Dodaj do ulubionych

forum w godzinach pracy

03.01.05, 21:42

Szanonwe mamy chyba sie na mnie obrazicie ale nasunęła mi się pewna myśl.Od
pewnego czasu czytam wasze forum sama sie nawet udzielam, kiedy mam coś do
powiedzenia ale ja zagladam tu dopiero wieczorem. Natomiast zauważyłam ze
większość z was robi to o godz.10 czy 12 w południe. Wierzcie mi gdybym
robiła to w swoim banku ...dawno bym juz nie pracowała ( u nas można pokusić
się co najwyżej o intranet i to tez nie dla wszystkich). Ja w pracy nie mam
czasu nawet załatwić swojej najwiekszej potrzeby, ciągle jestem w biegu. Czy
w polskich zakładach na prawdę nie ma co robić? W takim razie moze i ja
przeniosę sie gdzies do prywatnej firmy gdzie jest duzo czasu na wymianę
poglądów o swoich pociechach z innymi zapracowanymi matkami.
Obserwuj wątek
    • i.r Re: forum w godzinach pracy 03.01.05, 22:46
      :)) wyczuwam troche sarkazmu, ale co tam.
      Też pracowalam w banku i potwierdzam, na internet czasu tam nie mialam. Teraz
      dalej pracuję, hm, w branży i w pracy mój czas to mój pieniądz i nie kalkuluje
      mi się spędzanie go na forum... a szkoda :) Zerkam wieczorem, albo jak akurat
      część dnia spędzam w domu i staram sie mieć kontakt z wirtualnymi mamami-
      kolezankami. Myślę, że w "polskich zakladach" - gdybys doczytala uwaznie posty
      wiedzialabys, że mamy pracuja w przeróznych miejscach i są naprawdę kute na
      cztery nogi - jest i czas na pracę i czas na forum. Najmniej jest go tam,
      gdzie jest kontakt z klientem a w bankach, wiadomo...
      papa
      • bedada Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 09:03
        no to może teraz ja... Ja pracuję od 9-17 w firmie handlowej-prowadzę
        sekretariat.Gdy zrobię wszystko co do mnie należy i akurat mam chwilkę wolnego
        czasu to chętnie zaglądam na to forum i nie widze w tym nic złego,bo nie
        zawalam swojej roboty.A jak przyjdę do domu to czas wolny wolę spędzić z moim
        synkiem niż buszowac po internecie.Pozdrawiam serdecznie.
    • beata32 Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 09:19
      Zgadza się, udzielam się głównie w godzinach pracy.
      Pracuję jako informatyk, czasami muszę zrobić sobie przerwę - ostatnio
      rzeczywiście robiłam sobie tych przerw zbyt wiele
      dlaczego? ... to niestety zwizane jest z moimi przemyśleniemi na temat sensu
      takiej pracy jaką wykonuję, pewno gdyby była bardziej mnie pochłaniająca nie
      ciągnęłoby mnie tak do forum, a w domu wieczorem - czasami zaglądam, ale raczej
      zajmuję się dziećmi albo robię inne rzeczy na komputerze (ostatnio materiały do
      przedszkola)
      • bekad Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 10:11
        Przepraszam bardzo, ale czy 10 -20 minut dziennie poświęconych na internet w
        pracy, to jakaś zbrodnia. Oczywiście i w tej strasznej Polsce są takie miejsca,
        że nie do pomyślenia jest to, żeby pracownik korzystał z komputera czy telefonu
        należącego do pracodawcy w celach prywatnych. Ale wtedy to jest wyraźnie
        powiedziane, czy zaznaczone w regulaminie lub po prostu nie każdy ma dostęp do
        internetu. Wiele osób ma też taką pracę, ze nie mają faktycznie czasu na
        prywatne buszowanie po internecie lub podaduszki z koleżankami. Rózne są formy
        pracy. Skoro mój pracodawca mi nie zabronił, dał mi możliwość dostępu do
        internetu, to ja domniemam, ze nie ma nic przeciwko, zebym z niego
        korzystała.Bylebym nie zawalała mojej roboty.I w granicach rozsądku. Ale to już
        w moim osobistym interesie i samobójcą nie jestem, zeby świadomie zaniedbywac
        swoje obowiązki.
        A poza tym, jak sobie popatrzę na palaczy(tak, niestety jeszcze w Polsce jest
        dużo palaczy, którzy o zgrozo palą w pracy) w swojej pracy, (również
        przełożeni) i ile czasu spędzają w palarni na papierosku, to nie mam wyrzutów.
        Każdy spędza swoje przerwy, jak mu sie podoba. Ja nie palę, wiec ten czas który
        inni spędzają na dotlenianiu, ja zagospodarowuję w inny sposób. Ale jak mówie,
        każda z nas ma inny charakter pracy i to od tego zależy.
        No i wyszło na to, ze zaczełam się tłumaczyc, a wcale nie miałam takiego
        zamiaru... :-)
    • mamaemilii Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 10:24
      Wiem, ze sa rozne opinie na temat korzystania z internetu w pracy (zawalanie
      roboty, korzystanie na koszt pracodawcy, nie swoj...) i moze stad ten watek,
      ale ja z kolei chcialabym sie zapytac - ile z Was, mam pracujacych, ma czas na
      siedzenie w internecie w domu? I to tak, zeby nie przeszkadzalo Wam w tym
      czasie dziecko (ja swoja droga wole poswiecic czas jemu niz sieci w domu), i
      tak, zeby jakos tam utrzymac porzadek w domu, pogadac z mezem, odpoczac
      troszeczke, juz nie mowiac o wyspaniu sie, o czym osobiscie marze od 18
      miesiecy.
      W pracy siedze w internecie tylko wtedy, gdy tej pracy nie mam (u nas jest
      totalna sezonowosc, grudzien i styczen to miesiace niemal martwe, a nie mam
      kontaktu z klientem). I dziekuje Bogu za to, ze nie musze juz pracowac w
      banku!!! Ale to juz zupelnie inna sprawa.
      • romanska.3463 Re: forum w godzinach pracy 06.01.05, 19:07
        Witajcie drogie, pracujące(?) Mamy, czytając Wasze posty jestem przerażona. Czy
        Wasi pracodawcy płacą Wam za buszowanie w internecie, czy za efektywną pracę?
        Zapewne 90% z Was narzeka na zarobki, ale czy one nie są adekwatne do
        rzeczywistego przepracowanego czasu. Sama jestem pracodawcą - zatrudniającą
        sporo osób. Żadnej z nich nie wpadłoby do głowy okradanie mnie z pieniędzy (bo
        tak niestety traktuję buszowanie w internecie w godzinach pracy za którą
        otrzymuje się pensję). Dlaczego polską domeną pozostaje nadal wykazywanie się
        sprytem w oszukiwaniu pracodawców. Pozdrawiam .Ola
    • ageman Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 12:15
      Życzę powodzenia w zmianie pracy :) Myślę, że nie ma co zazdrościć, że inni
      mogą tu zaglądać w godzinach pracy, każdy organizuje sobie czas pracy najlepiej
      jak potrafi.
      Pozdrawiam
      Aga
    • re_haj Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 12:52
      ja akurat też pracuję w banku, ale udaje mi się od czasu do czasu zajrzeć na
      forum, a nawet czasami coś napisać - fakt, że nie mam pracy z klientem więc
      mogę tak sobie zorganizować czas, żeby mieć chwilę odpoczynku. A co do
      internetu w domu to całkowicie zgadzam się z mamą Emilki - szkoda czasu na
      siedzenie przy komputerze - dziecko i mąż są ważniejsi!
      • loki6 Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 17:55
        Szanowne mamy dzieki za odpowiedzi w pełni sie z wami zgadzam. Wszystko się
        rozchodzi o charakter pracy. Ja dopiero wróciłam z pracy i muszę ugotować
        dziecku jedzenie na jutro. Zastanawiałam sie tylko bo każdy w Polsce narzeka na
        nadmiar pracy (pewnie więc byłabym wredną szefową). A co do zmiany pracy to
        rzeczywiście zamierzam na lepiej płatną i wyposażoną w lepszej jakości sprzęty
        (nasze okropnie się psują) pozdrawiam
        • inia25 Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 19:49
          niestety w polsce jest taka mentalnosc, żeby wszystko robic w biegu i byc
          wiecznie"zawalonym " robotą. zazwyczaj jest to robota zbedna. rozne pieroły i
          czesto nasza niepotrzebna nadgorliwosc w pracy sa klasycznymi "złodziejami
          czasu". Latanie do koleżanki z innego pietra w celu zadania pytania, zamiast
          wykonania szybkiego telefonu, lub puszczenia maila to tez strata czasu. jesli
          wszystko robi sie systematycznie, to masz czas na wszystko:) grunt to umiec
          zagospodarowac swoj czas i tyle:)

          p.s. dodam, ze nie zawsze udaje mi sie to co wyzej napisalam wypelniac, ale
          daze do tego
    • izzunia Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 21:10
      ech... ja ile realnie przepracuje, taka mam fakture, i nie ma zmiluj sie, ale...
      mimo wszystko nie da sie 8 godzin bez przerwy pracowac, byc w biegu. Po prostu
      sie nie da - po pewnym czasie konczy sie to nerwica, permanentnym zmeczeniem, itd.
      W naszej grupie projektowej jest 10 osób. Jeden robi przerwy na papierosa co 40
      min,, praktycznie jak w zegarku, inni podchodza do okna i patrza w przestrzen,
      inni czytaja jakas gazete, newsy - co kto lubi i ile ma wolnego czasu.
      oczywiscie w granicach zdrowego rozsadku i wszystko dziala, terminy nie sa
      zawalane i nie jest zle.
      W poprzedniej pracy, bylo tak, ze przez pol miesiaca praktycznie pracy nie bylo,
      a przez kolejne 2 tygodnie bylo tyle, ze nie bylo czasu za przeproszeniem
      podrapac sie w siedzenie. Na poczatku oczywiscie powiedzieli, ze nie placa za
      nadgodziny - pracy jest dokladnie tyle ile trzeba, zeby wykonac zadania. Efekt?
      Po pierwszym miesiacu tak rozplanowalam sobie prace, ze moglam spokojnie bez
      nerwow pracowac po max 6 godzin dziennie i wszystko bylo porzadnie zrobione
      nawet przed czasem - i spokojnie mozna bylo poszperac w necie, poircowac,
      gadugalcowac, itd. co z moim przelozonym? Pol miesiaca opieprzal sie, a pozniej
      zawalal terminy. Ja nie mialam ochoty robic darmowych nadgodzin, jemu to zwisalo
      i byl konflikt - wniosek?:) Pracuj na wlasny rachunek, a bedziesz w stanie
      idealnie zagospodarowac czas pracy tak jak Tobie odpowiada :)

      Buziaki
      Iza
    • stralaczek Re: forum w godzinach pracy 04.01.05, 22:00
      mój pracodawca chyba rozwiązał problem internetu sensownie. Dostęp do internetu
      mają ci pracownicy administracji, którym jest to potrzebne, czyli prawie
      wszyscy :-). Każdy podpisał dokument, że nie będzie bywał na nieprzyzwoitych
      stronach i używał adresu firmowego do prywatnych spraw.
      Oficjalnie wolno korzystać z internetu do załatwienia jakiś prywatnych rzeczy
      np. przelewów bankowych. Bo przecież pracujemy więcej niż 8 godzin i często
      wychodzimy po 18, gdy już wszystkie instytucje są zamknięte.
      Z drugiej strony, co jakiś czas kierownicy dostają raport, ile godzin każdy
      pracownik korzystał z internetu. Wiadomo, że jak 8 godzin dziennie, to na pewno
      będą pytać i sprawdzać. I taka świadomość dyscyplinuje.
      Słyszałam też smutne historie, że raporty korzystania internetu bywały podstawą
      zwolnienia pracownika. Na szczęście nie w mojej firmie, ale lepiej mieć taką
      świadomość.
      • eklon Re: forum w godzinach pracy 05.01.05, 09:39
        Ja mam akurat też bardzo sezonową pracę. Dzisiaj np. obijam się od poniedziałku
        i moje obijanie zakończy się dziś o 12-tej, bo wtedy inni skończą intensywną
        pracę związaną z wprowadzaniem danych, które ja od dziś do pewnie jakiegoś 20-
        tego będę obrabiać. Po 20-tym zazwyczaj znowu do jakiegoś 5tego następnego
        miesiąca powtórka z rozrywki, czyli obijanie. I tak w kółko. Wiadomo zdarza
        się, że roboty jest mniej albo więcej ale ja generalnie nie daję się zwariować
        i teraz np codziennie rano sprawdzam warunki narciarskie, bo bez tego nie mogę
        spokojnie zacząć pracować :-)
        • agulka04 Re: forum w godzinach pracy 05.01.05, 10:56
          my w pracy to różnie - wiadomo że co do nas należy to zrobić musiby bo nikt nas
          nie wyręczy - ale na necie też sobie siedzimy wychodząc z założenia że
          pracujemy tyle, za ile nam płacą....
    • evee1 Re: forum w godzinach pracy 08.01.05, 16:10
      romanska.3463 napisała:

      > Witajcie drogie, pracujące(?) Mamy, czytając Wasze posty jestem przerażona.
      > Czy Wasi pracodawcy płacą Wam za buszowanie w internecie, czy za efektywną
      pracę?
      > Zapewne 90% z Was narzeka na zarobki, ale czy one nie są adekwatne do
      > rzeczywistego przepracowanego czasu. Sama jestem pracodawcą - zatrudniającą
      > sporo osób. Żadnej z nich nie wpadłoby do głowy okradanie mnie z pieniędzy
      (bo
      > tak niestety traktuję buszowanie w internecie w godzinach pracy za którą
      > otrzymuje się pensję). Dlaczego polską domeną pozostaje nadal wykazywanie się
      > sprytem w oszukiwaniu pracodawców. Pozdrawiam .Ola
      He, he, a mnie prawde mowiac przeraza troche takie podejscie pracodawcy :-)).
      Bo fizycznie i psychicznie nie da sie pracowac przez 8-9 godzin bez przerwy.
      Mialam swego czasu pania manager, ktora twierdzila, ze z 8 godzin, ktore
      pracujesmy, tylko 6 spedza sie efektywnie na pracy. Reszta to herbata, kawa,
      rozmowy o d.. maryni, przelecenie gazety, rozejrzenie sie po internecie
      (przerwa na lunch w srodku dnia nie jest tu wliczana w czas pracy). I to jest
      zdrowe, bo nie da sie byc skupionym bez przerwy. W sumie nie bylo nam zle w
      zespole i w ciagu 3 i pol roku, kiedy tam pracowalam bylismy wyjatkowo
      efektywni :-)).
      No, ale tez zalezy jakie w danym miejscu pracy panuja zasady. Ja pracowalam w
      roznych, nawet w takim, w ktorym telefony teoretycznie mialybyc wylacznie do
      uzytku firmowego (dobrze, ze nie wyznaczyli regulaminowej ilosci przerw na
      siusiu). Nie musze pisac jakie bylo morale w tej firmie. A efektywnosc
      pracownikow zalezy prawie wylacznie od atmosfery jaka panuje w firmie.
      • ageman Re: zgadzam się z evee1 10.01.05, 11:11
        mnie tez przeraża takie podejście pracodawcy. To, czego nie znosze i nigdy nie
        potrafiłam robić, to udawanie, że jestem bardzo zaęeta i ciężko pracuję. Ale
        praca w biurze to nie taśma produkcyjna - raz jest jej więcej raz mniej, raz
        nie mam czasu zjeść kanapki a innym razem zastanawiam się, jak zagospodarować
        te osiem godzin, bo niewiele jest do zrobienia.
        Nie rozumiem, dlaczego romanska.3463 zakłada, że okradam pracodawcę ? U mnie
        jest stałe łącze internetowe, więc dla pracodawcy jest bez znaczenia, jak długo
        korzystam z internetu bo i tak płaci abonament; swoją prace wykonuję jak
        należy, mogłabym robić o wiele więcej niż robię, nie kłamię mojemu szefowi, że
        jestem zapracowana, wręcz sygnalizuję mu, że mam czas i mogę robić coś jeszcze,
        ale chyba nie mogę go zmusić, żeby dał mi więcej pracy niż jest ?
        Więc pytanie do romaskiej.3463 - w którym momencie go okradam ?
        Aga
        • romanska.3463 Re: zgadzam się z evee1 10.01.05, 14:24
          Droga koleżanko, po pierwsze przypuszczam, że Pani szef decydując się na stałe
          łącze internetowe miał na myśli podniesienie warunków pracy w swojej firmie i
          temu te łącze miało z pewnością służyć. Po drugie nadmiar wolnego czasu
          należałoby raczej wykorzystywać na dokształcanie się ,podnoszenie swoich
          kwalifikacji (tego w obecnych czasach nigdy dość), a i szefa pewnie by to
          ucieszyło. Kto wie może i podwyżkę by dał. Pozdrawiam Ola
          • ageman Re: zgadzam się z evee1 10.01.05, 15:05
            Widzę, że zapoznała się Pani co nieco z historią mojej pracy, gratuluję
            wnikliwości. Ciekawa jestem, jak Pani zareagowałaby widząc swoją pracownicę z
            książką przy biurku, dokształcającą się w godzinach pracy ?
            I dlaczego Pani zakłada, że ja się nie dokształcam ? Ciekawa jestem również,
            czy finansuje Pani swoim pracownikom szkolenia dokształcające i udziela im
            odpowiedniego urlopu na czas szkoleń ?

            Poza ty - każdy ma swoje powody do korzystania z tego forum.
            Aga
            • romanska.3463 Re: zgadzam się z evee1 10.01.05, 15:12
              Widok któregokolwiem z moich pracowników dokształcającego się w wolnych
              chwilach w godzinach pracy jest w moich Kancelariach codziennością i nikogo to
              nie dziwi (mnie cieszy). Jeśli zaś chodzi o finansowanie wszelkich form
              dokształcania nie wyobrażam sobie aby pracownik musiał to pokrywać z własnej
              kieszeni - przecież Jego wiedza będzie służyła firmie. Ola
              • ageman Re: zgadzam się z evee1 10.01.05, 15:34
                Moja praca ma inny charakter i nie wymaga wertowania przepisów prawnych. Poza
                tym mój szef ma zupełnie odmienne podejście do dokształcania się niż Pani. I
                może dlatego się nie rozumiemy.
                Pozdrawiam
                Aga
                • evee1 Doksztalcanie w pracy 10.01.05, 23:55
                  Doksztalcac w pracy, to ja sie moge jak mam co najmniej 2 godziny wolnego
                  czasu. Inaczej nie ma to zadnego sensu. Jak mam 10 minut (na przyklad wlasnie
                  w tym momencie), bo czekam, az mi sie cos na komputerze wykona, to moge
                  isc zrobic sobie kawe, zadzwonic do hydraulika, wyskoczyc do bankomatu,
                  poczytac wiadomosci albo wlasnie to czy inne forum.
                  I jezeli z tego powodu nie cierpi moja praca, to czemu nie?

                  PS. No, dalej sie wykonuje, ide sie wysiusiac i zrobic sobie kawe :-))).
                      • ageman Re: Doksztalcanie w pracy 11.01.05, 10:55
                        Tak, tak, widzę, że Pani - jako pracodawca - wie najlepiej, jak się w tej
                        naszej Polsce pracuje.
                        Tak, w tym kraju tylko szefowie pracują po 10 godzin (jajko54 - co Ty na to?).
                        Aż dziw bierze, że ja - jako nieszef i niepracodawca - pracowałam kilka lat
                        temu, przez kilka lat, po 10-11 godzin. Dodam, że nikt za te nadgodziny nigdy
                        nie płacił.
                        Ale oczywiście Pani romanska.3463 wie lepiej od nas wszystkich i przypisuje
                        sobie prawo pouczania nas, jak powinniśmy pracować.

                        Swoja drogą - skąd taka u Pani podejrzliwość i oburzenie, skoro w Pani
                        kancelarii wszyscy pracują jak mróweczki i nie śmią nawet pomyśleć o okradaniu
                        Pani ?
                        Może więcej wiary w rozsądek innych ?
                        Aga


                        ----
                        -Ja piejsia, ja piejsia!
                        -A dlaczego Ty znowu chcesz być pierwsza ?
                        -Tuniu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka