Jestem ogromną miłośniczką zwierząt. Psy uwielbiam, co wyraziłam w innym wątkach.
Zaczęła się wiosna, psy wypuszczane są na balkon , zwłaszcza te małe co się z nimi rzadko wychodzi (nie rozumiem czemu ale tak wynika z obserwacji, takie psy mają krótkie spacery). Niestety te małe pieski są upierdliwie jazgotliwe , szczekają ciągle, wypuszczenie takiego psa na balkon skutkuje wiecznym szczekaniem wystarczy ,że ktoś przejdzie pod b.okiem taki pies się "włącza" a że mieszkam przy dość ruchliwej ulicy to to ujadanie jest całodniowe

I mimo mojej miłości, i początku sezonu mam dość. Siedzę w kuchni i salonie gdzie mamy balkony tu ujada dwa psy całymi dniami, pójdę do sypialni, tam też kilka mieszkań ma balkony i tam też ujadanie psów z balkonów. Czy Ci ludzie nie słyszą tego? W ich domach im to nie przeszkadza, przecież też muszą to słyszeć.
Mój pies przebywa na balkonie kiedy chce, bo drzwi balkonowe otwarte i on sobie wychodzi ale nawet o dziwo nie reaguje na to szczekanie innych psów i leży cicho.
Jak zwrócić sąsiadom uwagę?
Pomijam fakt, że CI sąsiedzi chyba myślą że ich psy robią niewidzialne kupy i załatwiają potrzeby małych psów pod blokiem , na naszym trawniku i nikt nie sprząta. Ja albo siłą ciągnę psa dalej, w łąki, pola żeby się załatwił albo po prostu to sprzątam. Już nie raz miałam niemiłą sytuację (bo jako jedyna w naszej klatce mam psa) , że ktoś próbował mi wmówić , że te miniaturowe kupy pod naszą klatką to mojego psa są i, że powinnam sprzątać. Biorę wtedy takiego sąsiada i pokazuję mu kupę mojego psa, znaczy się jej rozmiar

i dopiero wtedy wierzą że staram się dbać o nasz trawnik. Nie wspomnę o kupach na chodniku, że też te psy się tak załatwiają, miałam wiele psów i żaden nigdy nie próbował robić kupy na chodniku