azile.oli
22.02.12, 12:51
Mam jutro sprawę w sądzie rodzinnym - odrzucenie spadku po zmarłym moim stryju w imieniu moich małoletnich dzieci. Tzn, chcę uzyskac zgodę na to odrzucenie.
Pierwsza wątpliwośc - dzieci lat 17 i 18 (ale rocznikowo), dostały zawiadomienie o sprawie, obecność nie jest obowiązkowa - nie wiem, czy je bra, mają sporo testów w szkole, nie powiedzą w zeznaniach nic innego, niż ja i mąż.
Druga rzecz - ja nie mam żadnych dowodów na istnienie długów, poza faktem, że mnie o tym ustnie poinformowano i żona jak i córki oraz wnuczki spadek odrzuciły (mam numer repertorium odrzucenia żony i nazwisko notariusza).
Nie jestem w stanie uzyskać żadnych innych informacji, nie wiem w jakich bankach zadłużenie, czym zmarły dysponował - jest ochrona danych, nawet aktu zgonu dostać nie mogłam.
Czego mogę się spodziewać? Dla mnie jest oczywiste, że długi być muszą, skoro cała najbliższa rodzina odrzuciła spadek. Czy sąd może wezwać żonę po zmarłym i czy może ona unikać stawienia się na rozprawę, np przysyłając zwolnienia?
Jakich dokumentów ewentualnie może jeszcze żądać ode mnie sąd, w wezwaniu na rozprawę nie ma ani słowa o uzupełnieniu dokumentów, to ma być przesłuchanie.