Dodaj do ulubionych

Kobiety 20-50, które nie farbują włosów?

22.03.12, 20:13
Znacie?
Jak oceniacie?
Ja znam dosłownie dwie.
Wszystkie inne, nawet jak nie znam, to widzę, że coś kombinowały i wiadomo kiedy (odrosty).

Jedna ma koło trzydziestki, włosy takiego piaskowego koloru, widzę, że naturalne, długie, ładne. I nie mogę się pozbyć wrażenia, że gdyby coś z nimi zrobiła, rozświtliłaby pasemkami, to wyglądałaby lepiej.
Druga przez jakiś czas chodziła w chustce i teraz ma takie dwucentymetrowe szpakowate. Sądzę, ze po prostu chciała je wreszcie zobaczyć.

I z jednej strony piszecie (i ja też chyba), że ten fryzjer regularnie, to taki znak dbania o siebie, a z drugiej myślę, że to może takie wmówione?
Że jak nie zrobimy z siwych czarnych czy blond, czy rudych, z kręcących się prostych i odwrotnie, to jesteśmy zaniedbane, czyli, jeśli uczynimy je nienaturalnymi i zapłacimy za to, to
ma dać jakąś satysfakcję?
Mogłabym tu mnożyć dodatkowe przykłady dotyczące wyglądu.
Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • iceland.3 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:19
      Ja nie farbuje włosów. Miałam niedawno taki pomysł i nawet pytałam tu na forum ale na razie sie powstrzymalam. Kolor ciemnobrazowy. Mam kilka kolezanek, ktore nie farbuja i wygladaja fajnie, dziewczeco i wszystkie maja tak zwane dobre partie;-P. Wiec raczej są zadbane.
      • truscaveczka Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 23.03.12, 19:34
        Ja też nie farbuję, mam taki "strawberry blonde" (blond? jak to się pisze, wrrr?!) i bardzo lubię ten kolor. Moja przyjaciółka na mój pomysł, żeby się zafarbować, powiedziała "To tak, jakbyś chciała cycki zmniejszyć, po co psuć to co ładne?"
    • marzeka1 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:21
      Wiesz, siwe włosy zaczęłam dostawać przez 30, po 30 byłam cała już siwa (takie geny), w tym roku będę miała 45 lat i nigdy nie byłam na te siwe włosy gotowa: od lat farbuję, na swój dawny kolor; nie robię żadnych pasemek, udziwnień kolorystycznych, bo nigdy to mi się nie podobało; ma ładnie utrzymany jednolity kolor, który wygląda bardzo naturalnie.
      • broceliande Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:25
        Pamiętam.
        Ja też nie robię udziwnień, mam długie włosy ciemnoblond, nie jestem gotowa na te siwe, które mi "wyskoczyły" po śmierci rodziców.
        No więc właśnie, widząc kobietę w moim wieku (39), czy Twoim, nawet, jeśli wygląda naturalnie, to po prostu wiem, ze to jednak nie naturalnie.
        • czajkax2 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:51
          broceliande napisała:
          widząc kobietę w moim wieku (39), czy Twoim, nawet, jeśli wygl
          > ąda naturalnie, to po prostu wiem, ze to jednak nie naturalnie.


          No ale skąd wiesz? Ja znam sporo kobiet, które w okolicach 40 nadal nie mają siwych włosów i się nie farbują. Ja również mam naturalny kolor włosów.
          • czarnaalineczka Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:51
            moja mama
            50+ nadal nie ma siwych wlosow
          • jowita771 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 23.03.12, 00:41
            Moja prababka miała ponad 80 lat i kilka siwych włosów, pozostałe czarne.
    • hellulah Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:22
      Ja piszę:
      - fryzjer regularnie to według mnie znak dbania o siebie,
      - ale niekoniecznie musi oznaczać to farbowanie,
      - z tym, że w naszej kulturze (tu w Polsce) przyjęło się, że znakiem kobiecości jest farba na włosach,
      - oraz ceni się młodość, zdrowie i siłę, a siwizna źle się kojarzy,
      - ja natomiast czekam, aż mocniej osiwieję,
      - jak będę miała tak chociaż pół na pół, przestanę koloryzować, i zacznę się nosić w stylu intelektualistki z Harvardu czy Yale,
      - tylko że mam wiecheć siwych na czubku głowy, i nie bardzo mi się widzi tak to zostawiać.

      • mamatin Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 22:43
        > - z tym, że w naszej kulturze (tu w Polsce) przyjęło się, że znakiem kobiecości
        > jest farba na włosach,
        może coś w tym jest. spotkałam się jakiś czas temu z koleżanką, która wyjechała do anglii, stwierdziła, że powinnam mieć bardziej naturalny kolor włosów (miałam taki... czekoladowy brąz), bo w LONDYNIE, jak się widzi intensywnie pofarbowana kobiete, to od razu wiadomo, ze to polka albo rosjanka. nie posadzam jej o zlosliwośc. Sama jest przed 40tka a od lat chodzi pol na pol siwa.
        • ma_dre Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 23.03.12, 20:00
          "bo w LONDYNIE, jak się widzi intensywnie pofarbowana kobiete, to od razu wiadomo, ze to polka albo rosjanka."

          ...nie tylko w Londynie, w PARYZU tez. A faceci nosza rozdeptane sportowe obuwie na kazda okazje.
      • lauren6 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 23.03.12, 11:16
        > - z tym, że w naszej kulturze (tu w Polsce) przyjęło się, że znakiem kobiecości
        > jest farba na włosach

        Coś w tym jest. Jeśli kobieta w Polsce chce dokonać zauważalnej zmiany w wyglądzie to zazwyczaj farbuje włosy. Patrząc obiektywnie na moje koleżanki w nowym kolorze bardzo często jest im gorzej niż w starym.

        Sama jako 16 latka żeby poczuć się bardziej dorosłą i kobiecą farbowałam się na paskudny rudo-czerwony kolor.
    • czarnaalineczka Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:22
      moja mama nie farbuje
      siostra tez nie farbuje
      maja tak piekny kolor wlosow ze musialyby na leb pasc zeby sobie taka krzywde zrobic

      tylko ja sie nie udalam uncertain
      i juz za dwa dni hennuje big_grin
    • martishia7 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:27
      Znam siebie smile Mam 26 lat i pierwsze pojedyncze siwe włosy też już mam. Mam ładny, ciemnobrązowy kolor włosów i za małolata było mi ich zwyczajnie szkoda na eksperymenty. Wiem, że osiwieję zapewne dość wcześnie (geny) i farbowanie i tak ich nie ominie, więc oszczędzam. Włosy mam błyszczące, grube i gęste, więc traktować je trwałą/prostownicą/suszarką też mi szkoda, bo ciężkie czasy dopiero przed nimi. Dobrą panią fryzjerkę mam, jak ciachnie to się ładnie układają przez dłuższy czas smile
    • gagunia Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:27
      Ja nie farbuję od kilku lat. A kiedyś farbowałam - od 15 roku życia, rozjaśniałam, cudowałam z kolorami. Aż po 30 stwierdziłam, że mam bardzo ładny naturalny kolor włosów. Teraz mam prawie 37 lat i długie włosy. Kolor jasnobrązowy, latem robią mi się pasemka. Nie mam siwych włosów.
    • antyideal Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:29
      Ja 40 i naturalne, raz dawno temu jakis szampon koloryzujacy był, ale glupio sie czułam.
      Mam brazowe, dosc błyszczace, siwych brak, wiec poki moge odwlekam.
      Odradził mi ktos ostatnio jak rzucilam pomysl, ze moze juz pora...
    • ilonka001988 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:29
      Ja sama nigdy nie miałam ani grama farby na włosach, tak samo moja mama i siostra. Jesteśmy prawie jak dinozaury... Nie farbujemy z prostego powodu - natura nas obdarowała ładnymi włosami koloru blond. Na którym nie widać siwizny plus to że rodzinnie nie siwiejemy. Blond też nie jest płaskim kolorem. No i fakt że lubię siebie w tym kolorze, mama i siostra też czują się dobrze we własnym.
      Kiedyś zastanawiałam się nad jakimś szaleństwem, o wiele więcej było przeciw niż za.



    • pieskuba Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:30
      Nie farbowałam, dopóki między brązowymi nie zaczęły się pojawiać siwe. Miałam trzydzieści kilka lat i od wtedy farbuję. Mam przyjaciółkę, która powoli zbliża się do czterdziestki i nie ma ani jednego siwego włosa. I nigdy ich nie farbowała, szczęściara!

      pies
    • a.va Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:32
      Ja nie farbuję, ale nie jestem na tyle obiektywna, żeby ci powiedzieć, czy wyglądam dobrze, czy źle, mnie się wydaje, że nieźle tongue_out
    • broceliande I jeszcze sprawa długich włosów. 22.03.12, 20:38
      Że postarzają i że próby utrzymania ich w zdrowiu, czyli niestosowanie suszarki czy prostownicy również nie dają obrazu osoby dbającej o siebie.
      Dowiedziałam się tutaj na forumbig_grin
      Jednak są emamy niefarbujące i niekombinujące z prostownicą. To fajne.
      • marzeka1 Re: I jeszcze sprawa długich włosów. 22.03.12, 20:42
        O, matko, gdybym w swoim wieku miała to szczęście nie mieć siwych włosów, w życiu bym nie farbowała, wystarczyłoby dobre dbanie o włosy, by ładnie wyglądały;
        Nigdy nie byłam i ciągle nie jestem gotowa na swoje siwe włosy,mimo że moja śp. matka po 40 miała tylko siwe włosy, tak ładnie siwe: po prostu białe jak mleko.
      • czarnaalineczka Re: I jeszcze sprawa długich włosów. 22.03.12, 20:50
        prostowanie wlosow to cos czego nigdy nie zrozumiem
        • katia.seitz Re: I jeszcze sprawa długich włosów. 22.03.12, 21:31
          Gdybyś zobaczyła mnie po wstaniu z łóżka, to byś zrozumiała (i zapamiętała na długo) big_grin
    • azomim Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:40
      Ja nie farbuje.
      Mam ciemnobrazowe, ladne i blyszczacewink dlugie.
      Od jakiegos czasu pojawiaja sie pojedyncze siwe, ale dopoki ich nie widze wyraznie na tle reszty, nie bede farbowac.

      Co nie znaczy, ze nie dbam o wlosy- sa zawsze dobrze przyciete i czyste- malo?
      • caroninka Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 21:42
        Moja mama nie farbuje, ma tez piekne i lsniace, tylko sredniej dlugosci, w porywach krotkie, tak jej o wiele ladniej. Fryzjer co miesiac, bo tak lubi.
    • luska1973 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:41
      Ja też nie farbuję (przed 40).
      Farbowałam mając 16 - 24 lata.
      Rodzinnie mam b. słabe włosy + straciłam 50% po Dukanie, a odrosło z powrotem może 30% sad
      Gdybym jeszcze farbowała, to pewnie wkrótce byłabym łysa.
      Na szczęście ani 1 siwego.
    • rosapulchra-0 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:44
      Od lat farbowałam włosy. Najpierw na rudo, a potem na blond. A potem się rozchorowałam strasznie. Przed ostatnim pobytem w szpitalu swoje jasne blond ufarbowałam na rudo pasemkowo. Potem poszłam do szpitala, w którym spędziłam dwa miesiące. Wyszłam nie dość, że sama żółta, to i włosy miałam żółte, brwi i rzęsy również, paznokcie też. Rok temu ścięłam włosy, bo tyle mi ich wypadło, że nie miałam co w gumkę zbierać. Od tamtej pory odrosły mi moje osobiste. Okazało się, że jestem brunetką, o czym przez wiele lat nie mieliśmy zupełnie pojęcia, mało tego! Moje włosy się kręcą, nie falują, kręcą się zdecydowanie. Nie farbuję ich, są piękne, błyszczące, zdrowe. Kusi mnie kolejne golenie na łyso, bo strasznie leniwa jestem po prostu. A gdy kilka dni temu zobaczyłam pierwszy siwy włos na mojej skroni, to zaśpiewałam sobie tę słynną piosenkę, a mój mąż śmiał się, że ma staruszkę w łóżku.
    • marychna31 Ja znam- siebie:) 22.03.12, 20:44

      Mam prawie 38 lat. Włosy naturalnie ciemnobrązowe. Niektórzy mówią, że jestem brunetką. Co jakiś czas zauważam pojedynczy, z reguły krótki siwy włos to go wyrywamsmile Włosy mam długie. Ostatnio, od zajścia w ciążę (mam trzymiesięcznego maluszka) włosy zupełnie przestały mi siwiec i zrobiło ich się dużo więcej. Pewnie takie zmiany hormonalne. Nie wiem, co ludzie sądzą o moich włosach bo ich o to nie pytam ale ostatnio moja szwagierka, przypadkiem dowiedziała się, że nie są farbowane to była w szoku i uwierzyć nie mogła.
      • broceliande Re: Ja znam- siebie:) 22.03.12, 20:52
        Ale fajnie, lubię takie historie. O późniejszym macierzyństwie i że się ładnie wyglądasmile
      • zona_mi Marychna 22.03.12, 22:17
        Ty to w ogóle jesteś pijękna smile

        Mam 40 lat, nie farbuję, nie prostuję i nie skręcam:
        www.tinyurl.pl?qsZdKT8s
        • marychna31 Re: Marychna 22.03.12, 22:29

          > Mam 40 lat, nie farbuję, nie prostuję i nie skręcam:

          Nawet do sesji, gwiazdo?smile

          Na zdjęciu wyglądają jak od fryzjera: specjalnie farbowane i prostowanesmile)
          • zona_mi Re: Marychna 22.03.12, 22:40
            Nawet smile
            Tylko je umyłam, bez układania, żadne tam na szczotkę, czy coś i wysuszyłam suszarką.
            Bez dyfuzora wink
            • kropkaa Re: Marychna 22.03.12, 22:56
              Zona, to Ty tak niewinnie wyglądasz, a taka z Ciebie cięta żyleta? wink
              • zona_mi Re: Marychna 23.03.12, 10:35
                Coś Ty, jestem łagodna jak owieczka smile
          • an_ni Re: Marychna 22.03.12, 23:05
            slodzicie sobie ... te wlosy sa jak strąki
            • zona_mi Re: Marychna 23.03.12, 10:37
              Mhm.
              Bo ja się nazywam Zona Szparagowa_mi.
    • eni.s Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:44
      nigdy nie farbowałam włosów i nie planuję tego robić, a i tak ci co mnie nie znają myślą, że są farbowane, więc chyba wychodzi, że wyglądają na zadbane smile
    • angazetka Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:48
      Farbuję (dziwnie mi to brzmi, po mojemu: maluję) włosy od liceum. Niezbyt regularnie, szamponetkami. Lubię być ruda, ot co. Bez żadnej głębszej filozofii.
      • bulgarian_rose Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:51
        Nie farbuję, mam naturalne czarne włosy. Zawsze lubiłam mój kolor - i lubię również teraz, kiedy pojawiły się pierwsze srebrne nitki. Zupełnie mi nie przeszkadzają.
      • bi_scotti Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:52
        A moze byc 50+? Nigdy nie farbowalam zwyczajnie z lenistwa i skapstwa wrodzonego - szkoda mi bylo (i jest) czasu na "takie" rzeczy. Wizyta u fryzjera dluzsza niz pol godziny ze wszystkim (mycie+strzyzenie+placenie+plotki z fryzjerka) jest dla mnie poza zasiegiem mentalnym - oszalalabym! Wygladam jak wygladam i jak OK smile Na siwe wlosy czekalam dlugo, teraz juz niewiele nie-siwych zostalo, przy sensownej cerze i zdrowej sylwetce to podobno wyglada cool, jak mawiaja moi nastoletni podopieczni. Pozostaje mi im wierzyc, bo jak inaczej?
    • thank_you Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:53
      Nie farbuję włosów, nie używam suszarki ani prostownicy. Włosy mam (miałam? aktualnie jestem w ciąży i sporo mi wypadło) gęste, mocno pofalowane, do pasa. Mają ładny kolor. Nie widzę powodów, aby poprawiać w tym przypadku naturę.
      Na pewno mnie nie postarzają, wręcz przeciwnie. smile
    • virtual_moth Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:55
      Gdybym mogła, to bym nie farbowała, ale mam juz sporo siwych. Nie ma naturalnie wyglądających farb, rozpoznaję farbowaną na kilometr. Nie cierpię tej sztucznosci, ale co zrobić. 99% kobiet po 30, które widuję, ma farbowane. Bardzo, ale to bardzo podobają mi się naturalne włosy każdego koloru - rzadko spotykanewink
      Najbardziej drażni mnie farba brąz i ciemny brąz - świeżo po farbowaniu laski mają taką nienaturalną pomarańczowo/czerwoną poświatę w słońcu. Ja tez muszę na brąz farbowac i tez mam podobny problem.
      • marzeka1 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 21:00
        Wiesz, gdy farbowałam sama, miałam efekt farbowanych włosów; ale od lat chodzę do fryzjerki, ma zapisane farby, które mieszka (a mieszka tak ze 4 w różnych proporcjach) i uzyskuje naprawdę świetny, naturalnie wyglądający kolor średniego blondu. Kupną farbą nie osiągnę tego efektu.
        • agni71 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 23.03.12, 10:03
          marzeka1 napisała:

          > Wiesz, gdy farbowałam sama, miałam efekt farbowanych włosów; ale od lat chodzę
          > do fryzjerki, ma zapisane farby, które mieszka (a mieszka tak ze 4 w różnych pr
          > oporcjach) i uzyskuje naprawdę świetny, naturalnie wyglądający kolor średniego
          > blondu. Kupną farbą nie osiągnę tego efektu.

          Dokładnie, farby fryzjerskie, a te z drogerii to niebo a ziemia. Dlatego płaczę i płacę wink
    • kkalipso Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:58
      ...mam 35,nigdy nie farbowałam włosów,kilka lat wcześniej kiedy pasemka były w modzie to owszem fundowałam sobie,jasne pasujace do moich brązowych włosów.Na swięta raczej zrobię sobie po tej kilkuletniej przerwie pasemka czy coś w tym stylu,żeby na lato było fajnieeee...Tego,że mogę mieć siwe włosy nawet nie biorę pod uwagę,wbiłam sobie do głowy,że tylko czarne dziewczyny mają ten problem i wolę w to wierzyćsmile
    • anel_ma Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:58
      ja nie farbuję smile
      zacznę, jak będe siwieć, a może nie, zobaczymy
      mam naturalne ciemnobrązowe, prawie czarne i proste, podobają mi się smile
      • anel_ma Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 21:03
        aha, i nie czuję się zaniedbana

    • naomi19 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:58
      Bardzo wcześnie zaczęłam rezjaśniac włosy, potem tylko pasemka, teraz w ogóle nie farbuję. Nie mam siwych włosów, są w miarę gęste i zdrowe, mniej więcej do ramion. Prostuję prostownicą albo robię tak:
      www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=732Jg8sIBBM
    • sonia-3 Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 20:59
      Mam 42 lata. Włosów nie farbuję, bo kolor mam ładny ( ciemna czekolada), i nie mam jeszcze siwych. Za to są błyszczące i nie zniszczone. Ale to chyba geny, bo moja Mama późno osiwiała.
      • verdana Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 21:07
        Melduję się. 54, pierwsze pojedyncze siwe włosy, które bardzo lubię. Nigdy w życiu sie nie farbowałam, zobaczę, co bedzie, jak osiwieję znacznie bardziej.
        Też geny, moj ojciec bardzo późno osiwiał.
    • asia_i_p Re: Kobiety 20-50, które nie farbują włosów? 22.03.12, 21:08
      Ja mam dotąd niefarbowane - leży mi mój kolor, więc farbować będę dopiero, żeby pokryć siwe. Kusi mnie trochę, żeby spróbować z henną czy innymi ziołowymi, ale muszę przemyśleć - raz, że nie wiem, co cieplejszy odcień włosów zrobi mi z kolorem twarzy, dwa, że trzeba konsekwentnie pilnować odrostów, a ja nie jestem systematyczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka