Dodaj do ulubionych

Dylemat mieszkaniowy

22.04.12, 18:53
Jesteśmy z Mężem dwa lata po ślubie. Wynajmujemy dwu pokojowe mieszkanie. Wcześniej przed ślubem wynajmowaliśmy garsonierę. Wtedy mi to zupełnie nie przeszkadzało. Byłam zachwycona faktem, że mieszkamy razem, warunki miały dla mnie znaczenie drugorzędne. Teraz doceniam fakt, że mamy balkon, dwa pokoje, kuchnię, która na okno itp. Aktualnie toczy się sprawa o podział majątku między moimi rodzicami, którzy są po rozwodzie. Mam obiecane od Mamy, że dostanę od niej strych. Całkiem duża powierzchnia, oddzielne wejście itd. I teraz wkracza Teściowa .Proponuje Nam przeprowadzkę do mieszkania po swojej Mamie, czyli Babci Męża. Mieszkanie jest malutkie, to garsoniera. Mielibyśmy płacić tylko za rachunki, czyli około 1000 zł zostawałoby w kieszeni, co miesiąc. Mąż jest zachwycony tym faktem. Uważa, ze to, co zaoszczędzimy wydamy później na remont strychu. Ja już trochę mniej. Po pierwsze staramy się o dziecko, po drugie nie wyobrażam sobie powrotu do ciasnoty. Mąż obiecuje, ze jeśli sprawa o podział majątku będzie się przedłużała a ja będę już w ciąży w późniejszych miesiącach to wyprowadzimy się z garsoniery i poszukamy znowu czegoś większego. Nie mam ochoty na szukanie ponowne mieszkanie. Znalezienie tego zajęło nam sporo czasu i nerwów. Nie wyobrażam sobie tego samego z dużym brzuchem.
A wy kochane co byście zrobiły ? Ja wolę wydać więcej i mieć komfort.
Obserwuj wątek
    • saphire-2 Re: Dylemat mieszkaniowy 22.04.12, 19:01
      Ciesz się, że mama proponuje ci strych a teściowa małe mieszkanie. Kobieto, ile ludzi musi brać kredyt na 30 lat na kawalerkę. Co do tematu - wybrałabym to większe. Czy jedno i drugie ma być waszą własnością czy tylko możecie tam pomieszkać?
      • myszk-a1987 Re: Dylemat mieszkaniowy 22.04.12, 19:05
        Strych po podziale majatku bedzie nasz. W garsonierze mielibysmy pomiesziwać aż do zakonczenie sprawy w sądzie.
        • anyx27 Re: Dylemat mieszkaniowy 22.04.12, 19:08
          Ja w takim wypadku czekałabym w wynajmowanym mieszkaniu na zakończenie sprawy. A tak poza tym, macie ogromne szczęście i tyle w temacie.
      • heca7 Re: Dylemat mieszkaniowy 22.04.12, 19:08
        Biorąc pod uwagę, że w ciąży rózne rzeczy mogą się wydarzyć to kawalerka od teściowej jest niezłym rozwiązaniem. Dodatkowy tysiąc złotych w kieszeni przyda się na gina, lekarstwa, sprzęty dziecięce. A jak starcisz pracę? Pewnie, że wygodniej w 2 pokojach ale ta kawalerka to jakieś bezpieczeństwo daje. Bo pewnie teściowa nie wyrzuci was tak z dnia na dzień? Masz pewność, że w tym dwupokojowym będziecie długo mieszkać? Może się przecież właściciel rozmyslić jak dowie się , że jesteś w ciąży- rodzina jest głośniejsza, dziecko płacze, sąsiedzi się skarżą, wózek na klatce i takie tam absurdalne zarzuty wysunie i co wtedy? tak że rozważyłabym w spokoju pomysł teściowej. A strych to pewnie i tak będzie do wykończenia? Wtedy tym bardziej przyda się dodatkowy tysiąc na remontwink
        • gazeta_mi_placi Re: Dylemat mieszkaniowy 23.04.12, 07:54
          Wózek na klatce to akurat buractwo czystej wody i łamanie przepisów przeciwpożarowych, nie wiem czemu uważasz to za absurdalny powód czepiania się.
          Swoje graty trzyma się u siebie a nie robi wystawkę na wspólnej klatce schodowej.
          • heca7 Re: Dylemat mieszkaniowy 23.04.12, 09:44
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Wózek na klatce to akurat buractwo czystej wody i łamanie przepisów przeciwpoża
            > rowych, nie wiem czemu uważasz to za absurdalny powód czepiania się.
            > Swoje graty trzyma się u siebie a nie robi wystawkę na wspólnej klatce schodowe
            > j.
            Nie chodzi ogólnie o trzymanie wózka tylko, że jak się właściciel dowie, że ona jest w ciąży może nie chcieć im wynajmować. A jako powód wypowiedzenia poda różne z góry założone powody. I choćby autorka się zaklinała, że tak robić nie będzie to on może dajmy na to stwierdzić "a dziecko płakać będzie" byle tylko się ich pozbyć. O to mi chodziło.
            • gazeta_mi_placi Re: Dylemat mieszkaniowy 23.04.12, 11:01
              Rozumiem.
              Z drugiej jednak strony skoro właściciel założył, że wynajmuje dwóm osobom to jednak trzecia osoba (nie w planach, chyba że wynajmujący mówili mu przed podpisaniem umowy, że być może za jakiś czas będzie dziecko) może mu być w niesmak.
              Choć oczywiście równie dobrze może nie robić problemów.
              Ja bym się obawiała nie tyle płaczów (od kiedy to sąsiedzi skarżą się na płaczące niemowlę właścicielowi mieszkania? big_grin ) ile tego, że w razie gdyby najemcy okazali się niesłowni lub powinęłaby im się noga i nie mogli płacić to dużo ciężej pozbyć się rodziny z nieletnim dzieckiem niż pary dorosłych z mieszkania.
    • kosc_ksiezyca Re: Dylemat mieszkaniowy 22.04.12, 19:11
      Myszko, ja bym się wstrzymała jednak do czasu, kiedy na papierze będziesz miała ten strych od mamy. Zarówno z decyzją czy mniejsze czy większe, przeprowadzką i staraniem się o dziecko.

      Powodzenia smile
    • beliska Re: Dylemat mieszkaniowy 22.04.12, 19:18
      Mieszkałam chwilę przed i po slubie w garsonierze i odczucia mam identyczne. Poczatki super, bo razem, ale po jakims czasie zaczęłam się dusić. Mając dziecko nie wyobrażam sobie mieszkania w jednym pokoju, ale nie przezyłam. Teraz sprawa remontu strychu-adaptacja kosztuje, więc jeśli macie kasę i możecie szybko zaczynać, to świetnie. Ale jeśli nie i ten tysiąc zł co miesiąc mozna zbierać do kupki na nią, to warto się zastanowić jednak nad garsonierą czasowo. Brałabym pod uwagę kredyt na adaptację. Szybki remont, spłacam kredyt, mieszkając juz u siebie, nie płacę za wynajem. Generalnie dązyłabym, by jak najszybciej zamieszkać na swoim, nawet kosztem czasowego męczenia się. Pieniądze wydane na wynajem są wyrzucone w błoto. Tak widzę to z perspektywy czasu. Jest jeszcze kwestia jak zniesiesz garsonierę we troje, bo gdyby miało to stac się powodem frustracji/a może jak ktos nerwowy i lubi przestrzeń/, konfiktów, to nie warto. Decyzja musi byc przemyslana, dążenie do wspólnego dobra i wtedy da się radę nawet w garsonierze.
    • hamerykanka Re: Dylemat mieszkaniowy 22.04.12, 19:44
      Ja bym czekala w wynajmowanym na podzial majatku.
      Gdyby potem bylo mozliwe, przeprowadzilabym sie na strych, a garsoniere wynajela komus i te pieniadze pakowala w remont strychu.
      • seniorita_24 Re: Dylemat mieszkaniowy 22.04.12, 23:45
        Wolalabym wynajac garsoniere a mieszkac bardziej komfortowo na wiekszej powierzchni, zwlaszcza z dzieckiem.
        -
        https://www.suwaczki.com/tickers/wnidiei3gggfflj4.png[/url]
    • alabama8 Re: Dylemat mieszkaniowy 23.04.12, 08:20
      A z czyjej kieszeni jest płacony ten tysiąc? Twojej czy Męża?
      • gazeta_mi_placi Re: Dylemat mieszkaniowy 23.04.12, 11:02
        W zdecydowanej większości małżeństw jest wspólnota majątkowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka