Dodaj do ulubionych

czy są tu emamy cwiczące yogę???

20.11.11, 12:37
j/w bo ja mam wielką ochote spróbowac, tylko nie wiem jak zacząc czy poszukac treningu dla początkujących na necie czy zapisac się do klubu? Może doświadczone w tym temacie kobietki doradzą?Co wam dała joga? jaki widzicie pozytywny wpływ jej cwiczenia na wasz organizm? prosze podzielcie się doświadczeniami..
Obserwuj wątek
    • sofi75 tak 20.11.11, 12:57

      Przy czym bardzo zalezy jaki typ cwiczen preferujesz.
      Sa typy jogi dosyc agresywne i nastawione na efekty (ashtanga, bikram), a sa tez takie nastawione na rozwoj duchowy, medytacje, swiadomosc ciala etc.

      Ja od 2 lat cwicze bikram (w PL zdaje sie ze jeszcze niedostepny) - staly zestaw pozycji (ok. 1.5 h), ktore cwiczysz w nagrzanej do ok. 30-35 st. C sali.

      Co dala:
      - wiekszosc swiadomosc ciala
      - wieksza elestycznosc
      - swiadomosc, jak sobie pomoc w wypadku roznych dolegliwosci typu bole plecow etc.
      - opanowanie i kontrole, a takze duzy relaks

      Przy czym od razu mowie, ze nie lubie i nie kumam medytacji - robie glownie cwiczenia silowe i rozciagajace.

      Teraz jestem w 27 tygodniu ciazy, ale joge kontynuje (ok. 3 razy w tygodniu) - i uwazam ze boski pomysl szczegolnie w ciazy.

    • superslaw Re: soft a co polecasz dla poczatkujących??? 20.11.11, 13:28
      Mnie chodzi w dużej mierze o relaksacje, równowage wewnętrzną, umiejętnośc wyciszenia sie , radzenia sobie ze stresem..oczywiscie gdzies tam po drodze tez wysmuklenie i wyrzeźbienie sylwetki.
      • superslaw Re: sofi przepraszam za literówke 20.11.11, 13:29

    • cherry.coke Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 13:29
      Sa. Jest super. Polecam smile
      Mysle, ze warto zaczac od jakiegos treningu w domu, zeby zapoznac sie z ogolna idea, a potem pojsc do studia (nie polecam zajec na silowni czy w klubie fitness - to nie joga, tylko cwiczenia na bazie). Style i nauczyciele bardzo sie roznia, wiec pomysl sobie na czym ci zalezy i popros o porade, na jakie zajecia pojsc. Podobnie mozesz zapytac w studiu, ktore zajecia sa bardziej fizyczne, a ktore moga zawierac medytacje itp i dobrac sobie odpowiednie.
      • azjaodkuchni Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 14:42
        Ja nie ćwiczę, ale wszystkie moje koleżanki tak. Podobno odpręża daje wyjątkowy relaks a tu bardzo tanie jest. Od stycznia ( po wakacjach się zapiszę)
    • princess_yo_yo Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 14:58
      isc na zajecia i sprobowac. yoga np nie jest dla mnie wiec sie taka forma cwiczen nie katuje, jedyne zajecia ktore toleruje i nawet bardzo lubie to bikram yoga, ale to droga impreza i nie zaspokaja calych moich sportowych potrzeb. jesli sie da sprobuj isc na kilka zajec na zasadzie pay as you go, wychodzi to drozej ale przynajmiej bedziesz wiedziec czy warto.
    • redheadfreaq Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 16:37
      Ćwiczyłam jogę od stycznia do czerwca, niestety potem funduszy zabrakło... Zamierzam wrócić, jak tylko będę miała kasę.

      Cudowna rzecz, jedna z najlepszych, jakie znalazłam. Genialnie wycisza, relaksuje, zwiększa świadomość ciała. No a jaką rzeźbę w te kilka miesięcy osiągnęłam - aż miło było popatrzeć big_grin
    • hawa.etc Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 17:45
      Ja nie mama, ale odpowiem.
      Ćwiczyłam przez jakiś czas jogę na warszawskim Foksalu. Stracone czas i pieniądze (na szczęście nie dużo). Fizycznie nie czułam żebym cokolwiek rozwijała, powtarzanie salwy "ommmm" bardziej mnie bawiło, niż relaksowało, sama joga jest nudna, mało dynamiczna i dla mnie rozczarowująca. Poza tym atmosfera zajęć to zupełnie nie moja bajka, ale to może być akurat wina konkretnego ośrodka, a nie samej jogi.
      Ale to ja i moje potrzeby - Tobie się może spodobać. Ogólnie joga ma wielu fanów.
      Nie wiem skąd jesteś, ale jeśli z Warszawy, to choć Foksal ma dobrą lokalizację i niskie ceny, to nie polecam, głównie ze względu na brud. Niechęć do sprzątania niestety jest bardzo uciążliwa, kiedy spora część ćwiczeń wymaga bliskiego kontaktu z podłogą.
      • hanalui Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 21:45
        hawa.etc napisała:
        Fizycznie nie czułam żebym cokolwiek rozwijała, pow
        > tarzanie salwy "ommmm" bardziej mnie bawiło, niż relaksowało, sama joga jest nu
        > dna, mało dynamiczna i dla mnie rozczarowująca. Poza tym atmosfera zajęć to zup
        > ełnie nie moja bajka, ale to może być akurat wina konkretnego ośrodka, a nie sa
        > mej jogi.

        Ja probowalam kilka razy w roznych miejscach i to zdecydowanie nie dla mnie, nuuuuuuuuuuuuda straszna, zamiast mnie relaksowac - denerwowala. Tez wydaje mi sie ze za statyczna, zbyt malo energiczna, owszem elementy yogi wykorzystuje, ale wole bardziej energiczne formy cwiczen.
        Znam tez sporo osob ktorym yoga nie przypadla do gustu...ot trzeba samemu sprobowac i tyle
        • cherry.coke Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 21:51
          > e ze za statyczna, zbyt malo energiczna, owszem elementy yogi wykorzystuje, ale
          > wole bardziej energiczne formy cwiczen.

          Proponuje pojsc na ashtange big_grin Dobra vinyasa tez moze byc smile
    • bart-ma Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 18:06
      Tak jak dziewczyny pisza: najpierw zastanów się co chcesz osiągnąć przez jogę albo w ogóle co lubisz robić.
      Ja nie lubie wysilku fizycznego i "zmuszania" mnie do czegokolwiek, więc nie polubiłam astangi. Zdecydowanie wolę metodę Sivanandy, gdzie robie daną pozycje jeśli mam ochotę i tak długo jak chcę, na spokojnie, powoli. Bardzo popularna jest yoga Iyengarowska (ta z paskami, klockami) - z moich doświadczeń wynika, że jest taka po środku. Trochę wysiłku, ale nie w szybkim tempie i do lejącego się potu.

      W sumie to wiele zależy od instruktora. Każdy ma swój sposób prowadzenia zajęć. Jedni zaczynają od ćwiczeń oddechowych (np pierwsze 10 minut) a inni tylko w trakcie ćwiczeń każą oddychać. Moja rada jest taka, żebyś poszła na różne zajęcia do kilku instruktorów. Zobaczyła co ci się podoba i dopiero dalej zgłębiała temat danej jogi. Znam osoby, kóre poszły 1 raz na jogę wg danej metody i się zniechęciły calkowicie. A szkoda..
      • cherry.coke Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 21:34
        > W sumie to wiele zależy od instruktora. Każdy ma swój sposób prowadzenia zajęć.
        > Jedni zaczynają od ćwiczeń oddechowych (np pierwsze 10 minut) a inni tylko w t
        > rakcie ćwiczeń każą oddychać. Moja rada jest taka, żebyś poszła na różne zajęci
        > a do kilku instruktorów. Zobaczyła co ci się podoba i dopiero dalej zgłębiała t
        > emat danej jogi. Znam osoby, kóre poszły 1 raz na jogę wg danej metody i się zn
        > iechęciły calkowicie. A szkoda..

        To jest bardzo dobra porada, od nauczyciela zalezy najwiecej. Mnie zajelo chyba z dwa miesiace zanim znalazlam nauczycieli, ktorych sie trzymam, ale za to teraz nie puszczam smile Czasem sobie robie wycieczki na boki tak dla urozmaicenia, ale jednak porzadny nauczyciel, ktory ci odpowiada, to jest to. A odbior jest bardzo osobisty. Gdybys chciala w to wchodzic, to najlepiej chyba zalozyc sobie, ze pokazesz sie na na przyklad 5 roznych zajeciach (byle nie zaawansowanych) i wyciagniesz wnioski.
    • anias29 Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 18:20
      Zapisałam się kilka miesięcy temu, bardzo to lubię, bo ja nie lubię się pocić na ćwiczeniachwink
      Wpływ zauważyłam taki, że po prostu dobrze się czuję i fizycznie, i umysłowo po takie sesjismile
      Chodzę tutaj:
      www.jogakoba.pl/index.php?id=akademia
    • agulle Re: czy są tu emamy cwiczące yogę??? 20.11.11, 22:45
      Trzeba trafić na dobrego instruktora. Moje pierwsze zetknięcie z jogą było w klubie i tam w pół mroku ćwiczyliśmy. Na sali były osoby o różnym stopniu zaawansowania i ćwiczenia były dobierane wg średniej. Dużo rzeczy robiłam źle i nie miałam o tym pojęcia, niby instruktor chodził między nami i nas poprawiał, ale cóż ciężko jest wejść czy utrzymać niektóre pozycje bez wcześniejszego przygotowania ciała.
      Potem trafiłam na instruktorkę jogi, wynajmowała jakąś salę w szkole, na pierwszy rzut oka wydawało mi się to trochę chałturą. A tu kobieta różnicuje grupę pod względem poziomów i tak: jedni robią ćwiczenia przygotowujące do danej pozycji, drudzy wykonują pozycję w uproszczonej wersji, trzeci pełna pozycję, a czwarci z utrudnieniami.
      Kobieta miała dobrą pamięć do twarzy i od razu wyłapywała nowe osoby na zajęciach i za każdym razem zaznaczała, kto jest pierwszy raz robi tak, kto tego jeszcze nie robił robi tak, a reszta robi tak albo jeszcze tak. Pokazywała błędy jakie najczęściej są popełniane, na co zwrócić uwagę, co mamy czuć podczas wykonywania ćwiczenia i w ogóle dużo by pisać. Jestem gorącą zwolenniczki jogi. Uratowała mi plecy po ciąży bliźniaczej i noszeniu niemowląt, już nie prostuję się ze skłonu przez pół minuty smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka