Dodaj do ulubionych

Po co tacy ludzie w ogóle są?

13.02.12, 23:23
Idę dzisiaj za ,,kobietą'', która z daleka - śmierdziała, ubrana w typowe łachy, co chwile wyrzucała coś ze swojej reklamówki (swoją drogą nie wierzę, że taka lumpiara kupiła cokolwiek bo na posiadanie gotówki nie wyglądała), rzecz jasna pijana, nie bardzo, ale jednak (na to zawsze jest). Ogólnie zaniedbana.
I pytam się: po co Bóg takich ludzi w ogóle stwarza? Jak ludzie w ogóle mogą sie doprowadzić do takiego stanu? Jak można zniżyć się do poziomu typowego śmiecia?
Tolerancja społeczeństwa się powinna kończyć, jeżeli mówimy o takich ,,ludziach''.
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 13.02.12, 23:25
      eh...poczułaś się lepsza?
    • jamesonwhiskey Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 13.02.12, 23:29
      jak ci cos przeskoczy pod kopula i zostaniesz zulica tez beda cie tak wytykac
      jakim trzeba byc smieciem zeby tak mowic o innym czlowieku o ktorym nic nie wiesz
      • jjod Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 13.02.12, 23:32
        Oczywiście.
        Są ludzie, którzy NIGDY się tak nie stoczą.
        I ja osobiście nie zamierzam doprowadzać się do takiego stanu, jak owa pani.
        • toxicity1 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 00:25
          jjod napisał:

          > Oczywiście.
          > Są ludzie, którzy NIGDY się tak nie stoczą.
          > I ja osobiście nie zamierzam doprowadzać się do takiego stanu, jak owa pani.

          NIGDY nie mów NIGDY.
          Może synuś pociągnie cię za sobą.
          • ciociacesia no oczwiscie 14.02.12, 10:59
            > > I ja osobiście nie zamierzam doprowadzać się do takiego stanu, jak owa pa
            > ni.
            bo pani zapytana kim chce byc jak dorosnie oswidczyla - chce byc smierdzacym zulem i alkoholikem smile wstala pewnego dnia i zaczela smierdziec. zamiar taki miała i go zrealizowala..
            daleka jestem od litowania sie nad wszyastkimi zulami jak popadnie, ale gnojenie wszystkich jak leci i odmaianie prawa do xczlowieczenstwa bo smierdzom?
      • imasumak O! Jamesonwhiskey 14.02.12, 23:18
        Zaskoczyłeś mnie. Pozytywnie.
      • tedesca1 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 15.02.12, 08:06
        james bardzo dobry komentarz, zgadzam się w całej rozciągłości
    • simm-ona Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 13.02.12, 23:29
      Po tym wszystkim, co wypisujesz o swoim synu i jego problemach, robisz takie podsumowanie osoby z uzależnieniem? Musisz być trollem i prowokujesz.
      • m.i.n.e.s Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 12:49
        simm-ona napisała:

        > Po tym wszystkim, co wypisujesz o swoim synu i jego problemach, robisz takie po
        > dsumowanie osoby z uzależnieniem? Musisz być trollem i prowokujesz.

        Tez mi wyglada na trolla. Chodzaz,juz nic mnie nie zaskoczy po tym co przezylam wczoraj za sprawa osob trzecich.
    • edelstein Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 13.02.12, 23:32
      Napisala kobieta co ma syna narkomana wagarowicza.Jjod powaga ja ciebie nie rozumiem tzn podejrzewam,ze pewnie to mechanizm obronny typu inni maja gorzej moj syn to nie taki problem, ale jakies granice sa,pojdz do psychologa.
      • nabakier Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 08:31
        Trafiłaś, Edelstein, ona coś załatwia w sobie w ten sposób. Nie trolluje, ale ma poważny problem i powinna do lekarza szybciutko.
    • odnawialna Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 13.02.12, 23:34
      a o chorobie alkoholowej słyszalaś?
    • sanrio Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 13.02.12, 23:37
      wkręcasz nas, prawda?
      nie jestem wielce tolerancyjna, ale to co napisałaś jest bez sensu. Zastanów się jeszcze raz i napisz od nowauncertain
    • szyszunia11 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 13.02.12, 23:38
      kobieto, trochę pokory wobec życia i ludzkich problemów o których nie masz pojęcia. jesli już w ten ton uderzyć to ja bym raczej pokazała na oprawców z obozów koncentracyjnych na ten przykład i zapytała: po co Bóg tych ludzi stwarza? I odpowiedź zawsze byłaby ta sama - z miłości. Bóg nie stwarza ani zbrodniarzy, ani zwyrodnialców ani - tych na tle których wyraźnie poczułaś się dobrze - biednych ludzi marginesu. On stwarza po porostu ludzi, których kocha, tak samo jak i Ciebie i mnie. Ale to już pewnie temat na inną rozmowę.
      • bez_seller Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 00:23
        szyszunia11 napisała:

        On stwarza po porostu ludzi, których kocha, tak samo jak i
        > Ciebie i mnie. Ale to już pewnie temat na inną rozmowę.

        Szyszunia, dodaj, ze w to tylko wierzysz, bo z prawda nie ma to wiele wspolnego.
        Gdyby Bog ponoc milosierny i sprawiedliwy stwarzal ludzi, bylibysmy cudownie madrzy, piekni i anielsko dobrzy.

        • malka37 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:51
          bez_seller napisała:

          > szyszunia11 napisała:
          >
          > On stwarza po porostu ludzi, których kocha, tak samo jak i
          > > Ciebie i mnie. Ale to już pewnie temat na inną rozmowę.
          >
          > Szyszunia, dodaj, ze w to tylko wierzysz, bo z prawda nie ma to wiele wspolnego
          > .
          > Gdyby Bog ponoc milosierny i sprawiedliwy stwarzal ludzi, bylibysmy cudownie ma
          > drzy, piekni i anielsko dobrzy.
          >
          Nie ma sprzeczności między Twoim przekonaniem i przekonaniem Szyszuni
          • bez_seller Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 12:14
            malka37 napisała:

            > Nie ma sprzeczności między Twoim przekonaniem i przekonaniem Szyszuni

            Szyszunia glosi "prawde objawiona" a ja tak sobie tylko gdybam.
            Mowienie o Bogu, ze kocha ludzi, jest jak mowienie o ojcu, ktory bije swoje dzieci, ale robi to z "milosc"i. O takim ojcu co sie z "milosci" nad dziecmi wrecz zneca.

            Dla mnie kochajacy ojciec, to taki, ktory swoim dzieciom krzywdy nie robi, lecz stwarza wszystkim swoim dzieciom godne warunki zycia, chroni je, wychowuje i "nie wodzi na pokuszenie". I trzeba pamietac, ze ojciec o ktorym mowi Szyszunia, ma nieograniczone moce i srodki, wiec nedza w jakiej zyja jego dzieci jest tym bardziej niepojeta.
            • malka37 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 12:30
              Ludzkie myślenie opiera się albo na dogmacie, albo na przesądzie.
              Szyszunia głosi dogmat, a Ty przesąd
              • bez_seller Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 12:34
                malka37 napisała:

                > Ludzkie myślenie opiera się albo na dogmacie, albo na przesądzie.
                > Szyszunia głosi dogmat, a Ty przesąd

                Jakiz to przesad - ze kochajacy ojciec nie krzywdzi swoich dzieci?
                • malka37 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 13:36
                  bez_seller napisała:


                  > Jakiz to przesad - ze kochajacy ojciec nie krzywdzi swoich dzieci?

                  Nie orzekam o wartości logicznej (prawda/fałsz) Twojej wypowiedzi.
                  • bez_seller Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 14:02
                    malka37 napisała:

                    > Nie orzekam o wartości logicznej (prawda/fałsz) Twojej wypowiedzi.

                    Uzylas slowa "przesad", i tym samym orzeklas o wartosci logicznej mojej wypowiedzi.
                    • malka37 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 14:29
                      Napisałeś:
                      kochajacy ojciec nie krzywdzi swoich dzieci?

                      a jak ojciec upuści dziecko na próg i zabije przypadkowo, to nie jest kochającym?
                      • bez_seller Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 14:48
                        malka37 napisała:

                        > Napisałeś:
                        > kochajacy ojciec nie krzywdzi swoich dzieci?
                        >
                        > a jak ojciec upuści dziecko na próg i zabije przypadkowo, to nie jest kochający
                        > m?

                        To jest nieszczesliwy wypadek.
                        • malka37 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 14:58
                          bez_seller napisała:

                          > malka37 napisała:
                          >
                          > > Napisałeś:
                          > > kochajacy ojciec nie krzywdzi swoich dzieci?
                          > >
                          > > a jak ojciec upuści dziecko na próg i zabije przypadkowo, to nie jest koc
                          > hający
                          > > m?
                          >
                          > To jest nieszczesliwy wypadek.

                          czyli rodzaj działania, którego wynikiem jest nieodwracalna krzywda dziecka. Twoje zdanie jest więc rodzajem zalecenia, a nie twierdzeniem.
                          • bez_seller Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 15:15
                            malka37 napisała:

                            > > > a jak ojciec upuści dziecko na próg i zabije przypadkowo, to nie je
                            > st koc
                            > > hający
                            > > > m?
                            > >
                            > > To jest nieszczesliwy wypadek.
                            >
                            > czyli rodzaj działania, którego wynikiem jest nieodwracalna krzywda dziecka. T
                            > woje zdanie jest więc rodzajem zalecenia, a nie twierdzeniem.

                            Chodzi o intencje. Czy kochajacy ojciec chcialby upuscic dziecko na prog?
                            • malka37 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 15:20
                              bez_seller napisała:

                              > malka37 napisała:
                              >
                              > > > > a jak ojciec upuści dziecko na próg i zabije przypadkowo, to
                              > nie je
                              > > st koc
                              > > > hający
                              > > > > m?
                              > > >
                              > > > To jest nieszczesliwy wypadek.
                              > >
                              > > czyli rodzaj działania, którego wynikiem jest nieodwracalna krzywda dzie
                              > cka. T
                              > > woje zdanie jest więc rodzajem zalecenia, a nie twierdzeniem.
                              >
                              > Chodzi o intencje. Czy kochajacy ojciec chcialby upuscic dziecko na prog?

                              niespójność zamiarów z działaniem wskazuje jeszcze bardziej, że nie mamy do czynienia z twierdzeniem, czyli dogmatem
        • pysiaczek1234 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 23:22
          Zastanawia mnie jedna rzecz zawsze w temacie Boga, o której zapominamy. Dał nam wolną wolę i to co robimy ze swoim życiem to nasz wybór.
          • imasumak Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 23:27
            Jesteś pewna?
    • myga Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 00:06
      Polecam Dostojewskiego, Raskolnikow tez tak wlasnie sie zastanawial, dobrze ci zrobi ta lektura, jezeli zrozumiesz, rzecz jasna.
      • hiacynta333 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 00:18
        Jestem przekonana, że jjodkiszczyńska, gazeta i parówkowa to ta sama osobasad
        A ja głupia baba, matka dwóch niepełnosprawnych nastolatek, gotowa pomagać i uruchomić swoje znajomości czuję się oszukana.
        • toxicity1 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 00:23
          Co do parówkowejkiszczynskiej - zgoda.
        • bez_seller Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 00:28
          hiacynta333 napisała:

          > A ja głupia baba, matka dwóch niepełnosprawnych nastolatek, gotowa pomagać i ur
          > uchomić swoje znajomości czuję się oszukana.

          Dlaczego niepelnosprawnych?
          • hiacynta333 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 01:17
            Bo mają orzeczenia o niepełnosprawnośći.
    • k1k2 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 00:29
      Ludzie nie sa "po cos." Po prostu sa. Innym sie udaje wykombinowac troche szczescia, innym nie. Czasem z wlasnej winy, ale najczesciej - tak jak jest i z sukcesem zreszta - sklada sie na to mnostwo czynnikow, od genow, poprzez zamoznosc, az po wsparcie rodziny czy jej brak.

      No i nie cale zycie tak samo wyglada... jedni sie staczaja, inni niespodziewanie wskakuja na szczyty. Jak mozesz kogos oceniac na podstawie dwuminutowego kontaktu?

      I w ogole co to za pytanie "po co sa"? Podpisujesz sie pod teleologia (od "telos" - koniec, cel) ze zdarzenia zmierzaja w jakims z gory przewidzianym kierunku? To w takim razie sie nie dziwie, ale mozesz swoje pytani wlozyc na polke razem z pytaniami czemu dzieci choruja na bialaczke albo rodza sie z zesp. Downa, dlaczego trwa wojna w Darfurze, po co byly pbozy koncentracyjne oraz dlaczego Kim Kardashan ma do swojej dyzpozycji w zyciu wiecej kasy niz Dalai Lama.
    • rosapulchra-0 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 00:37
      Spałaś kiedyś na klatce schodowej i modliłaś się, żeby nikt cię nie wyrzucił, bo zimno i mokro?
      Nie miałaś co jeść, nie miałaś co ze sobą zrobić, choć okresowa krew spływała ci po udach, ale nie miałaś nic na jej powstrzymanie? Nie, to nie czasy obozowe, to współczesność. Tacy ludzie są, istnieją, żyją, czują, widzą.
      Opanuj się, bo ktoś może ciebie gorzej potraktować niż myślisz. Twojego syna również.
    • sadosia75 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 01:04
      Nie chcę być złym prorokiem. Ale jeśli dalej będziesz postępować ze swoim synem tak jak postępujesz to właśnie on może zając miejsce tej kobiety.

      Zresztą swoją drogą po wielu twoich wpisach i wielu historiach jestem coraz głębiej przekonana, że jesteś jedną wielką bujdą. na szczęście.
      • gazeta_mi_placi Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:00
        Myślałam, że jesteś inteligentną kobietą, ja o tym, że to bujda pokapowałam się z rok temu, oczywiście forumowiczki na mnie zaczęły się wyżywać jak śmiem dokuczać kobiecie z ciężkim życiem smile
    • kozica111 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 06:33
      Wiesz Witney w sumie pewnie wiele się nie różniła, może tylko była bardziej czysta.Też nie sądzę by planowała doprowadzić się do takiego stanu.Uzależnienie to straszna choroba
      • alyeska Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 07:17
        Wiesz jjod w sumie masz racje ale rozszerzylabym ta kategorie eliminacji na narkomanow , wagarowiczow i nieudolne wychowawczo matki bo po co nam takie osoby w spoleczenstwie.
    • zebra12 [...] 14.02.12, 07:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gryzelda71 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 07:36
      Że też coś takiego akurat ty napisałaś.Paradne,doprawdy.....
    • lilly_about Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 08:01
      Śmiem twierdzić, że dawno nie było tu równie idiotycznego, powierzchownego watku. A że ty jesteś jego autorka to śmiech, śmiech i jeszcze raz śmiech. Spójrz na swoje zycie, bo coś mi się wydaje, że zakładając ten wątek chcesz sie pocieszyć, że dno sie od ciebie troche oddaliło.
    • angazetka Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 08:07
      O, jjod wróciła do starej śpiewki. Żałosne.
    • alexa0000 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 08:44
      Powiem Wam tak: jestem naprawdę zdziwiona, że Wam się chce tak apiać, od nowa.
      Są przypadki niereformowalne, zabetonowane, o ograniczonych możliwościach poznawczych i na nic Wasze tłumaczenia. Na nic.
    • sanciasancia Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 08:51
      Mnie bardziej martwią ludzie, którzy zadają takie pytania.
    • lelija05 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 08:53
      No nieźle, a jak pisałam, że to bajkopisarka, to się na mnie rzuciły obrończynie jedynej, biednej uciśnionej grudniowej.

      Choć ten wątek to zwykła prowokacja napiszę jedynie tyle, że mieliśmy w naszym mieście przez jakiś czas parę charakterystycznych osób, mieszkających na dworcu m. in. "Agatę", nie myjącą się w ogóle, załatwiającą swe potrzeby publicznie, pana ubierającego się na biało, i rudego.
      Agata była panią doktor, która trafiła na leczenie psychiatryczne po tym jak w wypadku straciła męża i dzieci, pan w bieli był nauczycielem, zachorował, zdaje się również po wypadku, rudy - równie wykształcony - zachorował.
      Rzucę komunałem- nie znasz dnia, ani godziny.
      • balba01 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 09:49
        a ja, ta zła i okrutna zgadzam się z jjod. żeby doprowadzić się do takiego stanu potrzeba przynajmniej kilku miesięcy, to jest proces, z dnia na dzień nikt nie staje się żulem. i uważam, że jeśli w porę się nie opamiętał, póki był czas, żeby aż tak się nie " odczłowieczyć" to nie dziwota, że dla innych nie jest " człowiekiem" bo ma to w porażającej większości przypadków na swoje życzenie. tak, też nie wiem po co istnieją, i cudowne ematki zazwyczaj twierdzą, że człowiek jest właśnie po coś, by pomagać, by wychowywać itp. chyba, że brak takich osób uniemożliwiłby gotowość do niesienia pomocy i wtedy ematka zrozpaczona rwie włosy z głowy, bo przecież cały czas deklaruje gotowość niesienia pomocy, szkoda, że tylko tyle. a poza tym z drugiej strony, jeżeli taka osoba nie chce pomocy to i sam diabeł nie da rady, a z trzeciej strony jak nie chce pomocy, wyjść z piekła, w którym żyje, to niech nie oczekuje od innych jałmużny, szacunku i litowania się nad jej losem. i można tak wkoło, zatem pytanie po co istnieją wg. powinno dotyczyć tych, którzy nie chcą realnej pomocy, ci którzy liczą na jałmużnę i żyją, bo im tak dobrze i wybrali sami swój los, faktycznie nie powinni oczekiwać niczego od innych. czekam na gromy smile
        • lejla81 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:20
          Ale takie myślenie prowadzi wprost do komór gazowych. Dziś pytasz się, po co są bezdomni, jutro - po co są chorzy psychicznie, a pojutrze - po co są Żydzi.
          Ktoś tu mądrze napisał: ludzie nie istnieją w jakimś celu. Obiektywnie rzecz biorąc moje istnienie jest tak samo bez sensu, jak istnienie narkomana spod dworca. Czy w ogóle można ocenić, które jest lepsze?
          • balba01 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:31
            no niekoniecznie, stawanie się żulem to proces, z dnia na dzień nie zaczynasz śmierdzieć, spać po klatkach i żłopać tanie trunki. nie można porównywać swojego istnienia, również nieidealnego do istnienia żula. np. masz dziecko, jednym z celów twojego istnienia jest wychować go na dobrego człowieka, który w przyszłości " przysłuży się społeczeństwu" ( wiem jak to brzmi dlatego cudzysłów), wychować tak, żeby nawet w tragicznych sytuacjach związanych z dorosłym życiem umiał pozostać człowiekiem, nie upadlać się i działać tak, by przetrwać, nawet zwierzęta kierują się głównie przetrwaniem, natomiast doprowadzenie się do stanu żula, to odczłowieczenie i świadome staczanie się po równi pochyłej, wg. mnie taki człowiek nie chce żyć i rozumiem pytanie po co istnieje, jeżeli sam nie docenia tego co było mu dane, ok. zdarzyło się coś strasznego w jego życiu, stracił wszystko, ale to nie znaczy, zeby stracić resztki godności i walki.
            • lejla81 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:46
              Przykro mi, ale do mnie hasła "przysłużenia się społeczeństwu" nie przemawiają. I nie po to wychowuję dziecko. Równie dobrze może sobie zamieszkać w chacie w górach, pisać niezrozumiałe dla nikogo wiersze i mieć społeczeństwo w nosie.
              Nie oznacza to oczywiście, że byłoby mi wszystko jedno, gdyby został bezdomnym narkomanem. Ale nie dlatego, że byłby wtedy "pasożytem społecznym". Po prostu takie życie nie jest szczęśliwe, a ja wolałabym żeby był szczęśliwy.
              Czy można jednak uważać, że nieszczęśliwe życie (nawet na własne życzenie) jest bezwartościowe? I czy takie rozważania są godne nas jako ludzi? Dużo ludzi może być bezwartościowych dla społeczeństwa. Co według Ciebie należy z nimi zrobić.
              No i mamy jeszcze aspekt nie społeczny, ale metafizyczny: skoro umrę tak samo jak ten narkoman i tak samo jak o nim, nikt o mnie za 100 lat nie będzie pamiętał, to czy naprawdę moje istnienie jest w jakiś sposób lepsze?
              • balba01 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:55
                tak, zgadzam się, że mimo chęci, by wychować dziecko jak najlepiej nie zawsze się to udaje, może być kimś szanowanym, a może skończyć jako żul, no to nie mamy wpływu, i dlatego dałam cudzysłów, bo nie po to wychowujje się dzieci, by w przyszłości służyły społeczeństwu, ale sposób wychowania ma wpływ na otoczenie, bo to ludzie pojedynczy tworzą społeczeństwo, natomiast żul nie szanuje swojego życia i innych ( np. naraża na świerzb, jeżeli choruje zdrowe osoby, czy to klatka schodowa czy inne miejsca publiczne i inne wątpliwe atrakcje dla zmysłów), zatem jeżeli on nie szanuje siebie ani innych, jego życie nie ma dla niego znaczącej wartości, bo sam doprowadza się do pijaństwa, chorób, to w tej sytuacji faktycznie nie rozumiem powodu dla którego istnieje.
            • jowita771 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 11:54
              > nie można porównywać swojego
              > istnienia, również nieidealnego do istnienia żula. np. masz dziecko, jednym z
              > celów twojego istnienia jest wychować go na dobrego człowieka, który w przyszło
              > ści " przysłuży się społeczeństwu"


              No to zapytam złośliwie: po co żyje jjod?
              • balba01 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 12:04
                nie wyrywaj z kontekstu, napisałam dokładnie o co chodzi z tym przysługiwaniem się i nikt nie może mieć żadnej pewności i jedynie co można to rozpatrywać to w kategoriach jakiejś porażki wychowawczej, mimo usilnych starań każdej matki, by dziecko wychować jak najlepiej nie zawsze się udaje, ale zauważ, że rodzic się przejmuje, stara się coś z problemem zrobić, natomiast żul nawet nie rozpatruje swojego życia w kategorii jakiegoś problemu, który należy rozwiązać
                • jowita771 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 12:27
                  Nie żartuj z tym usilnym staraniem matki. Nie w tym wypadku. Jakby Twoje nastoletnie dziecko miało kaprys nie chodzić przez miesiąc do szkoły, to byś bez wnikania, o co chodzi, pozwoliła? A jakby brało narkotyki i chodziło na terapię, ale terapeuta się nie podobał, bo nie głaszcze, to byś przytakiwała dziecku, że to terapeuta jest do bani? Jakby wszyscy tak usilnie starali się wychować swoje dzieci, jak grudniowa, to mielibyśmy całe zastępy narkomanów. I teraz też problem, bo chcą dziecko ze szkoły wyrzucić, a co on zawinił, nic nie broi przecież, nawet tam nie bywa.
                  • balba01 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 12:39
                    dlatego mówię: porażka wychowawcza, problem nie w porę zauważony, albo i zauważony, ale nie podjęty z właściwą powagą i wynikającymi zagrożeniami i konsekwencjami. nie bronię jjod, żeby nie było, natomiast z jej opinią ws. żuli w części się zgadzam
                    • jowita771 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 13:03
                      Ja też się po części zgadzam. Ale akurat Jjod takich opinii nie powinna wygłaszać.
            • melmire Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 12:51
              Moj tesc staje sie zulem. Powoli, ale nieuchronnie. Choroba ze spektrum Alzheimera, tylko objawia sie inaczej : brak koncentracji, zainteresowania czymkolwiek, brak higieny, bardzo lekkie podejscie do pieniedzy, sklonnosc do nalogow. Na szczescie bylej zonie i dzieciom udalo sie przekonac lekarzy ze cos jest naprawde nie tak, ze alkoholizm sam w sobie nie tlumaczy wszystkiego. Udalo sie postawic diagonoze, sprawa o ubezwlasnowolnienie niedlugo sie rozpocznie. Wiec tesc pewnie nie skonczy na dworcu. Ale jesli zobaczylabys go na ulicy, to zobaczylabys zula, brudnego, zarosnietego, pachnacego alkoholem. A byl zawsze eleganckim, wyksztalconym, milym czlowiekiem. On sobie z choroby sprawy nie zdaje, nie ma na nia wplywu. I nie ma na nie lekarstwa. Od czasu jego diagnozy inaczej patrze na "zuli"
      • lelija05 I jeszcze jeden 14.02.12, 10:31
        Przypomniał mi się jeszcze jeden bezdomny, młody narkoman z dworca - był nim syn jednego prezydenta ale nie podam z jakiego miasta.
    • aleksandra1977 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:09
      oj, zycie Ci jeszcze nie dokopalo...
      Ciekawe, czy gdybys nie miala domu, mozliwosci zjedzenia czegokolwiek, umycia sie, to mialabys swoje "manikury"?
    • sueellen Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:11
      Nieraz pewnie ktos tak myslal idac za twoim synkiem...
    • iuscogens Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:24
      Normalnie bym tego nie napisała, ale nie mogę się powstrzymać. Jesteś pewna, ze twój syn tak samo nie skonczy?? Jesteś pewna, że za 5 lat nikt o nim tak nie będzie pisała na forum??
      Ty nie masz w sobie za grosz pokory.
      Albo autorefleksji, albo ani tego ani tego uncertain
    • net79 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:30
      Bóg nie stworzył człowieka w łachmanach, to inni, bądź on sam się takim uczynił. A Tobie dał wybór, albo pomożesz, albo nie, pomocne będzie choć nie ocenianie... Nigdy nie wiesz kim będzie słodkie teraz dziecko( np Twoje) i czy ktoś się nie spyta po co w ogóle przyszło na ten swiat, same się nie pchało i nie koniecznie było skazane na taki a nie inny styl życia...bzdurne pytanie.
    • jolunia01 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 10:51
      jjod napisał:

      > Idę dzisiaj za ,,kobietą'', która z daleka - śmierdziała, ubrana w typowe łachy

      A jakby była ubrana w nietypowe łachy, to by to coś w twojej ocenie zmieniło?

      > , co chwile wyrzucała coś ze swojej reklamówki (swoją drogą nie wierzę, że taka
      > lumpiara kupiła cokolwiek bo na posiadanie gotówki nie wyglądała),

      Nie twoje wyrzucała i nie z twojej reklamówki. Jak zazdrościsz, to trzeba było sobie pozbierać.

      > rzecz jasna pijana, nie bardzo, ale jednak (na to zawsze jest).

      O, a tobie na flaszke zabrakło? Stąd żal dolosu?

      > Ogólnie zaniedbana. I pytam się: po co Bóg takich ludzi w ogóle stwarza? Jak ludzie w ogóle
      > mogą sie doprowadzić do takiego stanu? Jak można zniżyć się do poziomu typowego śmieci
      > a?

      Fakt, to problem. Ty, swoim postem, zniżyłaś się do poziomu nietypowego smiecia.

      > Tolerancja społeczeństwa się powinna kończyć, jeżeli mówimy o takich ,,ludziach

      Moja się kończy, jak czytam twoje wypociny.
      • azile.oli Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 11:19
        Są, b o się urodzili. Tak naprawdę nic o nich nie wiesz. Owszem, niektórzy tak wegetują na własne życzenie, odtrącając pomoc, bo nałóg silniejszy, ważniejszy. Czasem takie życie im odpowiada.
        Ale znam wiele przypadków, gdy taki los spotkał wartościowych ludzi, którzy wiele dobrego w życiu zrobili i nagle wszystko runęło... W kilku przypadkach mi znanych to choroba psychiczna przyczyniła się do tego, że chodzili ubrani jak łachmaniarze, brudni, śmierdzący...
        Dobrze, jeśli mieli rodzinę. Bo czasem rodzice umarlilub sami wymagali opieki, żona/mąż odeszli, albo wcale ich nie było. Od czasu do czasu pomogło rodzeństwo.
        Nigdy nie mów, że ciebie to nie spotka. Można być odpornym na nałogi, twardym , konsekwentnym, ale np schizofrenii nie przewidzisz. I nawet nie będziesz miała świadomości, że jesteś chora.
        I, choć w sumie miałam tego nie pisać - mając syna narkomana możesz się spodziewać wszystkiego. Chciałabyś, żeby ktoś zapytał, po co on wogóle jest ? Na razie jest młody i ty usiłujesz nad nim czuwać. Niedługo nie będziesz mieć nad nim wogóle żadnej władzy, bo będzie pełnoletni.
        Ja mu nie życzę źle - życzę, żeby z tego wyszedł. Ale zanim wyjdzie to i etap takiego ''śmierdziela'' może go nie ominąc.
        • net79 Re: Po co tacy ludzie w ogóle są? 14.02.12, 11:31
          pojęcia nie miałam pisząc swój post, że autorka drży o syna... przykro mi bardzo, ale tym bardziej nie powinnaś tak myśleć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka