montechristo4
30.12.11, 17:46
Oglądam właśnie po raz kolejny - za każdym razem tak samo wzrusza i nie potrafię zrozumieć Meryl ..... Może nie chciała być egoistką i poświęcić rodziny dla swojego szczęścia? W takiej sytuacji poszłybyście "za głosem serca"?
Ja kiedyś tak zrobiłam, zakochałam się nieprzytomnie, postawiłam wszystko na jedną kartę i odeszłam z domu. Nigdy tego nie żałowałam, od kilkunastu lat jestem szczęśliwa.