pierr-dzioszek
13.09.11, 14:29
Tak się jakoś zgadało na ostatnim piątkowym babskim spędzie o granicach prywatności w związku. Jedna z pań,moja dalsza koleżanka,stwierdziła,że nie wyobraża sobie,żeby jej mąż zobaczył ją bez makijażu.Podobno nawet w wolne dni czy podczas wspólnego urlopu wstaje wcześniej żeby się umalować. Mają również osobne sypialnie. Podobno bardzo korzystnie wpływa to na związek,są już razem dziesięć lat,zakochani w sobie jak przed ślubem. (tak twierdzi ona). Ja tam nie wiem,może osobne sypialnie ok,ale wstawać o świcie,żeby się pacykować???? Ale z drugiej stony jeśli to ma korzystnie wpłynąć na związek może by spróbować?? Sęk w tym,że małżonek już mnie widział bez makijażu i jakoś żyje.