Dodaj do ulubionych

Coś miłego

28.03.12, 11:42
Na pewno każda z Was spotkała się z chamstwem, lub innym oburzającym traktowaniem, czego opisane przykłady można spotkać na forum.
Ale tak dla poprawienia samopoczucia, że nie same chamy i buraki chodzą po świecie, może kogoś spotkało coś miłego ze strony obcych osób?
Moje dziecko dostało niedawno czekoladę od pani, która ją lekko potrąciła w sklepie, młoda nawet nie zwróciła uwagi i była zaskoczona dlaczego dostaje nagle słodycze do ręki smile
Obserwuj wątek
    • penelopa40 Re: Coś miłego 28.03.12, 11:49
      mnie! u wulkanizatora!
      przy wymianie opon na letnie, zakupione używane u nich zresztą ... jeden pan mi gratis naprostował felgę, co podobno kosztuje 80zł i trzeba przyjeżdżać specjalnie, szef zakładu mi gratis dał 1 kołpak, tej samej marki auta, trochę inny wzór ale nie szkodzi, najpierw ponoć chciał 50zł, ale potem przyszedł, pomyślał i dał gratis... oraz drugi pan przytwierdził wszystkie 4 kołpaki plastikowymi obejmami żeby się nie gubiły... taki miły niedzielny poranek....
    • kolpik124 Re: Coś miłego 28.03.12, 11:50
      To ma być miłe? Ja bym podała babsko do sądu za wręczanie dziecku trucizny zawierającej tyle kalorii i cukru. Dzieci emam jedzą tylko kiełki i marchewki przepijając źródlaną wodą albo wyciśniętymi sokami, słodyczy w nowoczesnych i wyzwolonych domach nie uświadczysz big_grin
      • lelija05 Re: Coś miłego 28.03.12, 11:59
        Ale ja jestem nienowoczesna i do tego nie mam bidetu big_grin
        • majowadusza Re: Coś miłego 28.03.12, 12:26
          wytłumacz proszę, co ma wspólnego bidet z nowoczesnością ? smile
          • angazetka Re: Coś miłego 28.03.12, 13:19
            https://images2.wikia.nocookie.net/__cb20110525062141/uncyclopedia/images/8/8a/You-must-be-new-here.jpg
          • borys314 Re: 28.03.12, 18:47
            C'mon! Nawet ja to wiem! big_grin
            • best_bej Re: 28.03.12, 19:57
              ok, przekopałam całe forum i wiem że jak się nie ma bidetu to jest się patologią, ale proszę wskażcie mi wątek gdzie to się narodziłosmile
              • borys314 Re: 28.03.12, 20:06
                Aż tak wtajemniczony to ja nie jestem. wink
    • dziennik-niecodziennik Re: Coś miłego 28.03.12, 12:12
      mnie generalnie spotyka często dużo miłych sytuacji. na tyle, ze uwazam ze ludzie ogolnie są mili.
      ale pochwalę się ze wczoraj moje dziecko zrobiło coś miłego smile bylysmy na spacerze, mała teraz z zapałem chodzi wink no i idziemy, mijamy ławkę na ktorej siedzi staruszek. siedzi sam, obok niego oparta laseczka, on tak siedzi i jakis taki bez nadziei sie wydaje. a bachor poleciał do niego, oparł sie o lawke i zaczał rozmawiac smile dziadek sie zasmiał i pyta "co, podoba Ci sie dziadek?", na co mała zaprezentowała wybuch entuzjazmu taki że az sama sie usmiałam. jak chciałam juz isc to musialam ją wziac na rece, bo nie chciala isc, a i tak robiła dziadkowi nad moim ramieniem "pa-pa" chyba tak długo jak długo go widziała, a on siedzial caly usmiechniety. a ja sie wzruszyłam. widac było ze facetowi potrzeba bylo jakiejs serdecznosci...
    • majowadusza Re: Coś miłego 28.03.12, 12:19
      uważam, ze temat hamstwa wśród społeczeństwa jest przesadzony. Naprawdę. Naprawdę na codzień spotykam mnostwo miłych i uprzejmych ludzi w sklepach, na ulicy wśród kierowców, w pracy.
      Nie ukrywam, też spotkałam się z hamstwem czy oszustwem w swoim zyciu ale zdecydowanie podciągam takie sytuacje pod incydenty. Oosby które odebrałam jako hamskie miały poprostu gorszy dzień a ja zjawiłam się w nieodpowiedniej sekundzie.

      Spacerując z psem przez ok. 40 min. przeprowadzam przynajmniej dwie serdecznie rozmowy z osobami przypadkowo napotkanymi.
      Kupując w sklepie tzw. bułki pani sprzedawczyni zawsze życzy miłego dnia
      kierując zawsze ktoś mnie " wpuści" do ruchu
      i wiele innych.
      • to_ja_tola Re: Coś miłego 28.03.12, 19:19
        majowadusza napisała:

        > uważam, ze temat hamstwa wśród społeczeństwa jest przesadzony. Naprawdę. Napraw
        > dę na codzień spotykam mnostwo miłych i uprzejmych ludzi w sklepach,

        Tak,tak...zwłaszcza dzisiaj rano...

        Chciałam napisać,ale mają być tylko miłe przykładywink
    • echtom Re: Coś miłego 28.03.12, 12:57
      Mnie często spotyka coś miłego - może dlatego, że ogólnie postrzegam ludzi pozytywnie.
    • upartamama Re: Coś miłego 28.03.12, 13:30
      ja miałam niecodzienną sytuację w sklepie. Stałam z synem w kolejce do kasy, przed nami jeden pan. Wypadły mu pieniądze więc podniosłam i położyłam mu na dłoń. Na co on wziął wszystkie pieniądze w bilonie jakie miał, ujął dłoń mojego syna i mu je dał. Na co ja czerwona jak burak powiedziałam mu, żeby nie dawał i takie tam. na co on rzecze, że mnie nie rozumie bo jest z Norwegii a mój synek to przesłodkie dziecko. Na co ja ślicznie mu podziękowałam po angielsku, syn mu się ukłonił, pożyczyliśmy mu miłego czasu w Polsce . Syn był wniebowzięty i całą drogę do domu mówił mi jaki to on jest teraz bogaty.
    • zabulin Re: Coś miłego 28.03.12, 13:38
      A mnie ostatnio.

      Net padł, a a ja musiałam zapłacic podwykonawcy za usługe.
      Poszlam więc na pocztę, wypełnilam kwit, wpłaciłam. Dostałam jeden egz. (kopie) potw. wpłaty i wyszlam.

      Doszlam do biura.Patrze -nie mam kwitu. No, musiał wypaść z kieszeni. trudno.

      Za 3 dni dostałam polecony priorytet z ww kwitem w środku i notką. Znalazalem kwit -leżał na ulicy, pomyslałem ze moze byc potzrebny. Wysyłam wiec i pozdrawiam"

      No tego się nie spodziewalam. I jakos i się tak miło zrobilo, ze się komus chciało iść z tym na pocztę, zapłacic za list i odstac w kolejce, zeby nam to wysłac.Bezinteresownie i anonimowo.
      • borys314 Re: 28.03.12, 18:48
        Mnie ktoś tak kiedyś legitymację studencką odesłał - też długo nie mogłem wyjść ze zdziwienia.
    • kosmitka06 Re: Coś miłego 28.03.12, 14:48
      Nie dalej jak wczoraj przyjechał kurier z paczką dość ciężką i zaproponował wniesienie mi jej do domu (od wejściowej furtki do domu jest ok 200m) tak sam z siebie wink
    • chipsi Re: Coś miłego 28.03.12, 17:14
      Na co dzień spotykam się z mnóstwem życzliwych osób i może dlatego każdy objaw chamstwa tak przeżywam smile

      Właśnie zaskoczył mnie mechanik. Oddałam mu auto w przekonaniu ze turbina do wymiany (tak mówił) i że zapłacę majątek. Zapłaciłam 50 zł!! jakiś przewód wystarczyło uszczelnić.

      Uwaga będzie wazelina tongue_out
      A na emamie miedzy innymi mam Ciebie. Zawsze napiszesz coś miłego, mądrego i bez chamstwa.
      • lelija05 Re: Coś miłego 29.03.12, 09:07
        Chipsi, moja Droga Kobieto!
        Nawet nie wiesz jak mi samopoczucie poprawiłaś smile
        Również powazelinuję, bo to samo powinnam napisać o Tobie, że o Twoim poczuciu humoru nie wspomnę big_grin
        • chipsi Re: Coś miłego 29.03.12, 09:13
          I co? I teraz będziemy obie tak siedzieć z uśmiechniętym do monitora ryjkiem jak nie w pełni rozgarnięte? big_grin
          Miłego dzionka życzę!
          • lelija05 Re: Coś miłego 29.03.12, 09:15
            Ja mogę, bo jestem sama big_grin
            I wzajemnie! big_grin
    • borys314 miła policja 28.03.12, 18:43
      Wreszcie jakiś pozytywny wątek! Popieram tę inicjatywę!

      Jakieś 2 tygodnie tematu zatrzymała mnie policja za przekroczenie prędkości. Nie było dramatyczne, nie było też perfidne - jakoś się zagapiłem na zmianę strefy, a na drodze było prawie zupełnie pusto. Podaję papiery policjantce, ona patrzy na nazwisko i pyta zaraz, czy jestem spokrewniony z jakimś Rafałem z miejscowości X, ja przyznaję, że nic mi o tym nie wiadomo. Ona odwraca prawo jazdy i mówi, że o, tutaj jest taki symbol, że mi wolno tylko w okularach jeździć i gdzie ja te okulary mam. Ja na to, że okularów nie mam, ale mam szkła kontaktowe. Ona, że jak to niby ma sprawdzić. Ja, że to widać, ale musi mi spojrzeć głęboko w oczy. A ona rzeczywiście - patrzy i patrzy, i patrzy, w końcu w chichot i mówi, że dzisiaj się skończy na ostrzeżeniu, ale na przyszłość mam uważać.
      • renifren1 Re: miła policja 28.03.12, 19:17
        W moim mieście miłe jest to, że kierowcy chętnie zatrzymują się aby przepuścić pieszych na pasach. Często zbliżam się do przejścia sama i większość przystaje, jest mi nawet czasem głupio bo mogłabym ten moment poczekać aż pojedyncze auto przejedzie...a ono się zatrzymuje i sobie prędziutko przechodzę smile
        Jest to nowy trend bo z 5-6 lat temu kiedy chodziłam z wózkiem nie zatrzymywali się tak ochoczo i wtedy z kolei było mi często przykro że tacy bez serca itp.
        Pozdrawiam !
        • to_ja_tola Re: miła straż miejska:) 28.03.12, 19:28

          Ja niedawno pracowałam na popołudniowa zmianę.Pracuje przy starym rynku dużego miasta i zawsze jest problem z parkowaniem.Zaparkowałam za innymi autami,gdzie było kilka tych aut,przekonana,że jest ok,bo juz niejednokrotnie tam parkowałam.
          Po godz.22 wychodząc z pracy patrzę,mam blokadęuncertain
          Dzwonię na podany nr,nie mogłam się dodzwonić miałam słaba baterię i ostatecznie tel mi siadł.Poszłam szybko do szefa,zadzwoniłam z pracy,Doczekałam sie ich po ok 40 minutach na mrozie.Ale opłacało się,bo Pan straznik zerknął tylko,że daleko mieszkam,dwa foteliki z tyłu,czyli mam dzieci i stwierdziła,że tym razem skończy sie na pouczeniu a za ewentualny mandat mam przeznaczyć na dziecismile
          Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłsmile

          A ja znalazłam karte sim do tel.Ze środkami na koncie,włożyłam w swój tel,zadzwoniłam pod nr w kontaktach i powiedziałam,że chętnie odeślę,ale....Własciciel wolał zablokować kartę.
          No nic...Chciałam dobrzesmile
    • iceland.3 Re: Coś miłego 28.03.12, 19:53
      Jestem bardzo wdzięcznastarszemu panu. Miałam lat 19 jechałam w zimę do domu, pociagiem. Jak na złość rozładowała mi sie komórka i nie mogłam podładować w pociagu, bo nie działały gniazdka. I jadę sobie patrze mój przystanek, chciałam wysiąść ale drzwi były zamrożone a było pusto w pociagu tylko w jednym wagonie ja i ten starszy pan, on tez nie dał rady. I wystraszyłam się bo nie mogłam zadzwonić do rodziców gdzie jestem, czemu mnie nie ma i nagorsze, ze nastepny przystanek oddalony jest 40km od mojego i to totalne za.dupi.e. Nie jest oswietlane, wokol sa lasy, jakas patologia sie tam szweda, byłam zrozpaczona i nie znam miasta jak wrocic do domu. Starszy pan udostepnil mi telefon, wyszedl na tej wsi ze mną, zaczekał na przyjazd mojego taty, czekał ze mna ze dwie godziny bo moj tata bladził nie mogł trafic tam, bo bnie zna tamtych stron. Tata po mnie przyjechał, odwiezlismy dziadka do domu i sami szczesliwe wrocilismy. Jego sie nie bałam od razu sympatyczny i mojej sily wiec nic by mi nie zrobił i tak sie okazało, ze to miły i dobry człowiek. Sama bym tam na dworcu chyba umarła ze strachu.
      • iceland.3 Re: Coś miłego 28.03.12, 19:56
        Była 22 w zimę wiec ciemno wszędzie, głucho wszędzie.. To było straszne. od tamtej pory zawsze sprawdzałam telefon czy doładowany przed podróżą i prosiłam młodego chłopaka o pomoc przy otwarciu drzwi.
    • klubgogo Re: Coś miłego 28.03.12, 21:09
      Coś miłego? Klient w pracy, starszy pan, tak mi ostatnio nasłodził, że aż miło. Trzeci dzień jestem pod wrażeniem.
    • wrednadziewucha Re: Coś miłego 29.03.12, 09:56
      Musiałam rozmienić pieniądze w kiosku żeby kupić bilet na pks, więc zażyczyłam sobie gumę do żucia i chusteczki. Daję panu 100zł, a pan na to:
      -Reszta to napiwek?
      -Może kiedyś proszę pana, ale jeszcze nie dzisiaj smile
      -No to ja ci dziecko szczerze życzę tego, żebyś kiedyś takie napiwki mogła dawać.

      Słońce świeciło dla mnie przez tydzień!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka