Dodaj do ulubionych

chcę się wyżalić - teściowa

10.01.12, 09:00
Witajcie. Chcę się wyżalić.
Mimo że jesteśmy z mężem po trzydziestce, teściowa traktuje nas jak nastolatków. Byliśmy ostatnio na szczegółowych badaniach naszej córeczki, które przeprowadzał znajomy lekarz. Teściowa wpadła na genialny pomysł, że przecież na pewno nie przekażemy jej rzetelnych informacji, bo się nie znamy (ona oczywiście jest pierwszym znawcą medycyny), więc ona zadzwoni bezpośrednio do lekarza, żeby wypytać o wszystko. Jeszcze w trakcie badań zaatakowała lekarza swoim telefonem. Kiedy podjechaliśmy, że opowiedzieć co i jak - wszystko już wiedziała, nawet nie zapytała, jak dziecko zniosło badania. O to również przepytała lekarza. Może nie irytowałoby mnie to tak bardzo, ale sytuacje tego typu powtarzały się już wiele razy. Mąż mówi, że przesadzam, ale mnie sz.l.a.g. trafia. I ciągle: " a zrobiliście tak" , "a dajcie jej to" .
Tekst do lekarza, że ona jest mu wdzięczna, że zajął się JEJ (!!!) małą i ona chce mu się jakoś odwdzięczyć.
Tłumaczenia nic nie pomagają, że to MY jesteśmy rodzicami. Ciągle wścibia się do wszystkiego.
Czasem strasznie mnie to deprymuje....
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:06

      Chocbyś pękła to dopóki mężuś nie przetnie pępowiny z mamusią, a jak widac nie ma na to siły/ochoty- nic nie zdziałasz bez perspektywy obrazy jego albo jej. Zastanów się czy tego chcesz i potrafisz się postawić- bo pewnie piekło Cię czeka, ale może jednak dla poczucia w sobie dorosłego człowieka, warto postawić zaporę?
    • znowu.to.samo Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:10
      Słonko, wybrałaś złe forum, tu cie jematki zaraz zjedzą, że jak tak możesz, tak nie doceniac kochającej teściowej tongue_out

      a tak serio znam to, moja teściówka nawet mi w bieliżnie grzebała....po tym odkryciu zajarzyłam, dlaczego ciągle dostaje od niej bawełniane majtasy....
      • azile.oli Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:30
        Następnym razem nie wtajemniczać jej we wszystko. Ja rozumiem, że martwi się o wnuczkę, ale to wy jesteście rodzicami. Błędem, przy takich układach było podjechanie do niej, żeby szczegłowo opowiedzieć o badaniach , sami takim postępowaniem sprawiacie, że teściowa uważa się za uprawnioną do ingerowania w wasze życie.
        Ja mam taką matkę - ona jest odcięta od większości informacji o naszym życiu. Mówię jej tylko o drobiazgach, natomiast sama doprowadziła do sytuacji, że o rzeczach istotnych jej nie mówię, żeby nie odbierać mnóstwa telefon ów z pouczeniami i dob rymi radami. Nawet jak ją objadę, to też nic nie daje, to matka, nie teściowa, ona się n ie obrazi, a nawet urażona też zadzwoni, bo przecież b ez jej rady byśmy zginęli. I teraz nie wie o niczym istotnym.

        Porozmawiaj z mężem, żeby matki nie wtajemniczał we wszystko. Uświadom mu, że jesteście dorośli i Ty się czujesz niekomfortowo, gdy ktoś Cię traktuje jak dziecko, w dodatku mało rozgarnięte. A swoją drogą, dziwię się lekarzowi, że udziela przez telefon jakichkolwiek informacji osob ie, która przedstawiła się jako babcia dziecka. Nawet, jeśli ją zna i tak nie powinien tego robić, bo rodzic może sobie najzwyczajniej w świecie nie życzyć, żeby ktokolwiek był informowany o sytuacji zdrowotnej dziecka.
    • beatulek Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:11
      Lekarz nawet znajomy powinien zachować tajemnicę lekarską. Dla mnie najlepsza odpowiedzą lekarza byłoby odesłanie teściowej z pytaniami do rodziców dziecka. A co do Ciebie to ja bym nie wytrzymała - ja bym się postawiła. Zresztą ja w ogóle taka jestem, ze im więcej mnie teściowie wypytują tym mniej mówię.
      • sposobuzycia [...] 10.01.12, 09:18
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • nabakier Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:24
        O, to to! Powiedzieć teściowej, że lekarz złamał tajemnicę, i że to jedynie rodzice mają prawo do informacji. Jak normalna, to pojmie, a jak nie- to macie problem. Ale przynajmniej dowiecie się, że trzeba na nią innych sposób, niż normalne (ludzka rozmowa) big_grin
        Te nienormalne musi załatwić MĄŻ. Jak nie załatwi, będziesz wiedziała, gdzie WY macie problem. Też coś warta wiedza. Wtedy będziesz musiała zadziałać TY. Jak nie załatwisz, będziesz wiedziała, że WSZYSCY jesteście siebie warci, i że będziecie się tak kulać do u...śmierci.
        (trochę żartuję, ma się rozumieć smile)
        • e.trelemorele Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:30
          Jak normalna, to pojmie, a jak nie- to macie pro
          > blem. Ale przynajmniej dowiecie się, że trzeba na nią innych sposób, niż normal
          > ne (ludzka rozmowa) big_grin

          Nie zadziała - rozmowy w ten deseń były już wielokrotnie. Jej odpowiedź jest jedna - to jest też jej wnuczka i ona o nią się martwi, więc ona pyta w swoim imieniu (!!!!!!!!).
          • melancho_lia Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:46
            To zacznijcie chodzić do swoich lekarzy, którzy babci nie będą udzielali tak chętnie informacji.
          • dziennik-niecodziennik Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 11:33
            to zadzwon do lekarza i powiedz to jemu. ze ejsli jeszcze raz udzieli informacji o stanie zdrowia dziecka osobie trzeciej, to wniesiesz skargę do Izby Lekarskiej. i już.
    • kosmitka06 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:17
      A po co w ogóle teściowej mówisz/mówicie że wybieracie się na badania? Może mniej info spowoduje że nie będzie wtykała nosa w nieswoje sprawy... a taka po prostu babcia przeżywa!
      • e.trelemorele Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:27
        Ehhh - może racja. W mojej rodzinie dzielenie się takimi informacjami było normalne (moi rodzice nie żyją), ale nikt nie "przesłuchiwał", przyjmował informację, była jakas luźna rozmowa, a tutaj jak na komendzie.
        Co do lekarza - to jest jej dobry znajomy od lat, więc nie miał problemu z rozpoznaniem jej głosu i nr telefonu. Ale tez jestem wkurzona, bo nie sądziłam, że opowie jej wszystko, łącznie nawet z zachowaniem Małej.
        • sanrio Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:14
          Ale tez jestem wkurzona, bo nie sądziłam, że
          > opowie jej wszystko, łącznie nawet z zachowaniem Małej.

          a dlaczego to miałaby być tajemnica??? jesteście (może ty nie, ale mąż i córka) jej rodziną, co w tym złego, że dowiedziała się o zachowaniu dziecka? Ukrywacie przed nią jakieś fakty? Np. że macie nie takie znowu dobre dziecko jak jej się wydaje?
          • mgla_jedwabna Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 22:30
            Ano dlatego tajemnica, że informacje o stanie zdrowia dziecka osoba trzecia może wykorzystać na niekorzyść samego dziecka lub jego opiekunów. I w tym wypadku tak jest - wszelkie informacje o dziecku służą za pretekst do udowodnienia jego rodzicom niekompetencji i utrudnienia im życia generalnie.

            Dziecko może być sobie nie tylko "nie takie dobre jak się wydaje" ale i zgoła koszmarne. Mimo to lekarz nie ma prawa opowiadać bez zgody prawnych opiekunów dziecka o jego stanie zdrowia, zachowaniu itd. Nawet jeśli osobiście zna pytających i jeśli są oni spokrewnieni z dzieckiem.
          • madzioreck Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 23:00
            sanrio napisała:

            > Ale tez jestem wkurzona, bo nie sądziłam, że
            > > opowie jej wszystko, łącznie nawet z zachowaniem Małej.
            >
            > a dlaczego to miałaby być tajemnica???

            Dlatego, że lekarza obowiązuje tajemnica, i znajomość z teściową autorki nie ma tu nic do rzeczy.
            • sanrio Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 23:09
              eee tam, przesadzacie. to nie jakaś obca baba tylko babcia dziecka, z którym jest w normalnych stosunkach.
              • dziennik-niecodziennik Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 23:18
                co nie zmienia faktu ze lekarz nie ma prawa dzieli sie takimi informacjami bez wyraznej zgody rodziców.
                • totorotot Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 23:52
                  > co nie zmienia faktu ze lekarz nie ma prawa dzieli sie takimi informacjami bez
                  > wyraznej zgody rodziców.

                  Pisemnej, dodajmy, jako że od pewnego czasu obowiązuje przepis wymagający od pacjenta podpisania deklaracji, w której wymienia osoby uprawnione do uzyskania informacji o stanie ich zdrowia, a którą składa się w przychodni.
                  Deklaracje te w imieniu dzieci wypisują rodzice. Jeśli babcia nie jest uwzględniona w deklaracji dziecka, jej pytania do lekarza winny zostać bez odpowiedzi.
                  Warto o tym przypomnieć lekarzowi.
              • pod.sufitka Re: chcę się wyżalić - teściowa 11.01.12, 14:55
                ale oni nie sa w normalnych stosunkach, gdyby byli to babcia poczekalaby az sam jej opwiedza a skoro z bacia lub jej stosunkiem do "dzieci" jest cos nie tak to zadzwonila sama,
                a naruszenie tejemnicy lekarskiej to powod do zmiany lekarza
      • lannntana powinnaś się cieszyć 10.01.12, 09:29
        że ktoś interesuje się Twoim dzieckiem. Dużo bym dała,żeby któraś z babć mojego synka chociaż raz w miesiącu zadzwoniła i zapytała się o jego zdrowie.
        • azile.oli Re: powinnaś się cieszyć 10.01.12, 09:39
          Ciekawa jestem , czy byś się tak cieszyła, gdybyś przy okazji tej troski usłyszała mnóstwo dobrych rad i pouczeń, z których wynikałoby, że babcia wie lepiej, a Ty jesteś nieudolną matką.
          Chociaż teściowa tego autorce nie powiedziała, to tak ją potraktowała - jak smarkulę, która nie będzie umiała powtórzyć diagnozy lekarza, a może jej nawet nie zrozumnie. No p0zecież babcia musi zapytać u źródła.
          Czym innym jest troska, a czym innym wchodzenie przez babcię w rolę i kompetencje rodzica.
        • kali_pso Re: powinnaś się cieszyć 10.01.12, 09:43

          jasne, jasne...widzisz różnice między zadzwonieniem przynajmniej raz w miesiącu i dopytaniem o zdrowie wnuka a zachowaniem teściowej autorki watku- wścibsko-irytującym?
        • topo-lina Re: powinnaś się cieszyć 11.01.12, 09:28
          Lantanna, tez mam ten sam problem, moja mama w mysl "co z oczu to z serca" (mieszkamy 1500km od moich rodzicow) bardzo malo sie interesuje swoimi wnuczkami, a tesciowa moze troche wiecej, ale tez mieszka w innym kraju, wiec sie dosyc rzadko widzimy...
          Pomimo wszystko wole tak, niz jakby mi sie ktos mial wcinac w moje prywatne sprawy.
          Zdecydowanie.
    • melancho_lia Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:39
      Ja przez takie akcje teściowej przestałam jej o czymkolwiek mówić. Lekarzy znajdujemy na własną rękę i nie korzystamy już z jej "znajomości". Oczywiście za kazdym razem się obraża, ale ja mam dosyć jej rządzenia naszym życiem.
    • iwoniaw Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 09:55
      Rozumiem Twoją irytację, ale niestety poprzedniczki mają rację - na takie akcje w bliskiej rodzinie jedyną radą jest odcięcie od informacji o szczegółach waszego życia oraz zmiana lekarza na może i nieznajomego, za to postępującego zgodnie z przepisami.
    • tola_i_tolek Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:01
      Moja teścowa to kochana kobieta, ale też tak ma.
      Jak tylko się dowie, że któras wnuczka chora to zaraz ma dziesiątki dobrych rad i podsyła mi numery do lekarzy. Rozmawiałam z nią o tym, przyznała mi rację, ze to może być irytujące i obiecała poprawę, ale nic z tego, ten typ tak ma.
      Jak nie mam ochoty na dobre rady to jej nie informuję co się u nas dzieje.
    • sanrio Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:10
      wiesz co...przestań robić problem z niczego, kobieta chce dobrze tylko ty oczywiście tego nie widzisz z jakiejś dziwnej przyczyny.
      • melancho_lia Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:12
        Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane...
    • tosterowa Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:11
      Teściowa traktuje was jak nastolatków, bo pewnie sami tak się traktujecie i dajecie traktować, założę się, że lekarza to ona wam podsunęła (i pewnie nie tylko to za was robi). Zacznijcie myśleć i działać jak ludzie dorośli, to i łatwiej będzie wskazać teściowej jej miejsce.
      • e.trelemorele Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:24
        To jedyny lekarz tej specjalności w promieniu 100 km.
        • melancho_lia Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:34
          To na przyszłość kategorycznie zastrzec u lekarza, że nie życzycie sobie by komukolwiek poza wami udzielał informacji o dziecku i że jest to złamanie tajemnicy lekarskiej.
          • e.trelemorele Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:38
            Na pewno tak zrobię.
            • pod.sufitka Re: chcę się wyżalić - teściowa 11.01.12, 14:57
              lepiej zmien lekarza tylko poinformuj go dlaczego- wieksza szansa ze zrozumie swoj blad
              • naturalna59 Re: chcę się wyżalić - teściowa 11.01.12, 19:29
                Jezeli babcia zalatwila wizyte swojej wnuczce u jedynego lekarza o zadanej specjalnosci w okolicy, u swojego znajomego, zapewne bez kolejki i bez kosztow, wiec doradzanie synowej by doniosla na lekarza do Izby lekarskiej lub zrezygnowala z jego uslug jest lekko smieszne i swiadczy o doradzajacym. Tak samo odcinanie babci od informcji po wykorzystaniu jej znajomosci i ulewanie sobie na forum po skorzystaniu z pomocy, zalosne jest i swiadczy jak najgorzej o synowej.
      • e.trelemorele Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:25
        A co do załatwiania spraw - to my dla niej sprawy załatwiamy (od kupowania leków po załatwianie kwestii urzędowych).
        • tosterowa Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 10:47
          I nie ma ani jednej sprawy, w której teściowa wam pomaga?
        • e-kasia27 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 11:03
          Przesadzasz.
          Jeśli to dobry znajomy teściowej, to znacznie więcej informacji ona od niego wyciągnie, niż Ty i Twój mąż, nie mówiąc już o tym, że namówi go do wykonania wszystkich badań, nie zależnie od tego, czy na prawdę są potrzebne, czy nie bardzo.
          Więc w efekcie będziesz miała lepiej przebadane i zdrowsze dziecko.
          Korzystaj z tego, skoro masz taką możliwość zamiast się oburzać na teściową i lekarza.
          To kumoterstwo, ale takie jest życie - ten kto ma więcej znajomych funkcjonuje lepiej.

          Dorosłość nie polega tylko na tym, żeby wszystko sama, sama, sama..., ale też na tym, żeby umieć korzystać z doświadczenia i pomocy innych, zwłaszcza, że to bliska osoba - matka Twojego męża.
          Skoro go kochasz i uważasz że jest w porządku, to dlaczego chcesz wojować z jego matką?
          Przecież to ona go stworzyła i wychowała na człowieka, którego Ty byłaś w stanie pokochać, więc chyba nie jest taka całkiem do dupy?

          • e.trelemorele Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 11:19
            Nawet gdyby dowiedziała się więcej to niestety nie podzieliła się z nami tą wiedzą.
            Nie twierdzę, że teściowa jest do niczego. Ma wiele dobrych cech, ale tej nie mogę znieść - a żadne argumenty do niej nie trafiają. Jej drugi syn z żoną zaczęli stosować metodę opisywaną tutaj przez dziewczyny - o niczym jej nie mówią, ew. czasem coś napomkną post factum. Teściowa cały czas jest na nich obrażona, winę za wszystko przypisując żonie szwagra.
            • jowita771 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 15:46
              > Teściowa cały czas jest na nich obrażona, w
              > inę za wszystko przypisując żonie szwagra.

              Ale przynajmniej mają spokój. Dobrze robią.
    • jdylag75 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 11:04
      Powiedz lekarzowi, żeby nie informował nikogo poza Wami o szczegółach leczenia, że bardzo zdziwiło Cię to ze rozmawiał z teściową przez telefon o Waszych sprawach.
      Naucz sie stawiać granice bez robienia dymu, teściowa się nie zmieni, to Ty sie musisz zmienić.
    • irmissia0912 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 11:16
      Witam. ja mam podobnie z moją teściową, z tym, że nie wydzwania po lekarzach (nie ma czasu na to), tylko cały czas nas poucza... a zrób tak, a zrób siak... wybraliśmy imię dla dziecka to jej się nie podoba... walczyła z nami zaciekle, żebyśmy nie dali córce na imię Anastajza... ale ja powiedziałam krótko: to jest nasze dziecko i to my decydujemy o niej. i tak robię ze wszystkim...
      A jaką mam radę dla Ciebie?? o następnych badaniach nic teściowej nie mówcie (mężowi powiedz, że sobie nie życzysz), poinformujcie ją już po. a lekarzowi powiedz, że przecież obejmuje go tajemnica lekarska i nie życzysz sobie aby komukolwiek mówił o stanie zdrowia Twojego dziecka!! i rób tak ze wszystkim. odsuń teściową od Was na jak największy dystans. może to coś dasmile
    • foro-estupido Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 12:43
      Nie jeżdziła bym z dzieckiem do teściowej.Albo mąż zrozumie i przetłumaczy mamusi,albo niech sam sobie do niej jeździ.
      Swoją drogą?Dlaczego sama synowa nie umie powiedziec teściowej to co jej leży na sercu,tylko wyręcza się mężem?A mąż i tak w większości przypadków to doopa wołowa i mamusi boi sie powiedziec cokolwiek nie po jej myśli.
      • dziennik-niecodziennik Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 15:06
        bo z reguły teściowa robi to co robi w przekonaniu że robi dobrze swojemu synowi. jesli wiec ten syn jej powie ze sobie nie życzy to jest wieksza szansa na przytemperowanie. jak bedzie skarzyc sie synowa to zostanie to potraktowane jako kolejne wybrzydzanie glupiej baby co to synka usidliła i zabrala mamusi...
        chyba ze są zdrowe relacje w rodzinie, to nie powinno byc z tym problemu smile
    • anika772 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 15:27
      I lekarz odpowiadał na ten grad pytań..? Bardzo nieprofesjonalnie.
    • jowita771 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 15:40
      A lekarz udzielił informacji? Następnym razem powiedz lekarzowi, że ma nie rozmawiać z nikim poza Wami na temat zdrowia Waszego dziecka.
    • bzdurka78 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 15:49
      foro-estupido napisał:
      <Swoją drogą?Dlaczego sama synowa nie umie powiedziec teściowej to co jej leży na sercu>

      Zgadzam się, że skoro tobie to nie odpowiada, to ty powinnaś powiedzieć o tym wprost. To najłatwiejsze wyjście z sytuacji.
      Moja teściowa, która ostatnio bardzo często zaczęła nas zaszczycać swoimi odwiedzinami, wchodziła bez pukania do domu. O ile musiała użyć domofonu na dole, to człowiek był przynajmniej uprzedzony, że ktoś idzie, ale drzwi tam czasem ktoś nie domknie i kilka razy mnie przestraszyła tym, że ktoś nagle wszedł do mieszkania lub szarpał za klamkę by wejść. I no kurczę, a co to za zwyczaj. Raz czy dwa zażartowałam, żeby mnie tak nie straszyła - nic. Próbowałam argumentu merytorycznego, że mała czworaczkuje i uderzy w nią przez przypadek. Argument do niczego i niczego nie dał. Powiedziała, że jej to nie przekonuje. Zamontowałam dzwonek przy drzwiach, myślałam, że wymowne to będzie - nic. Małż niby wkurzał się, i ot o i o to że w ogóle tak często przychodzi i odgrażał się, że coś powie matce, ale oczywiście nic nie powiedział.
      To przy kolejnej takiej sytuacji jeszcze raz zażartowałam, ale już każdy widział, że to nie żart, żeby uważała bo kiedyś zobaczy coś co się jej nie spodoba. Ona coś do mnie, że ja do moich rodziców nie pukam i wchodzę o razu. Na co ja spokojnie, że owszem, ale moja mama POZWOLIŁA mi wchodzić bez pukania, a ja sobie nie przypominam, żebym z nią na ten temat rozmawiała, w innym kontekście, niż takim, że wolałabym, żeby zapukała i poczekała na "proszę".
      Od tej pory puka i czeka na "proszę" i nawet obrażona nie jest.
      Bezpośrednie teksty są często najlepsze i o dziwo powoduję mniej obrazy niż jakieś głupie podchody czy wysyłanie męża by coś zrobił. Mężowi co najwyżej można dać szansę by sam bezpośrednio sprawę załatwił. Nie zrobi tego, to należy przyjąć, że wyraża zgodę na przejęcie pałeczki przez Ciebie.
      • imasumak Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 16:00
        Swoją drogą sama nie masz zakodowanego zwyczaju pukania do kogoś, a wymagałaś tego od teściowej wink
        • bzdurka78 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 22:24
          imasumak napisała:
          > Swoją drogą sama nie masz zakodowanego zwyczaju pukania do kogoś, a wymagałaś tego od teściowej wink>

          Prawda jest taka, że ogólnie mam zwyczaj pukania i czekania na "proszę", a do mojej mamy też pukam. Mama zawsze powtarzała, że mam tego nie robić bo to ciągle mój dom, ale i tak pukam. Zatem ja wiem, że jej to nie przeszkadza. A moja teściowa wie, że mi to przeszkadza. Zatem Twoja uwaga nie jest trafiona.
          Poza tym ogólnie z moją rodziną mamy zwyczaj dawać sobie szansę na powiedzenie, że nie ma nas w domu, zatem dzwonimy, czasem stojąc już pod domem, że chcielibyśmy się wprosić i wtedy adresat telefonu mówi, że nie ma go w domu albo fajnie, wchodźcie. Zatem procedurę pukania wyczerpuje nam telefon. Poza tym uprzedzona takim telefonem moja mama lub tata, wypuszczają psa żeby się przywitał. Robi to tak żywiołowo, że klatka to najlepsze do tego miejsce. W praktyce zatem kwestia pukania i czekania na "proszę" u moich rodziców nie występuje.
          Ponieważ jednak nie uważam, że wszyscy mają się dostosowywać do moich zwyczajów, to od teściowej ani nikogo innego nie wymagam uprzedzania, że chce przyjść. Ale niewchodzenia do mieszkania bez pukania, owszem.
      • baltycki Re: chcę się wyżalić - teściowa 11.01.12, 07:42
        bzdurka78 napisała:

        > kilka razy mnie przestraszyła tym, że ktoś nagle wszedł
        > do mieszkania lub szarpał za klamkę by wejść.
        Likwidacja zewnetrznej klamki rozwiazuje problem wchodzenia tesciowej (lub bandyty) do mieszkania bez pukania.
        • zolla78 Re: chcę się wyżalić - teściowa 11.01.12, 13:08
          baltycki napisał:
          > Likwidacja zewnetrznej klamki rozwiazuje problem wchodzenia tesciowej (lub bandyty) do mieszkania bez pukania.>

          Problem rozwiązało też powiedzenie wprost, że nie życzę sobie tego smile
    • cygarietka Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 17:29
      Ja bym w ogóle nie mówiła, że dziecko będzie miało robione badania i kiedy. Generalnie mówić jak najmniej.

      www.ticker.7910.org/as1cAb20euJ0010NTBkanwwMDA1MjVkOXxTYW5kcmE.gif
    • myelegans Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 21:01
      Jezeli to nie podpucha to strasznie wspolczuje. Trzebaby zaznaczyc swoje terytorium, a ze informacja to sila, wiec jej nie dajcie amunicji i nie spowiadajcie sie ze szczegolow swojego zycia.
      Na drugi raz nie mow, ze idziesz do lekarza i juz. Wybieraj co mozesz bezpiecznie powiedziec. Jezeli pani kontrolujaca, to znaczy, ze ma taki charakterek i reformowanie jej niewiele moze dac.
      MOzesz kontrolowac siebie, nie mozesz kontrolowac innych.
    • naturalna59 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 22:44
      Czekam z niecierpliwoscia az wszystkie panie ktore takie sa radykalne, sie zestarzeja i zostana tesciowymi.
      Czytajac ich posty, moge sobie wyobrazic jakie wredne babska z nich beda na stare lata.
      • notabelle Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 22:51
        A moze nauczone doswiadczeniem wlasnych tesciwych znajdziemy sobie zajecie/hobby po odchowaniu dzieci i wypuszczeniu ich w swiat, aby na stare lata miec lepsze zajecie niz wtracanie nosa w zycie innych.
        Z moich obserwacji wynika, ze ludzie zajmuja sie sprawami innych, bo nie maja nic innego/lepszego do roboty.
        • naturalna59 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 23:02
          Wszyscy sobie to obiecuja jak sa mlodzi, a zycie pisze swoj scenariusz. wsze tesciowe jak byly mlode tak znowu bardzo sie nie roznily od was drogie synowe.
          Troche wiecej pokory i wyrozumialosci drogie panie.
      • e-kasia27 Re: chcę się wyżalić - teściowa 11.01.12, 07:03
        Też mam takie wrażenie, że to będą straaaaszne teściowe!
        Jak już teraz są takie wredne, to co dopiero będzie na starość?
        Wtedy wszystkie wady wyłażą w trójnasób!!!!!!!!!!!!

        Dziewczyny!
        Skąd w Was tyle złości i nienawiści?????

        Same rady tylko w stylu:
        Jak dokopać teściowej, jak dokopać lekarzowi? Jak zgnoić? Jak upokorzyć? Jak się zemścić?

        DLACZEGO??????????????????????????

        • dziennik-niecodziennik Re: chcę się wyżalić - teściowa 11.01.12, 10:10
          lekarzowi nie dokopać, a przywołać do porządku po prostu.
          lekarza obowiązuje tajemnica lekarska i kropka. chocby teściowa była jego żoną, a nie tylko znajomą, to nie ma prawa jej opowiadac o stanie zdrowia pacjentów. moze wspomniec ogólnie ze "jeden z pacjentow ma raka wątroby" albo "kiedyś leczyłem takiego co myslał że miał zawał a sie okazało ze...". ale nie moze mówić "a ta Kowalska co mieszka na Polnej to ma grzybice pochwy". a ten lekarz rozmawiał o bardzo konkretnej osobie. niewazne ze z babcią dziecka a swoją znajomą - jesli nei został do tego upowazniony to NIE POWINIEN i tyle.
    • mruwa9 Re: chcę się wyżalić - teściowa 10.01.12, 23:57
      tesciowa? Ja bym raczej napisala- lekarz.
      Po pierwsze, kontakt z lekarzem , moze byc skarga do jego przelozonego (oficjalnie, na pismie) o zlamaniu obowiazku tajemnicy zawodowej. Mozna tez, jesli lubisz zadymy, skarge do rzecznika odpowiedzialnosci zawodowej przy izbach lekarskich o zlamanie obowiazku tajemnicy zawodowej. pewnie glowy nie poleca, ale moze przynajmniejparu medykow sie ugryzie w jezyk nastepnym razem...
    • sanciasancia Re: chcę się wyżalić - teściowa 11.01.12, 08:43
      Obawiam się (z własnego doświadczenia z podobnym typem), że nawet rozmowy męża z mamą nic nie dadzą.
      Lepiej wziąć przykład z reszy rodziny i nic nie mówić.
    • e.trelemorele Re: chcę się wyżalić - teściowa 11.01.12, 10:15
      Nigdzie nie pisałam, że teściowa jest jakimś potworem. Ma dobre cechy, ale jej wścibskość połączona ze wszechwiedzą czasem doprowadza mnie do szału. Wiele razy zwracałam jej na to uwagę, zresztą mąż też, ale ona jest w tym względzie niereformowalna. Jest "ekspertem" w wychowywaniu dzieci pod każdym względem i już.
      Zawsze wydawało mi się, że rozmowa w rodzinie na różne tematy jest ważna, żeby podtrzymywać więzi - w tym na temat zdrowia, co u kogo słychać itp. Ale czym innym jest luźna wymiana informacji i uwag, a czym innym jedyna "prawda objawiona". Z tym nie mogę się pogodzić.
      • aqua48 Tajemnica lekarska istnieje? 11.01.12, 10:36
        Nie bardzo rozumiem w jaki sposób teściowa dowiedziała się telefonicznie o stanie zdrowia Waszego dziecka, przecież istnieje tajemnica lekarska, nie jesteście pozbawieni praw rodzicielskich i właściwie to moglibyście spokojnie opieprzyć lekarza(a nawet zaskarżyć) za podawanie wyników badań osobie nieuprawnionej do ich otrzymywania. Na przyszłość zastrzeż sobie u lekarza, że nie życzysz sobie podawania informacji na temat zdrowia dziecka innym osobom niz Ty i mąż.
        Poza tym dopóki nie odetniecie teściowej od szczegółowych informacji (co u kogo słychać) to pewnie będziecie tak mieli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka