Dodaj do ulubionych

poroniłam...

21.01.03, 22:30
...w 6 tygodniu ciąży. Stało się to za granicą i także za granicą miałam
łyżeczkowanie. Zabieg odbył się bez znieczulenia... Przeżyłam koszmar,
jakiego naprawdę nikomu nie życzę. Na domiar złego nie mam i nie będę miała
żadnych wyników, aby określić przyczynę tego, co się stało. Jedyne co wiem,
to to, że nie była to ciąża pozamaciczna a poronienie było samoistne.

Po powrocie do Polski dostałam skierowanie na badania krwi (morfologia, OB i
HCG) oraz USG i wszystko było OK. Moja lekarka powiedziała, że możemy zacząć
starać się o dziecko dopiero po 6 miesiącach (ale dlaczego tak długo???).
Doradziła tabletki antykoncepcyjne i powiedziała, żebym się nie martwiła, bo
to nie musi się powtórzyć.

Wydaje mi się jednak, że powinnam była zrobić jeszcze jakieś inne badania -
ale nie wiem jakie. Przecież musi istnieć jakiś sposób na zmniejszenie ryzyka
poronienia w przyszłości.

Pomóżcie, proszę

Obserwuj wątek
    • breskva Re: poroniłam... 21.01.03, 22:41
      zapraszam na to forum
      www.dzieckoinfo.com/forum/postlist.php?Cat=&Board=12
      I wspolczuje, sama przez to przeszlam niedawno--ale Twoja lekarka ma racje, to
      wcale nie musi sie powtorzyc.
      Pozdrawiam
    • agawa3 Re: poroniłam... 21.01.03, 23:33
      Bardzo Ci współczuję, bo wiem, co to znaczy. Straciłam swoją pierwszą ciążę
      ponad cztery lata temu i- tak jak Ty- też starałam się ustalić przyczyny. To
      chyba naturalne w takiej sytuacji. Niestety rzadko udaje się ustalić przyczynę
      poronienia. Lekarze tłumaczyli mi wtedy, że najczęściej przyczyną jest jakaś
      wada wrodzona zarodka i "natura sama naprawia swój błąd" eliminując takie
      maleństwa, które i tak nie miałyby szans na normalne życie. Tuż po tym
      wszystkim ta argumentacja nie bardzo do mnie trafiała ale po jakimś czasie
      stwierdziłam, że to, mimo wszystko jest to jakieś wytłumaczenie. Po dziewięciu
      miesiącach ( w trakcie których, tak jak Ty, brałam tabletki antykoncepcyjne)
      ponownie zaszłam w ciążę i już bez żadnych problemów urodziłam synka, który ma
      już trzy lata. W ciąży brałam trochę leków podtrzymujących ciążę (min.
      Duphaston) i miałam założony szew na szyjkę macicy ale były to raczej działania
      profilaktyczne. Po prostu lekarz dmuchał już na zimne. Teraz noszę w sobie
      kolejne maleństwo i -odpukać- jak na razie wszystko jest O.K.
      Po poronienu nie robiłam żadnych specjalistycznych badań, poza toksoplazmozą,
      której nie zdążyłam zrobić w ciąży. Wyniki były negatywne.
      Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania to pisz, chętnie Ci odpowiem. I trzymaj się,
      choć wiem, że to teraz niełatwe. Czas leczy rany i za jakiś czas na pewno
      będzie lepiej. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • beemka1 Re: poroniłam... 22.01.03, 09:14
      Planetko,
      Koniecznie wejdz na strone nasz-bocian.pl, poswiecona przede wszystkim
      leczeniu nieplodnosci i wspomaganiu adopcji, ale rowniez takim przypodkom jak
      Twoj czy moj. Jest tam forum, na ktorym na pytania odpowiadaja eksperci.
      Przejrzyj najpierw poprzednie watki, moze znajdziesz tam cos dla siebie, a
      jesli nie, to pytaj lekarzy. Sa tam rowniez fora, na ktorych znajdziesz
      wsparcie od osob borykajacych sie z podobnymi problemami. Zapraszam
      Beemka.
      • planetka Re: poroniłam... 22.01.03, 21:20
        Dziewczyny,
        Dziękuję Wam bardzo, bardzo serdecznie za wsparcie. Chociaż minęło już prawie
        pięć miesięcy, jakoś nie mogę dojść do siebie. Cały wczorajszy wieczór
        spędziłam na czytaniu postów na www.dzieckoinfo.com. Robiłam to z zapartym
        tchem, bo okazało się że nie jestem sama! A teraz widzę światełko w tunelu smile
        Nie tylko czas leczy rany, ciepłe słowa również. Jeszcze raz dzięki!
        Pozdrawiam,
        Planetka
    • nika_02 Re: poroniłam... 23.01.03, 12:20
      Witam
      Niestety bardzo dobrze wiem co czujesz...Jednak chciałabym cię pocieszyć, że
      nastepna ciąża nie musi skończyć sie tak tragicznie jak poprzednia.Ja
      poroniłam w 7 tyg w maju.Miałam zabieg...ale pod narkoza.Nie mam pojęcia jak
      mogli ci zrobić wyłyżeczkowanie jamy macicy bez znieczulenia! Jakieś osły!
      Koszmar!! Ale to na marginesie. Moja pani prof.również kazała nam odczekać 6 m-
      cy..wiem że to długo ale radzę ci poczekać.Macica musi "odpocząć", wszystko
      musi się zagoić przed ponownym przyjęciem zarodka.Wiem że to długo ale zobacz
      z drugiej strony...Warto czekać nawet latami na upragnionego dzidziusia.Jestem
      teraz w ciąży w 17 tyg.Odczekałam niecałe 6 m-cy.Warto było.Od samego początku
      biorę Duphaston(3 x dziennie 1 tabl., a obecnie 2x1.)Dzidziuś rośnie i wierzę
      mocno że wszystko bedzie w porządku.Napewno.Ja po zabiegu dostałam zastrzyk
      immunoglobuliny ponieważ mam grupę krwi O Rh-, a mąż A Rh+. Kontroluję co
      miesiąc przeciwciała Anty Rh.Jest ok.Toxoplazmozę robiłam dopiero w
      ciązy.Negatywne wyniki Igg, Igm.Wierzę że już niedługo i w twoim brzuszku
      zamieszka mały lokator.I to na długie 9 mc-y.Życzę powodzenia.Jeśli jesteś z
      Wa-wy mogę dać ci namiary na moją prof. która zajmuje się szczególnie "takimi"
      przypadkami jak nasze.Można jej zaufać.
      Pozdrawiam Nika
      • 31andzia Re: poroniłam... 25.01.03, 13:56
        Tak to staszne..kiedy traci się ukochane dziecko...
        Nika, czy mogłabyś mi podać namiary na swoją panią doktor, ja jestem już po
        trzech poronieniach i szukam dobrych lekarzy, którzy mogą pomóc mi i podobnym
        do mnie parom. Dziękuję i czekam na odpowiedź.
        • nika_02 Re: poroniłam... do 31andzia 26.01.03, 12:40
          witaj.Pani prof.dr hab.med.Danuta Pisarek-Miedzińska.Przyjmuje na Waliców
          20.Tel.624-06-47 lub 624-65-05, 620-10-17.Podam Ci też jej tel.domowy 0-22 834-
          12-33.Wizyta kosztuje niestety 100 zł ale naprawdę warto...przynajmniej ja tak
          uważam.Ta pani prof.jest już trochę starsza ale "uratowała" wiele trudnych do
          donoszenia ciąży.No i co najważniejsze dla mnie ma praktykę ponad 40 letnią w
          szpitalu a nie tylko jest ginekologiem, który przyjmuje od razu po
          studiach....Pozdrawiam i życzę "sukcesów".Mój dzidziuś ma już 17 tyg....
          pa pa
          • 31andzia Re: poroniłam... do Nika 27.01.03, 19:05
            Dziękuję Ci bardzo za telefony do Twojej Pani Doktor.
            Mam nadzieję cały czas, że już niedługo, tak ja Ty będę cieszyła się
            dzidziusiem. Gratuluję i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka