Dodaj do ulubionych

Dół nad dołami

16.06.04, 14:17
Właśnie takowego przechodzę i nie wiem czy go przetrzymam. Kiedy patrzę w
lustro robi mi się niedobrze, szara twarz, byle jakie włosy, tu i tam za dużo
sadła, wiem że powinnam z tym walczyć ale nie mam siły.
Mąż siedzi w pracy, a ja?, no cóż dzidzia śpi, na podłodze pełno psiej
sierśći, kupa garów do zmywania, a ja nie mogę się za nic zebrać, na dodatek
jutro mam gości i muszę trochę posprzątać.
Właśnie jutro goście i jak mam ich przyjąć?, nasz pokój ma całe 14 metrów,
praktycznie zero miejsca do siedzenia, w każdym kącie jakieś sprzęty( typu
kompy, bo mój mąż dłubie w tym sprzęcie), szafy boję sie otworzyć bo mi coś
na łeb zleci, w kuchni szafka z rozwalonymi drzwiczkami, które czekają x
czasu na naprawę. Powoli wysiadam.
Nie mam nawet siły wyjść z dzieckiem na spacer, bo nie bardzo mam w co się
ubrać i wyglądam jak jakiś straszny babsztyl, już nawet nie umiem się
uśmiechać.
Co ze mną jest? To jakas straszna deprecha. I jeszcze ten gość za ścianą,
którego nie cierpię(mój teściunio).
Trochę mi lżej jak się wypisałam.
Obserwuj wątek
    • magdalenax Re: Dół nad dołami 16.06.04, 14:26
      Kochana, nie ma to jak fryzjer i manikizystka i kapiel w babelkach smile Jesli nie
      masz kaski zeby to zrobic zrob sobie wieczor pieknosci w domu - maseczka,
      pazurki i totalna relaksacja a mezus niech sie zajmie troche maluchem smile

      I pogon dzisiaj porzadnie swojego meza zeby zrobil tez cos w domu smile Niech
      chociaz posprzata swoje graty i naprawi drzwiczki.

      Wiem ze to ciezko ale trzeba zrobic pierwszy krok! Trzymam kciuki!

      Magda
    • weronikarb Re: Dół nad dołami 16.06.04, 14:27
      Niestety na kazda chyba z nas wpada taki dol. Nieraz przechodzilam przez to i
      wiesz co mi pomaga? Nieraz placz, a nieraz wziecie sie za siebie, maylymi
      kroczkami, typu: piling, maseczka, golenie, kapiel relaksujaca itp. Renata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka