Dodaj do ulubionych

pies ze schroniska

09.11.11, 12:05
weszłam ja sobie na stronę schroniska i bardzo szybko odechciało mi się shi-tzu.
nagle zapragnęłam kundelka. w jednym na fotce się zakochałam bez pamięci i ciągle wchodzę go pooglądać.
tylko jest problem - pies ma 8 lat.
jego właścicielka umarła i pies został sam. podobno to typowy kanapowiec i najbardziej na świecie lubi być głaskany - ideał, jak dla mnie wink

niestety mąż mnie uświadomił, że tak stary pies to przede wszystkim ogromne problemy z jego zdrowiem, operacje, nowotwory, zapalenia i inne. no i dość szybka śmierć - w sensie, że nie pobędzie z nami długo, a wiadomo, że wszyscy przeżywali byśmy jego stratę. więc to dodatkowe narazanie na taki jakby na to nie patrzeć stres - naszych dzieci.

ale im bardziej o tym myślę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że bardzo chcę takiego bidulka właśnie. takiego, którego nikt nie chce.

tak sobie napisałam. może ktoś ma doświadczenia z psami ze schronisk?
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:09
      8 lat to nie jest tak dużo. Ostatnio wyadoptował się ONek 14 letni. Jak trafił do nowej rodziny to wymłodniał o jakieś 9 lat na bank smile
      Operacje, nowotwory,zapalenia to zagrożenia dla psa w każdym wieku. Nie ma gwarancji, że szczeniak nie wpadnie w jakąś poważną chorobę ale tez nikt nie da gwarancji, że staruszek dotrwa do śmierci w zdrowiu.
      Zanim dostaliśmy Drago miałam u siebie na zielnej trawce ( to taki dom dla staruszka, żeby umierał w ludźmi a nie w schronie ) malutkiego Mikiego. Chłopak miał ponad 15 lat i żył jeszcze kolejne 3 lata.
      Ja bym brała tego kundelka. bo ja wierzę w to, że jak człowiek zobaczy psa to już wie czy to ten czy to nie ten. jeśli wiesz, że to ten to bierz. a 8 lat to naprawdę nie jest tak dużo. zdrowie psa w dużej mierze zależy tez od was.
    • iuscogens Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:11
      Bierz kobieto i się nie zastanawiaj.
      Przynajmniej koncówkę zycia będzie miał psiak dobrą.
      Ja mam same znajdki, w wieku przeróznym.
    • d.wludyka Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:16
      Mam 2 psy ze schroniska - 8 i 9 lat, do starości im jeszcze daleko.
    • zdzisnadzis Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:21
      Bierz i nie mysli juz minuty dłuzej!!! 8 lat to nie jest jakis stary pies to raz, a po drugie kundle są długowieczne!! sama miełam dwa kundle i to po przejsciach, jednak od połowy życia miały u mnie świetne warunki i tzw kanapowy styl tongue_out jedna dozyła 15 lat, druga az 17!!! I nawet nie wiesz jak takie psiaki potrafia byc wdzieczne i ile dawac miłosci..
    • sumire Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:21
      8 lat to jeszcze nie taka starość - jeśli to nieduży piesek, może żyć całkiem długo.
    • lilly_about Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:28
      Bierz go. Kundelki są najcudniejsze.
      • imsad Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:34
        Mój kundelek żył 18 lat . W dobrym zdrowiu do 14tu . Potem zaczął dopiero mieć dolegliwości typu problemy ze wzrokiem i węchem, mniej wychodził z domu na podwórze. Chodził do końca .
        Chcę powiedzieć ,że 8 lat to wcale nie taki stary piesek. W dogodnych warunkach odmłodneje duchem. Bierz i się nie zastanawiaj.
    • czarnaalineczka Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:34
      bierz
      o ile juz go ktos nie wzial
      to pies ideal - domowy ,wychowany , bez traum ,pieszczoch , pewnie zadbany
      a 8 lat to wcale nie tak duzo jesli pies jest maly i zdrowy
    • lelija05 Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:40
      8 lat, toż to żaden wiek dla kundelka!
      Kundelki, zwłaszcza małe są przeważnie długowieczne, więc spokojnie może dożyć 18 lat.
      • aglesnik Re: pies ze schroniska 09.11.11, 18:44
        my mamy suczkę ze schroniska, wzieta tylko po obejrzeniu fotki na stronie, jest super, ma około 5 lat, nie wiadomo co było z nią wcześniej. Zadomowiła się natychmiast, kocha dzieci i nigdy nic nie zbroiła. kochamy ją chyba bardziej niż jej poprzedniczkę, która była rodowodowa i dla dzieci była od zawsze. tej wiele uchodzi właśnie dlatego , że nie wiemy jakie miała życie przed. ja polecam psy schroniskowe smile
        --
    • bea.bea Re: pies ze schroniska 09.11.11, 12:44
      Jeśli czujesz, że toi jest ten pies to nie słuchaj nikogo, zapewnij mu ciepłą i kochaną starość , ja też będę cię kochała .
      Nikt nie da ci takiej wdzięczności jak stary pies. Wiem co mówię. wzięłam ze schroniska 8mio, może 9 letniego psa wielkiego . Zakochałam się w wielkich ślepiach właśnie przez internet...i to była ta miłość...odwzajemniona...
      Był problem z sikaniem w domu...ale przez 2 dni ...wychodziliśmy z nim co godzinę ...bardzo pomógł mi program "Zaklinacz psów" Teraz wydaje mi się, ze homer był z nami od zawsze... Przyszedł do mieszkania w którym był już pies dużo mniejszy...ale dziś śpią wtuleni w siebie..
      pozdrawiam

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2865271,2,2,DSCN6146.html
      • heca7 Re: pies ze schroniska 09.11.11, 13:15
        Moi rodzice porwali kundelkawink Naprawdę. To było ponad 20 lat temu. Piesek mały czarny, kudłaty należał do patologicznej pijackiej rodziny z wiadomo jakiej dzielnicy w Warszawiewink W mieszkaniu wieczne burdy, policja, awantury,melina. Pies spał na wycieraczce na klatce schodowej , nie raz skopany w pijackim widzie. Karmili go sąsiedzi bo z głodu by zdechł. W życiu nie widziałam tak brudnego i zapchlonego psa, musieliśmy go ostrzyc do gołej skóry bo miał takie filce! Zresztą to nie był pierwszy pies w tej "rodzinie" ale inne szybko ginęły. I kiedyś ciotka go na jedzenie do domu wpuściła a wyszedł już w dużej torbie rodzicówwink I tak sobie spokojnie żył 18-19 lat w doskonałym zdrowiu. Na początku sikał tylko na latarniebig_grin drzew nie uznawał, pił wodę wyłącznie z kałuży z miski nie potrafił, bał się dzieci i pijaków, jedzenie kradł i chował pod zasłonkami. W pierwsze święta wielkanocne ukradł nam wszystkie jaja na twardo ze stołu (byliśmy ze święconką) i pochował po domu. Mieliśmy wielkanocne szukanie jajek! Pilnował miski, nie umiał chodzić na smyczy i bał się koni ( na ulicy czasem przejeżdżał wóz) .
        Na 100% nie miałby tak długie życia gdybyśmy go nie zabrali. Jeździł z nami nad morze, uwielbiał samochód, lubił leżeć na plaży w piasku. Miał "życie jak w Madrycie". Jeśli możesz daj swojemu kundelkowi taka szansęsmile
        Zresztą mam wrażenie, że wielorasowce poprzez swoje zmieszanie genów są bardzie wytrzymałe na choroby i długowiecznewink
    • zakonna Re: pies ze schroniska 09.11.11, 13:55
      brać, brać, brać smile 8 lato to nie jest dużo na psa, szczególnie niewielkiego. Będziesz miała na koncie dobry uczynek smile ja mam sucz ze schronu i jestem z siebie dumna, że zamiast zasilić finansowo jakąś pseudo-hodowlę to dałam dom kundelkowi
    • landora Re: pies ze schroniska 09.11.11, 14:07
      Małe pieski żyją dłużej. Mój, mimo dwóch operacji, był z nami 15 lat. Czyli przy odrobinie szczęścia piesek ma za sobą ledwo połowę swojego życia.
      • karolinavaio25 Re: pies ze schroniska 09.11.11, 14:14
        ja wzielam rok temu ,2 miesieczna suczke,wyrzucona w zimie,razem z bratemsmile na bruk.
        jest niesamowitym przytulakiem,slodki pies,kochany.
        zaluje tylko ze drugiego psa nie moglam wziac no ale niestety.chociaz ona ma cieply dom i milosc.
    • bunia72 Re: pies ze schroniska 09.11.11, 14:22
      Witam
      Ja zawsze biorę psiaki ze schroniska! Moim zdaniem to jest głupota kupować psa! Tyle biednych piesków jest w schronisku i chciałoby też być kochanym, przytulanym itd. Mam trochę doświadczenia z pieskami ze schroniska. Powiem Pani tak: jeśli pies ma nawet 8 lat to warto go zabrać, bo będzie przynajmniej miał kogoś kto będzie o niego dbał, kochał itd. Będzie szczęśliwy i starość mu upłynie błogo. A tak to będzie biedaczek sam w kojcu siedział. Niech go Pani zabierze, bo taki pies też ma prawo mieć jeszcze przez te parę lat życia dom i kochającego właściciela. Owszem może piesek chorować, ale teraz to nawet młode zwierzęta chorują, więc to nie jest reguła! A mąż niech nie gada głupot, że będzie problem z nim!!! Pies jak będzie mu dobrze, to spokojnie może pożyć jeszcze długo, 8 lat to nie jest jeszcze taki stary! Psy żyją do 18lat. Miałam takiego psa i nie chorował wcale. wink
    • platki_sniadaniowe Re: pies ze schroniska 09.11.11, 14:26
      Nie myśl w ten sposób. Nie ważne ile piesek z wami będzie, wazne że go pokochasz i będzie miał z Wami dobrze a Wy z nim.
      Kundelek mojej koleżanki ma 14 lat a zachowuje sie jak szczeniak. Na razie większych problemów ze zdrowiem nie ma.
      Za to ja miałam boksera od szczeniaka, chorował od małego, gronkowiec, alergie, słabe serducho. Odszedł w wieku 7 lat na serce.
      Także to nie jest regułą.
      Kazde wzięcie zwierzaka to koszty i odpowiedzialność, i nie wazne czy ma 3 mce czy 8 lat. Nie ma gwarancji, że będzie ok.
    • cherry.coke Re: pies ze schroniska 09.11.11, 14:40
      Moj pies jest ze schroniska (i w ogole z ciekawa historia), a wzielismy go kiedy mial 8.5 lat. jest najlepszym psem na swiecie i basta, ma wielkie kochajace psie serce smile Na razie nie choruje, ale wiemy, ze nie bedzie z nami na zawsze. Tym bardziej staramy sie, zeby jak najlepiej spedzic ten czas z nim.
    • bombastycznie Re: pies ze schroniska 09.11.11, 15:22
      ja mam psa ze schroniska i każdemu powtarzam że to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć, bo pies jest oddany, wierny, kochany, wdzięczny i strzeże mnie jak nikogo innego, to mój mały zwierzęcy anioł stróżsmile wzięłam psa który był dorosły, obawiałam się że mogę nie przeskoczyć jego przyzwyczajeń, ale pies schroniskowy jest gotowy do poświęceń dla swojego wybawiciela i dla niego nauczy się nowych zasad, a co do takiego staruszka, to gdyby każdy myślał tak jak Twój mąż to nikt by tych psów nie brał do siebie i każde z nich musiałoby spędzać swoją starość w samotności. 8lat to tak na prawdę wcale nie dużo jak na kundelka, jeśli jest wykastrowany/sterylizowany to ma jeszcze większe szanse na co najmniej kilka lat więcej, jednak taki pies najbardziej czego pragnie to czułości i bycia z kimś kto będzie go kochał, a nawet jeśli miałby być z Wami krótko to są następne które można przygarnąć.
      • montechristo4 Re: pies ze schroniska 09.11.11, 15:34
        shellerko - z nieba spadasz - może weźmiesz sunię?
    • lolinka2 Re: pies ze schroniska 09.11.11, 15:44
      Po własnych doświadczeniach powiem tak: strona schroniska to jedno, rzeczywistość - coś innego.

      Jedź, obejdź wszystkie boksy, popatrz na psy sama, one często są (jednak, wbrew zaślepionym miłośnikom twierdzącym, że nie i skąd oraz w ogóle...) agresywne w stosunku do ludzi. Pojedziesz sama, to znajdziesz takiego, który ci podpasuje charakterem.
      Tą metodą znalazłam Sigmę kilkanaście lat temu (Sigma zeszła nam kawałek czasu temu), a rok temu Zdziśka. I faktycznie, spokojny w boksie, nie wdający się w bójki z psami nadruchliwy kudłacz, okazał się fantastycznym przytulasem, kochanym, miłym, leniwym jak my smile i skorym do wygłupów z dziećmi.
    • sylki Re: pies ze schroniska 09.11.11, 16:08
      Mam 11 letnią kundelkę wink
      Jest zdrowa, żadne raki i inne (tfu tfu) lubi łazić na spacery, jest żywiołowa bardzo smile
      Mojej mamy kundelka została uspiona mając 15 lat i tu niestety rak, ale dopiero w ostatnich miesiącach życia nie była już w stanie biegać.
      • thaures Re: pies ze schroniska 09.11.11, 16:50
        Od roku mam psa ze schroniska, jest najukochańszym stworzeniem. Jechaliśmy z myślą,że weźmiemy najbiedniejszego. Nigdy nie myślałam o psie rasowym, z hodowli. Chciałam psa do kochania. I mam. Nie zastanawiaj się- pies Ci się odwdzięczy całym sobą.
    • k.messi Re: Shellerko, jakie wieści? n/t 11.11.11, 15:17
      • shellerka Re: Shellerko, jakie wieści? n/t 11.11.11, 15:24
        do dupy uncertain mąż wymyśla coraz to nowe argumenty na nie. i to niekoniecznie dotyczące tego właśnie psa, ale ogólnie każdego.
        że ja leniwa i nie będę z nim wychodziła, tylko on (przecież jego prawie nie ma)
        że na końcu będzie lał na ogrodzie, bo patrz punkt pierwszy
        że nieodpowiedzialna jestem jeszcze na psa i takie tam

        pierwszy raz w zyciu mam ochotę coś wbrew mężowi zrobić, aczkolwiek wiem, ze to niezbyt wychowawcze, jeśli chodzi o dzieci.

        poza tym to on się zna na psach, bo miał ich trzy, a ja nigdy crying

        najgorsze, ze ostatnio moj syn mi powiedzial, ze jak tata sie nie zgadza na psa, to powinnam napisac do Mikołaja i on mi przyniesie. ja na to, ze tata nie bedzie zadowolony, ze Mikolaj przyniosl cos, czego on nie pozwolil przynosic i ze generalnie taty powinnismy sluchac. tak wychowawczo znaczy się mówiłam. i ze poczekamy, aż tatuś sam będzie chciał mieć psa. a tu ten bezdomny sie trafil i oszalałam na dobre. i teraz wiem, ze to będzie mega niepoprawnie politycznie zrobić tak, zeby mikołaj mi go przyniósł, w sensie przed dzieckiem będzie niewychowawczo. ale zakochałam się mega.
        • noname2002 Re: Shellerko, jakie wieści? n/t 11.11.11, 18:44
          A ja się trochę wyłamię z tego powszechnego nalegania na natychmiastowe wzięcie psa. Radzę najpierw zapytać pracowników schroniska jaki pies ma stosunek do dzieci, bo jeśli był w rodzinie gdzie były małe dzieci i źle go traktowały, to może być ze strachu agresywny do Twoich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka