To na marginesie watku majtkowego - wlasnie wyjelam pranie. Nastwil owo moj ukochany MZ - wsadzil ciuchy do pralki - ile wlezie, pastylki wladowal, puscil pranie, potem wysuszyl. Pomocna mescina

Wyjelam pranie i mam wyniki - elegancki cyconosz w kolorze ecru, majtki od kompletu, biale sciereczki kuchenne, jasne bluzki - wszystko w kolorze brudno - szarym. Coz, MZ postanowil zaoszczedzic czas, wode i proszek - wladowal do kompletu dzinsy mlodego i mnostwo swych ciuchow w kolorze granatowym, czarnym i czerwonym... a teraz z mina urazonej niewinnosci tlumaczy mi, ze jak sie pierze w niskiej temperaturze, to 'nie ma prawa zafarbowac'... Jaaasne, ze nie...to mi sie tylko wzrok pogorszyl....