, bo sama mam tatuaż i zbieram na jeszcze jeden. Kasa to jedyna rzecz, która mnie powstrzymuje, bo zawsze coś nagle trzeba kupić.
      • tobisia13 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 14:05
        Rowniez mialam watpliwosci,dlatego trzeba dobrze to przemyslec co i gdzie sie robi.Ja zrobilam sobie nad kostka u nogi i jesli chce,to pokazuje,jesli nie chce,to nie,mam wybor.Maz zrobil sobie taki sam i po 6 latach nie zalujemy.Kusi mnie na drugi,motyw juz opracowany tylko nie moge sie zdecydowac w jakim miejscu.Mysle,ze duzo zalezy od osoby w jakim otoczeniu zyje i gdzie pracuje,czy moze sobie pozwolic na widoczny tatuaz.
    • margotka28 Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 14:05
      od 15 lat mam tatuaz. Tak jak mi sie podobal w momencie wyboru i produkcji tak do tej pory mi sie podoba.
      Zrob sobie, jesli masz na to ochote. I nie sluchaj tych zgorzknialych panius, ktorym sie wydaje, ze jak ktos ma tatuaz to juz nei moze miec zadbanej cery i stop wink
      • lucysienna Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 15:19
        margotka28 napisała:

        > od 15 lat mam tatuaz. Tak jak mi sie podobal w momencie wyboru i produkcji tak
        > do tej pory mi sie podoba.
        > Zrob sobie, jesli masz na to ochote. I nie sluchaj tych zgorzknialych panius, k
        > torym sie wydaje, ze jak ktos ma tatuaz to juz nei moze miec zadbanej cery i st
        > op wink

        Polecam czytanie ze zrozumieniem.
    • guderianka Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 16:27
      Mam 3 tatuaże, każdy związany z ważnym wydarzeniem mojego życia. Nie deformują się, podobają mi się, nie żałuję. Najstarszy mam 12 lat, drugi 10lat, trzeci 2 lata.Myślę nad kolejnym wink
    • majenkir Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 17:54
      ale napisze, co zaobserwowalam:
      W teatrze, muzem itp. nigdy nie widzialam nikogo z tatuazem. Za to w wesolym miasteczku (w dosc dziadowskiej okolicy) wiekszosc ludzi ma tatuaze i kolczyki w dziwnych miejscach.
      • rosapulchra-0 Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 18:01
        Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w warszawskich teatrach wiele razy spotkałam ludzi z tatuażami. W Anglii spotykam ich na każdym kroku, na ulicy, w urzędach, sklepach, wszędzie. Płeć nie ma znaczenia.
        • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 20:35
          rosapulchra-0 napisała:

          > Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w warszawskich teatrach wiele razy spotkałam lud
          > zi z tatuażami. W Anglii spotykam ich na każdym kroku, na ulicy, w urzędach, sk
          > lepach, wszędzie. Płeć nie ma znaczenia.

          Tez mieszkam w Anglii i tez spotykam na ulicy, w sklepie ludzi z tatuażami i od razu można w ciemno zdefiniować ich przynależność w tutejszym society , które jest chyba najbardziej klasowym ze wszystkich klasowych. Zapewniam Cie ,że rdzenni Anglicy również robią to rozpoznanie bezbłędnie.
          U moich dzieci szkole nie ma wydzierganej młodzieży ani na spotkaniach rodziców nie spotykam wydzierganych opiekunów. Zreszta jest to jeden z warunków przyjecia do tej szkoły. Zero tatuazy, zero kolczyków u chłopców i wiele jeszcze innych obostrzeń. Za to to co się dostaje w zamian jest bezcenne.

          Mimo wszystko wypowiadam się tylko na zasadzie porady i mówię, że nie koniecznie tatuaż musi upiększać. Czasami nie upiększa ,a nawet z czasem komplikuje rożne sprawy. Warto taka decyzje dogłębnie przemyśleć! Podsumowując- każdy jest kowalem swego losu może robić co chce. Zależy od tego do czego w życiu dąży , co chce osiągnąć ,w jakich kręgach społeczeństwa się obracać.
          Od razu dodam, że poza tym wszystkim są wszelkiej maści artyści, twórcy, ludzie sztuki, bo te kręgi rządza sie swoimi własnymi prawami na zasadzie bycia outsiderami.

          • tosterowa Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 20:50
            No proszę, tatuaż jako forma przynależności klasowej smile)
            Wy już w pogoni za lepszym statusem potraciliście zdolność samodzielnego myślenia?
            • edelstein Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 20:53
              Pewnie chetnie by przynalezaly do swiata takiej Brandzeliny, ale one nie maja tatuazy, a ona ma az nadmiarbig_grin
            • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 20:57
              tosterowa napisała:

              > No proszę, tatuaż jako forma przynależności klasowej smile)
              > Wy już w pogoni za lepszym statusem potraciliście zdolność samodzielnego myślen
              > ia

              ano pewne , rzeczy od lat są niezmienne jak jedzenie nożem i widelcemsmile
              Ogłada, dobre maniery, bon-ton, kindersztuba.
              • tosterowa Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:24
                ale tatuaże?
                Jakbyś połowę tej "klasy" rozebrała, to byś się zdziwiła.
                • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:33
                  tosterowa napisała:

                  > ale tatuaże?
                  > Jakbyś połowę tej "klasy" rozebrała, to byś się zdziwiła.

                  uwierz mi to w takiej szkole jest to niemożliwe i w momencie 'wykrycia" uczeń zostałby po prostu usunięty. Mają swoje reguły, swoje zasady, swój kodeks. Szkoła ma ponad 400 lat tradycji, a zapisy do niej są na kilka lat do przodu wypełnione, co do ostatniego miejsca.
                  Dwa lata temu został usunięty ze szkoły 16 letni chłopak ponieważ złapano go napaleniu papierosa.
                  • tosterowa Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:36
                    ale ja nie piszę o uczniach.
                    • rosapulchra-0 Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:46
                      Ale dla niej to miernik oceny ludzi. Uczyłaś się w prywatnej angielskiej szkole z 400-letnią tradycją?? suspicious Nie? shock
                      http://emots.yetihehe.com/3/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/3/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/3/rotfl.gif
                      • tosterowa Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:52
                        hmm, ja się zastanawiam, co ta szkoła ma wspólnego z tatuażami i po co w ogóle o niej pisać. Dzieci do 18 roku życia w ogóle nie powinny ich robić bez zgody rodziców, niezależnie od szkoły, do której chodzą.
                        A jeśli mówimy o dorosłych to podziwiam pewność swej wiedzy, co inni ludzie mają pod ubraniem. Podejrzewam, że ci "klasowi" roznegliżowani nie chodzą wink
                        • rosapulchra-0 Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:57
                          No proszę Cię - cel jest jasny ja słońce - mam dziecko w prywatnej szkole, a ty nie, to jesteś gorsza! W szkole mojego dziecka nie ma tatuaży, palących, rozwiedzionych. W Anglii! Czaisz? Gdzie w tym państwie oskarżenie o dyskryminację jest jak pstryknięcie paluchami, więc jak to się ma do powyższego? To zwykłe kłamstwa są po prostu.
                          • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:09
                            rosapulchra-0 napisała:

                            > No proszę Cię - cel jest jasny ja słońce - mam dziecko w prywatnej szkole, a ty
                            > nie, to jesteś gorsza!

                            Niepotrzebnie idziesz w tym kierunku. Nigdzie nie napisałam , ze jesteś gorsza ode mnie. Sama się tym karmisz.
                            Szkoły prywatne rządzą się w Anglii swoimi prawami. Nie są dotowane przez państwo tylko przez swoich sponsorów, dobroczyńców, organizacje, byłych absolwentów etc, etc, ustalają swoje własne prawa. Mogą przyjmować kogo chcą i kiedy chcą. Szkoła katolicka, akurat ta, ma takie ,a nie inne reguły.
                            Ja nawet słowa nie napisałam czy mi się te reguły podobają czy nie. Napisałam jak jest w ramach ciekawostki. Dla mnie bezcenny jest poziom nauczania w tej szkole.
                          • tosterowa Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:09
                            ee, ja się nie poczułam gorsza.
                            Natomiast wydaje mi się, że chęć zrobienia sobie tatuażu po prostu w kimś "siedzi", komuś się podoba i już, a przynależność do żadnej klasy nie ma na to wpływu.
                      • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:52
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > Ale dla niej to miernik oceny ludzi. Uczyłaś się w prywatnej angielskiej szkole
                        > z 400-letnią tradycją?? suspicious Nie? shock
                        > http://emots.yetihehe.com/3/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/
> 3/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/3/rotfl.gif
                        >

                        A dlaczego tak napisałaś? To jest całkowita nieprawda.
                    • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:51
                      tosterowa napisała:

                      > ale ja nie piszę o uczniach.

                      No fakt. Nie wiem na 100% czy nauczyciel nie ma ukrytego obrazkasmile na pewno nie ma go na wierzchu , bo ten numer by nie przeszedł .
                      To jest independent Catholic co-educational boarding and day school. I tam nauczyciele mieszkaja na terenie szkoły. Maja z uczniami praktycznie kontakt 24/24. Taki jawny tatuaz pewnie szybko byłby wychwycony. No ale ziarno we mnie posiałaśsmile. Jako ciekawostke powiem Ci , ze np. nie przyjmują do pracy w tej szkole ludzi rozwiedzionych, jak i palących.

                      No mają swoje niezmienne zasady i pewnie dzieki temu ciesza sie takim prestiżem od stuleci.
                      • tosterowa Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:53
                        Catholic?
                        To już wszystko jasne ;P
                        • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:54
                          tosterowa napisała:

                          > Catholic?
                          > To już wszystko jasne ;P

                          Mianowicie co?
                          • tosterowa Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:03
                            Napiszę tylko, że bardzo smutne zasady panują w Twojej szkole i jak zwykle koncentrujące się na nic nie znaczących szczegółach.
                            • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:15
                              tosterowa napisała:

                              > Napiszę tylko, że bardzo smutne zasady panują w Twojej szkole i jak zwykle konc
                              > entrujące się na nic nie znaczących szczegółach.

                              A ja myślę , ze to wszystko razem ma sens. To bardzo fajna szkoła i uczniowie ja uwielbiają.
          • rosapulchra-0 Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 20:58
            Piszesz o tym, co jest zakazane, a nie o tym, co jest naprawdę.
            W szkołach nauczyciele też maja dziary. No chyba, że ty w innej Anglii mieszkasz.
            • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:06
              rosapulchra-0 napisała:

              > Piszesz o tym, co jest zakazane, a nie o tym, co jest naprawdę.
              > W szkołach nauczyciele też maja dziary. No chyba, że ty w innej Anglii mieszkas
              > z.

              Nie ,ja pisze o tym jak jest w prywatnej szkole moich dzieci.
              • rosapulchra-0 Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 21:43
                Uuuu! w prywatnej!
                Dałaś teraz po garach! Normalnie mnie rozdeptałaś! Prywatna szkoła w Anglii! O ja cież pierd..ę!!! Szok!!!

                Jeszcze żebyś, dziewczynko, wiedziała o czym piszesz, to może.. ewentualnie.. potraktowałabym cię poważnie. Serio, serio.
                • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:00
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Uuuu! w prywatnej!
                  > Dałaś teraz po garach! Normalnie mnie rozdeptałaś! Prywatna szkoła w Ang
                  > lii! O ja cież pierd..ę!!! Szok!!!
                  >
                  > Jeszcze żebyś, dziewczynko, wiedziała o czym piszesz, to może.. ewentualnie.. p
                  > otraktowałabym cię poważnie. Serio, serio.

                  zupełnie nie rozumiem. Nie staram się nikogo obrazić, dla Ciebie nie jestem chyba dziewczynka , bo czytając Twojego bloga wnioskuje , ze jestem jednak zdecydowanie od Ciebie starsza. Mam takie doświadczenia jakie mam. Nie kazdy obcy w tym kraju pracuje na tasmie, w fabryce, przez Agencje o ktorych nie raz pisałaś. Rózni ludzie tu mieszkają z róznym poziomem wykształcenie i w róznych zawodach.
                  • rosapulchra-0 Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:13
                    No tak.. Ten sam styl co ta sama słoma ze szpilek, bynajmniej na Giewoncie.
                    • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:27
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > No tak.. Ten sam styl co ta sama słoma ze szpilek, bynajmniej na Giewoncie

                      OJ, rosapulchra-0, rosapulchra-0 otwórz szeroko oczy -nie jest tak, że kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie. Naprawdę. Swoją drogą mój mąż jako medyk tu praktykujący i pasjonujący się Twoją historią blogową od strony zawodowej mówi, ze niepotrzebnie się narażasz kolejnymi tatuażami.
                      • rosapulchra-0 Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:45
                        Pozdrów męża.
                        Choć i tak ci nie wierzę. No jakoś tak wyszło..
                        • lucysienna Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:53
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > Pozdrów męża.
                          > Choć i tak ci nie wierzę. No jakoś tak wyszło..

                          To ja Ci powiem tak -los płata figle. Wprawdzie jest małe prawdopodobieństwo , ze się spotkacie , bo Mój pracuje w prywatnej praktyce tutaj ale jak to mówią góra z górą....
                          Gdyby mi ktoś 8 lat temu powiedział , ze z półrocznego niewinnego kontraktu urodzi się nowe życie dla całej rodziny na obczyźnie to tez bym wtedy go w głos wyśmiała, a jednak.

                          Rozstajemy sie w takim razie w zgodzie - ja przeciw tatuażom , Ty za. I dobrze, świat nie może być jednobarwnysmile. A pozdrowienia przekażę jutro, bo właśnie dyżurujesmile
      • guderianka Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 18:05


        > W teatrze, muzem itp. nigdy nie widzialam nikogo z tatuazem. Za to w wesolym mi
        > asteczku (w dosc dziadowskiej okolicy) wiekszosc ludzi ma tatuaze i kolczyki w
        > dziwnych miejscach.

        Może dlatego, ze w tych miejscach obowiazuje swoisty dress code. Trudno zobaczyć tatuaż u mężczyzny w garniturze lub u kobiety w długiej sukni, rajstopach, bolerku itp wink
        • violon-czela Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 18:15
          a że się spytam abstrahując od tematy: co to znaczy "nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie"?
          • lykaena Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 22:25
            Do pana Shaw`a to pytanie ?
            • violon-czela Re: Nie chce nikogo urazic, 04.09.11, 10:53
              Nie do autorki posta - musiała sobie to jakoś zinterpretować skoro " przywłaszczyła to sobie"

              Ja nie wiem jak ty nie cytuję czegoś co jest dla mnie niezrozumiałe.
        • rosapulchra-0 Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 18:15
          Do jakich teatrów chodzicie??
          W Narodowym siedział obok mnie chłopak w dżinsach i trampkach, w Kwadracie siedziała przede mną dziewczyna z motylkiem na karku, w Rampie siedziałam obok ciężarnej aktorki warszawskiej, była w ciąży i miała 4 kolczyki w jednym uchu. W nowym widziałam pannę w takiej mini, że można było spokojnie obejrzeć jej majty. W Buffo jest więcej wytatuowanych panienek niż jesteście w stanie pojąć. I jakoś nikt z tego nie robi problemu. Serio, serio.
          O.K. Ostatni raz w polskim teatrze byłam 4 lata temu, może się coś od tego czasu zmieniło, choć wątpię.
          • majenkir Re: 03.09.11, 18:20
            Amerykanskich big_grin
          • violon-czela Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 18:21
            Może się im pomyliło z filharmonią big_grin

            A może one mówią o takich teatrach "z klasą" gdzie MA BYĆ galowo i koniec kropka.
      • sanrio jezusiemaryjo! 03.09.11, 19:48
        przeczytaj co napisałaś i zastanów się raz jeszcze. Wyobrażasz sobie, że ktoś może mieć tatuaż pod ubraniem, może mieć nawet piercing w łechtaczce, obu rzeczy nie jesteś w stanie zauważyć w teatrze ani nawet w filharmonii to raz. Dwa - gardzisz wesołymi miasteczkami?
        • edelstein Re: jezusiemaryjo! 03.09.11, 20:49
          No nie widzisz, ze do wesolych miasteczek to plebs chodzibig_grin Jak u nas jest wesole miasteczko to mozna spotkac slawnych aktorow, ludzi biznesu, ludzi telewizji, ogolnie ten, ktory nie idzie uznawany jest za nie teges. No ale widocznie w Pl to inaczej jest.
          • sanrio Re: jezusiemaryjo! 03.09.11, 20:57
            ...wytatuowany plebs!!! Jeżdżą na karuzelach i rollercoasterze z tymi swoimi tatuażami i wyglądają ordynarnie i od razu widać, że nie chodzą do muzeum!!!
      • edelstein Re: Nie chce nikogo urazic, 03.09.11, 20:45
        Rozbieralas ich do naga, by sprawdzic czy gdzies nie ukryli dziary i kolczyka?big_grin
        Zapraszam do mnie, razem pojdziemy do muzeum i bedziesz mogla zobaczyc kobiete z kolczykiembig_grin
    • violon-czela Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 18:13
      zrób go sobie po 60 na najmniej zwisającym miejscu.
      • edelstein Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 20:51
        Chirurgia plastyczna jest co raz lepsza, czy takiej np Madonnie cos zwisa?big_grin
        • lucysienna Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 21:17
          Oj , zdziwiłabyś się. Dzisiaj rano oglądałam wywiad z Madonna w BBC Breakfast z okazji festiwalu w Wenecji. Sama byłam zaskoczona jakie ma zmarszczki pod oczami i jak jej opadły kąciki ust. Czas jet bezlitosny nawet dla takich gwiazd.
          • lucysienna Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 21:26
            Tu masz linka:
            www.bbc.co.uk/news/entertainment-arts-14770900
            Trochę gorzej widać niż na dużym ekranie ale zwróć uwagę na usta jak mówi. wszystko wokół jest luźne.
            • edelstein Re: Chce tatuaz... 03.09.11, 22:52
              Ale ja nie bede sobie twarzy tatuowactongue_out z reszta uznasz mnie za ta wyzsza klasowo, bo mojego tatuazu nie dojrzy nikt niepozadany a juz na sto procent nie bede robic go pod publiczketongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka