nangaparbat3
04.06.12, 09:22
Oglądalam wczoraj rozmowę Miecugowa z Barbarą Toruńczyk. Torunczyk często milczala, zastanawiala sie nad odpowiedzią, widać bylo skupienie - i myślenie, głeboki namysł. Nawet jesli zapomne o czym mowiła, zawsze bedę pamietać brak pośpiechu, skupienie uwagi, wysilek, by odpowiedzieć zrozumiale dla słuchacza.
Widok namyslajacej się Toruńczyk sprawił mi wielka przyjemność, podobną do tej, jakiej doświadczam w filharmonii w chwilach absolutnej ciszy.
A teraz mam właczony tv i słysze nie nadążającego za własnymi slowami rymanowskiego. No głupia jestem.