Dodaj do ulubionych

Wkurzyłam się na teścia

07.03.12, 11:19
Od jakiegoś czasu mieszkamy w Niemczech, dzieciaki się zadomowiły, chodzą tu do przedszkola, jest fajnie. Teściowie mieszkają jakieś 200 km od nas, na trasie do Polski. Moi rodzice mieszkają w Stanach, więc ich to wogóle nie widujemy. Rodzina mojego męża, która się bardzo z nimi blisko trzyma zaprosiła nas na Wielkanoc co siebie do Polski. Mieszkają nad morzem niedaleko granicy, więc to jakieś 8 h od nas. Mają dzieciaki trochę starsze, rodzina wielopokoleniowa, lubią gotować, uwielbiają gości, mają zwierzaki - nic, tylko jechać.

Dzwoni teściowa, żebym zadzwoniła do tej rodziny i potwierdziła, że jedziemy (teściowa miała akurat awarię stacjonarnego telefonu i nie mogła za granicę dzwonić). Zadzwoniłam, potwierdziłam. Oni się ucieszyli i git. To było miesiąc temu. Tydzień temu dzieciaki rozmawiają z dziadkami (byliśmy u nich na weekend) i teść, że oni nigdzie nie jadą. Teściowa jest zawsze za teściem, więc też, tak tak, jedźcie sami. Ja się pytam grzecznie, o co chodzi (teść z tych nerwowych, czepia się o byle pierdołę, więc wszyscy z nim jak z jajkiem), Nie, bo oni za starzy, taka podróż męcząca, po co to, w domu zostać lepiej, kota nie ma z kim zostawić.
To ja na to, ze od drzwi do drzwi jadą wygodnym samochodem (mamy vana na 8 osób plus bagażnik na dachu), dziadek ma pełen wypas z przodu, a ja jadę w ostatnim rzędzie, więc mogłabym mieć focha. Jak jesienią miał coś w urzędach do załatwienia to się tłukł nocnym autobusem przez całe Niemcy i pół Polski powiatowej i wtedy ciężko nie było.
Mają wszystko pod nos podane, bo ja się z tą kuzynką umówiłam, co ja zrobię, więc on palcem w kuchni nie musiałby nic robić, tylko się gościć. Nie byliśmy w Pl od dawna, dzieciaki spać z radości nie mogą, bo się z tamtą rodziną tak lubią, po polsku jest z kim pogadać, do sklepów wpaść, cała oprawa świąteczna (kościół polski, itp). Kot zostaje w specjalnym hotelu, latami tak zostawał i nie było problemu, to nieduża kasa.

A teść, że nie, jedźcie sami. Mój mąż oczywiście, że bez tatusia i mamusi nigdzie nie pojedziemy. Dzieci w bek. Mnie wszystko jedno już, choć się nastawiłam, że choć raz nie będę musiała się nacharować przy świętach. Tamci jeszcze nie wiedzą, że tu cyrk się zrobił.

Wkurzyłam się i nie wiem, czy robić aferę czy odpuścić i niech będzie tak, jak on chce. Dodam, że z każdym rokiem będą starsi i mniej im się będzie chciało ruszać gdziekolwiek, a póki siły jeszcze są i dzieci chcą jechać, bo nie mają szkoły, to można to wykorzystać.
Obserwuj wątek
    • upartamama Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 11:26
      Pojedź bez teściów. I tak potwierdziłaś swoje przybycie. Menu do zrobienie rozdzielone. Głupio by było odmawiać biorąc jeszcze pod uwagę jak rozgoryczone będą dzieci.
    • morgen_stern Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 11:27
      Pal licho teścia, ale dlaczego mężulek bez tatusi i mamusi nigdzie się nie ruszy? Olałabym teściów, nie chcą, niech nie jadą, ale twój mąż to chyba coś dzieciom obiecał?
      • verdana Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 11:32
        Teść moze mieć swoje powody, być moze nawet istotne (nie będzie Ci się pewnie zwierzał z zapalenia prostaty na przyklad). Tesć jest OK, ma prawo nie jechać, nie ma obowiązku jechać tylko dlatego,że dzieci jadą. Wkurzasz się na niewłasciwą osobe - to postawa męża jest nie do przyjęcia. Robi zawód Tobie, dzieciom, rodzinie, bo on bez tatusia i mamusi nie moze jechać. No weź...
        • sadosia75 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 11:34
          Ja tradycyjnie zgadzam się z Verdaną.
          Teść jest ok. Mąż nie jest ok. I to na męża powinnaś się wkurzać.
          • chipsi Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 11:39
            Też się podpiszę. Co to w ogóle za pomysł żeby zrezygnować z wyjazdu bo dziadek nie jedzie? uncertain Mąż ma jakieś lęki czy jak?
          • morgen_stern Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:06
            A dlaczego z verdaną, dlaczego, ja byłam pierwsza! Foch!
            • chipsi Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:08
              Racja! W takim razie zgadzam się z Tobą tylko się już nie fochaj tongue_out
              • verdana Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:58
                Pirsza była! Ja siem z nią zgadzam!
            • sadosia75 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:35
              No ok!
              to się poprawiam!
              Zgadzam się z Morgen i Verdaną i Chipsi chociaż ona zgadza się z Morgen, Verdaną i mną smile Czy ktoś jeszcze się z nami zgadza?
              • chipsi Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:43
                Ja! A nie, ja już byłam tongue_out
                • sadosia75 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:47
                  Ty nie rób sztucznego tłumu no tongue_out
              • hiacynta333 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 13:17
                Ja się zgadzam z Wami kiss
              • yenna_m Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 13:56
                ja! ja! ja też!

                jak miło się zrobiło big_grin
            • imasumak A ja się zgadzam i z Verdaną, 07.03.12, 12:56
              i z Morgen (to przede wszystkim bo była pierwsza), i z Sadosią i z Chipsi. I z każdym, kto się z nami zgodzi tongue_out
              • morgen_stern Re: A ja się zgadzam i z Verdaną, 07.03.12, 13:08
                Mam deja vu wink)))
              • jak_matrioszka Re: A ja się zgadzam i z Verdaną, 07.03.12, 14:40
                Tez sie z Wami zgadzam, w kolejnosci pierszenstwa i alfabetycznej smile

                • mia_siochi Re: A ja się zgadzam i z Verdaną, 07.03.12, 17:18
                  I ja się zgadzam, wg starszeństwa ;P
              • jowita771 Re: A ja się zgadzam i z Verdaną, 07.03.12, 18:58
                Czytałam ten wątek już wcześniej, teraz tylko wpadłam się dopisać, że też się zgadzam.
                • sueellen Re: A ja się zgadzam i z Verdaną, 07.03.12, 19:29
                  też się zgadzam. Mam nadzieję, że nieostatnia.
        • kajakam Re: Wkurzyłam się na teścia 08.03.12, 12:46
          Zgadzam się z verdaną . a twój mąż jest z rodzicami związany pępowiną?
    • graue_zone Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 11:38
      Wkurzaj się na męża. Przyszyci do teściów nie jesteście, mogą zostać, to dorośli ludzie i decydują za siebie. A może nie mają ochoty tłumaczyć się, czemu nie jadą? Twoim problemem jest postawa męża a nie teścia.
      • gwen_s Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 11:49
        dokładnie, problem tkwi w mężu a nie w teściu... co to tatuś i mamusia świętość?
        • aqua48 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 11:58
          Starszy człowiek ma prawo spędzić święta w spokoju i własnym domu z żoną i kotem a nie w towarzystwie licznej rodziny i dzieci, które wiadomo zawsze robią jednak trochę hałasu, nie wiem w czym problem. Ja spokojnie zostawiłabym teściów i pojechała tak jak było umówione z rodziną, która Was oczekuje.
    • gryzelda71 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:05
      Poczekaj,masz pretensje do teścia,ze twój mąz nie chce jechac?
      • leluchow1 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:09
        Ty się wkurzaj na męża a nie teścia
    • lilly_about Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:13
      Wkurzyłabym się. Jednak na męża. Co on pępowiną jest z rodzicami związany? Wszędzie teściów ze soba targacie?
    • iwoniaw Jestem zgodna ze wszystkimi powyżej! 07.03.12, 12:20
      Z której choinki się urwał mąż? To nie te święta. Uświadomiłabym mu szybciutko, że w tej kwestii jeśli chce sobie robić jaja, to tylko w wersji pisanki na wyjeździe, który obiecaliście dzieciom i co do którego umówiliście się z kuzynostwem.
    • marghe_72 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 12:24
      No i co ja mam napisać, skoro już wszystko zostało powiedziane?
      Mąż powinien przeciąć pępowinę.
    • imasumak To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 12:58
      Wszyscy się ze sobą zgadzają wink
      • morgen_stern Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:09
        Prawda! Polej smile
        • izak31 Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:11
          I jeszcze narzeka,że bc moze spędzi swieta bez teściów
          • zuzi.1 Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:22
            Jeżeli jesteś kierowcą, to powiedz mężowi, że skoro nie chce jechac z uwagi na tatusia i mamusię wink to pojedziesz sama z dziecmi, bo już wszystko z kuzynami zostało ustalone , włącznie z menu świątecznym, głupio to teraz odkręcac, dzieci napalone jak wściekłe na wyjazd, najwyżej powiesz, że mąż ma dyżur świąteczny w pracy i nie mógł przyjechac w związku z tym. Jestem pewna, że gdy postawisz sprawę w ten sposób i konsekwentnie będziesz się tej wersji trzymała, wówczas mąż odpuści i pojedzie z Wami, ja na Twoim miejscu już spakowałabym jedną walizkę z rzeczami, których nie używa sie na codzień a na wyjeździe się przydadzą, zrobiłabym listę rzeczy do zabrania, i pokazałabym ją mężowi i codzinnie konsekwentnie podtrzymywałabym temat wyjazdu z dziecmi, nie biorąc absolutnie pod uwagę innej opcji... wink powodzenia
        • chipsi Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:14
          Co pijemy? big_grin
          • lelija05 Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:17
            Chipsi, Ty lepiej o piciu nie pisz, bo znowu będą pisać, że u nas sami alkoholicy big_grin
            • chipsi Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:23
              Ups big_grin
          • morgen_stern Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:18
            Ja plusza z żeń-szeniem. Lipa, co? tongue_out
            • chipsi Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:21
              Zdrówko! Ja zwykłą czarną gorzką herbatkę... nuda...
            • yenna_m Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:58
              wstyd się przyznać
              wodę przegotowaną z czajnika, bo mi się herbaty robić nie chciało wink (taki leń mnie chwycił wink )

              ale pigwówka się robi w kuchni tongue_out (jakby co... wink )
          • lilly_about Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 13:32
            Wódkę. Wódkę. Na popitę sok porzeczkowy.
            • chipsi Re: To jest historyczny wątek na ematce 07.03.12, 14:11
              Sok... sok... kurde, skąd ja w pracy wezmę sok porzeczkowy big_grin
          • imasumak Ja Earl Greya ;) 07.03.12, 14:13

            • czarnaalineczka Re: Ja Earl Greya ;) 07.03.12, 14:28
              a ja mam karmelkowa herbatke z lidlatongue_out
              • yenna_m Re: Ja Earl Greya ;) 07.03.12, 14:41
                normalnie idę sobie kawę zrobić big_grin
    • graue_zone Ale to nudne jest ;-) 07.03.12, 13:27
      Nie ma się z kim pokłócić, pardon, podyskutować. smile
    • ailia Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 13:30
      Ojeju, ale tu napisałyście...i na dodatek wszystkie się ze sobą zgadzacie, no szok! Żeby przez mojego teścia taka zgoda...
      O tej pępowinie to nie tak, żeby wszystko było zawsze z teściami,co to to nie - oni mają swoje życie, my swoje. Tylko że mój mąż jest jedynakiem i jest jednak z rodzicami związany na przykład w święta - nie wyobraża sobie, żeby z nimi nie siąść do stołu. Ja sobie wyobrażam, bo jak pisałam moja rodzina jest w Stanach, więc i tak do nich na święta nie pojedziemy. Tylko że tam jest ich sporo, jak siądą wszyscy do stołu to będzie ich ze 20 osób! U nas kameralnie - teściowie i my z dziećmi, które notabene dziadkowie bardzo lubią i im nie przeszkadzają,więc historia o hałasie odpada. Prostata też odpada, bo teść zdrowy jest - to dzieciaki w drodze częściej sikają niż on! A poza tym co chwila jest zjazd na autostradzie, problemu nie ma.
      Tak więc teść się zaparł, teściowa zawsze jak teść postanowi, to święte, a mój małżonek wyjeżdża z tekstem, że to może ostatnie wspólne święta i bez rodziców przecież nie można.
      A ja się czuję jak najgorsza, bo w sumie robi się afera i to ja się czepiam, bo się dopytuję i nalegam.
      • ada16 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 13:34
        ój małżonek wyjeżdża z tekstem, że to może ostatnie wspólne święta i bez rodziców przecież nie można

        ten sam tekst przez najbliższe 20 lat może wciskać wink
      • zuzi.1 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 13:56
        A w jakim wieku są teściowie? Może warto by ich zapytac, czy to będzie dla nich stanowiło straszny problem, gdy raz pojedziecie na świeta do kuzynów.
      • yenna_m Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 14:00
        a może gość liczy na swobodny, nieskrępowany świąteczny seks z żoną big_grin
        a Wy tutaj go na siłę goszczeniem się uszczęśliwiacie big_grin

        święta bez dzieci mogą być magiczne big_grin
        serio, serio big_grin
        • zuzi.1 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 14:08
          No własnie, dziadek chce miec spokój i swobodę na święta a nie dzikie harce dzieciaków na głowie wink
      • feniks_z_popiolu Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 14:13
        Dokładnie. Nie daj się wkręcić na ten tekst, że to może ostatnie już święta razem
        Bo za chwilę będzie ta ostatnia niedziela i każda inna wizyta.
      • imasumak Tak, a u Was co mąż postanowi to święte. 07.03.12, 14:21
        Uważam, że zrobisz dzieciom przede wszystkim spore świństwo, jeśli się nie postawisz z tym wyjazdem. Skoro byliście umówieni, to powinniście jechać, nie oglądając się na teściów.

        ailia napisała:

        Tak więc teść się zaparł, teściowa zawsze jak teść postanowi, to święte,
      • kamelia04.08.2007 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 14:47
        ailia napisała:

        > a mój
        > małżonek wyjeżdża z tekstem, że to może ostatnie wspólne święta i bez rodziców
        > przecież nie można.
        > A ja się czuję jak najgorsza, bo w sumie robi się afera i to ja się czepiam, bo
        > się dopytuję i nalegam.

        skoro tesc zdrowy jak ryba, to na pewni nie ostatnie beda te swieta.
        Owszem, bez rodziców można, a czasem nawet trzeba.


        Swoja droga pan mąż to niezły manipulator, bo to on sie zachowuje jak patafian, ale to ty sie czujesz ta najgorsza.

        Twoj mąż ma problem z pepowiną, bo na najważniejsze uroczystosci przedkłada mame i tate.
        Nieodcieta pepowina też na tym polega, że gdy trzeba, to facet jest znowu chłopczykiem i mamisynkiem. Twój mąż jest mamisynkiem
    • kamelia04.08.2007 to błąd, bo powinnas sie wkurzyc na męża 07.03.12, 13:49
      z tesciem cie nic nie trzyma, ale z mężem tak.
      A mąż mamisynek i dupa wolowa.
      • mk271 Re: to błąd, bo powinnas sie wkurzyc na męża 07.03.12, 13:53
        popieram. więc ja bym zabrała dzieci i pojechała bez męża smile
    • lolinka2 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 13:52
      ty się nie na teścia, tylko na męża wkurzaj, bo to on dał ciała.
      z teściem ślubu nie brałaś - jak nie chcą jechać z teściową, to ich problem.
    • nabakier Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 14:25
      To i ja się dołączę do chóru zgadzajacych się, i do pijących również- jeśli zna (wprawdzie ino kawę, bo na lekach jestem, ale zawsze big_grin)
      Czyli -mąż ci... i ciapa.

      Zwróć uwagę Autorko, że teściowie jak najbardziej sobie wyobrażają te osobne święta, mąż- nie. Zatem, nie robi to ze względu na nich, ale siebie? Bo chyba nie chce dla nich dobrze bez nich, prawda?

      Może trzeba mu to dobitniej pokazać: ze rodzice duzi są, tylko on jeszcze nie dorósł do tej wiedzy?
      • nabakier Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 14:26
        jeśli MOŻNA (a nie- zna)
    • dzoaann Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 14:28
      a powinnas sie wkurzyc na meza.... starszy pan ma prawo miec swiety spokoj, tak to bywa w tym wieku i nie miec ochoty na zadne wyjazdy. Ale czemu twoj maz nie chce bez rodzicow jechac? Bez przesady, skoro dzieci maja obiecane, znajoi sie szykuja to jedzcie sami i tyle. Tesciom sie krzywda nie stanie...
      • dzoaann Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 14:32

        heheh, sie dopisalam, a potem przelecialam przez watek i w szoku jestemsmilesmilesmile
        takiej zgodnosci dawno na ematce nie bylo, o dzieki ci tesciu autorki watkusmile
        • morgen_stern Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 14:54
          I tak oto anonimowy starszy pan jednym ruchem pogodził wszystkie ematki wink)))
        • heca7 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 15:05
          O rany! Ja też się zgadzamwink Teść z teściową mają widocznie takie układy, że ona jak w ogień za nim pójdzie. Ich sprawa, widocznie ona tak lubi. Ty nie musisz. Ja bym się na Twoim miejscu postawiła mężowi i już. Ustaliliście wyjazd, zawiedziecie gospodarzy, teść Wam wyraźnie mówi żebyście jechali. A mąż przesadza. Na tej zasadzie to ja codziennie będę się widywać z rodzicami bo to przecież ostatni dzień może być wink
    • ailia No to mi zabiłyście ćwieka 07.03.12, 15:42
      Może niezbyt dobrze to napisałam, ale ja wiem, że teściowie tak mówią, że jedźcie sami, a później będzie foch, że jednak pojechaliśmy i ich zostawiliśmy. Głupie, co nie?

      Ja się nie chcę specjalnie stawiać, bo się już swego czasu nastawiałam im za czasów narzeczeństwa i już wiem, że teścia się nie zmieni - jest furiat i tyle, olewam czasem jego wąty, co nie znaczy, że teraz odpuszczę. Sama nie chciałabym jechać bez nich, bo kurczę fajni są i dzieciaki na drogę z nimi się cieszyli, i ci kuzynostwo to jest jakby nie patrzeć ich rodzina, a nie moja.

      Myślałam, że po prostu mój mąż załatwi to z nimi sam, a on jakoś tak przełknął i przyjął, że nie jedziemy, no nie poznaję go. On wcale taka d.. wołowa nie jest, z jego strony nie ma jakiś tam wyskoków że mamusia czy tatuś. Potrafi też wyjechać bez nich, zaręczam wam wink to bardziej teściowie się rozlazli zrobili ostatnio - telefon nie działa, to "Muszę Piotrusiowi powiedzieć, żeby zadzwonił i załatwił" że niby on się lepiej zna na technice. Jak internet siadł i teść nie miał telewizji, to kilka wieczorów z rzędu mój mąż przez tel starał się im powiedzieć, jaki kabel i gdzie podłączyć. Czasem to się boję, jak to będzie z nimi na starość, bo niby sami mieszkają, ale potrafią tak mącić. W sumie nie byłoby problemu gdyby nie to, że ja wiem, że wyjazd bez nich to się równa foch teścia.
      • yenna_m Re: No to mi zabiłyście ćwieka 07.03.12, 15:51
        w takim wypadku mówisz: potraktowałam was jak dorosłych ludzi, którzy wiedzą co robią i co mówią, oraz potrafią ponieść konsekwencje własnych wyborów, ale może się myliłam i trzeba was traktować jak dzieci

        foch będzie
        ale czy każdym fochem musisz się przejmować?
        może trzeba przeciąć pępowinę

        sorry, nie musisz ze wszystkim dostosowywać się do teściów
        tak zdecydował to ponosi konsekwencje - proste
        jest dorosły, żeby nie powiedzieć: "dojrzały"
      • kamelia04.08.2007 Re: No to mi zabiłyście ćwieka 07.03.12, 16:05
        pipieram yenne.
        Bedzie foch, to trudno. Z nimi nie mieszkasz, tym bardziej nie powinnas pozwalac, żeby ci rodzine ustawiali.
      • malila Mam koleżankę, 07.03.12, 17:49
        a właściwie miałam. Zmarła nagle w wieku trzydziestu paru lat. Zdrowa, bez żadnych chorób. Zostawiła męża i małe dzieci.
        Nigdy nie wiadomo, kto spędza z nami swoje ostatnie święta. Taki tekst jest uzasadniony w sytuacji, gdy chodzi o kogoś poważnie chorego, o kogo faktycznie można się obawiać. Mam w rodzinie osoby przewlekle chore, które "umierają" od kilkunastu a czasem i kilkudziesięciu lat, i takie, które odchodzą szybko, nagle i niespodziewanie. Zgadzam się z tym, żeby potraktować teścia jak dorosłą osobę, która ma świadomość tego, co robi i mówi. Mężowi uświadom, że podporządkowywanie się kaprysom ojca kosztem żony i dzieci, jest bardzo nie w porządku. Jest brakiem lojalności.
    • kannama Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 16:44
      Powiem ci coś jako jedynaczka i żona jedynaka...tekst, że mogą to być ostatnie święta mnie w ogóle nie przekonuje...każdy dzień może być ostatni...chcesz rezygnować z wakacji/świąt/urlopów bo teść może umrzeć? Litości...Martwisz się, że teściowie będą mieli focha a na focha swoich dzieci nie patrzysz?
    • marghe_72 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 18:13
      Focha to Ty i rodzina, do której macie jechać powinniście strzelić.

      Teść zmienił zdanie bez wyraźnej przyczyny, a Wy się musicie dopasowywać? Ejże no
      • czar_bajry Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 18:56
        Wymuś na mężu Wielkanoc w PL, jak nie płaczem i krzykiem to sposobem- nie mów, że Twój na szlaban nie skapitulujetongue_out
    • margotka28 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 19:16
      "Może niezbyt dobrze to napisałam, ale ja wiem, że teściowie tak mówią, że jedźcie sami, a później będzie foch, że jednak pojechaliśmy i ich zostawiliśmy. Głupie, co nie? "

      bardzo glupie. Foch mozna przezyc uwierz mi. Ja bedac na twoim miejscu albo bym sie starala przekonac meza do wspolnego wyjazdu, a jakby nadal tiwrdzil, ze to moze ostatnie swieta z dziadkami - pojechalabym sama. Szantaz emocjonalny?
      Kazdy dzien moze byc naszym ostatnim....
      • eliszka25 Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 19:46
        az mi sie wierzyc nie chce, ale podlacze sie i tez sie zgodze smile. to na meza bym sie w takiej sytuacji wkurzyla. co to znaczy, ze on bez rodzicow nie jedzie? wszystko ustalone, dzieci ciesza sie na wyjazd, z kuzynostwem sie umowiliscie i teraz bez sensu wszystko odwolywac. a ze nie rodzina? no skoro rodzina tesciow, to i rodzina twojego meza, wiec rodzina.

        jesienia mialam nieco podobna sytuacje. maz obiecywal chlopakom wyjazd na jesienne ferie. dzieci sie cieszyly, nie ukrywam, ze ja tez. w koncu czym blizej ferii, tym mniej maz mowil o wyjezdzie. jakos mu sie nagle odechcialo. no to sie wkurzylam, spedzilam noc przy komputerze, wyszukalam w internecie hotele, powysylalam zapytania o rezerwacje, z otrzymanych odpowiedzi wybralam oferty, ktore mi najbardziej odpowiadaly i wyslalam mezowi do pracy maila, zeby wybral, za co chce zaplacic. w poniedzialek zalatwilam rezerwacje, a w srode wieczorem wyjezdzalismy. okazalo sie, ze maz byl zadowolony tongue_out

        tobie radze podobnie. powiedz, ze skoro wszystko juz omowione, ustalone, obiecane, to ty pakujesz walizki, a maz ma sie zdecydowac, czy jedzie z wami, czy zostaje z mamusia i tatusiem.
    • sueellen Re: Wkurzyłam się na teścia 07.03.12, 19:27
      Nie wkurzaj się na teścia tylko na męża! tesć nie jedzie z powodu kota, a mąż nie jedzie bo pepowina za krótka?
    • ailia Re: Wkurzyłam się na teścia 08.03.12, 09:49
      Przekonałyście mnie, dziś porozmawiam z mężem. W sumie nie wiem dlaczego dopiero teraz wink
      A teściowa dzisiaj rano do mnie,że jak będziemy w Polsce to żebyśmy im przywieźli...A ja jej na to: to mama nie słyszała, że nie jedziemy, bo tata nie chce? Zatkało ją kompletnie!
      • mk271 Re: Wkurzyłam się na teścia 08.03.12, 10:47
        to może niech tesciowie pogadają z Twoim M??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka