Dodaj do ulubionych

Babcia lobbuje

20.01.12, 13:27
Konkretnie to moja babcia lobbuje na rzvz mojego trzeciego dziecka.
Dziecka nie ma, ale powinno, wg niej, być.
ona sama, wbrew wszytskim i wszystkiemu urodziła sobie syna pod czterdziestkę bedąc, a prawie 50 lat temu to nie było takie hopajsiupaj.
Nie bała się , ze:bedzie nazywana babcią anie mama, że nie da rady i takie tam. Więc urodziła, mając czwórke juz "bardzo starych" dzieci.
Dzisiaj, po czterdziestu ponad latach od tamtego dnia, radzi mi bym także zrobiiła najmądrzejszą rzecz w życiu.
Jest szczesliwa, spełnioną osobą. A decyzję o urodzeniui piatego dziecka uważa za majstersztyk logistyczny.
I mówi mi, że mam to zrobić dla zdrowia. Ogólnie - dla zdrowia. A dla niej to bardzo pojemne określenie, cos jak szczęście i brak kłoptow medycznych w jednym
Obserwuj wątek
    • upartamama Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 13:31
      jeszcze się nie spotkałam żeby ktoś namawiał na urodzenie trzeciego dziecka. Na pierwsze, owszem namawiają, na drugie już nie - ale wypada mieć, a o trzecim nikt nigdy nie wspomina.

      Z resztą jestem zdania (ale to tylko moje poparte doświadczeniem), że jak mam dwie ręce to tyle powinnam mieć dzieci (JA).

      Myślę, że rodzenie dzieci pod czyjeś dyktando jest bezsensem.
      • konwalka Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 13:41
        Kompletnie nie tak
        nikt mnie nie zmusza, ale z babcia sobie po babsku gadamy
        jak kobiety
        Jest to moja babcia, jedyna, jaka mi została
        i jest mi potrzebna do mojego kregu czarownic (no, takie wielopokoleniowe kobiece pogaduchy, rodzinne tajemnice, wiezy krwi, wspolan swiadomość wielu rzeczy, ktore wnaszej rodzinie zaszły)
        nie czuje sie nagabywana ani zmuszana
        czuje sie jak mloda siksa przy skubaniu pierza, gdy babki i ciotki opowiadały ekscytujace historie
        biologizm i pokrewienstwo, nie wiem, jak to jeszcze wytłumaczyc
        • aneta-skarpeta Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 15:59
          ja teraz na 4 dni mam niespelna roczną bratanice pod opieką

          i moja kuzynka mowi- ojej, ale pewnie sie urobisz- zeby tylko Ci sie drugiego (swojego) nie odechciało

          i naszła mnie refleksja, bo mniedzy bogiem a prawdą mogłabym miec drugie, ale troche mi sie nie chce, troche chce na zasadzie "trzeba miec etc", troche sama nie wiem, ale w sumie teraz jest tak wygodnie

          cala rodzina wyczekuje na wiesci o ciazy, tymbardziej ze ponad rok temu poronilam- tez bylo wyczekiwanie rodzinne- tylko ze na szczescie wyczekują w ciszy, a wentyl puszcza dopiero przy ogloszeniu nowinywink

          i zastanawiam sie co by powiedzieli jakbym napomknęła, ze jednak te 4 dni dały mi tą swiadomość, że male dzieci są slodkie i cudne, ale na chwile

          ;D

          założe się, żę byloby upuszczenie takiego wentyla że hej
          • konwalka Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 16:20
            u mnie takie "sprawdziany" raczej nie wchodza w grę
            ja nie mogłabym sie zajmowac nieswoim dzieckiem
            fizycznie nie
            np nie byłabym w stanie przewinąć
            no i tego typu historie
            wiem natomiast, że sporo ludzi na starość żałuje, że skonczyło na jednym lub dwójce
            • czarnaalineczka Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 16:28
              > np nie byłabym w stanie przewinąć

              serio ??
              why ?
              • konwalka Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 16:46
                no bo ja jestem juz taka
                fizyczny kontakt z innym człowiekiem wchodzi w gre jedynie wonczas, gdy łaczy mnie bardzo silna więź psychiczna
                z tego tytułu nie dla mnie jednonocne przygody erotyczne choćby uncertain
    • moofka Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 16:32
      warto posluchac babci smile

    • nangaparbat3 Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 17:07
      Fajną masz babcię. Od razu mi sie skojarzyła z jakims miłym sabacikiem smile
      Ale czy na to trzecie dziecko "dla zdrowia" nie jesteś jeszcze za młoda?
      • ledzeppelin3 Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 17:19
        Tak, dobrze być starą kobietą. Jest się wtedy mądrym i fajnym, chocby sigadało głupoty. Gdyby jakas ematka przyznała się, że chce urodzic dziecko dla siebie, tobyście ją, kurna, zjadły. Że egoistka, że to niedojrzałe, bla bla bla. A babcia? Mądra. Nie egoistka. Hipokryzja?
        • konwalka Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 17:25
          nanga- juz nie jestem za młoda uncertain
          led- ale ta kobita zawsze piała z achwytu nad swoją deczyją

          i ja sie przyznam - dzieci urodziłam dla siebie, sobie
          potem je wypuszczam
          oddałabym za nie życie
          nie chce, żeby mnie kiedys obługiwały ZA ZADNE SKARBY SWIATA
          mam tylko jedno oczekiwanie wobec powyższych dzieci: żeby chciały ze mna gadac o życiu jak bede zgredem
        • nangaparbat3 Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 17:42
          A co?
          Jak urodziłam córkę miałam 35 lat, ale to było 20 lat temu i znajomy złośliwiec warknął: O, wnuczka?
          Sama radzę córce: pierwsze dziecko dwadzieścia parę, drugie koło czterdziestki. Fajnie mieć dziecko koło czterdziestki - i dla kogo się je ma, jak nie dla siebie?
          Tyle że "dla siebie" może znaczyć różne rzeczy. Ale to już inna i długa historia, i pogodnej, szczęśliwej babci raczej nie dotyczy.
    • rosapulchra-0 Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 17:50
      Gdybym miała ociupinkę więcej zdrowia, to posłuchałabym Twojej babci.
      • verdana Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 18:01
        Decyzja o dziecku pod czterdziestkę, szczególnie gdy ma sie o wiele starsze dzieci moze być dla jednych świetna, dla innych rujnujaca - i życie i zdrowie.
        Ja tam jestem zadowolona, ale z drugiej strony moi znajomi sa ludźmi już zupełnie swobodnymi i wolnymi, a ja mam ciagle jeszcze dziecko. To jednoczesnie jest bardzo fajne , mam z kim pogadać czy wyjechać na pare dni - z drugiej jednak zdaję sobie sprawę, ze praktycznie nigdy nie bedę miała zycia tylko dla siebie. No, chyba, ze jak urodza się wnuki, to całkowicie je oleję.
        Nie jest to też takie fajne dla najmlodszego, który ma wszystkie problemy wynikające z bycia jedynakiem i wszystkie z bycia w wi8elodzietnej rodzinie, niestety. Rodzeństwo funkcjonuje raczej jako drudzy rodzica, a i to krótko - moj najstarszy wyprowadził sie z domu na tyle wczesnie, ze najmlodszy nie pamięta, jak u nas mieszkał.
        Znam tez sporo kobiet, ktore swietnie znosily niemowlę koło czterdziestki, a zdrowie zrujnował im nastolatek w okolicach 50-60.
    • nabakier Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 19:48
      Babcia wie, co mówi. Ja bym jej posłuchała smile
      Ale Ty wiesz o sobie najlepiej.
    • asia_i_p Re: Babcia lobbuje 20.01.12, 21:06
      Z jednej strony babcia może mieć rację. Z drugiej strony takie rady oparte na własnym doświadczeniu przypominają mi dialogi babci i prababci mojego męża.
      Prababcia: Ty weź mu tyle nie słodź.
      Babcia: Dlaczego?
      Prababcia: Bo ja tak nie lubię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka