triss_merigold6
05.05.12, 08:20
Ponieważ pękła już pewna bariera psychologiczna nakazująca oszczędzanie dzieci forumowiczek i niewykorzystywanie ich zdjęć w ośmieszający sposób, to proponuję bawić się dalej. Skoro część nie widzi w tym nic nagannego i uważa, że ktoś sobie zasłużył to luzik, przyzwolenie jest.
Co najmniej połowa ematek w różnych miejscach w necie ma zdjęcia własne i dzieci, takie zdjęcie z komentarzem to - jak się okazało - idealny materiał na demotywatory. Potem można się bawić w zgadywankę "czyje to potomstwo".
A teraz dopasuj podpis do ewentualnego znalezionego zdjęcia i stwórz demotywator:
Moja mama jest garkotłukiem. Jak więc mam stać się kobietą sukcesu?
Rodzic powinien być wzorem dla dziecka. Moja matka zaliczyła 3 wpadki.
Mój tata jest feministą. To mama rąbie drewno, tynkuje i odśnieża podjazd.
Jak mam bronić swoich granic, skoro moja mama nawet zdjęcia z porodu sprzedała prasie?
Mam tatę Borejko. Mama pracuje na 3 etatach żebyśmy mieli co jeść.
"...tata podbił oko na rocznicę mamusi..." - moja dziewczyna nie rozumie, że to mój wzór szczęścia rodzinnego.
Jak mam być pewny siebie, skoro mój tata woli ryby/piwo/kolegów?
I jak?
Aha, zainteresowane mogą się nie wysilać, zdjęć moich dzieci w necie nie ma i nie było. Nie mam i nie miałam też kont na NK, fb czy innych shitach.