kali_pso 15.01.12, 18:01 Dziewczyny, która z Was udziela się w stowarzyszeniach , fundacjach, radach parafialnych itp? Działacie lokalnie czy też w szerszym zakresie? Chyba jeszcze nie znamy ematek z tej strony Ja działam w dwóch stowarzyszeniach. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krejzimama Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:07 Nigdzie. Mój czas jest podzielony pomiędzy prace, rodzinę oraz mój czas wolny. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:08 > Nigdzie. Wcale ale to wcale mnie to nie dziwi Odpowiedz Link Zgłoś
jlo83 Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:57 a ja malutka czesc czasu wolnego mojego prywatnego - przeznaczam na dzialalnisc w towarzystwie opieki nad zabytkami bo w tego typu stowarzyszeniach dziala sie w czasie wolnym ofkors Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 21:20 tu się zgodzę z krejzim...widać masz za dużo czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:10 udzielam się w domu, w przedszkolu dziecka, w pracy ewentulanie czy to mnie dyskredytuje jak człowieka? czy też jest to wątek gdzie można się pochwalić w iluz to organizacjach się działa? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:14 To jest wątek poglądowo- informacyjny, nie konfesjonał w którym będziecie szukać rozgrzeszeniap Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:15 mam szukać rozgrzeszenia że nie działam w żadnych wolontariatach? Jakby to powiedziała osoba wierząca - to nie grzech na szczęście się nie spowiadam a tak dla rozluźnienia - jakie to organizacje? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:21 Jakby Kargul był na emamie to by powiedział: "To nie grzech, ale wstyd" Nie bierz tego do siebie attiya i nie oburzaj się, bo to nie do tematu, tak mi się skojarzyło Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:25 spoko jakbym się oburzała na każde jedno dowalnie czy docinek, to dawno wylądowałabym w Choroszczy a tak na marginesie - ani grzech ani wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:42 A nie wiedziałam, że Ty Podlasianka jesteś. Ot nowość Miło Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:51 sadosia75 napisała: > A nie wiedziałam, że Ty Podlasianka jesteś. > Ot nowość Miło nawet z dziada pradziada Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:26 Attiya, ale przecież nie masz obowiązku wypowiadania sę w tym wątku. Ja lubię takie wątki i nie dlatego, żeby się chwalić, bo nie bardzo mam czym, ale żeby "się inspirować". bardzo podobały mi się wątki o zainteresowaniach forumek, o ich pasjach zawodowych. Lubię czytać posty spełnionych , zadowolonych z życia kobiet. Szkoda, że jest ich tak mało na forum i od razu są duszone w zarodku Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:28 a gdzież tam duszone? Przeca spytałam się grzecznie autorki jakie to fundacje Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Homo wolontarius;) 16.01.12, 10:27 Wiesz, to Ty wyskoczyłas z tym " czy jestem złym człowiekiem"- konfesjonał mi sie od razu skojarzył... To był żart- tak dla...rozluźnieniap Dwa stowarzyszenia jedno w mojej pracy na rzecz dzieci, drugie na rzecz rozbudowy szkoły mojego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:24 Jeszcze niedawno pomagałam w kociej fundacji ale zmienili lokalizację i nie daję rady. Udzielałam sie mocno w przedszkolu w szkole tez ale z tym "wolontariatem" mam zamiar skończyc bo nie mam ekstra urlopu na to udzielanie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:32 Współparcuję z ngosami - to znaczy wymyślam projekty i potem realizuję, ale za pieniądze. Niedawno uczyłam przez rok dziewczynkę dla idei, nie było to jednak w ramach żadnego stowarzyszenia. Czasem dla idei prowadzę wykłady, jak mnie poproszą. Kiedys marzyło mi się własne stowarzyszenie, ale jak sie połapałam ile to czysto biurowego zachodu, odpuścilam. Do innych nie wstępuję, bo w ogóle źle się czuję jako członek, od dziecka. Ale popieram, doceniam, i korzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:40 Działam w fundacji dla goldenów, jestem DT dla bezdomniaków, wspomagam schronisko, działam na dogo i miau przy adopcjach, współfinansuję hotele lub BDT, organizuję bazarki itp, jestem też w stowarzyszeniu AA i DDA i od paru lat działam też w fundacji wdów i sierot po policjantach. I o dziwo nie zajmuje to naprawdę wiele czasu. Dla każdej z tych instytucji poświęcam kilka godzin tygodniowo. Wyznaję zasadę "Jeżeli trzeba coś zrobić, to dlaczego nie my? Dlaczego nie ja?" Władysław Bartoszewski A do zrobienia jest coraz więcej i więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:45 Działałam w przedszkolu, działam teraz w trójce klasowej i RR w szkole. To taki wolontariat niejako przy okazji edukacji moich dzieci. Nie muszę nigdzie specjalnie dojeżdżać, w szkole bywam często. Na inny rodzaj wolontariatu nie mam czasu ale jak dzieci jeszcze bardziej się usamodzielnią to chętnie się poudzielam w jakimś stowarzyszeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 18:54 jeśli trójka klasowa w przedszkolu i rada rodziców jest w jakimś sensie wolontariatem to na to wychodzi, że takoż działam Nawet przedstawienie na Andrzejki zorganizowaliśmy i bierzemy udział w czytaniu "Targówek czyta dzieciom". A teraz sztukę jakowąś dzieciom przedstawimy Ale to dla mnie raczej zabawa a nie wolontariat Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 19:12 Ja działam, z różnym zaangażowaniem, zależy kiedy i co. Aktualnie jestem członkiem dwóch. Rady parafialne to to nie są. Coś w sensie że z kulturą związane. Nie powiem co, i tak mam na forum sraczkę słowną. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 19:59 jestem w jednym stowarzyszeniu, ale to jest hobbystyczne, wiec sie chyba nie liczy Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 20:45 ni huhu się nie nadaję na wolontariusza jestem odludkiem, nie przepadam za ludźmi i 8 godzin pracy mnie dosłownie wykańcza - nie fizycznie, ale energetycznie - że ci ludzie SĄ wokół mnie i strasznie żałuję, bo w marzeniach widzę się jako panią domu udzielającą się w organizacjach charytatywnych i Radzie Parafialnej oraz sadzącą kwiatki w ogródku - no nic z tego, bo nawet te kwiatki mi więdną chętnie wspieram finansowo, w ramach możłiwości, ale przelew mnie nic nie kosztuje, znaczy kosztuje finansowo, ale przecież nie w tym rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
saraanna Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 20:51 Tak, w dwoch zwiazanych z edukacja dzieci (ale nie w Polsce) i jak mam czas to w szkole u corki ------ Gdy czegoś bardzo pragniesz, cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho * Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 20:55 niestety nigdzie, a bardzo ale to bardzo chciałabym. Ale ale... nie wiem jak się za to zabrać, gdzie szukać, czy trzeba być zupełnie dyspozycyjnym, bo tego niestety zapewnić nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 20:57 zerknij tu wolontariat.ngo.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 20:56 Kiedy nie miałam dziecka przez kilka lat byłam wolontariuszką, podopiecznymi naszej fundacji były też m.in. dzieci, którymi zajmowałam się w szpitalu. Byłam w to bardzo zaangażowana. Odpowiedz Link Zgłoś
madeleine.b Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 21:01 Raz w tygodniu, w ramach pewnego stowarzyszenina prowadzę kurs angielskiego dla dzieci z rodzin zagrożonych patologią. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 22:14 ja udzielam się w przedszkolu. w jednym stowarzyszeniu, właśnie zakładam drugie. Nieformalnie, poza wszystkimi instytucjami wspieram informacyjnie rodziców dzieci z autyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 23:42 Zainspirowana watkiem rozejrzalam sie mentalnie po znajomych (generacja 35-55-latkow) i sposrod jakichs 20 paru par moge z reka na sercu wymienic DWOCH facetow, o ktorych wiem na pewno, ze NIGDZIE nie sa wolontariuszami, nawet okresowo. Reszta jest zaangazowana zawsze w "cos" - niektorzy w kilka roznych spraw, niektorzy tylko raz na jakis czas, inni non stop. Specyfika kraju zamieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Homo wolontarius;) 15.01.12, 23:47 W radzie rodziców, jak się śmieje dyrektorka, dożywocie mam. Ale to trudno wolontariatem nazwać, więc nigdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Homo wolontarius;) 16.01.12, 00:47 U mnie jak u bi_, kazdy ma jakis swoj "cause" i jakas swoja organizacje, ktora wspiera, pomaga, w ktorej sie udziela i nie musi to byc kosztem rodziny. Ja mam swoj running club (jestem w zarzadzie, wolontarystycznie) i boot camp, obie organizacje wspieraja lokalne food pantries, family housing, organizujemy bieg uliczny (2000 uczestnikow) raz w roku na dzien matki, ktorego caly dochod jest przeznaczany na lokalne stowarzyszenie walki z przemoca w rodzinie (w zeszlym roku przekazalismy 25,000). Wszystko oparte na wolontariuszach i nie mamy problemow z rekrutacja wolontariuszy. Kiedys jeszcze mialam "big sister" pomagalam dzieciakom z intercity w lekcjach. I do tego jeszcze kiedys wroce na pewno. To aktywnie, mniej aktywnie to finansowo od lat..... I zawsze wspieramy finansowo znajomych, ktorzy zbieraja fundusze zeby wziac udzial w biegach, bike races, triathlones, i jakichkolwiek innych akcjach. No i szkola polska, zeby sie krecilo trzeba nieustannie fund raising robic, wiec organizujemy bale, bake sales, festyn wiosenny, loterie fantowe, koncerty, i zawsze szukamy sponsorow. Taka specyfika kraju i bardzo mi sie to nadaje.... Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Homo wolontarius;) 16.01.12, 00:58 Moja matka była typem społecznicy niepracującej zawodowo ponad 10 lat, ja sie do tego nie nadaję. W liceum kwestowałam ze dwa razy na orkiestre i chyba raz na caritas. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Homo wolontarius;) 16.01.12, 01:01 o przepraszam - dwa czy trzy miesiace temu budowalam karmniki dla ptakow, ale nas firma tego dnia z pracy zwolniła. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Zaskoczona jestem 16.01.12, 10:11 Jeszcze niedawno na moje sugestie że więcej matek powinno pomagać przy organizacji imprez w przedszkolu swojego dziecka przeczytałam ze czyn społeczny sie skończył i ze każda tutaj matka ma dodatkowo kilkoro małych dzieci w domu, 3 etaty i obłożnie chorą babcie pod opieką. A tu nagle czytam że nie branie udziału w wolontariacie jakimkolwiek to wielki wstyd. Jakis brak konsekwencji czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Zaskoczona jestem 16.01.12, 10:25 A tu nagle czytam że nie branie udziału w > wolontariacie jakimkolwiek to wielki wstyd. A w którym miejscu to przeczytałaś? I wolontariuszem mozna być nawet nie działając w sformalizowanej instytucji, pewnie wielu z nas pomaga sąsiadom czy znajomym, czy też własnie udziela się w szkołach czy organizacjach. Ale jak kto chce to zawsze jakąś ideologię dopisze Odpowiedz Link Zgłoś