Dodaj do ulubionych

w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo

18.04.12, 15:20
jakis czas temu był ostry spór z triss..i nie tylko- na temat pijaństwa w PL i standartów- kto pamięta, ten pamięta

i oto ukazały się mym oczom ostatnie badania
www.tvn24.pl/0,1741883,0,1,polacy-pija-mniej-niz-francuzi-czy-anglicy,wiadomosc.html
W rankingu WHO wyprzedza nas kilkanaście krajów
możemy uznać stereotyp polaka pijaka za nieaktualny?tongue_out
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:25
      aneta-skarpeta napisała:
      możemy uznać stereotyp polaka pijaka za nieaktualny?tongue_out

      Patrzę na ulicę a tam pijak na pijaku, lecę o 6 rano do roboty a menele pod monopolowym już są - aż tu nagle WHO wykonuje badania i okazuje się, że jestem ślepa, bo piajków ni ma.
      • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:32
        gdzie jest napisane, ze nie ma?

        są, tylko ze gdzie indziej jest wiecej

        tongue_out

      • fifiriffi Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 22:25
        alabama8 napisała:


        >
        > Patrzę na ulicę a tam pijak na pijaku, lecę o 6 rano do roboty a menele pod mon
        > opolowym już są - aż tu nagle WHO wykonuje badania i okazuje się, że jestem śle
        > pa, bo piajków ni ma.


        A to dziwne?Bo jest zakaz picia alkoholu pod sklepem....
    • wuika Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:28
      Jak pijak zacznie obalać 1 butelkę, zamiast 2, to już cieszmy się i klaszczajmy? wink
    • adellante12 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:30
      Kazdy polak to alkoholik katolik pijak i złodziej
      A polki to... same zapytajcie niemców francuzów włochów, habibków o to tongue_out

      Bez dyskusji. Ostatnio udowodniono tutaj ze wypicie jednego browara to alkoholizm.
      Nie ma dyskusji big_grin
      • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:35
        u habibków to wziecie maja takze stare niemki, bo bogatetongue_out

        a anglicy jezdza na nieletnie tajkiwink

        a polski chłop się nie myje, polka zreszta tezsmile
    • jak_matrioszka Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:31
      Stereotyp buduje sie nie na sredniej spozycia, ale na obserwowalnych zachowaniach osob, ktore realnie te srednia wypracowuja.
      Ja nie pije, czyli ktos za mnie te "przyslugujace mi" litry wypija, a potem bije zone/meza, robi awanture sasiadom, powoduje wypadek na drodze. No i oboje mamy opinie Polak = pijak.
      Moja znajoma Francuzka tez nie pije, i za nia tez ktos ta srednia wyrabia, ale jej sie widac trafila osoba mniej sklonna do publicznych awantur "w stanie wskazujacym", a moze nawet ten jej niewypity kontyngent rozpracowuje dwoch lub trzech wspolplemiencow i w efekcie zaden sie nie upija do nieprzytomnosci. W rezultacie oni maja opinie ludzi o wyzszej kulturze picia.
      • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:37
        prawda jest taka, ze absolutnie wszedzie bywają pijacy, ktorzy robia burdy i rzygają na płoty

        ja widuje pijaczków pod sklepem, co nie zmienia faktu ze wiekszosc ludzi jednak pod sklepem nie wystaje- ale nadal sa ludzie, którzy uwazaja ze pijacy pod sklepami stoją setkami

        kazdy widzi to co chce widziec
        • jak_matrioszka Re: w nawiązaniu do starej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:47
          Wszedzie sa, ale nie wszedzie rownie widoczni. Wyobraz sobie monopolowy do ktorego kolejka jest sterowana numerkami, jak w urzedzie. Przez 10 lat nigdy nie widzialam zeby ktos zakupione tam artykuly degustowal na miejscu, za rogiem sklepu, ani wogole na zewnatrz (nie liczac wlasnego prywatnego ogrodka). Pisze o tym jak to wyglada tu gdzie mieszkam.
          W Polsce pijacych wino owocowe w przestrzeni publicznej widzialam ostatnio latem 2011, czyli podczas ostatniej wizyty. Nie zagladalam im do butelek, ale zachowanie wskazywalo dobitnie na to, ze nie oranzada sie delektowali. To oni pracuja na opinie, Ci ktorych widac, a nie Ci ktorzy sie upijaja.
          • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do starej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:58
            ja wiem, ze PL sa ludzie pijący tanie wina na murku

            niemniej jednak od kiedy poznałam holenderke, któa chodzi nawalona od dnia do nocy jak bela i jej elegancka mamę lat prawei 80 ktora zapijała winem leki nasercowe to naprawdę nie widze roznicy

            ja w mojej okolicy nie widuje panów z winem pod pachą- a osoby ktore idą przewracając sie o wlasne stopy nadal jes mniej niz wiecej
            • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do starej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 16:02
              i jeszcze anegdotka o tym jak jest u nas i jak jest TAM
              tesciowa niedawno była u brata w Holandii
              Tesciowa mieszka na wsi i nic poza nią w zasadzie nie widziala- no sory- bywa w ciechocinkuwink

              i jak wrocila to była oszołomiona, ze tam knajpki i restauracje wystawiają stoliki na zewnątrz i mozna zjesc i wypic " na ulicy", sa całe ulice takich kafejek- NIE TAK JAK W POLSCE< PO PROSTU INNY SWIAT

              myslelismy ze pekniemy ze smiechu z mezem, bo byle deptak, byle łądniejsza ulica w miescie, a wszystko zastawione stolikamismile
            • bri Re: w nawiązaniu do starej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 16:05
              We włoskim miasteczku w sklepiku/barze przy winnicy, do którego wstąpiliśmy wyjeżdżając, żeby kupić kilka butelek wina na prezenty, w środę ok. 9:00 rano brak było pustych stolików - siedziało przy nich ok. 20 pijanych lokalsów.
    • bri Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:31
      Wydaje mi się, że w Polsce nadal większość spożycia generują mężczyźni. Odnoszę wrażenie, że przynajmniej w GB kobiety bardziej się dokładają do spożycia.

      Ponadto w Polsce masę ludzi produkuje alkohol (bimber, piwo, wino) domowymi sposobami, a on do statystyk nie trafia.

    • antyideal Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:33
      Pewnie WHO Poland z Holland pomyliło tongue_out
    • kkalipso Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:37
      Alkohol jest dla ludzi wiadomo-i osobiście nie mam nic przeciwko,tylko dlaczego polacy nie potrafią powiedzieć stop wódzie na rodzinnych imprezach przy dzieciach,jak mają wsiąść za kierownice i ogólnie przystopować w momencie kiedy zostają rodzicami.Może i badania pokazują,że nie jest tak tragicznie ,ale mimo wszystko kultura spożywania alkoholu w naszym kraju sięga dna....No i piją strasznie młode dziewczyny i kobiety,szok!
      • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:46
        jednak uwazam, ze wieksze dno osiągneli anglicy w piciu

        i tez młodzi, bardzo młodzi

        w PL inicjacja alkoholowa przypada srednio na 13 r.ż- tak jak w niemczech czy anglii

        nie jest to problem polski, tylko ogolno europejski,a nawet swiatowy

        sami siebie widzimy jak bande pijaków, mydlimy sobie oczy ze inni potrafia pic i bułke przez bibułkę

        ja jestem w polsce i u mnie w towarzystwie nie ma rozrób, spania twarza w sałatce czy bijatyk po wódce, u was z pewnoscia tez nie, choc pijecie alkohol
        • aneta-skarpeta pijani kierowcy 18.04.12, 15:53
          dane z 2006 r
          Co czwarty wypadek samochodowy w UE spowodowany jest przez kierowców będących pod wpływem alkoholu.

          wiec nie tylko w polsce siadamy po pijaku za keirownice

          inne ciekawe dane
          co trzeci badany Europejczyk intensywnie pił przynajmniej raz w ostatnim miesiącu.

          i ta osławiona francja i jej kultura picia
          alkohol jest głównym powodem wypadków śmiertelnych na francuskich drogach.

          www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-francja-pijani-kierowcy-sa-bezkarni,nId,429762
      • bri Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 15:48
        W Polsce dopuszczalna zawartość alkoholu we krwii 0,2, w GB, we Włoszech - 0,8 (dla średniej masy mężczyzny to będzie pewnie oznaczać 3-4 piwa). W Polsce 0,5 to już przestępstwo a w Belgii, Danii, Niemczech, Hiszpanii, Francji, Holandii, Austrii, Portugalii, Finlandii i Szwajcarii jest do wartość jeszcze dopuszczalna. Takie, a nie inne progi też mają wpływ na statystyki "pijanych kierowców".

        Jak byłam we Włoszech byłam wiele razy w szoku po wypiciu jakiej ilości alkoholu ludzie wsiadają za kółko. Stężenie 0,2 promila to jest chyba stężenie fizjologiczne - policja wykryła je u mnie kiedyś alkomatem chociaż nie miałam alkoholu w ustach od kilku dni, odczepili się dopiero, kiedy upierałam się, żeby mnie wzięli na badanie krwi, bo naprawdę byłam trzeźwa.
        • thegimel Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 22:36
          Tyle można wydmuchać jak się np. używało spryskiwaczy chwilę wcześniej. Robiliśmy sobie z ojcem eksperymenty kiedyś z alkomatem. Po czyszczeniu szyb spryskiwaczem wydmuchałam właśnie tyle. Po papierosie 0.09, po gumie do żucia 0.03. Po zjedzeniu kilku cukierków z wódką 0.3. Po płukaniu ust Listeryna można sporo wydmuchać. Tuż po płukaniu nią ust wydmuchałam 1,7, kilka minut później było to wciąż ok 0,5. Zawsze wożę w aucie wodę, żeby nią usta wypłukać przed dmuchaniem, a jeśli zatrzymano by mnie tuż po psikaniu szyb płynem z alkoholem, od razu prosiłabym o badanie krwi.
    • czarnaalineczka Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 16:03
      kupie sobie pare bvutelek rumu na likend
      trzeba srednia poprawic suspicious
    • sadosia75 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 16:42
      No niestety nie możemy uznać stereotypu za nieaktualny.
      U nas ciągle alkohol odgrywa głowną rolę w życiu społecznym.I o ile ten alkohol by był dodatkiem to ok bo to zwyczajna sprawa ale często gęsto jest daniem głównym.
      I nawet światowe ematki raczyły mi napisać, że nigdy by nie chciały mnie mieć za swoją znajomą bo nie zezwalam na picie w swoim domu. No wiadomo człowiek nie wielbłąd pić musi...
      U nas nie ma kultury picia. Kieliszek wina do obiadu, piwko do grilla. U nas wszystko "na bohato " jak pić to butlami a nie kieliszeczek czy kufelek. A później licytacja kto wypił więcej a kto porzygał się bardziej a kto dalej niż widzi.
      Za chwilę pojawią się wpisy, że trzeba średnią nadrobić skoro spadliśmy z pierwszego miejsca. I chociaż może to tylko żart to i tak świadczy o nas. O tym, że pić nie potrafimy i jeszcze długa droga przed nami. A jeśli ktoś z naszego grona nie pije to musi być z nim coś nie tak. I tu polak rozwija swe umiejętności negocjatora. To wypij jeden kieliszek - po jednym możesz prowadzić. No to wypij jedno piwo - od jednego się nie umiera. No jak to? ze mną nie wypijesz? A co ty nie pijesz? w ciąży też pić można. ale nie za dużo. jedno piwo w tygodniu to się dziecko rozluźni.
      To nie stereotypy, że polak to pijak. to fakt. bo ile z was w trakcie świąt widziało alkohol na stole? i ile tego alkoholu było? a czy byłą choć jedna impreza w waszej rodzinie bez alkoholu i bez walnięcia ryjem w salatkę? nie koniecznie wy musicie sałątkę badać całą twarzą ale pewnie ktoś z waszej rodziny to zrobił.
      czyli jednak pić to trzeba umić. a my nie umić. oj nie umić.
      • kandyzowana30 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 16:53
        w zyciu nie uczestniczylam w zadnej imprezie rodzinnej mojej czy znajomych, gdzie ktos "walnal ryjem w salatke". Alkohol na uroczystych kolacjach lub obiadach jest zawsze, czy to chrzciny, komunia czy urodziny.
        • sadosia75 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:03
          A na weselu to wszyscy oczywiście trzeźwi, nikt nigdy nie przeholował. wszyscy po kieliszeczku i do domu ?
          Zaraz się okaże, że w jematkowych domach wszyscy doskonale wiedzą gdzie jest granica picia, nigdy nikt nie przeginał z piciem a ci alkoholicy, z którymi pracuję ponad dekadę to pewnie z anglii albo z rosji. no bo polak nie pije. oj nie psze pani nie pije.
          • czarnaalineczka Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:13
            histeryzujesz
            nawet jak ktos w rodzinie umiaru nie zna to co ?
            czy to reszty wina ?
            jak mam jednego wujka alkoholika to cala rodzina przez to ma abstynentami zostac ?
            przeginasz i to powaznie
            • sadosia75 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:18
              Ja histeryzuję? a ty już nie boisz się sama w domu siedzieć? już nie mam głowami swoich dzieci uderzać o ziemię? a może AT już nie jest gorrrącym tematem? czy jednak przerażenie, strach i panika dalej gości w twojej główce?
              no kto jak kto ale ty nie powinnaś mi o histerii opowiadać bo naczelną histeryczką forum jesteś ty.
              ale skoro już zniżyłam się do twojego poziomu to co odpiszę na te twoje brednie.
              nigdzie nie napisałam, że alkoholizm jednego członka rodziny jest winą całej rodziny. co to to nie. nigdzie tez nie napisałam, że trzeba wprowadzać ogólny stan abstynencji. ty to sobie łaskawie bądź mniej dopowiedziałaś...
              Stwierdzam jedynie to, że u nas kultury picia nie ma. nie było i długo nie będzie. i stwierdzenie, że stereotyp upadł wg. mnie jest nieprawdą bo nie upadł bo ciągle praktykuje się walnięcie twarzą w sałatkę. oczywiście nie w domu jematki. nie w rodzinie jematki.
              tylko skąd biorą się ci uzależnieni z którymi pracuję? skąd biorą się te rodziny współuzaleznione? i to nie jest rodzina biedna, na skraju ubóstwa. a często gęsto ludzie na poziomie, wykształceni. więc stereotyp o biednym alkoholiku padł już dawno.
              i racz odpierwiosnkować się od mojej osoby. co sugerowałąm ci w mailu...
              • czarnaalineczka Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:32
                to ze sie trafi jeden alkoholik na rodzine nie znacyz ze kultury picia nie ma
                alkoholicy sa wszedzie i nie ma to nic wspolnego z kultura picia
                tylko z samymi alkoholikami

                zadnego maila od ciebie nie dostalam


                pd tobie uderzania glowa nikogo nie zarzucalam
                zadzwon moze do tej dziewczyny z wybitymi zebami i jej histeryzowanie zarzuc
                juz jakis byly at napisal ,ze " panna histeryzowala to dobrze ,ze dostala strzala na uspokojenie "

                eot
                • alexa0000 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:43
                  > alkoholicy sa wszedzie i nie ma to nic wspolnego z kultura picia

                  A to ciekawe. Ostatnio , po dyskusajch na ematce czytałam troche na ten temat. Tu publikacja pierwsza z brzegu i kawałek z cytatu Stantona Peele, specjalisty od uzaleznień:

                  "When one sees a film like Moonstruck, the benign and universal nature of drinking in New York Italian culture is palpable on the screen. If one can't detect the difference between drinking in this setting, or at Jewish or Chinese weddings, or in Greek taverns, and that in Irish working-class bars, or in Portuguese bars in the worn-out industrial towns of New England, or in run-down shacks where Indians and Eskimos gather to get drunk, or in Southern bars where men down shots and beers--and furthermore, if one can't connect these different drinking settings, styles, and cultures with the repeatedly measured differences in alcoholism rates among these same groups, then I can only think one is blind to the realities of alcoholism."

                  Peele, S., Diseasing of America, Lexington Books, Lexington, MA, 1989, pp. 72-73.

                  Reszta na temat róznych modeli picia:

                  www.peele.net/lib/sociocul.html
              • spanish_fly Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:39
                Uspokój się, bo nikt nie chce Ci dokuczyć. Ze względu na pracę i na problemy rodzinne w przeszłości masz ewidetnie wypaczony obraz poziomu alkoholizowania się społeczeństwa. Tak, Polacy piją, niektórzy dużo, jest wielu uzależnionych, ale naprawdę nie w każdym domu alkohol stanowi problem.
          • spanish_fly Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:17
            Po pierwsze nawet alkoholicy nie zawsze piją tak, że lądują twarzą w sałatce. Powinnaś to wiedzieć, skoro pracujesz z alkoholikami - chyba, że Tobie trafiają się same jakieś tragicznie zaawansowane przypadki.

            Poza tym nikt nie kwestionuje, że alkohol w Polsce stanowi poważny problem. Pytanie brzmi raczej czy przypadkiem w całej Europie nie jest podobnie.
            • sadosia75 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:20
              Tak wszystko co czytasz na forum bierzesz do siebie? bo wiesz tak dla twojej wiadomości walnięcie twarzą w sałatkę nie jest dosłownym walnięciem twarzą w sałatkę.
              a jak ci napiszę, że mam trzy nogi i pięc rąk a jutro jest wielki bal w świecie nibylandii to zapytasz czy też dostaniesz zaproszenie na bal?
              • spanish_fly Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:27
                To ja wzięłam coś do siebie? wink

                Rozumiem, że nie miałaś na myśli tylko dosłownie walnięcia twarzą w sałatkę (jakoś ten ryj mi nie chce przejść przez palce), a po prostu całe spektrum alkoholowych eskcesów, i ja użyłam tego uproszczenia w podobnym znaczeniu.
              • fifiriffi Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 22:36
                sadosia75 napisała:

                > a jak ci napiszę, że mam trzy nogi i pięc rąk a jutro jest wielki bal w świecie
                > nibylandii to zapytasz czy też dostaniesz zaproszenie na bal?


                Yyyyy,cos ci odwaliło???surprised
          • nenia1 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:44
            adosia75 napisała:

            > Zaraz się okaże, że w jematkowych domach wszyscy doskonale wiedzą gdzie jest gr
            > anica picia, nigdy nikt nie przeginał z piciem a ci alkoholicy, z którymi pracu
            > ję ponad dekadę to pewnie z anglii albo z rosji. no bo polak nie pije. oj nie p
            > sze pani nie pije.

            No ale co mają zrobić ci, w domach których nie pije się na umór? Nie pisać wcale w tym wątku?
            Sama piszesz, że u ciebie w domu się nie pije wcale, ale jakoś innym nie wierzysz, że potrafią wypić kieliszek wina czy szklankę piwa.
            Ja też jestem prawie całkowitą abstynentką, piszę prawie, bo mi zwyczajnie alkohol nie smakuje, ale malibu czy baileysa z mlekiem od czasu do czasu wypiję (może ze 4 razy w roku).
            Jakoś nikt mnie nie namawia na picie, nie naciska, na spotkaniach w gronie znajomych nikt nie chleje na umór, może wynika to z faktu że większość w okolicach 40, nie wiem?
            Jednak uważam, że kreślisz tu mocno przerysowaną wizję, oczywiście, że w Polsce są alkoholicy, ale chyba nie ma kraju w Europie gdzie ich nie ma.
            Oprócz alkoholików istnieje całe mnóstwo osób, które towarzystko i z umiarem piją alkohol, więc nie demonizuj skali zjawiska rozszerzając je na cały kraj i wszystkich Polaków, prócz ciebie.
          • kandyzowana30 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 18:13
            No wstyd sie przyznac i moze to juz wynik choroby alkoholowej, ale z regoly i po kilku kieliszkach na weselach jakos nikt nie laduje "twarza w salatce". To nie te czasy chyba, co pokazuja statystyki.
            A miedzy zupelna trzezwoscia a utrata kontroli istnieje jeszcze przyjemna faza bycia "pod wplywem".
          • fifiriffi Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 22:33
            Wiesz?Byłam ostatnio na kilku weselach...I nie było NIKOGO kto był nayebał się do nieprzytomności.Są pijani,ale nie nayebani,żeby twarzą w sałatkach lądowac.
      • gryzelda71 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 16:59
        Sadosia,a ty rodzinne klimaty opisujesz?No to współczuje.
        • sadosia75 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:01
          Przemilczę z szacunku do samej siebie to co napisałaś...
      • czarnaalineczka Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:06
        >To nie stereotypy, że polak to pijak. to fakt. bo ile z was w trakcie świąt wid
        > ziało alkohol na stole? i ile tego alkoholu było?
        pierwszego dnia ja mama i siostra po lampce wina
        faceci nic ,bo prowadzili
        drugiego dnia ja dwa drinki z likierem kokosowym , tato jeden drink z likierem kokosowym i 3-4 kieliszki wodka , mama nic znaczy sprobowala drinka i jej nie samkowal wiec mi oddala
        moj nic bo prowadzil
        szwagier 3-4 kieliszki wodki
        > a czy byłą choć jedna impreza
        > w waszej rodzinie bez alkoholu i bez walnięcia ryjem w salatkę? nie koniecznie
        > wy musicie sałątkę badać całą twarzą ale pewnie ktoś z waszej rodziny to zrobi
        > ł.
        nikt nigdy ryjem w salatce nie wyladowal
        i to lacznie z wiejskimi imieninami na dwadziescia pare osob
        jestes DDA ?
      • fifiriffi Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 22:31
        Moja droga....Od lat...a chyba nawet nigdy NIE ZAOBSEROWAŁAM,żeby ktoś z bliskiej,czy dalekiej rodziny,znajomi dalsi i bliscy kończyli imprezę z twarzą w sałatce.

        Więc nie uogólniaj....Takie zachowania to bądź co bądź w patologii widocznę sa chyba?
      • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 11:14
        sadosia
        ja nigdzie nie twierdze, ze pijaków u nas nie ma, ale nie generalizujmy
        coraz wiecej ludzi pije mało i coraz wiecej pije kulturalnie

        a wyskoki- kto wyrzygał dalej i wiecej- czesto sa błedami mlodosci

        natomiast problem alkoholowy jest ogolnoeuropejski

        burd po pijaku nie robią tylko polacy i nie tylko polacy jezdzą po pijaku i takie są fakty- z tym walczy cala europa, a w anglii nawet sie zastanawiali jak ograniczyc spozycie alkoholu w pubach, bo mają powazny problem

        moja rodzina naprawde nie jest jakas wyjątkowa, a nie nawalamy sie jak bociany do nieprzytomnosci przy wigilii- takich rodzin jest mnostwo, choc wiadomo lepiej owic- tak my polacy to pijaki i degeneraci

        no nie wiem ja się taka nie czuję i nie lubie jak tak się o polakach mowi, bo to niesprawiedliwe
        bo ani nie pijemy najwiecej, ani wyjątkowo spektakularnie

        i naprawde znam wiele ludzi, któzy wiedzą co to kultura picia- Ty i każda z nas z pewnoscią takze, a nie uwierzę, że jematki takie wyjątkowewink

        po prostu niezaleznie od nartodowosci czesc ludzi umie pic, a czesc nie
      • chipsi Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 11:49
        Sadosiu, muszę się z Tobą zgodzić. Ja akurat od alkoholu nie stronie ale pije z umiarem, nie lubie sie potem źle czuć. I chociaż rozumiem, że taka u nas kultura że na wszelakiej imprezie alkohol być musi tak nie rozumiem braku umiaru. Ludzie w PL pija aż padną lub skończy się wóda. I nie udają się do domu gdy skończą jeść tylko gdy skończą pić (czyt. braknie lub żona zabierze).
        Za to jak przyznasz że do każdego obiadu pijesz wino a mąż do kolacji bachnie piwko to już jesteś alkoholik. Masz umiar? Jesteś niekulturalny bo gardzisz moją wódką. Chore to jest.

        Jest jednak plus na korzyść młodzieży (przynajmniej tej mi znanej). Siedzą godzinami w pubie pijąc kilka piw jedynie "pod humorek". Starsi piją do oporu. Smutne.
      • hellulah Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 12:09
        Ty to masz jakiś problem. Ale zrozum - nie ma czegoś takiego jak "polak", statystyczny, uogólniony "polak". Mówienie o "polaku" uśrednionym to jest właśnie stereotyp.

        Ilu ludzi znam, każdy ma nieco albo i krańcowo odmienne podejście do alkoholu i jego konsumpcji.

        Znam niepijących alkoholików, których znałam i wtedy, kiedy jeszcze pili, znam abstynentów, znam ludzi pijących wino do obiadu, znam ludzi niepijących wina do obiadu, za to pijących dwa razy na rok kilka roztru...ów [to jest to słowo, które edytor wykropkowuje smile pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Roztru...] miodu pitnego albo wina domowej roboty. O! znam nawet osobę zapijającą wódką kokainę. I wiele innych modeli. BTW nikt nigdy - poza jednym jedynym razem (krótka piłka i po sprawie, pomysł ukrócony) - nie zmuszał mnie do picia.

        Oraz uprzejmie zaprotestuję - nie walnęłam nigdy obliczem w sałatkę ani bigos.
      • duzeq Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 12:51

        w ciąży też pić można. ale nie za dużo. jedno piwo w tygodniu to się dziecko rozluźni.

        To jest akurat podejscie mocno francusko-hiszpansko-wloskie. W PL w 99% robi sie rozrobe o krople alkoholu w ciazy. Tak wiec pudlo.

        >To nie stereotypy, że polak to pijak. to fakt.

        Zaden fakt. Uprawiasz projekcje, nie wiem czy jest DDA czy cos innego wydarzylo Ci sie w zyciu.

        > bo ile z was w trakcie świąt widziało alkohol na stole? i ile tego alkoholu było?

        2 kieliszki swietnego, czerwonego wina.

        >a czy byłą choć jedna impreza w waszej rodzinie bez alkoholu i bez walnięcia ryjem w salatkę?

        W rodzinie i wsrod dobrych znajomych nie bylo nigdy imprezy rodzinnej/grilla/house party zakonczonej walnieciem ryjem w salatke. Widzialam co prawda rozne obrazki za czasow studenckich, ale zapewniam, narodowosc nie miala tutaj ABSOLUTNIE zadnego znaczenia.

        > nie koniecznie wy musicie sałątkę badać całą twarzą ale pewnie ktoś z waszej rodziny to zrobił.

        Z rodziny? - NIKT, NIGDY.

        > czyli jednak pić to trzeba umić. a my nie umić. oj nie umić.

        Ja bym tutaj "my = Polacy" zamienila na "my = Sadosi rodzina + znajomi". I moze wtedy bedzie pokrywalo z rzeczywistoscia.
    • ira_07 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 16:52
      Dla mnie to oczywiste odkąd zamieszkałam w Krakowie. Z pijaństwem kojarzą mi się teraz Anglicy, tacy koło 30. I nie chodzi o ilość picia, ale o kulturę picia. Nie wiem jak jest w UK, ale na polskiej ziemi poddani Jej Królewskiej Mości E II takową zatracają big_grin Jak oglądam angielskie programy w tv, to się w swoim przekonaniu utwierdzam, ale wiadomo, że telewizja kłamie, więc może ktoś z UK napisze, czy Anglicy rzeczywiście tak chleją. Nie, nie piją - właśnie chleją?
      • marzeka1 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:05
        No nie wyrabiam żadnej normy, bo u mnie w domu pije się sporadycznie; czasem lampka wina, czasem piwo- ale bardzo rzadko; na uroczystościach rodzinnych też nie ma alkoholu, męża własnego nigdy pijanego nie widziałam, no ale on z rodziny, gdzie faceci są niepijący.
        Obserwuję za to w pracy, jak facet od lat powoli coraz bardziej przesuwa granicę, a od lat 4 widać po nim i jego żonie, chlanie weekendowe a mocne.
      • czarnaalineczka Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:09
        pewnie maja polskie korzenie suspicious
      • kandyzowana30 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:40
        chleja, im dalej na polnoc tym wiecej i bardziej "socjalnie" - tzn dzielac sie swoimi uczuciami z reszta spoleczenstwa. Pamietam czasy kiedy wszystkie puby zamykali o 23 a kluby o 2 w nocy, co sie dzialo na ulicach miasta mozesz tylko sobie wyobrazic wink.
      • draconessa Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 13:08
        Rzeczywiscie - chleja. I to tak, ze statystyczny Polak przy nich to harcerzyk. Moze w Polsce zylam w jakiejs nibylandii - ale dopiero w Szkocji zobaczylam w weekendowy wieczor ulice, na ktorej nie bylo - procz mnie - ani jednego trzezwego czlowieka. W piatkowy wieczor w pubach i klubach klebia sie tlumy zalanych osobnikow, w dzien powszedni pijacy kupuja w supermarketach Jacka Frosta ( tani , bialy cider) i Special Brew ( tanie, mocne cos piwopodobne) Policyjne areszty sa wieczorami pelne ludzi naprutych jak pershingi. Polakom do brytyjczykow doprawdy daleeeko...
        • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 14:00
          ja mialam kiedys goscia z francji i pokazywalam mu zycie nocne w warszawie to myslalam, ze mnie zabije smiechem, jak zobaczył to nasze zycie nocnewink
          • draconessa Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 14:25
            Bo w Warszawie - w porownaniu z Paryzem - zycia nocnego nie ma! To sa namiastki, a nie zycie ( i nie chodzi mi tu o poziom pijanstwa).
        • paszczakowna1 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 14:56
          >Polakom do brytyjczykow dop
          > rawdy daleeeko...

          Daleko, to bym nie powiedziała. Polacy po prostu piją raczej w domach i napruci jak pershingi po ulicach mniej chadzają. Ale fakt, że cała Północ pije, żeby się upić. Czy Polak, czy Szkot, czy Norweg, czy Fin... Południe pije może nawet więcej, ale inaczej. We Włoszech pijanych widywałam tylko Polaków i Rosjan.
          • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 15:22
            a we francji maja powazny problem z pijanymi kierowcami
            to pewnie sami polacy i rosjaniesuspicious
            chcialabym napomknąc niesmialo, ze tam ginie przez pijanych keirowców ok 1000ludzi rocznie, a w pl 300

            w sumie nie ma sie czym chwalic, ale skoro u nas plaga pijanych kierowcó jest koszmarem, to co dopiero we fr?

            pijanie wina w ciazy tez tam jest standartem
    • methinks Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:04
      Alkohol śmalkohol.

      Legalizacji!
    • guderianka Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:19
      szkoda, że w artykule nie podano jaki rodzaj alkoholu jest spożywany w takich ilościach-francuskie wina "sikacze" do obiadu?niemieckie nieskoprocentowe piwa?hiszpańska sangria, którą mozna pić litrami ?Założę się, że w tamtych krajach nie pija sie alkoholu metylowego czy denaturatu..
      • aneta-skarpeta Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 20.04.12, 15:25
        zapominalam, bo u nas kazdy pije denaturatbig_grin
    • iwles Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 17:41

      wina gronowe... a wina siarkowe gdzie ? wink
      • guderianka Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 20:05
        Nie wiem czy to się liczy bo siarkę można znaleźć w winach mołdawskich, bułgarskich itp wink
    • martishia7 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 18:18
      Pytanie - czy dane powzięto z ankiet, czy też ze współczynników sprzedaży? Bo jak to drugie, to powiadam - przemyt i samogon.
    • nanuk24 Re: w nawiązaniu do staej dyskusji- pijaństwo 18.04.12, 19:30
      I znow jestesmy w kolejnej sprawie gorsi od Europy. Jade po gorzalke.
      • papalaya czyżby w białostockiem 18.04.12, 21:53
        wciąż na weselach/imprezach chlano do użygu i łomotano się sztachetami

        Żyd-arendarz rozpija chłopstwo?

        zaiste Polska D, trza zrozumieć psiąmamę, hehe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka